Tauron – sygnał z Techniki Ichimoku

Posted by Marek | Posted in akcje | Posted on 27-05-2020 10:38 am

22

Tym razem będzie coś z zagrań spekulacyjnych (nie mylić z portfelem długoterminowym, gdzie posiadam np. MLSystem o czym pisałem już parę razy na blogu).

Technika Ichimoku, jeden z filarów mojego warsztatu inwestycyjnego, dała właśnie sygnał kupna na Tauronie. Co prawda do pełnej siły owego sygnału co nieco zabrakło (kto był na szkoleniu, wie o jakich niuansach mowa), ale na plus jest fakt, że linia Tenkan-sen (9 – okresowa), przecięła linię Kijun-sen (26 – okresową), kiedy kurs przebywał w odpowiednim miejscu 🙂

Jako, że płynność owej spółki jest bardzo duża, co nieco tych walorów trafiło na otwarciu i do mojego portfela.

Rynek oceni, a SL przypilnuje.

Tesla – zataczamy koło :)

Posted by Marek | Posted in akcje | Posted on 26-05-2020 8:25 am

5

Od czasu ostatniego wpisu na Tesli minęło już trochę czasu, także warto ponownie rzucić okiem na wykres. Na blogu podałem wcześniej wskazówki ujawniając, gdzie widzę Bear trap, co też później jeszcze potwierdziłem, by nie było żadnych wątpliwości (tu komentarz). Kolejną wskazówką była informacja, że zatoczyliśmy koło, czyli cykl emocji rozpoczyna się od nowa (tu komentarz). Także wszystko porusza się zgodnie z planem 🙂

Dalej na pewno fazę Enthusiasm mamy już za sobą. Zagwozdka pojawia się już dalej. Kto ma wędkę z „Esencji spekulacji”, wie jaki setup zaczyna się tam kreślić, ale jeśli ktoś wędki nie ma, to może spróbować wydedukować coś tutaj 🙂

Co dalej z giełdą? Przeciek z Listy Absolwentów i dobór perspektywicznych walorów.

Posted by Marek | Posted in akcje | Posted on 20-05-2020 8:55 am

30

Na giełdzie ostatnio było nudno, bo jak się ma już zakupione walory, to portfel rośnie i nie trzeba nic robić, także nie było też długo wpisów, bo po prostu nie czułem potrzeby zaglądania na rynek. Do tego jeszcze kwarantanna sprawiła, że domownicy byli 24h/dobę w domu, także w słoneczne dni nie było nic lepszego niż spędzać czas w ogrodzie i jeździć na rowerze po swoim terenie – choć psioczę w zimie na posiadanie długiej, prywatnej drogi, gdy trzeba odśnieżać, to w erze przymusu maseczkowego, nie musiałem się niczym martwić, gdy chciałem pobiegać czy wyskoczyć z dziećmi na rower 🙂

Wracając jednak do meritum, we wpisie (tym) pod koniec kwietnia, gdzie podsumowaliśmy pokrótce rynek, zapowiedziałem jakiś przeciek, także dziś on będzie i przyjrzymy się konkretnie jakie walory były na celowniku.

Na każdym etapie, podzielonym na fazy, lepiej działają konkretne narzędzia i warto wiedzieć, kiedy czego używać.

Na „Esencji spekulacji” podaję co wykorzystuję do wyłapywania końca spadków i jakie muszą być spełnione warunki, by można było oczekiwać dużego ruchu.

Na stosowanie owego „wyłapywacza” był czas podczas „I etapu łowczego”. Zawsze uaktywniam go po silnych i dynamicznych spadkach. Pojawienie się setupów do gry, zwiększyło także od razu ruch na grupie, bo było o czym pisać i liczba postów podskoczyła ponad dwukrotnie. Jak są okazje, to trzeba korzystać 🙂

Poniżej pozostawiam screen (kliknięcie powiększa) z podsumowania I etapu na głównej Liście Absolwentów, który zrobiłem już jakiś czas temu podrzucając go na ListęES (grupa początkująca).

W połowie marca nastąpił istny wysyp sygnałów kupna, a wymienione w screenie Nikkei, PKN, PGNiG, DAX czy KGHM, wypadły perfekcyjnie w okolicach dołka.

KGHM - interwał dzienny

KGHM – interwał dzienny

Jednak gdy jest mnogość sygnałów, zawsze trzeba je jeszcze odpowiednio przebrać (kryteria określania zasięgu) , bo gra się najlepsze kąski na najbardziej preferowanych warunkach, a nie „wszystko co się rusza”.

Niestety po mailach widziałem też sporadyczne przypadki braku cierpliwości i łapanie dołka szybciej – zamiast czekać cierpliwie na sygnał (przez co zamiast 40-50% zysku, było o połowę mniej), a nawet jeden był przypadek rezygnacji z gry, gdyż setup „nie pasował do teorii książkowej” i choć wiele razy podkreślam na szkoleniu, że pokazuję jak ja wykorzystuję dane metody, a nie jak jest napisane w teoriach książkowych, gdyż liczy się praktyka, to czasem potrzeba czasu na eliminację starych nawyków, ale jak to mówią nie od razu Rzym zbudowano, a krachów będzie jeszcze pod dostatkiem, także nie poddawać się, szlifować wędkę i następnym razem będzie lepiej! Głowa do góry!

Etap I został już u nas zamknięty (skoro nie ma dołków, to bez sensu szukać czegoś do gry setupem wyłapującym dołki) i nadszedł etap II, czyli używanie innych narzędzi, które są bardziej odpowiednie w danym momencie.

Także od połowy marca był czas na zakupy, ale nic nie może trwać wiecznie. Osobiście nie mam już w portfelu np. PGNiG i środki wykorzystam do polowania na walory o większej perspektywie (chodzi o obstawienie najlepszego rumaka w danej gonitwie).

No i teraz najważniejsze pytanie, co dalej z giełdą? W mediach jedni twierdzą, że będzie już wielka hossa, inni, że czeka nas druga fala spadków. Zanim podam sektor, na który się przymierzam, najpierw pokrótce omówimy parę kwestii.

Co przeszkadza mi w pełnym optymizmie?

Przeszkadza mi niepewność czy nasz kraj podoła finansowo po spustoszeniach związanych z „blokadą gospodarczą”. Wystarczy sytuacja, że w budżecie (wobec braku wpływów od upadających biznesów) zacznie brakować na pensje dla budżetówki. Ile miesięcy opóźnienia w pensji są w stanie wytrzymać pracownicy niezbędnych sektorów dla bezpieczeństwa (Policja, Straż Pożarna) zanim się zwolnią, by szukać innej pracy dla wyżywienia rodziny? W trakcie suszy, jeden „typowy janusz” robiący grilla na wysuszonej działce, może puścić z dymem pół miasta, gdy nie będzie strażaków. Nawet nie chcę myśleć jak się zwiększy aktywność szabrowników i zwykłych bandytów, kiedy nie będzie miał ich kto łapać. U mnie w okolicy myśliwych pod dostatkiem, więc paru drabów na pewno się ustrzeli w trakcie wejścia na teren, ale… niepewność zawsze pozostaje i dopiero za kilka miesięcy okaże się jak wygląda krajobraz po burzy.

Przeszkadza mi także sytuacja międzynarodowa i napięcie wokół Chin, komunistycznego kraju, gdzie „zamordyzm” i wykorzystywane do tego nowoczesne technologie, sprawiają, że to świat iście Orwellowski.

Nawet jak jesteś księgarzem i przez przypadek z niewiedzy wystawisz w księgarni książkę człowieka, który ileś lat po jej napisaniu, obraził władze, to idziesz do więzienia (źródło). Jak jesteś studentem za granicą i wrzucisz prześmiewczy mem o wodzu, jak tylko wrócisz do kraju, zostajesz wypałowany i idziesz siedzieć (źródło). Wobec swoich się nie wahają, a wobec innych (uznawanych za wrogów) też nie mają skrupułów. Walczą innymi metodami, „wygrywaj bez oddania wystrzału” np. eksportują ryż z miękkiego plastyku udając, że jest prawdziwy (źródło), czy toksyczne zabawki (źródło), a potem nowotwory dziesiątkują kraje Zachodu, a zatrute mózgi nie są w stanie myśleć.

No i co z tymi Chinami? Ano to, że Trump, najsilniejszy lider ostatnich dekad pod kątem efektywności (wynegocjował nowe, bardziej korzystne umowy handlowe z Meksykiem i Kanadą, gdzie twarda postawa Trumpa, zmiękczyła sąsiadów, choć początkowo upierali się, że na ustępstwa nie pójdą), rozważa „anulację” długu jaki mają u Chin. Jak zapewne każdy wie, Chiny są największym zagranicznym wierzycielem Amerykanów, którzy są u nich zadłużeni po uszy. Jeśli USA odmówi spłat obligacji np. traktując je jako reparacje wojenne za COVID-19, to Chińczycy skonfiskują w odwecie cały majątek firm amerykańskich na ich terenie. A skoro sporo firm ma fabryki tylko w Chinach, będzie to dla nich koniec.

Ciekawe czasy nastały.

No i na koniec, ujawnię sektor na jaki się przymierzam. Jest to oczywiście sektor bankowy, który po dużej przecenie, ma pewien potencjał, ale silnych sygnałów kupna jeszcze nie ma. Będę zatem czekał. Czasem oczekiwanie daje o wiele lepsze ceny. Ichimoku (na moment pisania tego wpisu, jest jeszcze prospadkowe).

PS Książka zbliża się ku końcowi, także za jakiś czas podrzucę kolejny fragment 🙂

Tesla – wzorcowy wykres emocji

Posted by Marek | Posted in akcje | Posted on 19-03-2020 4:31 pm

27

Od wpisu z 4 lutego minęło już trochę czasu, także czas odświeżyć wykres 🙂

Jak widać ostrzeżenie przed pochopnym graniem shortów okazało się trafne, gdyż później kurs dotarł prawie do tysiąca dolarów, także niejeden „guru” internetowy wyczyścił na Tesli depozyt, zanim nadeszły właściwe spadki.

Jaką mamy obecnie fazę i kiedy powrócą wzrosty?

Podpowiem, że kluczowa będzie poprawna identyfikacja miejsca oznaczonego jako „Bear trap” 🙂 Widzicie je gdzieś na wykresie?

Byki czy niedźwiedzie?

Posted by Marek | Posted in akcje | Posted on 13-03-2020 2:01 pm

31

Trwa wojna totalna pomiędzy bykami a niedźwiedziami. Kto ostatecznie wygra walkę?

Wczoraj przesłałem przed południem na ListęES kompleksowe wytyczne (wraz z wyszczególnieniem setupu, który zamierzam użyć do wyłapania startujących ruchów) – kto z Absolwentów jeszcze nie wysłał do Kasi zgłoszenia na nowy nabór, niech pamięta, że kończy się on jutro – natomiast jestem ciekaw jakie panują wśród Czytelników nastroje 🙂

Jesteście byczo czy niedźwiedzio nastawieni do rynku? Kto Waszym zdaniem zwycięży?

Braster – rzut okiem na wykres z perspektywy czasu

Posted by Marek | Posted in akcje | Posted on 21-02-2020 8:59 am

14

Na giełdzie prócz tego, by wiedzieć w jakie walory warto wchodzić, również ważne – być może w wielu przypadkach nawet najważniejsze – jest wiedzieć czego nie dotykać, by się nie sparzyć (co może potem hamować przed wchodzeniem w dobre walory, które dają silne sygnały). Wszakże to kapitał jest niezbędnym narzędziem pracy każdego inwestora, więc na pierwszym miejscu zawsze należy go chronić.

Gdy w październiku 2019 kurs Brastera eksplodował o 40%, studziłem emocje, by nikt nie wpadł w euforię medialną, gdyż technicznie wszystkie ważne elementy wskazywały jednoznacznie na spadki. Brak silnego sygnału kupna, oznaczał, że ów 40% wzrost był typową pułapką psychologiczną, bazującą na szumie medialnym, w którą wpadło wiele osób – co też było widać po rekordowym wolumenie. Stąd też zrobiłem wpis przestrzegający przed hurraoptymizmem, gdyż na horyzoncie widać było tylko spadki.

Zerknijmy zatem na wykres, by sprawdzić czy podpowiedź była zasadna.

Jak widać od dnia publikacji wpisu, kurs już nigdy nie był wyżej i obecnie spadł do okolic 36 groszy.

Tesla – „Trend is your friend”

Posted by Marek | Posted in akcje | Posted on 04-02-2020 3:06 pm

22

Ostatnio dostaję wzmożoną liczbę zapytań odnośnie Tesli, także maile od tych Czytelników, którzy grają tutaj regularnie shorty na swojej platformie CFD bo np. jakiś ich „guru” shorcił i potem pytają się „co dalej?” bo depozyt „gwałtownie się kurczy”, a nierzadko i cały rachunek zostaje wyzerowany, jeśli użyło się nieodpowiednio dźwigni finansowej, a kurs bezlitośnie prze w odmiennym do nich kierunku.

Tak na prawdę to nie wiem nawet co mam na owe maile odpisać, bo nie dość, że sam na rynku amerykańskich nie gram (nawet poprzez CFD), choć już od dawna się do tego przymierzam i pewnie gdy znajdę odpowiedniego dla siebie brokera przeskoczę na rynki zagraniczne, to do tego nie widzę tutaj żadnych silnych sygnałów sprzedaży, dających podstawę, by grać shorty, a poza tym wiem, że niektórzy moi Uczniowie, którzy na rynku amerykańskim operują, mają tutaj od wielu miesięcy longi, więc życzę im jak najlepiej. A w longi można było wejść na kilka sposobów i kto się spóźnił, miał jeszcze okazję na wejście w październiku (materiał z ES). Ale to już było.

Natomiast przy graniu shortów (bez względu na to jaki guru będzie się tym chwalił) pamiętajcie jedną prostą zasadę: „Trend is your friend„. Bez względu na to, jak wielką bańką może ów walor nam się wydawać, trend zawsze wygrywa – stąd też cenna jest umiejętność wyłapywania jego odwrócenia.

A jeśli już o bańkach mowa, jaką fazę obstawiacie na Tesli? 🙂

ML System – aktualizacja wykresu i co nieco o podrzuconej rybie

Posted by Marek | Posted in akcje | Posted on 03-02-2020 3:30 pm

27

Jak zapewne stali czytelnicy pamiętają, owej spółce przyglądaliśmy się już w końcówce września, gdyż wraz z ogromnym rządowym programem dotacji do czystej energii (w ramach dywersyfikacji źródeł energii i walki ze smogiem), cała branża OZE nabierała rozpędu. Napływ pieniędzy na rynek zwiększył marże, bo ceny mocno poszły w górę. Kiedy przed laty sam zdecydowałem się pokryć dach ogniwami fotowoltaicznymi, by uzyskać samowystarczalność energetyczną, zapłaciłem za wszystko mniej więcej o połowę taniej, ale oczywiście mam świadomość, że pensje poszły w górę, więc instalatorzy za robociznę muszą też brać więcej.

Wracając jednak do tematu, w połowie grudnia w ramach małego bonusu świątecznego ujawniłem publicznie na blogu, że zamierzam zakupić ML System w ramach portfela długoterminowego (ów moment oznaczyłem na wykresie).

MLS - interwał dzienny

MLS – interwał dzienny

Czym jest dla mnie portfel długoterminowy? To miejsce doboru raczkujących walorów z przeznaczeniem na emeryturę, czyli zakładam Read the rest of this entry »

Browar Jastrzębie – przesunięty termin debiutu giełdowego – uroki crowdfundingu

Posted by Marek | Posted in akcje | Posted on 13-01-2020 3:23 pm

16

Dostałem ostatnio trochę zapytań co z debiutem Browaru Jastrzębie na giełdzie, gdyż miał się on odbyć na przełomie grudnia/stycznia, a ciągle nic się dzieje, także dorzucę co nieco w tej tematyce, zwłaszcza, że sam pilnie śledzę ten temat jako crowdfundingowy akcjonariusz 🙂

Plany debiutu pokrzyżował czynnik, który można nazwać urokami crowfundingu, czyli wszelakich zbiórek, gdzie dociera się do szerokiego grona osób, które niekoniecznie są zainteresowane dopełnianiem formalności, gdyż kupili akcje np. w ramach lokalnego patriotyzmu, by dorzucić swoje 50zł do budowy browaru 😉

Na apel prezesa, by przesłać numer rachunku maklerskiego, na który mają być zaksięgowane akcje nie odpowiedziała nawet połowa crowdfundingowych akcjonariuszy.

Mamy zatem sytuację patową, gdyż:
– prezes jak i cały zarząd (główni akcjonariusze) zobowiązują się do paroletniego lock-upu, czyli zakazu sprzedaży swoich akcji,
– im mniej mniejszościowych akcjonariuszy złoży deklaracje z nr rachunku, tym mniej będzie akcji w obrocie (mniejszy będzie free float) i może się okazać, że nie będzie od kogo odkupywać akcji,

Brak podania rachunku, oznacza także problem przy wypłacie dywidendy. Warto tutaj przypomnieć, że Piotr Piekarski, prezes i największy akcjonariusz oraz cały zarząd, zdecydowali, że nie będą przyjmować za swoją pracę wynagrodzenia.

Jest to dobry prognostyk, gdyż mamy pewność, że pieniądze z emisji nie zostaną przepalone na pensje zarządu. Im zarząd lepiej będzie działał, tym więcej zarobi browar, a im więcej zarobi, tym więcej trafi do nich w ramach dywidendy.

Dlaczego większość nie dopełniła formalności związanych z debiutem? Otóż powody są często prozaiczne:
– brak rachunku maklerskiego (w wielu bankach co kwestia kilku kliknięć online)
– brak zainteresowania giełdą,
– kupno akcji w tajemnicy przed drugą połówką,
– kupno akcji w ramach prezentu dla osoby, której nie interesuje rola akcjonariusza (tzw. nietrafiony prezent),
– zbyt mała liczna akcji, by chciało się cokolwiek z tym robić (choć na dłuższą metę – np. dziesięcioletni horyzont –  przy regularnych dywidendach będzie się żałowało),

Także trwa impas i pomimo kolejnych apeli ze strony prezesa, liczba wypełnionych formularzy nie rośnie lawinowo, także debiut został odłożony w czasie i akcje Browaru Jastrzębie zobaczymy na giełdzie zapewne dopiero na wiosnę.

Natomiast zakończenie budowy browaru i start produkcji planowane jest na ten rok 🙂 Wtedy braki w zaopatrzeniu powinny szybciej być uzupełniane, gdyż obecnie – nawet w stolicy – ich produkty szybko się rozchodzą, ale w sumie nie ma się co dziwić, gdyż piwo zdobywa nagrody na festiwalach branżowych:

PS Jako, że to pierwszy tegoroczny post, życzę wszystkiego Dobrego w Nowym Roku!

Tauron – epilog dla wskazówki o sprzedaży

Posted by Marek | Posted in akcje | Posted on 16-12-2019 3:36 pm

9

Ponad miesiąc temu pozostawiłem na blogu notkę dla Absolwentów, dając też przy okazji swego rodzaju rybę dla wszystkich posiadaczy Tauronu, że kto z katowickiego szkolenia (gdzie w ostatni weekend przełomu sierpień/wrzesień ujawniłem w ramach bonusu dla Uczniów walor, który kupuję) jakimś cudem jeszcze nie sprzedał tych papierów, powinien jak najszybciej dokładnie przejrzeć materiały, bo zakupionych na początku września akcji nie powinno już być w portfelu.

Zerknijmy zatem na wykres i oceńmy zasadność ówczesnego wpisu, przypominającego o konieczności sprzedaży (co oczywiście nie zawsze jest proste wśród początkujących Adeptów, gdyż często stare nawyki – np. strategia „kup i trzymaj” – sabotują przejcie z przypadkowego miotania się na giełdzie na podejście metodologiczne).

Na giełdzie prócz tego kiedy kupić, tak samo ważna jest wiedza kiedy sprzedać np. po to, by odkupić ten sam walor o wiele taniej (o ile powstanie sygnał kupna).

Braster – spadki zgodne ze wskazaniami

Posted by Marek | Posted in akcje | Posted on 05-12-2019 4:52 pm

19

W ostatnim wpisie dotyczących Brastera, kiedy to jego kurs wzrósł aż o 40%, studziłem nastroje, pisząc, że choć wyniki badań wypadły obiecująco, to na wykresie nie ma żadnych silnych sygnałów kupna.

Co więcej, Ichimoku od wielu miesięcy daje sygnały prospadkowe, które się perfekcyjnie realizują, a kurs podąża w coraz to niższe rejony.

Choć produkt Brastera wart jest uwagi (by nie powiedzieć, że jest obowiązkowy dla każdej kobiety, która znajduje się w grupie ryzyka), to zadłużenie firmy i brak mocnej ofensywy marketingowej nie wróżą nic dobrego. Jedynie skokowy wzrost sprzedaży (w tym na rynkach zagranicznych) może przechylić szalę na stronę byków. Póki co, zgodnie ze wskazaniami Techniki Ichimoku, niedźwiedzie mają pierwszeństwo.

Na giełdzie czasem najcenniejsza jest wiedza, kiedy należy stać z boku, gdyż nie ma niż gorszego niż „wypstrykanie” kapitału na bezsensownych zagraniach „na pałę” 🙂

Co dalej z JSW i dlaczego Arcellor Mittal wygasza piec w krakowskiej hucie?

Posted by Marek | Posted in akcje, ciekawostki | Posted on 19-11-2019 10:38 am

27

Jakiś czas temu media obiegła informacja, że jeden z czołowych klientów JSW (wśród odbiorców węgla koksowego), planuje 23 listopada wygasić piec i stalownię w swojej hucie w Krakowie. Przestój według oficjalnych komunikatów trwać ma „miesiące bądź kwartały”.

Jest to zła informacja dla JSW, gdyż nie ulega wątpliwości, że wobec tańszych kosztów wydobycia np. w australijskich kopalniach, zwojowanie zagranicznych rynków wydaje się bardzo mało prawdopodobne, choć przy światłym i prężnie działających zarządzie jest to możliwe, ale czy z takim zarządem mamy do czynienia okaże się w przeciągu roku – brak nowych kontrahentów, brak ekspansji zagranicznej i brak redukcji kosztów wydobycia będzie oznaczał tylko jedno.

Bardzo ciekawy jest także sam wątek działań jakie podejmuje Arcellor Mittal. Wydaje mi się, że ich spece od marketingu i kreowania wizerunku zasługują na podwyżkę. W prosty sposób znaleźli logicznie argumenty do ewakuacji (drożejący prąd, haracz za emisje CO2, sytuacja rynkowa), z którymi nie trudno się nie zgodzić.

Jednak gdy się spojrzy na niuanse „pomiędzy wierszami”, to ucieczka jest czymś oczywistym. O jakie niuanse chodzi? Choćby o dziennikarskie śledztwo, które wykazało miliony ton niebezpiecznych odpadów, których oficjalnie „nie ma”:

https://gazetakrakowska.pl/bomba-ekologiczna-tyka-w-krakowie-wspolne-sledztwo-krakowskiej-i-rmf-maxxx/ar/13369240

Jak można przeczytać w powyższym artykule, urzędnicy twierdzą tak:

„Miejsce to zakwalifikowane jest jako składowisko z odpadami innymi niż niebezpieczne.
– Tak, otrzymujemy roczne raporty od kombinatu. Składowisko odpadów i szlamu zawiera tlenki żelaza, tlenki wapnia, krzem, związki magnezu i glinu – odpowiada Ryszard Listwan, zastępca Małopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska.
– A czy występują tam metale ciężkie ? – dopytujemy.
– Nie ma tam metali ciężkich. Dlatego odpady te zakwalifikowane są jako inne niż niebezpieczne – odpowiada Listwan.”

natomiast naukowcy mają odmienne zdanie:

O wykonanie niezależnych badań zwróciliśmy się więc do naukowców z Wydziału Chemii Uniwersytetu Jagiellońskiego.
– Próbki, które dostarczyliście państwo do nas, wykazały w dwóch przypadkach ogromnie wysoki poziom stężenia ołowiu. Norma w wodzie pitnej dla przykładu to 10 mg/l. W tych dwóch próbkach ten poziom przekraczał 4000 mg/l, czyli 400-krotnie przekraczał normę, którą określa rozporządzenie ministra zdrowia z dnia 7 grudnia 2017 r – mówi dr Karol Dudek-Różycki z Wydziału Chemii UJ.
To znaczy, że potwierdzacie, iż w próbkach były obecne metale ciężkie? – jeszcze raz chcemy się upewnić. I znów słyszymy: – Tak, w próbkach znajdowały się metale ciężkie.

Kolejne badania rozwiały wszelkie złudzenia:

Wysokie zawartości metali ciężkich – ołowiu, cynku, kadmu i rtęci – znajdują się w odpadach na składowisku przy ul. Dymarek w krakowskim Pleszowie. Tak wynika z badań, które na zlecenie dziennikarzy RMF MAXXX i „Gazety Krakowskiej” przeprowadzili naukowcy z Akademii Górniczo-Hutniczej i Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Źródło: https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-metale-ciezkie-na-skladowisku-z-odpadami-z-huty-znajduje-sie,nId,2611597

Natomiast stanowisko huty:

„Osadniki nie zawierają odpadów niebezpiecznych, czyli w myśl przepisów ustawy od odpadach nie zawierają substancji szkodliwych dla człowieka i środowiska. Na osadnikach składujemy odpady, które powstają w procesach produkcyjnych i są to odpady takie jak np. pyły z instalacji odpylania, które przechwytujemy, czy osady z oczyszczalni końcowych ścieków – tłumaczy Marzena Rogozik z ArcelorMittal Poland.” Źródło: j.w.

Jak widać sprawa ma drugie dno. Oczywiście przepychanki z naukowcami jakiś czas mogą trwać. Historia pokazuje, że w wielu krajach (głównie bananowych) takie sprawy łatwo zamiatało się pod dywan łapówkami, ale oby u nas tak się nie skończyło. Oczywiście sama świadomość tego, że od dekad władze miasta nie „skumały” co się tam dzieje, jest bardzo niepokojąca, ale to zapewne tylko zbieg okoliczności.

Także w sytuacji, kiedy wisi potencjalna groźba wypłaty dużych odszkodowań i rekultywacji terenu, której koszt może iść nawet w miliardy złotych, zarząd każdej korporacji nastawionej na zysk zawczasu musi szukać wyjścia z zaistniałej sytuacji. Batalie sądowe (o ile do nich dojdzie) mogą również trwać latami, a w tym czasie można „dać nogę” z danego kraju i zostawić mieszkańców z toksycznymi odpadami. Obym się jednak mylił.

Wracając jeszcze do JSW, w kontekście analizy technicznej, sytuacja pozostaje bez zmian i wszystko z poprzedniego wpisu pozostaje bez zmian:

Tauron – krótka notka dla Absolwentów

Posted by Marek | Posted in akcje | Posted on 13-11-2019 1:06 pm

8

Na Katowickim szkoleniu (ostatnia sobota sierpnia i pierwsza niedziela września) ujawniłem Uczniom jeden z walorów, który zamierzałem zakupić – akurat dał sygnał, więc skoro w coś wchodzę, to nie było problemu, by podzielić się tym wejściem, zwłaszcza, że wyglądało obiecująco.

Czasem, choć bardzo rzadko, zdarza się Uczeń gnuśny, leniwy, zarozumiały, z wydumanym ego, który nie chce się przykładać solidnie do poznanego materiału, więc taka ryba, jeśli akurat się pojawia, jest najlepszą motywacją do rzetelnej i sumiennej pracy (wybiórcze stosowanie się do zasad jest jak wybiórcze stosowanie się do sygnalizacji świetlnej przed niestrzeżonym przejazdem kolejowym).

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie obraz-2.png

Po ostatnich mailach zauważyłem jednak, że parę osób jeszcze ma problem z wyznaczaniem zasięgu, gdzie należy sprzedać (np. po to, by później odkupić taniej jeśli będzie sygnał), także kto z katowickiego szkolenia ma jeszcze Tauron, niech dokładnie przejrzy materiały. Coś należy pomnożyć, potem podzielić i dodać, także nie powinno być z tym problemu, ale jeśli ktoś miał z tym problem, to niech śmiało prześle mi maila ze swoimi wyliczeniami i oznaczeniem zasięgu na wykresie. Sprawdzimy co kuleje i dokonamy korekcji, by już nie było z tym zagadnieniem więcej problemów 🙂

JSW – wykres wygląda coraz ciekawiej

Posted by Marek | Posted in akcje | Posted on 08-11-2019 10:55 am

3

Dziś kolejne agencje informują o opuszczeniu przez JSW indeksu MSCI Poland, także część dużych graczy, mających za benchmark owy indeks, będzie musiała zredukować alokację w ten papier, co też spowodowało od rana atak niedźwiedzi.

Ichimoku co prawda dalej jest niedźwiedzio, ale z klasycznej analizy technicznej nastąpił książkowy ruch powrotny do przebitej linii trendu. Jak można wyczytać w książkach do analizy technicznej, często przebite opory stają się później wsparciami, co w rozmaity sposób można wykorzystać do swoich strategii 🙂 Na pewno zaczyna robić się ciekawie i wynik testu linii, tym razem z drugiej strony, powinien dać wskazówki co do dalszego kierunku.

JSW – skala D1

Ja osobiście tego grać nie zamierzam, ale jak ktoś lubi eksperymenty na metodach książkowych, to ma teraz ku temu okazję (oczywiście ze stosunkowo małym stopem).