CIG vs CDR – podobieństwa i różnice na wykresach po burzliwych premierach

Autor: Marek | Posted in akcje | Opublikowano 25-01-2021 8:11 pm

0

W ramach ciekawostki i inspiracji do własnych analiz podrzucam sytuację na wykresie CIG po tym jak zanotowali „falstart” swojej gry:

a teraz zerknijmy na obecny wykres CDR. 🙂

Skala kwot wydanych na promocję jest tutaj oczywiście miażdżąca – CIG wydał „skromny napiwek” w porównaniu do tego co zdziałał CDR, ale zakładając, że rozkład normalny Gaussa obydwu grup docelowych jest podobny, a emocje są niezmienne na giełdzie, może być ciekawie. 🙂

Jak obstawiacie, grudniowa luka na CDR zostanie domknięta? Na CIG na domknięcie luki trzeba było trochę poczekać. Czy tu nastąpi to szybciej? 🙂

Akcja „Podaruj Uśmiech” – świat literacki dla szpitali, hospicjów i potrzebujących.

Autor: Marek | Posted in ciekawostki | Opublikowano 16-01-2021 11:04 am

11

Miniony rok, choć z wiadomych względów nie był taki, jak byśmy sobie tego życzyli, już odszedł, także czas podsumować to co się udało. 🙂 Dla mnie był to rok stawiania pierwszych kroków w świecie literackim (zrobię o tym później osobny wpis, uchylając rąbka tajemnicy czy na takim hobby jak pisanie można uzbierać na waciki) i poznałem dzięki temu ogrom ludzi, pełnych pozytywnej energii.

Znając też trudną sytuację w szpitalach, padł pomysł, by przynieść małym pacjentom uśmiech, gdyż wobec restrykcji dotyczących odwiedzin, mieli ciężki okres.

Po kontakcie z Eweliną Kwiatkowską-Tabaczyńską, która jest promotorką czytelnictwa z Łodzi (i ambasadorką jednego z wydawnictw), po szybkiej wymianie wiadomości zapadła decyzja, że działamy, ale akcję powiększamy też o dorosłych pacjentów, gdyż oni również mają ciężko, a czytanie książek zbija stres (nerwowi pacjenci to ostatnia rzecz o jakiej marzą lekarze), więc przystąpiliśmy do boju.

Szybko drużyna się rozrosła, dołączyła Anna Stryjewska, pisarka z Łodzi oraz Magdalena Fraszczak, recenzentka i blogerka. Czas mijał, a odzew na akcję wzrastał. Książki deklarowali pisarze i wydawnictwa. Kolejne kartony z książkami docierały do Łodzi, ale najbardziej serce rosło, gdy następował moment obdarowywania. Najpierw książki otrzymał Szpital Jonschera.

Książki otrzymał także preadopcyjny ośrodek Tuli Luli w Łodzi oraz podopieczni Fundacji Gajusz.

Później, by zwiększyć skalę, został nawiązany kontakt z Miastem, dzięki czemu nie trzeba było przebijać się przez biurokrację w każdym ze szpitali, tylko Miasto Łódź, mając przetarte szlaki, pomogło w dystrybucji. Książki trafiły do kolejnych łódzkich szpitali.

To, że przyjemniej jest dawać niż dostawać, słyszał pewnie każdy, ale jak się obdarowuje dzieci i potem docierają sygnały o ich radości, to jest to rzecz bezcenna, nie do opisania. Jest to wielki sukces całej drużyny, a wielki odzew ze strony wydawnictw i pisarzy, bardzo miło nas zaskoczył.

Miałem też maile np. od Tomka, który również we własnym zakresie postanowił zadziałać, co bardzo mnie ucieszyło. Kropla drąży skałę jak to mówią. 🙂

PS Jeśli już mowa o akcjach charytatywnych, regularnie wspieram różne inicjatywy, gdzie do zgarnięcia są moje książki z autografem. Aktualnie podrzuciłem co nieco do sztabu WOŚP, a będzie też wsparcie dla Caritas. 🙂 Powieść „Wiele do stracenia” w twardej oprawie i z autografem jest na aukcji po cenie dumpingowej (na moment pisania wpisu widzę 20zł): https://allegro.pl/oferta/wosp-jastrzebie-zdroj-ksiazka-m-marcinowski-10035737067
„Kosmoliski” też są:
https://allegro.pl/oferta/wosp-jastrzebie-zdroj-ksiazka-m-marcinowski-10035788502
https://allegro.pl/oferta/wosp-jastrzebie-zdroj-ksiazka-m-marcinowski-10035824558

Co czeka nas w 2021? Będzie to rok klęski czy odbudowy? Interdyscyplinarny rzut okiem na wyzwania stojące przed ludźmi i gospodarką światową.

Autor: Marek | Posted in ciekawostki, Edukacja finansowa | Opublikowano 13-01-2021 7:50 pm

80

Rok 2020 przeszedł już do historii, a był to rok niewątpliwie pełny turbulencji. Ten rok natomiast jest rokiem pełnym wyzwań i nadziei. Nadziei na rychłe zniesienie ograniczeń.

Teraz niby mamy ferie, ale narty trzeba odpuścić, gdyż Austria ma zamknięte hotele i restauracje do 24.01, Francja zamknęła wyciągi i restauracje to końca stycznia, bliżej nas, na Słowacji, również zamknięte są stoki i hotele. U nas z kolei – chyba, że to ja mam pecha – często trafiam na takie zjawisko 🙁 Więc tegoroczne ferie są jakie są i wszyscy żyjemy nadzieją, że będzie lepiej.

A wielka nadzieja sprawia, że wszystko w temacie szczepień galopuje. Kiedyś b. Premier powiedziała coś takiego (3 minuta, 40 sekunda), ale żyjąc nadzieją na „lepsze jutro”… uruchamia się pośpiech i przymyka oko na niefortunne pytania typu „czy ozdrowieńcy z wiosennej fali mają dalej przeciwciała, czyli przechorowanie daje odporność” itd.

Wzorowi obywatele z klasy średniej chcą już końca pandemii, bo po prostu prócz problemów ekonomicznych, zaczynają się pojawiać problemy emocjonalne, bo ludzie są gatunkiem stadnym i potrzebują kontaktu na żywo z innymi, a puby, kawiarnie, restauracje, kina są zamknięte.

Przedsiębiorcy mają już dość pandemii, bo ciągłe lockdowny jakie wprowadzają nawet najbogatsze kraje Europy (np. p. Merkel szacuje, że lockdown potrwa aż do Wielkanocy, a w Niemczech jest wprowadzony zakaz opuszczania domu bez ważnego powodu i zamknięte są nawet zakłady fryzjerskie), mieszają w wielu biznesach.

Politycy z kolei chcą najszybszego końca pandemii, gdyż elektorat – ze względu na wyczerpanie pandemią ma już dość ograniczeń i chciałby żyć jak dawniej – zaczyna się robić nerwowy.

Dlatego ten rok, będzie rokiem szczepień i na jesieni się okaże dopiero czy one coś dały. Oczywiście miejmy nadzieję, że to bezpieczne, doskonale przebadane i skuteczne specyfiki, a wydarzenia ze Szwecji, Portugalii, Szwajcarii czy USA, to zwykłe zbiegi okoliczności – nie mnie to oceniać, pozostawiam to ekspertom w swoich dziedzinach.

Ekonomicznych skutków pandemii nie sposób dokładnie oszacować. Na pewno w skali światowej wiele firm powiązanych ściśle z turystyką zniknie z powierzchni ziemi. Wielu osobom świat się wali na głowę. Ktoś mający jeszcze rok temu dobrą pracę i kredyt, z dnia na dzień może zostać bankrutem.

Z drugiej strony mamy powtórkę tego co miało miejsce po upadku PRL’u. Wiele firm bankrutowało, ale też wiele zostało przejętych za bezcen i stanowiło zaczątek wielkich fortun tworzonych błyskawicznie w czasie transformacji ustrojowej.

Bez dwóch zdań wielkim wygranym pandemii są Chiny, a po tym jak od długiego czasu blokowali ekspertów WHO chcących zbadać początki pandemii, nikt chyba już nie ma złudzeń, że to „szczęśliwy zbieg okoliczności”, który powalił na kolana ich głównych konkurentów do globalnej hegemonii. Chiny szybko zdławiły u siebie pandemię, gdyż mają zdyscyplinowany naród. Zdyscyplinowany siłowo, jak wiemy za udostępnianie memów o prezydencie idzie się tam do więzienia (skazany na więzienie 20-latek). Aż strach pomyśleć co spotkałoby redakcję pewnej gazety i dziennikarzy pewnej stacji, gdyby władał nami Xi Jinping…

Jeśli szczepionka się sprawdzi, euforia w sojuszu z tanim pieniądzem, da kolejną nadzieję. Jeśli szczepionka okaże się bezużyteczna i zaszczepieni na jesiennej fali dalej będą chorować i umierać, to nadzieja może zamienić się depresję. Co będzie? Sprawdzimy w listopadzie, teraz pozostaje mieć nadzieję, że będzie dobrze.

Pandemia na pewno wpływa na rynek nieruchomości. Studenci nie potrzebują tylu kwater, a niektóre biurowce świecą pustkami. Na pewno w wielu miejscach na świecie spadną mocno ceny powierzchni biurowych, a wiele budynków – zwłaszcza mocno zakredytowanych – pójdzie pod młotek.

Pojawił się też kolejny problem. U nas NBP, wzorem innych krajów, mocno zaszalał w drukowaniu. Zatem kiedyś nadejdzie inflacja – zarówno lokalna, ale też taka w skali ogólnoświatowej, chyba, że schowa się ją w jakiś zbiornik, a potem ten zbiornik nakryje deklem i zaspawa. Ciekawym zbiornikiem, gdzie można wyeksportować inflację, wydają się kryptowaluty, których kapitalizacja przekroczyła już bilion dolarów. Nadmiar gotówki – u tych, którym się przelewa – szerokim strumieniem płynie w kierunku kryptowalut, a nie na zakup krajowych towarów i usług, więc w obiegu jest mniej wolnych środków. Po jakimś czasie, kiedy banki centralne uznają, że eksport zakończony, wystarczy zablokować rewers do systemu, czyli zablokować wymienialność kryptowalut na inne waluty. Każdy bank po prostu będzie mógł środki z wymiany konfiskować, albo obłoży się to 99% podatkiem – pomysłów jest wiele. To oczywiście wariant hipotetyczny. Dostępne są też takie warianty jak cypryjski ze strzyżeniem depozytów, czy zimbabwyjsko-wenezuelski w formie galopującej hiperinflacji. Ale to warianty na inflację globalną. O lokalnej wolę lepiej nie myśleć.

Nie wiem, który wariant się wydarzy, na pewno jednak nadmiar pustego pieniądza trzeba będzie kiedyś jakoś rozwiązać. Pytaniem otwartym pozostaje kiedy to nastąpi i jakie zostaną użyte środki. Ja tego nie wiem.

Pandemia to też niepokoje społeczne i zdejmowane przez ludzi maski. W końcu pokazują swoje prawdziwe oblicze. Pojawia się rasizm i ksenofobia. Sklepy z polskimi produktami wylatują w Holandii w powietrze. W UK ofiarą w szkole pada 7-letni Gabryś. Na sile przybiera astroturfing. Politycy zamiast tonować nastroje, podburzają je. Przykładem niech będą ostatnie wydarzenia na Kapitolu. W Polsce też walka o procenty w sondażach wymknęła się już dawno z ram logiki. O zepsuciu rodzimej sceny politycznej wypowiadał się jakiś czas temu prof. Kołodko, były wicepremier i minister finansów z czasów rządów SLD. Można sobie wygooglować jego wypowiedź wpisując w wyszukiwarce frazę:
„To, co robi opozycja urąga przyzwoitości”.

Tak na marginesie, całkiem niedawno profesor Kołodko dostał prestiżową Special Book Award of China za wybitne publikacje naukowe. Można zatem uznać, że jest to nasz najbardziej utytułowany międzynarodowo ekonomista i wie co mówi.

Nienawiść zaczyna „blokować zwoje mózgowe” w kwestiach ideologicznych. To co zdrowy rozsądek i logika podpowiadają, przestaje mieć znaczenie. W USA np. pod naciskiem lewicy usunięto pomnik Lincolna, który – uwaga! – powstał wyłącznie z datków byłych niewolników, którzy postanowili go w ten sposób uhonorować. Wielu z nich walczyło w szeregach Unii. Nie byli oni majętni, oddali na zbiórkę swój przysłowiowy „wdowi grosz”, by przyszłe pokolenia mogły ten pomnik oglądać.

I co? „Napluto tym ludziom w twarz”, gdyż pomnik Lincolna znoszącego niewolnictwo, uznano za… rasistowski i usunięto! Zszargano pamięć ludzi, którzy z bronią w ręku walczyli w szeregach Unii o zniesienie niewolnictwa, a później zrobili zrzutkę na pomnik, pomimo tego, że nie byli majętni. Smutne…

Reasumując, rok 2021 to rok wielkich wyzwań: opanowania pandemii, zdławienia fali nienawiści, rozwiązania wielkiego problemu wiszącej w powietrzu inflacji, zadbania o środowisko, by nasze kurorty nie zmagały się ze smogiem, gdy wiatr ustaje i „przeczyszczenia zwojów mózgowych”, by zaczęto się kierować logiką, a nie emocjami.

A Wy co byście jeszcze dodali do listy wyzwań na ten rok?

Nova KBM, CEDC, Idea Bank – umarzane akcje, czyli brutalne lekcje dla początkujących graczy giełdowych

Autor: Marek | Posted in Edukacja finansowa | Opublikowano 02-01-2021 6:03 pm

17

Już jutro zniknie Idea Bank, który od dawna nie tyle, nie był kurą znoszącą złote jaja, co wręcz miał problem by osiągnąć wymagane współczynniki wypłacalności. I pomyśleć, że jeszcze w 2007 roku hiszpańska La Caixa oferowała ok. 7 miliardów złotych za działalność bankową Czarneckiego, więc wystarczyło po prostu „zabrać żetony i odejść od stołu”, co jak widać nie było wcale takie proste.

Ambicja? Chciwość? Nadzieja? Błędna kalkulacja? Decyzje są zawsze wypadkową wielu czynników.

Kto czytał powieść „Wiele do stracenia”, wie jak to wyglądało w przypadku Andrew Fresheta, który wspinał się po szczeblach kariery w czołowym nowojorskim banku inwestycyjnym…

Z giełdą nie ma żartów. Wchodząc w jakiś walor o dyskusyjnej reputacji, trzeba mieć świadomość, że nawet w nocy mogą zapaść jakieś decyzje, które zmiotą zainwestowane przez nas sumy. Jak to ujął Charles w „Wiele do stracenia”:

Giełda jest jak tygiel, kotłuje ludzi, ich najbardziej skrywane instynkty miesza czasem z forsą, a czasem z błotem, ale, zapamiętaj sobie, nigdy nie śpi.

Do tego należy dodać, że pamięć ludzka jest ulotna. No może pamięta się pierwszy pocałunek, pierwszy seks, pierwszy zarobiony milion, ale kolejne potem gdzieś się rozmywają.

Giełda to ryzyko. Ryzyko pod wieloma postaciami i jak się na jednej czy drugiej zadłużonej spółce uda, to potem się o tym ryzyku zapomina.

Sytuacje jak ta z Idea Bankiem to brutalne lekcje. Brutalne, bo traci się całość. Wcześniej takie rzeczy już się u nas działy. Pieniądze utracili akcjonariusze słoweńskiego banku Nova KBM czy CEDC, jednego z największych producentów wódki. Kto pamiętał tamte głośnie sprawy, wiedział jak się kończy inwestowanie w spółki z problemami.

W przypadku znikających akcji zarówno Nova KBM jak i CEDC, akcjonariusze nie dostali żadnych rekompensat, także niestety i w tym przypadku moim zdaniem będzie podobnie. Co najgorsze, wiele osób o tym nie wiedziało, myśląc że „kiedyś na pewno się odbije”.

Oczywiście atmosfera wokół banków Czarneckiego jest bardzo gorąca, wystarczy przypomnieć słynny marketowy dyktafon, który pokonał urządzenia zagłuszające byłego już szefa KNF, dzięki czemu mogliśmy usłyszeć jak wyglądały zakulisowe rozgrywki, także ciekawe co się stanie z kolejnymi spółkami z jego stajni. Może wybuchnie paniczna wyprzedaż, która da niesamowite okazje i zyski rzędu setek procent? Może tak będzie. Ja jednak na pewno owych akcji posiadać nie zamierzam. 🙂

CDR – krajobraz po pogromie

Autor: Marek | Posted in akcje | Opublikowano 29-12-2020 2:36 pm

24

Flagowy produkt jednej z największych spółek z indeksu wig20 miał być wielkim hitem. Oczekiwania rozpalono do zenitu… a wyszło jak wyszło. Jak to mówią za błędy się płaci. Produkt okazał w miarę grywalny na komputerach i gdyby premiera dotyczyła tylko segmentu PC, to zapewne kurs byłby gdzie indziej. Na konsolach, szczególnie tych poprzednich, Cyberpunkt okazał się tak wielką klapą, że Sony wyrzuciła go ze swojej platformy dystrybucyjnej – tak na marginesie całkiem słusznie, gdyż jeśli się nie ma pełnowartościowego produktu, to wstyd się z bublem pokazywać.

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nic nie nauczyli się z błędów jakie popełnił CIG przy grze Sniper: Ghost Warrior Contracts.

Znacie to powiedzenie: „na próżno robić cały czas to samo i oczekiwać innych rezultatów”? Liczyli, że gracze z entuzjazmem rzucą się na zbugowaną grę? Ciężko powiedzieć. Na pewno mniej strat wizerunkowych przyniosłoby przeniesienie premiery na konsole na przyszły rok i skupienie się na maksymalnym dopracowaniu wersji na PC.

Co więcej, dobry odbiór gry tylko powiększyłby apetyt wyczekujących na swoją kolej graczy konsolowych.

Cóż, zagrali vabank i ponieśli karę. Niektórzy duzi gracze nie wierzą, że CDR się prędko wybroni i obstawiają spadki, co widać w rejestrze KNF’u.

Czas pokaże czy mają rację.

Kwestii dotyczących sygnałów nie będę tym razem jakoś specjalnie komentował. Omawialiśmy to ostatnio na Liście Absolwentów. Z planów najbardziej mi pasuje to co przedstawił Filip w wątku o CDR. Kto niedawno dołączył do głównej Listy może tam to doczytać. Perfekcyjnie też spełniły swoją rolę niuanse dotyczące Ichimoku (omawiane na Liście w wątku [ CDR ] [Ichimoku] ). Kto miał ode mnie wędkę, nie dał się nabrać na niegrywalne sygnały z początku grudnia, co mnie bardzo cieszy, bo widzę, że nauka nie poszła w las. 🙂

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia oraz szczęśliwego Nowego Roku!

Autor: Marek | Posted in Życzenia | Opublikowano 23-12-2020 5:29 pm

11

Już jutro Wigilia także życzę Wam Wesołych Świąt Bożego Narodzenia oraz szczęśliwego Nowego Roku! Ten rok przyniósł dużo wyzwań, także wypocznijcie dobrze w rodzinnym gronie z dala od trosk codziennego pędu i niech zdrowie dopisuje!

Dwa lata temu podrzuciłem na blogu kolędę w wykonaniu mojej ulubionej piosenkarki, także w tym roku czas podrzucić kolejną do kolekcji. 🙂

Zdrowych, Wesołych Świąt i nie oszczędzajcie gardeł przy kolędowaniu! 🙂

PKN Orlen – rzut okiem z perspektywy czasu na wskazane miejsce na zakup

Autor: Marek | Posted in akcje | Opublikowano 07-12-2020 8:16 pm

42

Jakiś czas temu ujawniłem publicznie poziom, który w dniu zrobienia wpisu na blogu, wskazałem bratu jako dobre miejsce na zakup.

Rodzinie trzeba pomagać, a skoro brat potrzebował akcji w konkretnym celu – by skorzystać z programu dla akcjonariuszy „Orlen w portfelu” – moim zadaniem było dopilnować, by cena była jak najlepsza, dlatego też przez całe wakacje odradzałem zakup, bo nie warto było przepłacać. Przy zakupie długoterminowym, ważny jest odpowiedni moment wejścia, by zamrożone środki wielokrotnie przebijały inflację już od samego początku.

Osobiście nie grałem Orlenu spekulacyjnie, czego też nie kryłem i pisałem o tym otwarcie, że we wpisie nie ma mowy o wejściu spekulacyjnym z mojej strony, gdyż skupiony byłem na kwestiach wydawniczych, które pochłonęły mnie bez końca, a jak się kończy łapanie wielu srok za ogon, to chyba każdy wie, więc odpoczynek od gry giełdowej był czymś oczywistym.

Jednak w podziękowaniu za wielki odzew na powieść „Wiele do stracenia”, postanowiłem w ramach bonusu podzielić się informacją o tym co powiedziałem bratu, by każdy mógł z tej wiedzy skorzystać. Tak jak też dzieliłem się w tym roku swoimi zakupami Tauronu, czy momentami zakupu dolarów oraz rozpoczęcia ich sprzedaży.

Teraz z perspektywy czasu można ocenić, czy poziom, który wskazałem bratu był rzeczywiście dobry, czy nie. 🙂

Nie ma dla mnie problemu podzielić się próbką wiedzy i doświadczenia, by każdy mógł sprawdzić rezultaty. Wokół tematu giełdy żeruje masa naciągaczy, którzy wabią reklamami i sztuczkami marketingowymi, a nikt nigdy nie widział na żywo podrzuconej przez nich świeżej ryby. Dlatego postanowiłem lata temu włożyć kij w mrowisko i pozostawić furtkę dla tych, którzy będą chcieli wędkę. Najpierw ryba, a dla chętnych potem wędka. 🙂

Mam nadzieję, że tegoroczne ryby usatysfakcjonowały nawet największych maruderów. Jakby ktoś chciał miłym gestem zaznaczyć, że lubi tu zaglądać, to może zakupić „Kosmoliski” w liczbie mnogiej na prezent dla dzieci/wnuków/chrześniaków/bratanic/siostrzenic. 🙂 Cały czas mam w planach prześcignięcie Blanki, więc każda pomoc się przyda! 😀

Zapracowany grudzień :) Rajd św. Mikołaja? :)

Autor: Marek | Posted in Patriotyzm | Opublikowano 03-12-2020 12:32 pm

15

Mikołajki już niebawem, także dziś będzie mały apel na szersze spojrzenie, na co się dzieje w dzisiejszym pandemicznym świecie, gdzie i bez pandemii, nie wszędzie było wesoło.

Jeśli ktoś ma zalegające książki/zabawki, po dzieciach, które już z nich wyrosły, to zamiast wyrzucać, zachęcam, by zanieść je do najbliższego domu dziecka czy świetlicy socjalnej, bo tam, na pewno ktoś się z nich ucieszy.

Niedawno razem z łódzką ambasadorką czytelnictwa ruszyliśmy z akcją gromadzenia książek, by wesprzeć tych, których los nie oszczędził. To nie wina dzieci, że ich rodzice tragicznie zginęli w wypadku, przedawkowali narkotyki czy stwierdzili, że carpe diem i adiós. Czasem nawet drobny gest jest na wagę złota i kształtuje młodego człowieka.

Akcja nabrała rozpędu, dołączyły się wydawnictwa i kolejni autorzy, także prócz dzieci, zaopatrzone zostaną placówki dla dorosłych. Dużo się dzieje, padam z nóg, ale to fajne zmęczenie. 🙂

Z dawaniem pieniędzy to jest różnie. Już za dużo razy się przejechałem, że wspierałem jakąś fundację, a potem się okazywało, że część pieniędzy pod płaszczem usług zewnętrznych jest transferowana do firm powiązanych rodzinnie z władzami fundacji. Strasznie mnie to wkurzało, więc teraz postawiłem na działania bezpośrednie i to jest to! 🙂

Jeśli ktoś się boi pandemii, to może po prostu włożyć zabawki/książki do kartonu, opisać go ładnie jako darowizna i postawić pod drzwiami danego ośrodka. 🙂

Jakby ktoś nie wiedział, gdzie ma najbliższy ośrodek, to pozostawiam przykładową listę Domów Dziecka, placówek wsparcia dziennego dla dzieci, czy Domów Samotnej Matki. 🙂

Kropla drąży skałę. 🙂

JSW – przegląd wykresu

Autor: Marek | Posted in akcje | Opublikowano 02-12-2020 3:16 pm

2

W szachowym wpisie obiecałem, że rzucimy okiem na JSW, także najwyższy czas to zrobić 🙂

Generalnie na wykresie „wieje nudą”. 🙂 Kto ma wędkę wie, że na początku listopada dominowały na rynku sygnały kupna z puli setupów, o której pisałem dwa tygodnie temu (o tu w komentarzu), że należy już je schować do szuflady.

Także dobre miejsce na zakup już było (na początku listopada) i obecnie wykres jest dla mnie średnio interesujący.

Aktualnie (na moment pisania wpisu), wskazania elementów Ichimoku po części są za spadkami, a po części za wzrostami, czyli zarówno większa korekta jak i dalszy wzrost są możliwe, a mnie takie dwojakie sytuacje totalnie nie interesują.

Wolę jak szala prawdopodobieństwa jest przechylona na moją stronę, czyli kiedy są czytelne, jednoznaczne sygnały. Także tutaj pozostanę obserwatorem i robię to, co napisałem Joannie w podlinkowanym wyżej komentarzu. 🙂

Rzut okiem na ukryte treści… w powieści :-)

Autor: Marek | Posted in inne | Opublikowano 30-11-2020 1:43 pm

19

Od oficjalnej premiery powieści „Wiele do stracenia” minęły już prawie dwa miesiące, także najwyższy czas sprawdzić czy odkryliście wszystko co zostało tam przemycone w treści.

Aluzji do rzeczywistych wydarzeń było co nieco, a czasem i mnie się za to oberwało. 🙂 W jaki sposób? Ano taki, że zdarzyły się przypadki, że profesjonalne recenzentki uznawały scenę ucieczki Fresheta za nierealną do wykonania:

Transformacja „pana w garniturze” w super bohatera „Rambo, króla dżungli”, który wyprowadza w pole kartel narkotykowy i szmuglerów kobiet. Śmieszne? Trochę tak”.

No nic, krytykę trzeba wziąć „na klatę”, choć ów „nierealny” fragment to historia oparta na faktach i taki „hołd” wobec hartu ducha pewnego brytyjskiego bankiera. Otóż Peter Shaw, niczym Freshet wyjechał służbowo i w podobnych okolicznościach został porwany, po czym… uciekł.

Trzymany w niewoli, bezbronny (a właściwie uzbrojony w swój mózg) przechytrzył uzbrojonych po zęby gangsterów i „nawiał”. Do tego jeszcze narobił takiego zamieszania, że jeden z gangsterów omyłkowo strzelił w tego drugiego 🙂 Peter pokazał, że zawsze warto mieć nadzieję i nawet w najbardziej trudnych sytuacjach nie należy się poddawać, dlatego chciałem uhonorować jego historię na kartach swojej powieści w drobnym epizodzie.

Czasem najbardziej niewiarygodne wydarzenia… wydarzyły się naprawdę. 🙂 No i czasem autor dostaje za to bęcki. 🙂 Trudno.

Wracając do meritum, jestem ciekaw czy znaleźliście w tekście wszystkie poukrywane aluzje do rzeczywistych wydarzeń ze świata wielkiej finansjery. Dajcie znać w komentarzu co rozszyfrowaliście. 🙂

Odpoczynek z rozgrzewką szarych komórek

Autor: Marek | Posted in ciekawostki | Opublikowano 28-11-2020 3:51 pm

20

Dawno nie było nowego wpisu, bo po prostu, by odpocząć od wyzwań wydawniczych, postanowiłem zrelaksować się na turnieju szachowym Rozwiń »

Druk idzie pełną parą :-)

Autor: Marek | Posted in ciekawostki | Opublikowano 16-11-2020 2:07 pm

46

Coraz bliżej do premiery. 🙂

Wczoraj wieczorem skończyłem nanosić ostatnie poprawki do wersji anglojęzycznej, także bajka edukacyjna dla dzieci ma już pięć wersji językowych. 🙂 Nie wiem jak to się stało! 🙂

PS Zerknąłem też dziś na giełdę. Orlen zgodnie z planem (zakup długoterminowy z dodatkowym bonusem pod tankowanie wskazany po dobrej cenie rodzinie i ujawniony na blogu) rośnie. 🙂 Szczegółowy plan na najbliższy okres przesłałem właśnie przed chwilą na główną Listę Absolwentów. Na pewno na rynku jest obecnie bardzo wesoło. 🙂

Fragment książeczki i przedsprzedaż :)

Autor: Marek | Posted in ciekawostki | Opublikowano 03-11-2020 2:05 pm

30

Uff szczegóły w księgarni zostały już dograne, także można ruszać z przedsprzedażą, ale najpierw pozostawię przykładową stronę swojej najnowszej bajki edukacyjnej kierowanej do dzieci w wieku 5-9 lat. 🙂

Rozwiń »

USD/PLN – pierwsze wydatki

Autor: Marek | Posted in waluty | Opublikowano 02-11-2020 2:54 pm

6

Jakiś czas temu podrzuciłem na blogu informację (by każdy mógł z tej wiedzy skorzystać) o dokonanym zakupie sporych ilości dolarów. Był to początek września.

Teraz zatem czas na informację, że cel – czyli zakup reklam dla zagranicznych wersji moich książek – wchodzi w fazę realizacji. Obecnie dostępne w sprzedaży są wersje włoska i hiszpańska, gdzie płynie strumień dolarów. Na dniach dojdzie też wersja niemiecka i angielska. 🙂

Jak widać czasem giełda się przydaje nawet do niegiełdowych z pozoru rzeczy jak marketing książek dla dzieci. 🙂