Fragment

Autor: Marek | Posted in Edukacja finansowa | Opublikowano 30-11-2022 12:18 pm

4

– Kogo tu widzę? – odezwał się dyrektor zachrypniętym głosem palacza. – Młode, tęgie umysły. Jeśli się sprawdzicie, czeka was kolorowa przyszłość. Królowanie na autostradach w samochodzie bez dachu, spleśniały ser w najlepszych paryskich restauracjach i mnóstwo kobiet, które same będą wam wchodzić do łóżka.

Zdegustowało to obecne na sali kobiety, ale dyrektor udawał, że ich nie widzi, i zaczął opowiadać grubiańskie dowcipy. Po salwach śmiechu na sali można było się zorientować, że trafiały na podatny grunt.

Andrew pochylił się do mężczyzny po swojej prawej stronie:

– Zawsze odstawiają taki bełkot motywacyjny? I skąd wytrzasnęli tego prostaka? Kultury to on z domu nie wyniósł.

Odpowiedzi nie uzyskał. Tymczasem dyrektor nie zmniejszał tempa.

– Co robią wasi koledzy? – zapytał, kierując palec wskazujący na najmłodszych. – Marnują swoje życie na studiach! Skończą je z olbrzymimi kredytami studenckimi do spłacenia, a wy będziecie wtedy popijać drinki na Bahamach.

Rozwiń »

CDR – pędząca rakieta i spojrzenie z perspektywy czasu na ujawniony przeciek

Autor: Marek | Posted in akcje | Opublikowano 18-11-2022 11:34 am

17

Pod koniec października, pomimo tego, że stałem krucho z czasem zajęty przygotowaniem do premier aż dwóch książek, udało mi się wygospodarować chwilę, by każdy mógł skorzystać z wiedzy na temat aktualnej fazy rynku, gdyż jak były robione wcześniejsze wpisy, dotyczyły one sytuacji na tamten moment, a wraz upływem czasu powstał komplet sygnałów prowzrostowych, więc zrobiłem szybki przeciek, gdzie ujawniłem m.in. jednego z obstawionych przez siebie rumaków. 🙂

Był to oczywiście CDR. Zerknijmy zatem z perspektywy czasu, czy ujawniony walor się sprawdził czy nie. Dzień publicznego ujawnienia waloru został zaznaczony na wykresie, by nie było wątpliwości.

Od dnia ujawnienia przecieku urosło już kilkadziesiąt %! 🙂 Myślę, że nawet najwięksi maruderzy powinni być zadowoleni. 🙂

A kto ma wędkę ten może takie ruchy łowić samodzielnie. Sygnały dały tutaj zarówno wędka z „Esencji spekulacji” (blisko dołka) oraz wędka z Ichimoku (nieco później). Obecnie podsuwamy na tym walorze SL, by wyciskać walor jak cytrynę do ostatniej kropelki. 🙂 Ile rynek da, tyle SL przypilnuje.

WIG20 – poziom z przecieków pokazał swoją siłę :)

Autor: Marek | Posted in indeksy | Opublikowano 16-11-2022 8:56 pm

38

W październiku, w ramach przecieków z naszej grupy dyskusyjnej dla osób po obydwu szkoleniach, ujawniłem określony w lipcu poziom na dołek, czyli punkt „miażdżenia inwestorów„, innymi słowy miejsce typowego przejścia papierów od aktywnych do cierpliwych (albo od tych co czerpiąc wiedzę z niezbyt obiektywnych źródeł uwierzyli, że w kraju jest tak źle jak im owe media to serwują, albo od tych co czerpiąc wiedzę od patocelebrytów finansowych zaczęli wierzyć w końce świata i wielkie resety, nieświadomi, że te same teorie spiskowe owi patocelebryci lansują od dekad, a o tym jak na przełomie sierpnia i września 2011 naganiali na zakupy fizycznego złota nikt już chyba nie pamięta – kto im się nabrał wówczas na wielki reset, to po dekadzie zamrożenia kapitału w fizycznym złocie i straty na inflacji bo ów kapitał mógł pracować, ma teraz porównywalną cenę na uncji lub jest dalej na minusie).

Natomiast kto analizował sytuację za pomocą matematyki czy logiki (wystarczy porównać obecne lata z tymi sprzed dekady i porównać ile aut z segmentu premium czy luksusowych zegarków obecnie schodzi, czy ilu było stać na budowę domu dekadę temu, a ile jest obecnie rozpoczętych budów, by zobaczyć jak wzrasta zamożność społeczeństwa), ten na pewno jest zadowolony. 🙂

Poziom z przecieku oznaczyłem na wykresie, by z perspektywy czasu można było ocenić czy ujawniony w październiku, publicznie na blogu, poziom dla WIG20 okazał się faktycznie solidną, betonową zaporą czy nie. 🙂

Jeden rzut okiem chyba rozwiewa wszelkie wątpliwości. 🙂

Jako ciekawostkę dodam, że dołek – jak też niedawno wysłał mi w mailu Wojtek – idealnie zbiegł się z pewnym wydarzeniem, które opisane zostało na kartach powieści „Wiele do stracenia” (str ~177 oraz 195). Freshet miał Zweisteina, a my na rodzimym rynku mieliśmy jego odpowiednika, który tak samo jak Zweistein – zwiastował koniec spadków. Kto nie ma książki pod ręką, może ją dorzucić do koszyka np. na Bonito gdy przy okazji będzie zamawiał bajki na prezent dla swoich dzieci/wnuków. 😉

Kolejne premiery już za nami. :)

Autor: Marek | Posted in ciekawostki | Opublikowano 07-11-2022 12:38 pm

9

Ostatnio mój totalny brak czasu był związany z dwoma premierami nowych bajek dla dzieci. Jak zawsze jest to 100% made in Poland, żadnych tańszych azjatyckich zamienników. 🙂

Bajki za pomocą rymowanek przemycają poprzez zabawę wiedzę, często nieznaną nawet dorosłym, bo kto z Was pamięta, że samica sarny to… koza? 😀

Rozwiń »

Małe podsumowanie dotychczasowych wskazówek i przecieków

Autor: Marek | Posted in akcje, ciekawostki | Opublikowano 02-11-2022 3:08 pm

12

Dalej jeszcze jestem zabiegany, wszakże dziś premiera kolejnej mojej książki, ale warto uporządkować wszystko, co do tej pory zostało gdzieś podrzucone, bo nawet najwięksi maruderzy powinni być zadowoleni z przecieków.

Najpierw we wrześniu była informacja, że zaczynamy łowy. Nie było żadnej ryby, ale sam przekaz dla posiadaczy wędek, że czas się wybudzić z letargu, czyli konkretna wskazówka. 🙂

Potem był kolejny wpis, gdzie ujawniłem sektor, który będzie napędzał odbicie, czyli oczywiście sektor bankowy. Tam były wskazówki na dwie możliwości: 1) czekanie na filiżankę z podlinkowanego artykułu do Investopedii (to już rozliczyliśmy ostatnio w osobnym wpisie) lub 2) dla osób, których nie interesują lokalne wahania, gdzie wskazanie będzie można ocenić dopiero z perspektywy czasu. Dodałem też, że wiele banków już sam posiadam, ale jak komuś się nie spieszy, to ma w czym wybierać. Screen z wpisu poniżej.

Potem ujawniłem w przeciekach wartość dla indeksu WIG20, która została wyliczona jako zasięg „miażdżenia inwestorów”, czyli poziom 1330,4. Sama w sobie taka informacja jest już bezcenna, bo to wiedza gdzie był typowany większy dołek.

Padła też informacja, co jest u mnie w portfelu, czyli CDR. Dziś zapewne poniosę na nim po raz kolejny SL, tym razem używając metody, którą pokazuję na szkoleniu z Ichimoku, czyli zamierzam wyciskać z pozycji ile się da i zabezpieczać wypracowany zysk.

Tak jak pisałem w poprzednich wpisach, portfel mam już w sporej części wypełniony walorami.

Start zakupów i preferowany sektor zostały publicznie ujawnione na blogu. Cenna wiedza, zwłaszcza w takich nerwowych czasach na giełdzie i dynamicznej inflacji (dynamicznej jak na ostatnie lata, bo przecież nasi rodzice czy dziadkowie przeżyli poziomy inflacji, które dziś niejednego mogłyby przyprawić o zawał).

Teraz trwa etap podsuwania SL, by zysk już nie uciekł. Czy będzie to 5, 50 czy 500% nie ma dla mnie znaczenia. Ważne by kapitał pracował. Jak to mówią w giełdowym slangu: niech miłość pozycja trwa póki SL nie rozłączy. Czy rozłączy jutro, za miesiąc, czy rok, nie ma znaczenia. Ważne, że rozłączy z zyskiem.

Wskazówek był ogrom, mam nadzieję, że nawet najwięksi maruderzy są zadowoleni widząc dzisiejszy rajd. Na giełdzie cierpliwość to podstawa. Jest czas siania i czas zbiorów. Pomiędzy tymi etapami jest cierpliwe czekanie. Kto będzie chciał wędkę, by umieć samodzielnie selekcjonować walory, zapraszam w przyszłym roku.

Nie ma dymu bez ognia?

Autor: Marek | Posted in ciekawostki | Opublikowano 31-10-2022 11:24 am

7

Dziś o poranku smog przycisnął w wielu miejscach, w tym w Warszawie, gdzie było 143% normy.

Przyczyn jest wiele bo to problem złożony, tak jak i przy inflacji, ale Rozwiń »

Parę przecieków (CDR + zasięg WIG20)

Autor: Marek | Posted in akcje | Opublikowano 30-10-2022 11:51 am

13

Ostatnio jest strasznie mało czasu na dodatkowe aktywności no i portfel też jest walorami już co nieco wypełniony (co też na blogu wspominałem, że punktowo wybrane walory zmieniły już trend i osobiście się w nie zaopatruję), więc jakoś specjalnie nie interesowały mnie wydarzenia na giełdzie, bo od tego są bezpieczniki w mojej metodologii, by się niczym nie przejmować po zakupie.

Jednak dawno nie było wpisu, więc na szybko będzie parę przecieków z głównej Listy Absolwentów, by można było podpatrzeć czy wyłapało się to samo. Będzie też ujawniony poziom, o którym wcześniej wspominałem, że mamy dla WIG20 wyliczony. Wszystko na poniższym screenie z naszej grupy mailingowej.

I tak jak wspominałem już kiedyś, nie interesuje mnie czy będzie to ruch na 5%, 50% czy 500%. Ile rynek da, tyle się weźmie. Czy to tylko korekta czy początek 10-letniej hossy to dla mnie sprawa drugorzędna. Są sygnały na poszczególnych walorach, a w wędce jest też podzbiór do wyłapywania potencjalnych walorów blisko końcowego dołka, więc gram zgodnie ze wskazaniami wędki odcinając się od całego szumu politycznego, który tylko sabotuje proces decyzyjny.

Tak jak w przecieku powyżej, Maciek jako pierwszy swój walor poddał do oceny zagranie na CDR. Przykład spółki, która pomimo słabości indeksu WIG20 potrafiła wzrosnąć od dołka o kilkadziesiąt procent. Na tym polega siła selekcji, wiedzieć, których walorów nie tykać, a na które rumaki warto postawić. Obecnie CDR jest już ze stopem profitujących (kolejnym niezbędnym elementem metodologii), czyli straty już nie będzie, a ile rynek da, tyle się weźmie, czyli najbardziej komfortowa sytuacja dla każdego gracza giełdowego, mieć pozycję i wiedzieć, że zysk jest zabezpieczony.

I nie ważne czy to 5, 50 czy 500%. Dla mnie ważne jest by kapitał nie leżał tylko pracował, bo leżąc przy takiej inflacji płaci się spory „podatek od bezczynności”. Póki co ziarnko do ziarnka, w tym CDR na papierach pochodnych, i na czekoladę się uzbiera.

Ufam swoim wędkom i nie zawaham się uch użyć, nawet jak mi czasem jakiś zakup przy dołku nie wyjdzie, jak ten na MIL, to jest to naturalna rzecz w giełdowym rzemiośle, bo nie da się zawsze trafiać. 🙂

Inflacja dalej się rozpędza – nowe rekordy

Autor: Marek | Posted in Edukacja finansowa | Opublikowano 13-10-2022 12:17 pm

17

Czas na aktualizację serii wpisów o inflacji. Ostatnie dni, to nagłówki takie jak choćby ten:

Źródło: Business Insider

Czechy, przez spory czas stawiane przez niektórych jako wzór walki z inflacją, w najnowszym odczycie zaskoczyły rynek, a także niejednego polityka, bo jak ktoś obserwuje na FB polityków ze swojego regionu, by wiedzieć co dla swoich regionów próbują wywalczyć, to wie, że niektórzy utrzymywali, co dziwne, że inflacja tylko nas trawi. Bo oczywiście trawi i każdy kto ma oszczędności z niepokojem patrzy na to wszystko – a kto oszczędności nie ma to się nie przejmuje – ale mamy inflację trawiącą całą Europę, choć te biedniejsze kraje jak ten nasz, biednieją szybciej.

Oczywiście raz jeszcze podkreślę, że dotyczy to osób mających oszczędności, bo posiadacze kredytów złotowych póki mają oprocentowanie niższe niż inflacja, to korzystają.

Także bilans strat i korzyści jest trudny do oszacowania. Na pewno jednak każdy kto odkłada środki na emeryturę, ma teraz niezły zawrót głowy.

Sam przez wybuch inflacji musiałem przeszacować swoje plany emerytalne, bo choć wydaje mi się, że w miarę jestem zdywersyfikowany, to odłożenie kapitału inwestycyjnego zostało przesunięte, gdyż przy takiej inflacji, nie ma wyjścia, trzeba środki pomnażać. Giełda nie jest idealna, czasem są spore okresy marazmu, czasem coś leci na SL jak choćby ten nieszczęsny MIL jakiś czas temu, ale ważne by środki pracowały, bo jak leżą bezczynnie na lokacie, to jesteśmy w plecy, a nie po to się oszczędza środki, by zżerała je inflacja.

Za jakiś czas opowiem co nieco o swoich sposobach na inflację i rozliczymy też instrument, który już lata temu na blogu poleciłem i można sprawdzić jak poradził sobie przy rekordach inflacyjnych.

MIL – podsumowanie (ryba z cup&handle nie złapała haczyka a moja wcześniejsza pozycja stracona na SL)

Autor: Marek | Posted in akcje | Opublikowano 12-10-2022 6:40 pm

31

Dla podsumowania oczywistych rzeczy, by nie było wątpliwości, jakiś czas temu pozostawiłem do przemyśleń wykres MIL z wyraźnym zaznaczeniem, że ja ten walor już dużo wcześniej, po o wiele niższej cenie zakupiłem. Jak wiadomo kupno w okolicy dołka jest inne niż kupno jak już sporo urosło, a kupowanie czegoś tylko dlatego, że ktoś inny to kupił kiedyś tam, to niezbyt racjonalne działanie. 🙂 Oczywista oczywistość, ale nie zaszkodzi powtórzyć.

Większość ostatnich wpisów była typowo dla osób mających wędki, co też dobitnie zaznaczałem pisząc „kto ma wędkę, wie co robić”. Natomiast, by osoby, które nie mają wędki też czasem mogły co nieco na rynku złapać doświadczenia, pozostawiłem dla każdego kto nie ma wędki link do Investopedii, by można było co nieco z klasyki przeanalizować.

Pod linkiem był wręcz łopatologiczny opis, by nawet statystyczny inwestor sobie z nim poradził a także dokładnie rozrysowany schemat.

Wykres MIL wyglądał następująco

Czyli mieliśmy „Cup” a brakowało „Handle” oraz jego wybicia, by można było zgodnie z opisem zamieszczonym pod owym linkiem zastosować ową formację. 🙂

Rynek runął do dołu nie dając okazji, by móc rozegrać podrzuconą w linku formację. Także podrzucona na blogu ryba nie złapała haczyka, nie było jak wejść. Tak bywa. Pech i tyle, ale brak pozycji to też pozycja. 🙂

Dla porządku, sam na MIL (zakup wcześniejszy, po niższej cenie o czym była mowa we wpisie) straciłem, wybiło mi SL, także zagranie nieudane.

A kto ma wędki, wie co robić, będzie okazja podebrać walor po niższej cenie, gdy metodologia obwarowana bezpiecznikami na to pozwoli. 😉

PS Ponad rok temu był już zrobiony wpis o tym, kiedy jest ryba, a kiedy nie ma. Zachęcam do przeczytania go ze zrozumieniem: https://www.technikaichimoku.pl/2021/02/fluktuujace-gieldy-wylapywanie-najlepszych-spolek-i-ryby/

WIG20 – aktualizacja wykresu (wszystko bez zmian)

Autor: Marek | Posted in indeksy | Opublikowano 12-10-2022 8:11 am

6

Czas na cotygodniową aktualizację wykresu. Wszystkie elementy Ichimoku (na moment pisania niniejszego wpisu) w dalszym ciągu są za spadkami. Linie Tenkan-sen i Kijun-sen, które się uprzednio do siebie przybliżyły, ostatecznie nie przecięły się, a obecnie są daleko od siebie. Jednym słowem, wszystko bez zmian. Trend jest jasny, a trend is your friend.

Także nie ma mowy o szerokim ataku byków, natomiast kto ma wędkę wie co robić, bo w dalszym ciągu trwa sezon na wyłapywanie pojedynczych perełek, które wyśmienicie rosną pomimo słabości indeksu. Za jakiś czas jak znajdę chwilę, będzie przeciek. 😉

Tymczasem patrząc za okno, chyba ze smutkiem stwierdzam, że sezon smogowy można uznać za otwarty i to nie tylko na wsiach, ale także i dużych miastach. W Poznaniu dziś rano już 152% normy, a tęgie mrozy jeszcze przecież nie nastały. 🙁

WIG20 – spadki nastały zgodnie ze wskazaniami

Autor: Marek | Posted in indeksy | Opublikowano 03-10-2022 7:10 pm

11

Po raz kolejny Ichimoku pokazało swoją siłę. Tak jak nawet pogrubiłem w poprzednim wpisie, wszystkie elementy były za spadkami i WIG20 zgodnie ze wskazaniami osiągnął kolejne dołki. 🙂

Łapacze spadających noży na WIG’u 20 w ostatnich dniach dostali od rynku cenną lekcję jak ważna jest gra zgodna z trendem. Nie bez kozery ukuło się powiedzenie „trend is your friend”. 🙂

Co zatem dalej? Ano Ichimoku (na moment pisania niniejszego wpisu i tylko na ten moment!) nie ma jeszcze żadnych sygnałów kupna. Warto jednak zwrócić uwagę, że linie Tenkan-sen (9-sesyjna) i Kijun-sen(26-sesyjna) zaczynają się do siebie zbliżać. Kto ma ode mnie wędkę, wie co to oznacza (od razu mówię też, że odcinam się przy tym od wszelkich internetowych wersji Ichimoku, bo tam, parafrazując piosenkę o Kulfonie, nierzadko są niezłe gruszki na wierzbie, czy śliwki na sośnie!).

12 lipca określiłem na naszej liście mailingowej potencjalny rejon zasięgu dla rozpędzonych spadków, także pewnie za jakiś czas zrobi się jakiś przeciek. 🙂 Kto ma wędkę wie co robić. Kolejne walory z oznakami zmiany trendu trafiły już do portfela. Kolejne są w lukach startowych, inne mają jeszcze przed sobą przestrzeń do lotu, także pilnujcie wędek, również i tych setupów, które są w materiałach za psychologią inwestowania i pilnujcie wytycznych, by odsiewiać ziarna od plew, bo tych drugich jest całkiem sporo. 🙂

WIG20 – aktualizacja wykresu

Autor: Marek | Posted in indeksy | Opublikowano 21-09-2022 10:06 am

58

Od czasu poprzedniego wpisu dotyczącego naszego flagowego indeksu niewiele się zmieniło. W dalszym ciągu (na moment pisania niniejszego wpisu i tylko na ten moment) wszystkie elementy Ichimoku są jeszcze niezmiennie za spadkami, ale średnia szybsza Tenkan-sen zaczyna przybliżać się do linii Kijun-sen, czyli średniej wolniejszej.

Co nie zmienia faktu, że na rynku co nieco perełek dało już solidne sygnały, bo jak to krąży od dekad w starym giełdowym dowcipie, wybór spółek na podstawie wskazań indeksu jest jak decydowanie o podaniu leku silnie gorączkującemu pacjentowi na podstawie średniej temperatury wszystkich pacjentów danego oddziału. Średnia wychodzi w normie, więc pacjent umiera w konwulsjach.

Kto ma wędkę, wie co robić. Wie jak odsiewać walory, które jeszcze mają gdzie spadać i wie co ma być spełnione. Kto nie ma wędki, we wpisie o banku Millenium pozostawiłem link do Investopedii, gdzie można doczytać co i gdzie musi być spełnione, by dokonać zakupu MIL na podstawie omówionej tam struktury.

Trwa na rynku nerwowa walka psychologiczna byków i niedźwiedzi, przez co szarpane ruchy są w każdą ze stron. Wędki w ruch i na posterunku, by podpiąć się pod tych, co walkę zwyciężą. 🙂

Co z rodzimą giełdą? Czy banki napędzą machinę? Parę spostrzeżeń i przecieków. :-)

Autor: Marek | Posted in akcje, indeksy | Opublikowano 13-09-2022 2:14 pm

32

Czwartego września zrobiłem wpis z dokładnym nakreśleniem dla posiadaczy wędki (by każdy kto jeszcze nie wybudził się z klasycznego powakacyjnego lenistwa, pilnie zasiadł do wykresów). Podałem dział, który należy użyć do łowów. Giełda ma to do siebie, że w zależności od fazy w jakiej się znajduje, trzeba używać innych narzędzi – to też niezwykle ważne jak cenna jest wiedza kiedy czego użyć, bo użycie tego samego w innej fazie rynku może dać srogo po łapach. 🙂

Od tamtego momentu padło co nieco sygnałów (w tym też na walorach akcyjnych), także w okolicy dołka można było z wędki korzystać. Pozycje już konkretnie podrosły, także teraz można bez stresu użyć kolejnego narzędzia dla innej fazy rynku – kto ma wędkę wie co robić. 🙂

Natomiast warto też coś podrzucić dla osób, które wędki nie mają. Co się teraz dzieje na rynku? Mamy za sobą okres paru dynamicznych sesji, gdzie zyski niejednego mogły zaskoczyć także teraz na giełdy wchodzi psychologia tłumu. Jak zawsze odsyłam do powieści „Wiele do stracenia„, by rozbić sobie na czynniki pierwsze jak reagował Andrew Freshet.

Omówmy to jednak pokrótce. Osoby które uprzednio zakupiły dzielą się na takie, które zagrały „na czuja” i te dla których było to częścią przemyślanej strategii. Pierwsza grupa widząc cofki będzie panikować, trząść się i przechodzić od euforii do przerażenia. Stąd może mocno bujać. Druga grupa z kolei dzieli się na osoby stawiające na zyski krótkoterminowe bądź długoterminowe. Krótkoterminowcy czekają na szybki zysk i uciekają – sprzedając walory generują ruch kontrujący zwany korektą. Ich sprzedaż może z kolei stanowić iskrę dla beczki prochu, którą są osoby grające „na czuja”.

Także jest teraz zabawa kto kogo mocniej przestraszy. Niemniej jednak dla każdego kogo nie interesują lokalne wahania, bardzo ciekawie wygląda sektor bankowy, który po sporych spadkach wykonał skok w ramach potencjalnego odbicia, a teraz gdzieniegdzie na poszczególnych walorach są cofki. Sygnały na niejednym banku już były, sam też posiadam reprezentantów z owego sektora, ale przyjmując, że ktoś chciałby ocenić zakupy np. za rok bo mu się nie spieszy, to jest w czym wybierać.

Pierwszy z brzegu przykład to Millenium.

Nawet jak ktoś niekoniecznie lubi Ichimoku, które jest prowzrostowe, to może zerknąć do Investopedii (konkretnie tu w ten dział) i doczytać czy nie ma też tam czegoś z klasyki. 🙂

U mnie Millenium w portfelu, najwyżej stracę i tyle. 🙂

WIG20 – rzut okiem na ubiegłotygodniowe wskazówki

Autor: Marek | Posted in indeksy | Opublikowano 04-09-2022 3:11 pm

26

W giełdowym fachu wiedzieć, kiedy należy trzymać się od rynku z daleka jest tak samo ważne jak to, by wiedzieć co i kiedy kupić. Przekonał się też o tym dobitnie Andrew Freshet. Kto czytał powieść „Wiele do stracenia„, wie o czym mowa. 🙂 . Dlatego też w poprzednią niedzielę, robiąc pierwszy giełdowy wpis po wakacyjnej przerwie, padła konkretna wskazówka, że na horyzoncie nie widać jakichkolwiek sygnałów kupna. Zerknijmy zatem na wykres, by ocenić ubiegłotygodniowy wpis.

Jak widać od poniedziałku do czwartku dominowały spadki i dopiero w piątek indeks poczuł co nieco wiatru w żaglach. 🙂

Często na giełdzie może pojawiać się chęć kupowania „na już”, bo „przecież taniej nie będzie”, a rynek potem srogo karze taką pychę. Najważniejsza w giełdowych rzemiośle jest bowiem pokora. Nie wolno robić nerwowych ruchów, bo poza przysłowiowym szczęściem początkującego to droga do zerowania portfela. Nie po to przecież odkłada się środki, by potem wypstrykać je do zera. Także mam nadzieję, że ubiegłotygodniowa wskazówka uchroniła niejeden portfel przed przedwczesnym zakupem. 🙂

Kto ma wędkę, teraz wie co robić, by odrzucać to, co jeszcze ma gdzie spadać i nie spełniło warunków od tego, co może dać na czekoladę. Kto jeszcze z posiadaczy wędki nie wybudził się jeszcze z wakacyjnego letargu, to przypomnę, że teraz czas na wykorzystanie narzędzi, które są w materiałach omówione w dziale zaraz po psychologii inwestowania (to ten dział o wesołej nazwie). Na ListęES (listę mailingową po szkoleniu „Esencja spekulacji”) trafiła też w czwartek rozpiska z przypomnieniem ważnych elementów z tego działu. Kto przegapił, niech zerknie. 🙂