WIG20 – spadki przyspieszają

Autor: Marek | Posted in indeksy | Opublikowano 26-11-2021 3:20 pm

12

Na giełdzie zawsze jest czas siania i jest czas zbiorów. Cykle te następują nieuchronnie. Po dzisiejszych spadkach jeszcze wyraźniej widać jak cenna była październikowa wskazówka, by nie kupować wówczas akcji.

Spadki to nieuchronny element giełdowego fachu. Karzą one zaślepionych wizją zysku, szukających na siłę i kupujących tylko dlatego, że coś rośnie.

Dlatego jakiś czas temu napisałem poradnik giełdowy w formie powieści, by zamiast suchych szkolnych regułek, przedstawić pełen obraz perypetii bankiera inwestycyjnego. Andrew Freshet myślał, że to już właśnie „ten moment” i potem obserwował spadające słupki z nadzieją, że „może się odbije”. A rynek się nie odbijał.

Warto przeczytać właśnie teraz, gdy spada, by wiedzieć co robić i potem jak do głowy przyjdą podobne pomysły jak u Andrew, wiedzieć jak zareagować, by nie popełnić jego błędów.

Zachęcam do lektury. 🙂

https://www.motyleksiazkowe.pl/kryminal-sensacja-thriller-horror/43941-wiele-do-stracenia-9788395858505.html

Wig20 – ocena momentu ustawienia szlabanu na akcje

Autor: Marek | Posted in indeksy | Opublikowano 23-11-2021 11:59 am

12

Pod koniec października ujawniłem na blogu jak postępuję z moim portfelem akcyjnym (info o dokonanej realizacji części zysków i podciągnięciu agresywnemu SL dla tych papierów co się ostały, by zmaksymalizować zysk).

Była również czytelna informacja, że nie zamierzam kupować akcji, bo ceny są za drogie i mnie nie interesują. Nie warto przepłacać za papiery, skoro będzie można je kupić taniej, także było ostrzeżenie, by nikt pochopnie nie wrzucał pieniędzy na giełdę, myśląc, że jest tanio po październikowym spadku. Oczywiście wiem, że jak ktoś postanowił dokonać zakupu, to i tak myślał, że „pierdoły opowiadam„, ale niech każdy myśli co chce, a portfel niech ocenia. 🙂

Zerknijmy zatem czy ostrzeżenie by nie dotykać akcji było zasadne. 🙂

Cierpliwość na giełdzie to podstawa. To była zarazem już ostatnia ryba przed mikołajkami, także mam nadzieję, że uchroniłem niejedną osobę przed pochopnym zakupem i będzie za co kupić prezenty dzieciom. Najlepiej postawić na bajki edukacyjne. 😉

Natomiast dalszych podpowiedzi do sytuacji giełdowej w tym miesiącu już nie będzie. Zapraszam w przyszłym roku po wędki, gdzie pokażę czego sam używam na co dzień i każdy będzie mógł ocenić, gdzie opłaca się łowić, a gdzie ryby są tak chude, że nie opłaca się nawet przynęty na haczyk nakładać. 🙂

Paczka dla Bohatera

Autor: Marek | Posted in Patriotyzm | Opublikowano 16-11-2021 8:32 am

8

Głupimi łatwo sterować. Często są podatni na demagogię bazującą na wykorzystywaniu wydarzeń cyklicznych. Jeśli coś się zmienia, to głupiemu łatwo wmówić wszystko i pokierować nim w celu osiągnięcia swoich celów. Stosowano to od zarania dziejów. Starożytne intelektualne elity mające bogatą wiedzę z astronomii potrafiły wykorzystywać zaćmienia słońca czy księżyca, które piorunująco oddziaływały na psychikę ludu. Prosty człowiek słysząc, że dał za małą daninę i za karę straci słońce, oddawał wszystko co ma i błagał o litość.

Wiedzieli o tym też Niemcy, eksperci z psychologii, o czym świadczy nikczemny pomysł z napisem „arbeit macht frei” nad ich obozem zagłady (napis w sporzej mierze tłumił bunty, bo następowała szybka kalkulacja, jeśli się zbuntuję, to może zginę, a tak popracuję i mnie uwolnią). Dlatego Niemcy na początku zaczęli likwidować ludzi o nadzwyczajnym intelekcie i bogatej wiedzy. Im więcej będzie głupków, tym lepiej dla okupanta.

Dlatego od września 1939 priorytetowa była operacja Intelligenzaktion.

Intelligenzaktion, zwana także Flurbereinigung („Akcja Oczyszczenia Gruntu”) lub Direkteaktion (pol. „akcja bezpośrednia”), była jedynie małą częścią wielkiego planu germanizacyjnego przygotowanego m.in. dla terenów okupowanej Polski zwanego przez Niemców Generalplan Ost („Generalny Plan Wschodni”). Żeby w łatwiejszy sposób przejąć kontrolę nad podbitym terytorium oraz osłabić lub całkowicie ustrzec się w przyszłości przed ewentualną działalnością konspiracyjną opracowano plan zniszczenia i eksterminacji polskiej warstwy przywódczej, inteligencji, elity kulturalnej, politycznej, religijnej oraz warstwy posiadaczy i kapitalistów polskich.

Zaplanowano i metodycznie zrealizowano rozstrzelanie około 50 tys. nauczycieli, księży, przedstawicieli ziemiaństwa, wolnych zawodów, działaczy społecznych i politycznych oraz emerytowanych wojskowych. Kolejnych 50 tys. deportowano do obozów koncentracyjnych, gdzie przeżył tylko znikomy procent. Egzekucje wykonywano od września 1939 do kwietnia 1940 roku w różnych regionach Polski. https://pl.wikipedia.org/wiki/Intelligenzaktion

Po pierwszym etapie metodycznie zaczęto eliminować kadry naukowe na kolejno zajmowanych terenach. W 1941 dokonano eksterminacji kadr lwowskich uczelni. https://pl.wikipedia.org/wiki/Mord_profesor%C3%B3w_lwowskich

Widząc to wszystko, znaleźli się ludzie, którzy nie zamierzali potulnie zmienić się w niewolników, tylko zaczęli działać w konspiracji i zbrojnie stawiać opór. Walczyli o wolną Polskę. Mieli silny kręgosłup moralny, a hasła „Bóg, Honor, Ojczyzna” prowadziły ich przez życie. Walczyli dla nas, byśmy mogli cieszyć się z naszego pięknego kraju.

Jednak dziś wielu z nich żyje na granicy ubóstwa. Na szczęście są ludzie, którzy o nich pamiętają.

Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba i tekst

Kiedy tylko dowiedziałem się o tej akcji, od razu wiedziałem co należy zrobić. Wsparłem ich finansowo i dorzuciłem trochę fantów na aukcje. Na jednej z nich jest książka o perypetiach Andrew Fresheta – nowojorskiego bankiera inwestycyjnego, w twardej oprawie wraz z autografem.

Link do aukcji:
https://www.facebook.com/bazarek.paczkadlabohatera/posts/1569921313346615

Link do postu z numerem konta bankowego:
https://www.facebook.com/paczkadlabohatera/posts/4556979024324483

Cześć i chwała Bohaterom!

„Nie pozwólcie gnuśnieć umysłom” – prawił Konfucjusz

Autor: Marek | Posted in ciekawostki | Opublikowano 13-11-2021 8:15 pm

12

Uff ostatni w tym roku turniej szachowy, w którym zamierzałem grać dobiegł już końca. Szachy uczą cierpliwości, pokory, myślenia na kilka ruchów do przodu i reagowania na zmieniające się okoliczności, czyli wszystkiego co przydaje się na giełdzie.

W szachach wychodząc królem przed szereg pionów bez odpowiedniej obstawy, narażamy się na szybkiego mata. Na giełdzie wychodząc przed szereg i kupując tylko dlatego, że coś rośnie, czyli goniąc przysłowiowy uciekający pociąg, narażamy się na takie przygody jak osoby, które skusiły się na Mercatora po 770zł.

Nie przewidując co może się wydarzyć na szachownicy za kilka ruchów, może nas spotkać niemiłe zaskoczenie. Na giełdzie kupując i nie wiedząc co zrobić z tym walorem później, najczęściej stajemy się ofiarami starego giełdowego dowcipu: „Co to inwestycje długoterminowe? To inwestycje krótkoterminowe, które nie wyszły„.

W szachach, tak jak i na giełdzie, najcenniejsze są porażki, gdyż z nich możemy się uczyć i dążyć do perfekcji. Jak raz wpadniemy w szachową pułapkę, to może wpadniemy i drugi, ale za trzecim już nam coś zaświta, że trzeba uważać. Tak samo na giełdzie, liczba pułapek jest ograniczona (gra vabank, gra pod wpływem nagłego przypływu emocji, gra „na czuja” bez jakiejkolwiek metodyki) – trzeba tylko uczyć się z porażek, ale to trudne bo często duma nie pozwala się przyznać, że poniosło się porażkę. Wtedy na giełdzie rynek będzie nas nieustannie punktował. Pokora jest kluczowa w tym fachu.

No i szachy wymagają myślenia. To szczególnie cenne także w życiu codziennym, bo na giełdzie chyba nie trzeba nikogo przekonywać czym kończy się bezmyślność. 😉

Przez udział w turnieju nie napisałem ani jednej nowej linijki do II tomu przygód Andrew Fresheta, ale cieszę się, że w nim wystartowałem. Szczególnie cenne lekcje uzyskałem z porażek, ale co nieco partii też wygrałem i zremisowałem z wielokrotną medalistką Mistrzostw Polski Juniorów, by ostatecznie w tabeli wszech czasów uplasować się na pierwszym miejscu, wyprzedzając 171 zawodników z kraju i zagranicy. 🙂🙂🙂

Umysł „odrdzewiony” także teraz czas na powrót do spraw bieżących i przygotowań do hucznej premiery najnowszej bajki. 🙂

Praca wre. :-)

Autor: Marek | Posted in ciekawostki | Opublikowano 10-11-2021 10:54 am

8

Ostatnio tyle się działo, że ledwo mam kiedy spać, ale przygotowania do hucznej premiery nabierają rozpędu, a w międzyczasie rozkręca się kampania reklamowa. Stolica zapełnia się już książkami

… a silna reklama w internecie jest jeszcze dopinana na ostatni guzik.

Mam też dobre wieści dla osób, które dokonały zamówień w przedsprzedaży. Książki dotarły już do księgarni obsługującej zamówienia i rozpoczęło się przygotowywanie do wysyłki.

Dodatkowo w przedsprzedaży każdy egzemplarz bajki o zamkach będzie miał przybity unikatowy stempel okolicznościowy, którego nie będzie w żadnym innym sklepie. 🙂

Jeśli ktoś jeszcze poszukuje rozwijającego prezentu dla swoich pociech, to bajki edukacyjne można zakupić w pakiecie. 🙂

Nie ma nic lepszego niż nauka poprzez zabawę, także warto wspierać rozwój dziecka. 🙂 Jak już mowa o nauce przez zabawę, to idąc tropem myśli Konfucjusza, który prawił „nie pozwólcie gnuśnieć umysłom”, zapisałem się na turniej szachowy, który trwa do soboty. Trzymajcie kciuki. 🙂

EUR/PLN – przegląd wykresu

Autor: Marek | Posted in waluty | Opublikowano 04-11-2021 10:49 am

12

Kurs tej waluty, szczególnie w okresie szału świątecznych zakupów, dla mnie jak dla każdego eksportera nie jest obojętny, gdyż sprzedając za granicą, ściągamy środki do kraju wspierając jego bogacenie się, także bez wątpienia im kurs będzie wyżej, tym więcej środków zaciągnie się do kraju. 🙂 U mnie oczywiście są to Kosmoliski, które mają wiele wersji językowych, także sprzedaż na rynku włoskim

hiszpańskim

czy niemieckim

generuje wpływy właśnie w euro, a w czasie boom’u okołoświątecznego w ub. roku sprzedaż – szczególnie na rynku niemieckim – wręcz wystrzeliła niczym rakieta. Co będzie w tym roku? Czy sprzedaż pobije ubiegłoroczny rekord? Tego nie wiem.

Wiem natomiast, że przy wydatkach podróżniczych nie muszę się przejmować wysokim kursem, gdyż spore ilości euro już zakupiłem, o czym też była czytelna informacja na blogu, by każdy mógł z tej wiedzy skorzystać. 🙂

Rynki poruszają się cyklicznie, po każdej hossie przychodzi bessa, także można te zależności wykorzystywać w praktyce. 🙂

PKN Orlen – przegląd wykresu

Autor: Marek | Posted in akcje | Opublikowano 29-10-2021 1:31 pm

15

Wczorajsze wyniki zaskoczyły analityków, którzy przestrzelili się z prognozami (kiedyś na pewno trafią). Zysk netto PKN Orlen wyniósł w 3Q 2,92 mld zł (wobec konsensusu analityków na poziomie 2,34 mld zł). Natomiast kurs się tym nie przejął tylko spadł, bo wszystkie działania bieżące stanowią tylko „zasłonę dymną”, gdyż rynek zawsze reaguje z wyprzedzeniem i dyskontuje przyszłość.

Oczywiście mocne wyniki Orlenu pokazują, że wizja katastrofy kreowana od czasu kiedy stery przejął p. Obajtek (narracja była taka, że ma dwie lewe ręce i szybko zatopi firmę) była jedynie tanim chwytem w walce o słupki sondażowe (klasyczne igrzyska dla elektoratu), ale osobiście nie podoba mi się pewna rzecz. W raporcie można przeczytać, że w minionym kwartale zarobili aż 236 mln zł grając na instrumentach pochodnych, gdzie zaznaczono, że (uwaga!): „instrumenty niewyznaczone dla celów rachunkowości zabezpieczeń„.

To oznacza, że dosłownie „grają sobie”. Nie podoba mi się to, bo choć na pewno mają doświadczonych ekspertów w dziale finansowym, ale jako, że już prawie 18 lat zajmuję się rynkami, to widziałem już niejedno.

Kto pamięta jak prezes Opera TFI – wręcz człowiek legenda, posiadacz licencji doradcy inwestycyjnego (nr 1 – tak, pierwszy człowiek, który ją dostał), ekspert, który został uhonorowany tytułem „Osobowość Roku Rynku Kapitałowo – Finansowego 2007” a przez dziennik Rzeczpospolita został uznany za Osobę Sukcesu 2007 roku – przepraszał w liście swoich klientów, po tym jak w kilka miesięcy stracił połowę środków (a licząc od początku 2008, stopniało jeszcze więcej). Pisał:

Splot niekorzystnych dla nas wydarzeń był aż nieprawdopodobny. Można powiedzieć, że traciliśmy na wszystkim i wszędzie. (…) Zachowywaliśmy się w minionym roku jak kompletne barany.

Także wolałbym, by państwowe firmy nie spekulowały na rynkach finansowych, a ograniczały się do zabezpieczania swoich aktywów. Na każde spekulacje państwowych molochów patrzę zdecydowanie negatywnie i nic mnie nie przekona, że „niech się bawią, przecież zarabiają”.

Wracając jeszcze do wykresu, wszystkie elementy Ichimoku (na moment publikacji niniejszego wpisu) są probycze (jeszcze).

Warto przypomnieć, kiedy był dobry czas na zakupy, co wskazałem bratu w ub. roku i ujawniłem naszą rozmowę na blogu, by każdy mógł namacalnie sprawdzić czy wpuściłem brata w maliny. 😉

Ogólnie Orlen, jak i prawie cały rynek, odbił mocno po covidowych dołkach i obecnie trwa „tycie”. W ramach drobnego przecieku, ujawnię swoje nastawienie, które też podałem dziś na Liście Absolwentów – naszej grupie dyskusyjnej dla osób po obydwu szkoleniach.

Skrótowo i bez wdawania się w szczegóły metodologii: część zysków mam już sprofitowaną, a co zostało w portfelu, jest prowadzone agresywną metodą zabezpieczania pozycji (znaną jako MPC ze szkolenia Ichimoku). Do nowych zakupów (po obecnych cenach) póki co się nie przymierzam. 🙂 Jeśli kupować, to tylko tanio. 😉

USD/PLN – przegląd wykresu

Autor: Marek | Posted in waluty | Opublikowano 27-10-2021 8:35 am

22

Kurs dolara cały czas nieśmiało oscyluje przy granicy 4zł i choć do szczytów z 2016 czy 2020 jeszcze trochę mu brakuje, to jest to niesamowicie ciekawa sytuacja, gdyż zazwyczaj szczyty na USD/PLN korespondowały z dołkami na WIG20 (tak też i było w 2016 i 2020, kiedy nasza giełda kończyła bessę). Obecnie korelacja się urwała, a to oznacza, że któryś wykres jest tymczasową iluzją i prędzej czy później, okaże się, który „król jest nagi” jak to było w baśni Andersena.

Obecnie (na chwilę publikacji niniejszego wpisu), żadne elementy Ichimoku nie wskazują (jeszcze) na sygnały prospadkowe.

Na wykresie także oznaczyłem ujawniony na blogu swój poprzedni poziom zakupu dolarów. Jak widać ówczesne ceny są obecnie bardzo odległe.

Cierpliwość na giełdzie – podstawowy element

Autor: Marek | Posted in Edukacja finansowa | Opublikowano 21-10-2021 5:35 pm

12

Co odróżnia graczy zarabiających od tych stojących po drugiej stronie barykady? Przede wszystkim cierpliwość. Początkujący gracz najczęściej poobserwuje trochę wykresy, zobaczy ex post jakie to proste (tu górka, tam dołek) i niech jeszcze dojdzie trans z legendarnego forum bankiera, by uzyskane efekty były z góry wiadome. Nawet jeśli jest plus na rachunku, to często wymęczony, szarpany, przypadkowy, będący wypadkową spontanicznych działań.

Ile razy ktoś będąc początkującym, a sam nim przecież tak samo byłem, szarpał się z walorem „X” kupując go i sprzedając pod wpływem emocji, by się potem okazało, że ledwo się jest na plusie, a gdyby ów walor „X” trzymało się cierpliwie zamiast starać się złapać każdy dołek i każdą górkę, to wynik byłby trzycyfrowy. Zbyt późne kupno, za szybka sprzedaż, podstawowe błędy każdego początkującego. Nie bez kozery ukuło się powiedzenie, że „pieniądze płyną od aktywnych do cierpliwych”.

Tak samo Andrew Freshet miał z tym problem. Przytoczę fragment z pierwszego tomu powieści „Wiele do stracenia”:

– Powinieneś się nauczyć tego, że niecierpliwość w szachach prowadzi do porażki. Jest to dla nas o tyle ważne, gdyż nie inaczej dzieje się podczas inwestowania. Impulsywne działania zawsze przybliżają do zguby. Jeśli masz zamiar tracić moje pieniądze na nieprzemyślane ruchy, to lepiej byś ich nigdy nie otrzymał – odparł stanowczo Charles.

– Obiecuję, że będę myślał nad wszystkim trzykrotnie – zarzekał się Andrew.

– Musisz nabrać dystansu do zmieniających się nieustannie notowań giełdowych. Do tego fachu potrzeba ogromnej pokory. Jesteś w stanie ją z siebie wykrzesać?

– Postaram się.

– Starać to się może praktykant. Musisz dać z siebie wszystko. Pracując dla mnie trzeba stawać się najlepszym w swojej dziedzinie.

– Tak będzie! – odparł stanowczo Freshet.

– Wiesz dlaczego wstrzymałem się uprzednio z przelewem?

– Nie.

– Gdybym dał ci wtedy środki, teraz byłoby ich mniej. Zwlekałem celowo, gdyż widziałem u ciebie pewne niepokojące przesłanki.

– U mnie? – zapytał zaskoczony.

– Byłeś zbyt pewny siebie. Sprawiałeś wrażenie, że musisz natychmiast kupić przecenione akcje, jakby to miała być jedyna taka okazja w życiu.

– Przyznaję, trochę byłem za bardzo podekscytowany biegiem wydarzeń.

– Na giełdzie trzeba zachowywać się jak snajper, a nie jak lis biegający po kurniku. Dzisiejsza kompromitacja Zweisteina daje nam zielone światło do działania. Wolumen obrotu był rekordowy. Większość z osób trzymających swoje akcje, miała nadzieję na odbicie. Widząc przeciągające się spadki skapitulowali dziś pod wpływem ogarniającej ich frustracji i bez wątpienia z dużym zdegustowaniem opuścili rynek razem ze swoim guru.

Na giełdzie zawsze trzeba cierpliwie czekać. Czekać na sygnał wejścia, by wsiąść do pociągu w dobrym momencie i nie przejmować się wahaniami. Potem trzeba czekać na wyjście, by nie wyskoczyć przypadkowo, kiedy nie nastał na to czas.

A co można robić, kiedy narzędzia podpowiadają, że do sygnału jeszcze trochę? Ja uwielbiam korzystać z pięknej pogody i np. spontanicznie wybrać się w góry. Póki dopisuje słoneczna pogoda, można podziwiać piękne jesienne widoki. 🙂 Giełda jest dla nas, a nie my dla niej.

Góry pozwalają doświadczyć trudu wspinaczki, strome podejścia kształtują charakter, kontakt z przyrodą daje pogodę ducha” – Jan Paweł II

WIG – październik miesiącem kolejnych rekordów cenowych

Autor: Marek | Posted in Edukacja finansowa, indeksy | Opublikowano 18-10-2021 12:24 pm

33

WIG – najdłużej notowany indeks na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, obejmujący spółki z rynku podstawowego – bije kolejne rekordy cenowe.

WIG jeszcze nigdy w historii nie był tak wysoko, co pokazuje ogólny hurraoptymizm. Jak wiadomo na giełdzie rządzą niezmiennie chciwość i strach, także inne kwestie są często nieistotne, choć tu trzeba przyznać, że niektórzy cwani politycy i ich stronnicy znający się na sterowaniu nieukami, potrafią skrzętnie wykorzystać wykresy do swoich celów – kto nie miał znajomych, którzy w trakcie ubiegłorocznych spadków na giełdzie zasypywali swoje socjal media „ekspertyzami”, że spadki to „wina władzy”, ten może śmiało rzec, że w jego otoczeniu ogólny poziom wiedzy ekonomicznej jest przyzwoity. 🙂

Także ani ubiegłoroczne spadki, ani obecne wzrosty nie są winą/zasługą polityków i warto o tym w erze globalizacji pamiętać – trendy na rynkach światowych mają zawsze pierwszeństwo. Tak samo obecnie straszy się osłabieniem złotówki, a ciekawe czy jak za jakiś czas nastąpi jej wzmocnienie (co jest naturalnym etapem cykliczności rynków), osoby hejtujące rząd zaczną pisać peany na jego cześć, bo skoro spadki to ich wina, to wzrosty ich zasługa? 😀 😀 😀

Generalnie wadą demokracji jest to, że jest to konkurs popularności, mało kto zna swojego radnego/posła, nie rozmawia z nim, czasem nawet kompletnie nie ma pojęcia jaki jest program wyborczy jego partii (było to widoczne podczas hejtu na Kukiza za to, że zagłosował zgodnie ze swoim programem wyborczym i obietnicami) a decyzje przy urnie wynikają z sympatii/antypatii a nie merytorycznej analizy.

Lepsza od demokracji byłaby merytokracja w wersji z dużą swobodą działań, ale i pełną odpowiedzialnością (w demokracji odpowiedzialność się rozmywa i najczęściej za kraty trafiają szeregowi urzędnicy) za swoje czyny (oceniamy efekty końcowe i ich zgodność z obietnicami) – wówczas skończyłby się cyrk z robieniem „szopki” pod sondaże, bo dalsze władanie zależałoby od dotychczasowych dokonań. No i kluczem byłoby pozbawienie głosu osób, które nie mają wiedzy w danej dziedzinie np. na ministra rolnictwa mogą głosować wyłącznie rolnicy z minimum 10-letnim stażem we władaniu swoim gospodarstwem, bo oni wiedzą najlepiej jakie zmiany są konieczne. Oczywiście taki system nigdy nie wejdzie w życie, więc pozostaje nam jedynie być świadomym sztuczek polityków i ich stronników i po prostu nie dawać się wciągać w ich gierki.

A społeczeństwo ciągle się bogaci – jak też ostatnio wspominałem na blogu, nawet jak ktoś nie wierzy we wskaźniki podawane przez GUS/KE/OECD, to widać to dobitnie w rekordowych statystykach sprzedaży nowych aut z segmentu premium, co jeszcze dekadę temu było raczej nie do pomyślenia. Po prostu nadrabiamy okres komunizmu i gonimy w zamożności zachód, co potwierdzają dane OECD czy KE.

Natomiast czy pieniądze coś zmienią w narzekaniu?

Jak to ujął prof. Grzegorz W. Kołodko − wykładowca akademicki, jeden z głównych architektów polskich reform gospodarczych, ekspert i konsultant międzynarodowych organizacji, dyrektor Centrum Badawczego Transformacji, Integracji i Globalizacji TIGER w Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie, profesor Belt and Road School, Beijing Normal University, członek Academia Europaea. Doktor honoris causa i honorowy profesor 11 zagranicznych uniwersytetów. Zagraniczny członek Rosyjskiej Akademii Nauk oraz Narodowej Akademii Nauk Ukrainy. Autor i redaktor naukowy 59 książek oraz licznych artykułów i referatów naukowych opublikowanych w 26 językach, w tym ponad 260 prac w języku angielskim. Najczęściej na świecie cytowany polski ekonomista − podczas wykładu z okazji nadania mu przez jedną z poznańskich uczelni tytułu doktora honoris causa:

Nawet gdy PKB na mieszkańca przekroczy 100 tysięcy dolarów – a niejeden z naszych studentów doczeka tego czasu, choć zapewne jeszcze nie w 2050 roku – Polacy, wielu z nich, będą narzekać, że mogłoby być lepiej. I poniekąd słusznie, ponieważ nie bez racji prawie zawsze ex post tak twierdzimy.

Tak na marginesie, kto będąc początkującym graczem giełdowym, jeszcze nieświadom ogromu swoich braków, nie patrzył ex post (czyli po fakcie) na wykres np. 5-minutowy ze stwierdzeniem „tu bym kupił” (przy dołkach), „tu bym sprzedał” (przy szczytach), „jakie to proste”? 🙂

Na koniec jeszcze dodam, że tak jak wynika z cykliczności, wzrosty nie będą trwać wiecznie, ale obecnie (na moment publikacji niniejszego wpisu, bo wraz z fluktuacjami giełdowymi wszystko może się szybko zmienić) wszystkie elementy Ichimoku są prowzrostowe i nie ma (jeszcze) żadnego sygnału sprzedaży. 🙂

Coraz bliżej… :-)

Autor: Marek | Posted in ciekawostki | Opublikowano 16-10-2021 5:38 pm

1

Wyklejka z mapą i pustymi polami na zbieranie pieczątek czy naklejek w odwiedzanych zamkach została już wydrukowana.

Kolejny projekt książkowy za niedługo będzie gotowy, także powoli nadchodzi czas na rzucenie okiem na wykresy. 🙂

Przedsprzedaż: https://bajubajka.pl/pl/p/PRZEDSPRZEDAZ-Podroze-Julki-i-Krzysia.-Zamki-Polski-Poludniowej.-Marek-Marcinowski-/502 Czy przebijemy pułap 10 000 egz. do końca października? 😉

„Pandora Papers”

Autor: Marek | Posted in ciekawostki | Opublikowano 07-10-2021 2:46 pm

2

Ostatnio media przywiązywały trochę uwagi aferze „Pandora Papers”, gdzie międzynarodowe śledztwo dziennikarskie ujawniło to i owo. Idealna zatem okazja dla tych, co jeszcze nie czytali powieści „Wiele do stracenia”, by nadrobili zaległości, bo jest to lektura na czasie opowiadająca m.in. o tym, jak bezwzględny jest świat finansjery. 🙂

Gaz ziemny – kolejne rekordy

Autor: Marek | Posted in Surowce | Opublikowano 29-09-2021 11:20 am

11

W czerwcu 2020 roku widząc nieuchronny koniec bessy na gazie podałem ostrzeżenie (tu link) kierowane dla osób interesujących się przejściem na ogrzewanie gazowe, gdyż wszelakie prognozy serwowane przez „przedstawicieli handlowych” dotyczyły cen z końca bessy i stanowiły jedynie miraż, który wraz z biegiem lat stałby się potężnym obciążeniem dla domowego budżetu.

Tak samo na łamach bloga negatywnie oceniałem odejście od węglowej elektrowni w Ostrołęce (trzeba zamykać stare, nieefektywne bloki węglowe, a nowoczesne, wydajne i filtrujące zanieczyszczenia na wysokim poziomie, trzeba trzymać w rezerwie na czarną godzinę), gdyż gdy zakończy się jej budowa, cena gazu może w negatywnym scenariuszu wielokrotnie przekroczyć wartość tej szacowanej, gdy na papierze analizowano opłacalność przedsięwzięcia.

Zobaczymy zatem jak wygląda sytuacja na wykresie.

Myślę, że nie trzeba nic więcej tutaj komentować. Długoterminowo trend jest jasny, choć krótko a nawet średnioterminowo oczywiście po tak dynamicznych wzrostach przydałaby się korekta (dobrze podziałałby news, że w końcu odkręcono kurek ze wschodu i gaz zaczyna pędzić do Europy na pełnej przepustowości). Łagodna zima też byłaby czynnikiem wspierającym niedźwiedzie, ale to już pytanie do meteorologów. 🙂

Rzut okiem na moment zakupu euro.

Autor: Marek | Posted in waluty | Opublikowano 24-09-2021 11:49 am

30

W tym roku, tak jak i zdarzało się to w poprzednich latach, postanowiłem podrzucić w ramach próbki wiedzy informacje o swoich ruchach, by każdy mógł z tego skorzystać i zweryfikować z perspektywy czasu, gdyż „ryby” są zawsze „na żywo” a nie „post factum”. To oczywiście ułamek z moich zagrań i blog nie stanie się nigdy „targiem rybnym”, gdzie „cynki” będą „na żądanie”, ale nie mam z tym problemu, by od czasu do czasu ujawnić co nieco, by każdy mógł na własne oczy zobaczyć czy wiedza z rynków finansowych się do czegoś przydaje. 🙂

Dla przypomnienia, wpisy z moimi decyzjami inwestycyjnymi są to wyłącznie te, gdzie jest wyraźnie i jednoznacznie napisane, że coś kupiłem, sprzedałem, dokonałem wymiany itp. Opisywałem to także w tym wpisie: https://www.technikaichimoku.pl/2021/02/fluktuujace-gieldy-wylapywanie-najlepszych-spolek-i-ryby/, ale dla przypomnienia dla nowych Czytelników warto to powtórzyć, by nie było nieporozumień (pomijamy przypadki, gdzie ktoś celowo i w złej wierze pisze farmazony o mojej skuteczności 🙂 ).

Pozostałe wpisy ukazujące się na blogu są do własnych refleksji, poszukiwań, czy wskazówek dla Absolwentów, by nie pozwolili, by ich wędki się zakurzyły. Warto też zaznaczyć, że perspektywy danego waloru są podane na dzień publikacji wpisu i tylko taką perspektywą się zajmujemy. Jeśli nie ma sygnału, to nie ma i o tym piszę, ale to nie znaczy, że nie pojawi się on nazajutrz czy za tydzień. Od tego jest właśnie wędka, by na bieżąco monitorować łowisko i reagować.

Przy zakupie waluty, padła jasna, precyzyjna informacja o moim ruchu, zarówno w tytule „zakup euro” jak i we wpisie:

Zerknijmy zatem na wykres, by z perspektywy czasu wszystko ocenić i rozliczyć.

Wykresu nie trzeba chyba komentować. 🙂

Zakup posłuży mi jeszcze na jesienne wypady w poszukiwaniu słońca, bo w Grecji nie wydałem wszystkiego, choć co nieco świętowałem jako brązowy medalista Mistrzostw Świata.

Także do zakupu euro się nie przymierzam, ale będę musiał za jakiś czas zakupić ponownie USD na poczet reklam dla zagranicznych wydań moich książek, gdyż dolary z ostatniego zakupu musiałem nazajutrz po kupnie wydać w całości.

Niestety obecnie kurs jest dużo gorszy niż podczas poprzedniej wymiany, ale do „black friday” mam jeszcze dwa miesiące, także będę polował na lepszy kurs (choć z poprzedniego nie byłem do końca zadowolony, bo zakup był pilny, a i czekałem wówczas do ostatniej chwili, to i tak był on lepszy niż obecnie).