Browar Jastrzębie – przesunięty termin debiutu giełdowego – uroki crowdfundingu

Posted by Marek | Posted in akcje | Posted on 13-01-2020 3:23 pm

16

Dostałem ostatnio trochę zapytań co z debiutem Browaru Jastrzębie na giełdzie, gdyż miał się on odbyć na przełomie grudnia/stycznia, a ciągle nic się dzieje, także dorzucę co nieco w tej tematyce, zwłaszcza, że sam pilnie śledzę ten temat jako crowdfundingowy akcjonariusz 🙂

Plany debiutu pokrzyżował czynnik, który można nazwać urokami crowfundingu, czyli wszelakich zbiórek, gdzie dociera się do szerokiego grona osób, które niekoniecznie są zainteresowane dopełnianiem formalności, gdyż kupili akcje np. w ramach lokalnego patriotyzmu, by dorzucić swoje 50zł do budowy browaru 😉

Na apel prezesa, by przesłać numer rachunku maklerskiego, na który mają być zaksięgowane akcje nie odpowiedziała nawet połowa crowdfundingowych akcjonariuszy.

Mamy zatem sytuację patową, gdyż:
– prezes jak i cały zarząd (główni akcjonariusze) zobowiązują się do paroletniego lock-upu, czyli zakazu sprzedaży swoich akcji,
– im mniej mniejszościowych akcjonariuszy złoży deklaracje z nr rachunku, tym mniej będzie akcji w obrocie (mniejszy będzie free float) i może się okazać, że nie będzie od kogo odkupywać akcji,

Brak podania rachunku, oznacza także problem przy wypłacie dywidendy. Warto tutaj przypomnieć, że Piotr Piekarski, prezes i największy akcjonariusz oraz cały zarząd, zdecydowali, że nie będą przyjmować za swoją pracę wynagrodzenia.

Jest to dobry prognostyk, gdyż mamy pewność, że pieniądze z emisji nie zostaną przepalone na pensje zarządu. Im zarząd lepiej będzie działał, tym więcej zarobi browar, a im więcej zarobi, tym więcej trafi do nich w ramach dywidendy.

Dlaczego większość nie dopełniła formalności związanych z debiutem? Otóż powody są często prozaiczne:
– brak rachunku maklerskiego (w wielu bankach co kwestia kilku kliknięć online)
– brak zainteresowania giełdą,
– kupno akcji w tajemnicy przed drugą połówką,
– kupno akcji w ramach prezentu dla osoby, której nie interesuje rola akcjonariusza (tzw. nietrafiony prezent),
– zbyt mała liczna akcji, by chciało się cokolwiek z tym robić (choć na dłuższą metę – np. dziesięcioletni horyzont –  przy regularnych dywidendach będzie się żałowało),

Także trwa impas i pomimo kolejnych apeli ze strony prezesa, liczba wypełnionych formularzy nie rośnie lawinowo, także debiut został odłożony w czasie i akcje Browaru Jastrzębie zobaczymy na giełdzie zapewne dopiero na wiosnę.

Natomiast zakończenie budowy browaru i start produkcji planowane jest na ten rok 🙂 Wtedy braki w zaopatrzeniu powinny szybciej być uzupełniane, gdyż obecnie – nawet w stolicy – ich produkty szybko się rozchodzą, ale w sumie nie ma się co dziwić, gdyż piwo zdobywa nagrody na festiwalach branżowych:

PS Jako, że to pierwszy tegoroczny post, życzę wszystkiego Dobrego w Nowym Roku!

Komentarze 16 komentarzy

Również wszystkiego dobrego w Nowym Roku i wielu, wielu sukcesów. A w przypadku Jastrzębia może trzeba pomyśleć o samodzielnym odkupieniu akcji od tych, nie posiadających rachunku maklerskiego lub jeśli jest to większa kwota znaleźć inwestora, które odkupi te akcje i wydaje się że problem rozwiązany.

Tak też się dzieje. Chętnych na zakup akcji nie brakuje. Ciągle na grupie wewnętrznej akcjonariuszy browaru widzę ogłoszenia, niektóre nawet po cenie dużo wyższej niż w crowdfundingu, ale wielu posiadaczy po prostu „nie ma czasu, by zawracać sobie głowę” – taki urok 😉

Smutek i nostalgia co Ci ludzie wyprawiają. Ale ja wiem jedno piwko zacne, a akcyjki będę dobierał na korektach.

Skoro prezes rezygnuje z pensji i stawia na czerpanie zysków jedynie z dywidendy, to znak, że ma wizję i mocno wierzy w powodzenie biznesu.

Kiedyś jeden znajomy podsumował to tak „Jak ktoś nie ma wizji, to ma pensję i jak nie wyjdzie, to … swoje zarobił.” Mówił to w kontekście funduszy unijnych na start biznesu i „biznesów”, które stworzono tylko po to, by zgarnąć dotację, a potem wygaszono jak minął minimalny czas wymagany przez UE 😉

Cześć,

Również życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku zarówno dla autora bloga jak i odwiedzających.

Możecie mi powiedzieć gdzie można zakupić to piwo?

Pozdrawiam

W Warszawie np. „The Taps”, „Warszawski Łotr”, „Klubokawiarnia KEN 54”, ale nie wiem w jakim czasie od dostawy już tego piwa nie ma, bo wiem, że parę osób pytało i już nie mieli, więc najlepiej tam przedzwonić, by nie jechać w ciemno.

Cześć Marku,

życzę Ci wszystkiego co najlepsze w tym Nowym Roku. Dużo zdrowia, szczęścia, kochającej Rodziny i wielu sukcesów osobistych.

PS. Ja niestety „mocy” piwnego interesu nie czuję ale jeżeli, w przyszłości wystąpi sygnał na akcjach, nabędę kilka sztuk jak niemiec kilka krat browaru w Lidlu 😉

Pozdrawiam
Janek

Marku, przebieram nogami bo obiecałeś terminarz szkoleń po nowym roku a nic nie ma …

Jeszcze potrzebuję paru dni, bo nie wiem do końca gdzie pojedziemy nacieszyć się śniegiem i kiedy wracamy 🙂

Witam Panie Marku,
wszystkiego najlepszego dla wszystkich w Nowym roku. A jak sytuacja na jsw ? czy będzie jakiś wpis?

Wszystkie wytyczne już były w tym wpisie:
https://www.technikaichimoku.pl/2019/11/jsw-wykres-wyglada-coraz-ciekawiej/
. gdzie podałem rybę, że mamy ruch powrotny do linii trendu i jeśli linia nie zostanie przebita, to będzie ruch w górę.

Cyt.:
„z klasycznej analizy technicznej nastąpił książkowy ruch powrotny do przebitej linii trendu. Jak można wyczytać w książkach do analizy technicznej, często przebite opory stają się później wsparciami, co w rozmaity sposób można wykorzystać do swoich strategii Na pewno zaczyna robić się ciekawie i wynik testu linii, tym razem z drugiej strony, powinien dać wskazówki co do dalszego kierunku.”

Linia nie została przebita i obecnie jesteśmy kilkanaście procent wyżej 🙂 Także nic więcej nie mam do dodania.

Wcześniej były też wskazówki dla Absolwentów, by nie przegapili sygnału z Ichimoku 🙂

A może by zacząć nowy rok jakąś fajną sugestią jak Eurocash rok temu? 🙂

No pozostawiłem rybę JSW (wskazany ruch powrotny do linii trendu) oraz drugą rybę związaną z MLSystem:
https://www.technikaichimoku.pl/2019/09/mlsystem-krajowy-innowator-w-dziedzinie-fotowoltaiki/comment-page-1/#comment-134733

Cyt. „Ja w styczniu na IKZE zamierzam w ramach rocznego limitu nowych wpłat zakupić ten papier”

Także ryb już było wystarczająco 🙂

Jest o biznesie piwnym z Jastrzębia a można liczyć na jakiś aktualizujący wpis o biznesie węglowym z tego samego miasta? Czy nie ma się tam nadal czym „podniecać”?

O JSW pisałem już jakiś czas temu, że było miejsce na zakup na podstawie metod książkowych – powrót do linii trendu. Teraz już jesteśmy kilkanaście procent wyżej, więc nawet jak rynek zawróci to na „waciki” powinno zostać.

Problemy ze zbieraniem rachunków maklerskich od drobnych akcjonariuszy są już rozwiązane na zachodzie. Platformy crowdfundingowe trzymają akcje dla drobnicy na zasadzie ‚nominee shares’. Jedynie więksi akcjonariusze otrzymują akcje imienne.

Zostaw komentarz