Tauron – sygnał z Techniki Ichimoku

Autor: Marek | Posted in akcje | Opublikowano 27-05-2020 10:38 am

26

Tym razem będzie coś z zagrań spekulacyjnych (nie mylić z portfelem długoterminowym, gdzie posiadam np. MLSystem o czym pisałem już parę razy na blogu).

Technika Ichimoku, jeden z filarów mojego warsztatu inwestycyjnego, dała właśnie sygnał kupna na Tauronie. Co prawda do pełnej siły owego sygnału co nieco zabrakło (kto był na szkoleniu, wie o jakich niuansach mowa), ale na plus jest fakt, że linia Tenkan-sen (9 – okresowa), przecięła linię Kijun-sen (26 – okresową), kiedy kurs przebywał w odpowiednim miejscu 🙂

Jako, że płynność owej spółki jest bardzo duża, co nieco tych walorów trafiło na otwarciu i do mojego portfela.

Rynek oceni, a SL przypilnuje.

Tesla – zataczamy koło :)

Autor: Marek | Posted in akcje | Opublikowano 26-05-2020 8:25 am

6

Od czasu ostatniego wpisu na Tesli minęło już trochę czasu, także warto ponownie rzucić okiem na wykres. Na blogu podałem wcześniej wskazówki ujawniając, gdzie widzę Bear trap, co też później jeszcze potwierdziłem, by nie było żadnych wątpliwości (tu komentarz). Kolejną wskazówką była informacja, że zatoczyliśmy koło, czyli cykl emocji rozpoczyna się od nowa (tu komentarz). Także wszystko porusza się zgodnie z planem 🙂

Dalej na pewno fazę Enthusiasm mamy już za sobą. Zagwozdka pojawia się już dalej. Kto ma wędkę z „Esencji spekulacji”, wie jaki setup zaczyna się tam kreślić, ale jeśli ktoś wędki nie ma, to może spróbować wydedukować coś tutaj 🙂

Co dalej z giełdą? Przeciek z Listy Absolwentów i dobór perspektywicznych walorów.

Autor: Marek | Posted in akcje | Opublikowano 20-05-2020 8:55 am

30

Na giełdzie ostatnio było nudno, bo jak się ma już zakupione walory, to portfel rośnie i nie trzeba nic robić, także nie było też długo wpisów, bo po prostu nie czułem potrzeby zaglądania na rynek. Do tego jeszcze kwarantanna sprawiła, że domownicy byli 24h/dobę w domu, także w słoneczne dni nie było nic lepszego niż spędzać czas w ogrodzie i jeździć na rowerze po swoim terenie – choć psioczę w zimie na posiadanie długiej, prywatnej drogi, gdy trzeba odśnieżać, to w erze przymusu maseczkowego, nie musiałem się niczym martwić, gdy chciałem pobiegać czy wyskoczyć z dziećmi na rower 🙂

Wracając jednak do meritum, we wpisie (tym) pod koniec kwietnia, gdzie podsumowaliśmy pokrótce rynek, zapowiedziałem jakiś przeciek, także dziś on będzie i przyjrzymy się konkretnie jakie walory były na celowniku.

Na każdym etapie, podzielonym na fazy, lepiej działają konkretne narzędzia i warto wiedzieć, kiedy czego używać.

Na „Esencji spekulacji” podaję co wykorzystuję do wyłapywania końca spadków i jakie muszą być spełnione warunki, by można było oczekiwać dużego ruchu.

Na stosowanie owego „wyłapywacza” był czas podczas „I etapu łowczego”. Zawsze uaktywniam go po silnych i dynamicznych spadkach. Pojawienie się setupów do gry, zwiększyło także od razu ruch na grupie, bo było o czym pisać i liczba postów podskoczyła ponad dwukrotnie. Jak są okazje, to trzeba korzystać 🙂

Poniżej pozostawiam screen (kliknięcie powiększa) z podsumowania I etapu na głównej Liście Absolwentów, który zrobiłem już jakiś czas temu podrzucając go na ListęES (grupa początkująca).

W połowie marca nastąpił istny wysyp sygnałów kupna, a wymienione w screenie Nikkei, PKN, PGNiG, DAX czy KGHM, wypadły perfekcyjnie w okolicach dołka.

KGHM - interwał dzienny

KGHM – interwał dzienny

Jednak gdy jest mnogość sygnałów, zawsze trzeba je jeszcze odpowiednio przebrać (kryteria określania zasięgu) , bo gra się najlepsze kąski na najbardziej preferowanych warunkach, a nie „wszystko co się rusza”.

Niestety po mailach widziałem też sporadyczne przypadki braku cierpliwości i łapanie dołka szybciej – zamiast czekać cierpliwie na sygnał (przez co zamiast 40-50% zysku, było o połowę mniej), a nawet jeden był przypadek rezygnacji z gry, gdyż setup „nie pasował do teorii książkowej” i choć wiele razy podkreślam na szkoleniu, że pokazuję jak ja wykorzystuję dane metody, a nie jak jest napisane w teoriach książkowych, gdyż liczy się praktyka, to czasem potrzeba czasu na eliminację starych nawyków, ale jak to mówią nie od razu Rzym zbudowano, a krachów będzie jeszcze pod dostatkiem, także nie poddawać się, szlifować wędkę i następnym razem będzie lepiej! Głowa do góry!

Etap I został już u nas zamknięty (skoro nie ma dołków, to bez sensu szukać czegoś do gry setupem wyłapującym dołki) i nadszedł etap II, czyli używanie innych narzędzi, które są bardziej odpowiednie w danym momencie.

Także od połowy marca był czas na zakupy, ale nic nie może trwać wiecznie. Osobiście nie mam już w portfelu np. PGNiG i środki wykorzystam do polowania na walory o większej perspektywie (chodzi o obstawienie najlepszego rumaka w danej gonitwie).

No i teraz najważniejsze pytanie, co dalej z giełdą? W mediach jedni twierdzą, że będzie już wielka hossa, inni, że czeka nas druga fala spadków. Zanim podam sektor, na który się przymierzam, najpierw pokrótce omówimy parę kwestii.

Co przeszkadza mi w pełnym optymizmie?

Przeszkadza mi niepewność czy nasz kraj podoła finansowo po spustoszeniach związanych z „blokadą gospodarczą”. Wystarczy sytuacja, że w budżecie (wobec braku wpływów od upadających biznesów) zacznie brakować na pensje dla budżetówki. Ile miesięcy opóźnienia w pensji są w stanie wytrzymać pracownicy niezbędnych sektorów dla bezpieczeństwa (Policja, Straż Pożarna) zanim się zwolnią, by szukać innej pracy dla wyżywienia rodziny? W trakcie suszy, jeden „typowy janusz” robiący grilla na wysuszonej działce, może puścić z dymem pół miasta, gdy nie będzie strażaków. Nawet nie chcę myśleć jak się zwiększy aktywność szabrowników i zwykłych bandytów, kiedy nie będzie miał ich kto łapać. U mnie w okolicy myśliwych pod dostatkiem, więc paru drabów na pewno się ustrzeli w trakcie wejścia na teren, ale… niepewność zawsze pozostaje i dopiero za kilka miesięcy okaże się jak wygląda krajobraz po burzy.

Przeszkadza mi także sytuacja międzynarodowa i napięcie wokół Chin, komunistycznego kraju, gdzie „zamordyzm” i wykorzystywane do tego nowoczesne technologie, sprawiają, że to świat iście Orwellowski.

Nawet jak jesteś księgarzem i przez przypadek z niewiedzy wystawisz w księgarni książkę człowieka, który ileś lat po jej napisaniu, obraził władze, to idziesz do więzienia (źródło). Jak jesteś studentem za granicą i wrzucisz prześmiewczy mem o wodzu, jak tylko wrócisz do kraju, zostajesz wypałowany i idziesz siedzieć (źródło). Wobec swoich się nie wahają, a wobec innych (uznawanych za wrogów) też nie mają skrupułów. Walczą innymi metodami, „wygrywaj bez oddania wystrzału” np. eksportują ryż z miękkiego plastyku udając, że jest prawdziwy (źródło), czy toksyczne zabawki (źródło), a potem nowotwory dziesiątkują kraje Zachodu, a zatrute mózgi nie są w stanie myśleć.

No i co z tymi Chinami? Ano to, że Trump, najsilniejszy lider ostatnich dekad pod kątem efektywności (wynegocjował nowe, bardziej korzystne umowy handlowe z Meksykiem i Kanadą, gdzie twarda postawa Trumpa, zmiękczyła sąsiadów, choć początkowo upierali się, że na ustępstwa nie pójdą), rozważa „anulację” długu jaki mają u Chin. Jak zapewne każdy wie, Chiny są największym zagranicznym wierzycielem Amerykanów, którzy są u nich zadłużeni po uszy. Jeśli USA odmówi spłat obligacji np. traktując je jako reparacje wojenne za COVID-19, to Chińczycy skonfiskują w odwecie cały majątek firm amerykańskich na ich terenie. A skoro sporo firm ma fabryki tylko w Chinach, będzie to dla nich koniec.

Ciekawe czasy nastały.

No i na koniec, ujawnię sektor na jaki się przymierzam. Jest to oczywiście sektor bankowy, który po dużej przecenie, ma pewien potencjał, ale silnych sygnałów kupna jeszcze nie ma. Będę zatem czekał. Czasem oczekiwanie daje o wiele lepsze ceny. Ichimoku (na moment pisania tego wpisu, jest jeszcze prospadkowe).

PS Książka zbliża się ku końcowi, także za jakiś czas podrzucę kolejny fragment 🙂

Setna rocznica :-)

Autor: Marek | Posted in Patriotyzm | Opublikowano 18-05-2020 7:53 am

16

Grając ze mną w szachy zawodnik z Argentyny, jak się dowiedział, że pochodzę z Polski, powiedział, że zna dwóch Polaków. Mieczysława Najdorfa, multimedalistę olimpiad szachowych, po wojnie, jednego z najbogatszych Argentyńczyków polskiego pochodzenia. Drugim Polakiem, którego znał był Jan Paweł II. Powiedział mi, że jego wielkim marzeniem jest odwiedzić Polskę i przemierzyć nasz kraj szlakiem miejsc związanych z Wielkim Papieżem. Dziś mija 100 rocznica urodzin Jana Pawła II i od rana leci u mnie tylko jeden utwór 🙂

Półtora miesiąca wzrostów rodzimego parkietu :-)

Autor: Marek | Posted in ciekawostki | Opublikowano 30-04-2020 3:43 pm

21

W końcu nadszedł upragniony deszcz, także można wyjść z ogrodu i siąść przed ekran monitora, by zrobić wpis 🙂

Połowa marca i kwiecień zdominowane zostały przez byki, co dla posiadaczy wędki nie było niczym nadzwyczajnym, a i w jednym z komentarzy odkryłem karty, ujawniając swój sentyment do rynku pisząc po jakiej stronie barykady mnie nie ma:(tu komentarz).

Także na giełdzie wszystko idzie zgodnie z planem – co też widać po portfelu długoterminowym, który publicznie ujawniłem, gdzie znów jest kilkudziesięcioprocentowy zysk 🙂

Za jakiś czas zrobię jakiś przeciek z Listy Absolwentów i omówię więcej tego co się dzieje na rynku, ale jeszcze trochę prac w ogrodzie jest do wykonania, także teraz będzie mała zagadka. Spacerując po swoim terenie sfotografowałem coś takiego. Co to może być i czy jest jadalne? 🙂

Złoto bije rekordy wszech czasów :-)

Autor: Marek | Posted in Surowce | Opublikowano 15-04-2020 7:41 am

35

Słaba złotówka sprawiła, że na rodzimym rynku złoto bije wszelakie rekordy wszech czasów, a gdzieniegdzie w mniejszych punktach zaczyna już brakować Krugerrandów, których cena w niektórych miejscach nawet o półtorej tysiąca przekracza ceny spot.

Wynika to z tego, że złoto często przyciąga jako tarcza na ciężkie czasy.

Niestety kupowanie w trakcie mody to najgorsza rzecz jaką można zrobić, gdyż kupuje się wtedy, gdy jest tanio, gdy nikt złota nie chce. Ja osobiście po obecnych cenach na pewno bym na nie ani grosza nie wyłożył, zwłaszcza, że ja w fizyczne złoto w ramach szerokiej dywersyfikacji się już zaopatrzyłem (o czym zapewne stali Czytelnicy dobrze pamiętają).

Podałem w styczniu 2016 jednoznaczny komunikat, że dokonałem zakupu, by każdy mógł z tej wiedzy skorzystać. Nie ma dla mnie problemu, by od czasu do czasu podrzucić próbkę wiedzy i podzielić się swoim ruchem. Pokazałem nawet co kupiłem.

Moment ów oznaczyłem na poniższym wykresie 🙂

Reasumując, warto posiadać fizyczne złoto w ramach szerokiej dywersyfikacji portfela, ale trzeba to robić w odpowiednich momentach. W ub. roku taki moment wykorzystał Andrzej, o czym też w ramach przecieku podrzuciłem info na blogu. Obecnie jest czas na spijanie śmietanki. Na giełdzie są cykle jak na roli. Jest czas siania, jest czas obserwacji wzrostu plonu i przychodzi czas na żniwa.

PS Na koniec chciałbym uczcić pamięć majora Jerzego Główczewskiego, pilota Dywizjonu 308 „Krakowskiego”, który odszedł od nas wczoraj w wieku 98 lat. Niesamowity człowiek, uczestnik Bitwy pod Gandawą, patriota, geniusz architekt, pomagał w odbudowie Warszawy. Zachęcam do lektury jego wspomnień. Mógłby swoim życiorysem spokojnie obdzielić setkę osób, jak nie więcej.

Wiosna w pełni :-) Wesołych Świąt!

Autor: Marek | Posted in Życzenia | Opublikowano 09-04-2020 2:44 pm

12

Wiosna już w pełni, także sezon na przechadzanie się z rodziną godzinami wokół kwitnących drzew można uważać za otwarty 🙂

Prace ogrodnicze w bieżącym tygodniu tak mnie zaabsorbowały, że straciłem rachubę czasu, nie zdając sobie sprawy, że już jest Wielki Czwartek.

Także życzę Czytelniczkom i Czytelnikom spokojnych, rodzinnych Świąt Wielkiej Nocy, które bez wątpienia będą inne niż zwykle 🙂

Wzloty i upadki w giełdowym fachu. Podstawowa pułapka: SL mentalny

Autor: Marek | Posted in Edukacja finansowa | Opublikowano 02-04-2020 12:14 pm

40

Ostatni okres na giełdzie był bardzo burzliwy, a fluktuacje niejednego inwestora zapewne przyprawiły o skoki ciśnienia 🙂 Im większa zmienność, tym oczywiście ciekawiej z punku widzenia spekulacji giełdowych. Trochę między wierszami już przemyciłem np. w ostatniej relacji z obiadu czwartkowego, podałem wzmiankę o shortach na FW20 wyłapanych przez Juliana wędką z „Esencji spekulacji”, ale zwłaszcza marzec, był intensywnym okresem, kiedy na głównej Liście Absolwentów (grupie mailingowej dla osób po obydwu szkoleniach) ruch był ogromny, a zarzucane wędki przynosiły owoce na wielu łowiskach (wiele już zostało sprofitowanych).

Miło się patrzy jak Uczniowie sprawnie używają wędek i potrafią się odnaleźć w giełdowym żywiole, ale najciekawsze dydaktycznie są jednak analizy błędów, które doprowadziły do porażki, gdyż można z nich wyciągnąć nauki na przyszłość.

Dostałem parę maili od osób, które niestety nie dotrwały do ogłoszonego na grupie sezonu łowczego, gdyż zbankrutowały. Dzięki uprzejmości dwóch swoich Uczniów, przeanalizujemy całą sytuację, by ustrzec się od takich błędów w przyszłości.

Za ich zgodą publikuję korespondencję.

Pierwszy przypadek dobitnie pokazuje jak wiele mogą namieszać emocje. Stopa zawsze ustawiamy po to, by rynek nas po prostu „wywalił” kiedy się pomylimy z kierunkiem.

Zdejmowanie SL, to proszenie się o guza. Kapitał jest narzędziem pracy inwestora i podstawowym celem jest go chronić.

Drugi przypadek również nieodzownie związany jest ze stop lossem.

Pierwszy podstawowy błąd to otoczka medialna. Zawsze trzeba grać zgodnie z wyuczonym lub utworzonym samodzielnie systemem. Nigdy nie należy tego robić na podstawie „małpowania” cudzych ruchów i nigdy wbrew głównemu trendowi, o czym też pisałem na blogu we wpisie o Tesli.

Kolejny błąd to próba szybkiego odkucia się. Typowa pułapka hazardu. Nie chce się odejść od stołu bez wygranej. To był początek końca.

Zagranie na „bo więcej już nie spadnie” bez jakichkolwiek sygnałów to potwierdza. Na końcu ostatni błąd: SL mentalny, czyli brak ustawienia stopa i życie w nadziei, że zamkniemy pozycję z ręki.

To potężny błąd, gdyż ludzka psychika ma tendencję do przetrzymywania strat i szybkiego ucinania zysków. Całkowite przeciwieństwo tego co się powinno robić.

SL twardy, wybija, akceptujemy stratę i mamy czym grać jeśli pojawią się sygnały. SL mentalny to tkwienie w błędzie z nadzieją, że „może się odbije”. Pamiętajcie, gra bez stopa prędzej czy później, zawsze kończy się bankructwem.

Była druga „Japonia”, „Irlandia”, a nawet „Wenezuela” – dywagacje wokół PKB

Autor: Marek | Posted in ciekawostki, Edukacja finansowa | Opublikowano 27-03-2020 11:55 am

22

Nad tym wpisem pracowałem już od jakiegoś czasu, ale biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia, które wymownie obrazuje poniższy obrazek:

… trzeba było usunąć większość projekcji i prognoz, gdyż są już dawno nieaktualne.

Przyjrzymy się zatem paru ciekawostkom historycznym i skupimy na historycznej analizie PKB w przeliczeniu na jednego mieszkańca, by zobaczyć jak gonimy Zachód i czy w ogóle jest realnie go wyprzedzić. Zacznijmy o roku 1973, gdzie jak widać Wenezuela – która parę lat temu po wprowadzeniu u nas 500+ stała się popularna w opiniach porównawczych – wyprzedzała nas prawie dwukrotnie 🙂

Po upadku PRL’u, neoliberalnych terapiach szokowych dla naszej gospodarki, rozmaitych afer drenujących nasz kraj (np. afera FOZZ) i wejściu do UE nasz PKB nieco wrósł, ale patrząc na skokowy wzrost PKB Niemiec, nie ma złudzeń, że było źle.

Prof. Karpiński w swojej książce „Od uprzemysłowienia w PRL do deindustrializacji kraju” podaje, że poza likwidacją 30% zakładów, które nie oferowały wartościowych produktów, pozostałe 70%, które mogły z powodzeniem konkurować z zagranicznymi towarami, były wykupywane i likwidowane, tylko po to by mogła się wzbogacić nieliczna grupa szemranych ludzi, najczęściej na sprzedaży atrakcyjnie położonych gruntów. W słowach nie przebiera też dr hab. Paweł Soroka z Polskiego Lobby Przemysłowego, który tamte wydarzenia nazywa wprost „katastrofą przemysłową„.

Wróćmy teraz do Wenezueli.

Jak widać nawet w 2015, byliśmy za nią w tyle, nie wspominając nawet o Niemcach 🙂

Co się później wydarzyło, że udało nam się w końcu wyprzedzić Wenezuelę? Na początek zachęcam do nauki historii Gwatemali 🙂
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zamach_stanu_w_Gwatemali

A teraz zerknijmy na tabelę?

Czy u nas będzie podobnie? Raczej nie. Choć będzie twarde powirusowe lądowanie pomimo szybkiej reakcji władz o kwarantannie i zamknięciu granic, dzięki której udało się uniknąć takich dantejskich scen jak we Włoszech czy Hiszpanii.

Gospodarkę czeka wielka próba, a po ustaniu epidemii kolejne wyzwania, gdyż jak odkryto w Centrum Chorób Serca w Zabrzu, po przebadaniu ogromnej liczby osób i analizy przyczyn zgonów, okazało się, że za zawały i udary odpowiada pył PM2,5 (znany składnik smogu) odkładający się w tętnicach, który działa jak „zaprawa murarska” i dochodzi do niedrożności.https://smoglab.pl/lekarze-ze-slaskiego-centrum-chorob-serca-smog-powoduje-zawaly-i-udary-mozgu/

Jak spojrzymy na statystki w 2015 roku z ok. 180 100 osób, które zmarły na choroby układu krążenia, 153 000 stanowili seniorzy, a skoro rodzimi lekarze potwierdzili, że za te choroby w znaczącej liczbie przypadków odpowiada smog (co jeszcze niedawno było dla wielu abstrakcją), to krwawe żniwo „pandemii smogowej” widać gołym okiem.

Liczby w tysiącach

Reasumując, myjmy ręce i siedźmy w domu, zwłaszcza jak za oknem jest smog 🙂

PS Akurat dziś w stolicy jest 155% normy…

Obligacje skarbowe POS – epilog po losowaniu premii

Autor: Marek | Posted in Edukacja finansowa | Opublikowano 23-03-2020 9:06 am

17

Media koncentrują się cały czas na tym samym, także dla odmiany zapytam się czy ktoś wszedł w obligacje premiowe POS, o których w ub. roku pisałem tu, i czy w czwartkowym losowaniu udało się zdobyć jakąś nagrodę pieniężną 🙂

Tak jak wspominałem we wpisie o obligacjach, sam postanowiłem dla zabawy kupić co nieco tych papierów i wyszło na to, że… jestem głupi, bo głupi ma zawsze szczęście, a akurat pomimo stosunkowo symbolicznej liczby papierów, maszyna losująca okazała się szczodra 🙂

A jak u Was? Ktoś wchodził w POS’y? Swoje wygrane można sprawdzić wpisując numer zakupionych obligacji w wyszukiwarce https://www.obligacjeskarbowe.pl/wyszukiwarka-premii/.

Tesla – wzorcowy wykres emocji

Autor: Marek | Posted in akcje | Opublikowano 19-03-2020 4:31 pm

27

Od wpisu z 4 lutego minęło już trochę czasu, także czas odświeżyć wykres 🙂

Jak widać ostrzeżenie przed pochopnym graniem shortów okazało się trafne, gdyż później kurs dotarł prawie do tysiąca dolarów, także niejeden „guru” internetowy wyczyścił na Tesli depozyt, zanim nadeszły właściwe spadki.

Jaką mamy obecnie fazę i kiedy powrócą wzrosty?

Podpowiem, że kluczowa będzie poprawna identyfikacja miejsca oznaczonego jako „Bear trap” 🙂 Widzicie je gdzieś na wykresie?

Fragment nowej książki

Autor: Marek | Posted in ciekawostki | Opublikowano 17-03-2020 9:49 am

27

Zgodnie z zapowiedzą z komentarzy pod ostatnim wpisem, w ramach małej podzięki za odzew – oddający przecież jakże cenne nastroje panujące na rynku – postanowiłem udostępnić mały fragment mojej nowej książki, o której już co nieco wcześniej wspominałem tu.

Założeniem było utworzenie książki, która byłaby inna niż zwykłe poradniki, która pozwalałaby przeżyć dane sytuacje i pomiędzy wierszami zawierałaby solidną dawkę edukacyjną. Wybór padł na powieść, która będzie opisywać perypetie życiowe byłego nowojorskiego bankiera inwestycyjnego, jego wzloty i upadki, jego porażki i wykorzystane okazje, a także szereg pułapek na jakie każdy inwestor jest narażony, oraz jak wyłapywać ich symptomy i co się stanie, kiedy je zlekceważymy 🙂

Niestety na zajęciach z języka polskiego orłem nie byłem i moje oceny z wypracowań oscylowały wokół trójek, także jak ktoś będzie chciał we mnie rzucić pomidorem, to wezmę ze sobą wiaderko i będę łapał – przyda się na przecier 🙂

Po podpisaniu dokumentów Freshet udał się na spotkanie do drogiej restauracji, gdzie zwykle można znaleźć rekiny miejscowej finansjery. Czas oczekiwania na posiłek umilały przyjemne dla ucha melodie wykonywane przez wysokiej klasy pianistów. Zwykle wprawiały one wszystkich w błogi nastrój, jednak tym razem na wielu twarzach malował się niepokój. Prawie każdy zerkał nerwowo na ekran swojego telefonu. Główny indeks zniżkował w tym czasie już o ponad jedenaście procent.

Zaabsorbowany analizą emocji panujących wśród zamożnych klientów restauracji Andrew nie zauważył, że jego krawat wylądował w zupie.

– Chłopcze, nie potrafisz wysiedzieć przy stole, a chcesz, bym zaufał ci na polu inwestycyjnym? – rzekł z zażenowaniem dosiadający się starszy mężczyzna.

Nieco oszołomiony Freshet nie zdążył się jeszcze odezwać, ale instynktownie zerwał się z krzesła, łapiąc w ostatniej chwili mahoniową laskę, która z hukiem uderzyłaby o marmurową podłogę. Bogato zdobiona rękojeść nie doznała szwanku.

Poprawiwszy karmazynową muchę, Charles oparł stabilnie swoją własność o krzesło, po czym przecierając okulary, skinął delikatnie głową w geście uznania.

– Refleks godny podziwu. A teraz mów, dlaczego właśnie tobie powinienem zaufać. Daję ci kwadrans.

– Zarządzanie aktywami to bardzo złożony proces. Kluczowe jest dobre zrozumienie panujących na rynku finansowym mechanizmów. Dzięki doświadczeniu jestem w stanie temu podołać.

– Jeśli liczysz, że takie frazesy skłonią mnie do oddania ci moich pieniędzy, to grubo się mylisz. Mam siedemdziesiąt dziewięć lat. Od dekad wsłuchuję się w tego typu gadki pseudoekspertów. Mów konkretnie albo zaraz wychodzę.

Nastała niezręczna cisza, którą przerwał kłaniający się kelner.

– Czy mogę zaproponować danie dnia? – odezwał się z szerokim uśmiechem wysoki mężczyzna w nieskazitelnie białej koszuli kontrastującej z czarnym fartuchem.

– Dziękuję. Być może później skorzystam. Nie jestem pewien, czy będzie mi dane pozostać tutaj dłużej.

Freshet otarł pot z czoła i próbował zebrać myśli. Wiedział, że to jego ostatnia szansa, by pozytywnie zaskoczyć rozmówcę. Kolejnej może już nigdy nie dostać.

– Na giełdzie prócz umiejętności ważne jest też szczęście. Trzeba trafić w odpowiednim czasie w odpowiednie miejsce. Bieżąca panika nie powtórzy się prędko. Może przyjdzie na nią czekać wiele dekad. Należy wykorzystać ten moment. Za miesiąc może już być za późno. Jestem tego pewien.

Charles oparł się wygodnie, zdjął okulary i z lekkim uśmiechem popatrzył na Fresheta.

– To, że już tyle spadło od szczytu, nie ma żadnego znaczenia. Żadnego.

– Pozwolę się z tym nie zgodzić. Gwałtowne przeceny są zawsze korzystne. Trzeba tylko wybrać akcje spółek z sektorów, których zyski nie są sezonowe, a reperkusje w branży finansowej mają dla nich mały wpływ.

– Mój drogi, każdy krach składa się ze spadków, które są zasadne oraz tych, które takowe nie są. Otóż w trakcie paniki jakość firmy nie ma znaczenia. Ludzie boją się i działają irracjonalnie. Widząc spadki, będą sprzedawać. Na pewno słyszałeś wiele razy stare powiedzenie twojego imiennika, że sytuacja na giełdzie zależy wyłącznie od tego czy jest tam więcej głupców niż akcji, czy więcej akcji niż głupców.

. . .

Książkę planowałem na wiosnę, ale pandemia pokrzyżowała plany wydawnicze i może na jesień się uda.

PS Polecam zapis na newsletter (kto się zapisał, wie że nie zapycham skrzynek – np. ani w tym ani w ubiegłym roku nie było ani jednego maila z newslettera), wyślę info jak książka będzie gotowa 🙂

Byki czy niedźwiedzie?

Autor: Marek | Posted in akcje | Opublikowano 13-03-2020 2:01 pm

31

Trwa wojna totalna pomiędzy bykami a niedźwiedziami. Kto ostatecznie wygra walkę?

Wczoraj przesłałem przed południem na ListęES kompleksowe wytyczne (wraz z wyszczególnieniem setupu, który zamierzam użyć do wyłapania startujących ruchów) – kto z Absolwentów jeszcze nie wysłał do Kasi zgłoszenia na nowy nabór, niech pamięta, że kończy się on jutro – natomiast jestem ciekaw jakie panują wśród Czytelników nastroje 🙂

Jesteście byczo czy niedźwiedzio nastawieni do rynku? Kto Waszym zdaniem zwycięży?

Ropa – olej skalny rozgrzewający silniki i emocje do czerwoności :-)

Autor: Marek | Posted in Surowce | Opublikowano 09-03-2020 3:07 pm

58

W Arabii Saudyjskiej dzieją się od jakiegoś czasu dosyć „oryginalne” rzeczy – bogacze trafiają za kraty a i negocjacje na ropie są dosyć „specyficzne” 🙂 Ja swoją ocenę (jak i sposób rozegrania wraz z podaniem ile zakładam straty, gdyby rynek wybrał inaczej) przesłałem dziś na główną Listę Absolwentów, ale w ramach przecieku, podam parę rzeczy do własnych przemyśleń i suwerennych decyzji 🙂

Po pierwsze warto zerknąć na wykres, by mieć świadomość gdzie jesteśmy

… oraz na tabele pokazujące, jakie ceny są dobre dla danego producenta 🙂

Trzeba też pamiętać o panice wirusowej (czynnik ogromnej wagi, ale o chwilowym horyzoncie – prawdopodobnie do lata będzie już po panice) oraz o tym, że Aramco koszty produkcji ma stosunkowo niskie (źródło) i w „wojnie na wyczerpanie” mają całkiem dobrą pozycję startową w porównaniu z konkurencją, także prędzej czy później siądzie ona do rokowań 🙂