XXX edycja „obiadu czwartkowego” już za nami :-)

Autor: Marek | Posted in ciekawostki | Opublikowano 03-03-2020 7:35 pm

5

Jak ten czas szybko leci, w minioną niedzielę już po raz trzydziesty spotkaliśmy się wspólnie na analizie zagrań oraz debatowaniu na temat rynków finansowych i nie tylko.

Jako, że był to 1 marca, spotkanie rozpoczęliśmy minutą ciszy, by uczcić pamięć, zamordowanego przez komunistów, rotmistrza Witolda Pileckiego – wielkiego Niezłomnego Żołnierza, który dał się złapać i wywieźć do niemieckiego obozu Auschwitz, tylko po to, by sprawdzić co się tam dzieje. Dzięki niemu świat mógł się dowiedzieć o niemieckich zbrodniach. Pilecki organizował także w Auschwitz ruch oporu i przygotowywał ucieczki, by przekazywać meldunki do dowództwa AK. Ucieczki były nietuzinkowe – jedna z grup niosąca obozowe meldunki, wyjechała z obozu uzbrojona po zęby w przebraniu SS-manów ukradzionym samochodem należącym do komendanta obozu. Właśnie takich ludzi komuniści niszczyli, gdyż wiedzieli, że ludzie wyznający wysokie ideały, gotowi umrzeć za Ojczyznę, nie zostaną pachołkami czerwonej ideologii.

Zaraz potem ruszyliśmy ze standardowym przeglądem zagrań, który zaczęliśmy od dwóch osób, muszących jeszcze co nieco nabrać wprawy we władaniu wędki. W pierwszym przypadku wskazaliśmy na co zwracać uwagę przy doborze zagrań pod technikę Ichimoku, a w drugim pracy było nieco więcej, gdyż ciążyły typowe błędy popełniane na początku takie jak zdejmowanie stop lossa, kiedy kurs się do niego zbliżał, by „go nie wybiło” (aż mi się przypomniało, że 16 lat temu sam parę razy taki błąd popełniłem jako typowy „świeżak”), czy zamykanie rosnącej pozycji bez jakichkolwiek metodycznych przesłanek.

Później przeglądaliśmy kolejne zagrania i określaliśmy potencjalne scenariusze. To wspaniała rzecz móc obcować z tak niesamowitymi ludźmi, obserwować piękne zagrania, czując dumę, że wędki trafiły w dobre miejsce i merytorycznie debatować o giełdzie. Chyba będę musiał częściej wpadać do stolicy.

Podczas spotkania podałem też swój plan rozgrywania S&P500 i walory z naszej giełdy, na których liczę na ładny zarobek.

Dodatkowym atutem spotkania była obecność płci pięknej, gdyż zwykle giełda kojarzy się męskim gronem, także byliśmy zaszczyceni i dziękujemy naszej uroczej siatkarce za kolejne już odwiedziny 🙂

W trakcie spotkania złożyliśmy też gratulacje Julianowi i to nie za piękne shorty zagrane przez niego na wig20 wiele tygodni temu, ale za zwycięstwo w „Mam talent” – brawo dla wielkiego talentu i hartu ducha w doskonaleniu.

Miałem także okazję podziękować Arkowi za inspirację, gdyż parę lat temu na jednym z „obiadów czwartkowych”, kiedy rozmawialiśmy o słabej jakości sklepowej żywności, otworzył mi oczy na możliwość samodzielnych wypieków, takich jak ten.

Dzięki wszystkim serdecznie za przybycie i do następnego razu!

PS Miał też być jakiś przeciek, gdyż stawił się Andrzej od ostatniego cynku na złocie, nazywany „złotym Andrzejem”, choć od czerwcowego spotkania minęło już trochę czasu i wiele zagrań zyskownych miał po drodze, a i nowy walor stał się jego ulubionym, ale Andrzej tym razem stwierdził, że cynku nie da, bo socjalizm to zły system i każdy powinien sam łowić ryby, a nie liczyć, że ktoś mu położy je na talerzu.

Panika na giełdach i renesans szlachetnych kruszców

Autor: Marek | Posted in Edukacja finansowa | Opublikowano 24-02-2020 8:50 pm

18

Dziś przed południem przesłałem na Listę Absolwentów swoje spostrzeżenia dotyczące obecnej sytuacji na rynkach. Koronawirus z Chin, czyli kraju, gdzie sztuczna inteligencja nalicza punkty karne dla ludzi nieprzychylnych władzy: https://www.rp.pl/Transport/190309580-Chinski-system-oceny-obywateli-zablokowal-23-mln-osob-mozliwosc-kupna-biletow-na-podroz.html
a służby tropią nawet studiujących za granicą studentów, którzy udostępniają memy o ich prezydencie:
https://www.tvp.info/46321799/student-aresztowany-w-chinach-za-cwierkanie
a lekarz ostrzegający przed epidemią na długo zanim oficjalnie się do niej przyznali, został aresztowany i trochę później zmarł: https://zdrowie.wprost.pl/zdrowie/10296202/nie-zyje-lekarz-ktory-jako-pierwszy-ostrzegal-przed-epidemia-zabil-go-koronawirus.html

Chiny jako wielka montownia całego świata, montownia, która jest tania, dlatego, że ludzi traktuje się jak niewolników: https://forsal.pl/artykuly/1113617,niewolnicza-praca-w-chinach-to-wciaz-rzeczywistosc-i-nic-nie-zapowiada-zeby-mialo-sie-to-zmienic.html , dostała czkawki, która odbiła się na cały świat.

Wirus oszczędza dzieci i niesie śmiertelne żniwo wśród osób starszych, ale w laboratoriach trwa wyścig zbrojeń i naukowcy powinni znaleźć na niego sposób. Zakładam, że do lata prawdopodobnie będzie już po wszystkim i epidemia zostanie ujarzmiona (w przeciwnym wypadku czekają nas naprawdę ciężkie czasy).

Szczegółowe wytyczne pozostawiłem swoim Uczniom na Liście Absolwentów. Mają wędki i wiedzą co robić. Bez względu na dalszy kierunek, wiedzą jak identyfikować miejsca do zajęcia pozycji i jak reagować na zmieniającą się sytuację 🙂

Na zamieszaniu zyskały metale szlachetne. W przecieku z ostatniego warszawskiego „obiadu czwartkowego” zostały ujawnione longi na złocie. Dzień przecieku na blogu oznaczyłem na wykresie:

Złoto - interwał dzienny
Złoto – interwał dzienny

Cynk został opublikowany na blogu w okolicy 1340 a dziś złoto dokonało nieudanego ataku na 1700$/oz.

Na pewno czekają nas ciekawe czasy. Kto ma wędkę, wie co robić 🙂 A kto nie ma wędki niech sprawdzi, czy szykuje się coś na miarę upadku dot comów czy zamieszania na rynku kredytów hipotecznych subprime, kiedy to Freddie Mac i Fannie Mae poszły do odstrzału 🙂

Braster – rzut okiem na wykres z perspektywy czasu

Autor: Marek | Posted in akcje | Opublikowano 21-02-2020 8:59 am

14

Na giełdzie prócz tego, by wiedzieć w jakie walory warto wchodzić, również ważne – być może w wielu przypadkach nawet najważniejsze – jest wiedzieć czego nie dotykać, by się nie sparzyć (co może potem hamować przed wchodzeniem w dobre walory, które dają silne sygnały). Wszakże to kapitał jest niezbędnym narzędziem pracy każdego inwestora, więc na pierwszym miejscu zawsze należy go chronić.

Gdy w październiku 2019 kurs Brastera eksplodował o 40%, studziłem emocje, by nikt nie wpadł w euforię medialną, gdyż technicznie wszystkie ważne elementy wskazywały jednoznacznie na spadki. Brak silnego sygnału kupna, oznaczał, że ów 40% wzrost był typową pułapką psychologiczną, bazującą na szumie medialnym, w którą wpadło wiele osób – co też było widać po rekordowym wolumenie. Stąd też zrobiłem wpis przestrzegający przed hurraoptymizmem, gdyż na horyzoncie widać było tylko spadki.

Zerknijmy zatem na wykres, by sprawdzić czy podpowiedź była zasadna.

Jak widać od dnia publikacji wpisu, kurs już nigdy nie był wyżej i obecnie spadł do okolic 36 groszy.

XXIX „obiad czwartkowy”, czyli kolejne spotkanie w gronie Absolwentów już za nami

Autor: Marek | Posted in ciekawostki | Opublikowano 18-02-2020 9:42 am

14

Tym razem trafiło na Śląsk, gdzie w kameralnym gronie zrobiliśmy przegląd zagrań i ocenę bieżącej sytuacji rynkowej. Najdłuższą drogę pokonał Łukasz, który na spotkanie w Katowicach przyjechał specjalnie z Warszawy, także brawa dla niego i niech teraz dobrze wypocznie w Tajlandii 🙂

Prócz patrzenia na przeszłe setupy w ramach analizy zagrań (np. owocny setup na parze walutowej związanej z funtem), na spotkaniu ujawniłem też swoje typy i to co mam w portfelu.

Nie zabrakło też tematów związanych z inflacją, o której już jakiś czas temu pisałem też na blogu (Inflacja puka do drzwi ) i przy różnych wpisach (np. dotyczących portfela długoterminowego) podawałem rozwiązania, których używam np. obligacje 500+ indeksowane inflacją. Niebawem zrobię na blogu szerszy wpis w tej tematyce.

PS Jako, że nie przyjechał Andrzej „od ryb” ( https://www.technikaichimoku.pl/2019/08/zloto-wzrosty-zgodnie-z-oczekiwaniami-czyli-rozliczenie-ryby-od-andrzeja/ ), tym razem będzie bez przecieku, ale Andrzej obiecał, że na kolejne spotkanie zrobi wszystko, by przyjechać 😉

Zaślubiny z Morzem

Autor: Marek | Posted in Patriotyzm | Opublikowano 10-02-2020 8:03 pm

2

Dziś przypada setna rocznica zaślubin Polski z morzem, kiedy to gen. Józef Haller wraz z późniejszym prezydentem Stanisławem Wojciechowskim uroczyście powitali Bałtyk.

Wojciech Kossak

Bałtyk, który po długiej niewoli, dzięki sile ducha i uporowi przodków, opierających się germanizacji czy rusyfikacji, pod groźbą srogich kar, przekazywali pamięć o Ojczyźnie i język narodowy kolejnym pokoleniom, by w końcu odzyskać wolność, pokazując ościennym mocarstwom, że:

Jeszcze Polska nie umarła,
kiedy my żyjemy.
Co nam obca moc wydarła,
szablą odbijemy.

Cześć i chwała bohaterom, którzy z bronią w ręki, walczyli o lepsze jutro dla kolejnych pokoleń i nie pozwolili, by pamięć przodków się zatarła.

Tesla – „Trend is your friend”

Autor: Marek | Posted in akcje | Opublikowano 04-02-2020 3:06 pm

22

Ostatnio dostaję wzmożoną liczbę zapytań odnośnie Tesli, także maile od tych Czytelników, którzy grają tutaj regularnie shorty na swojej platformie CFD bo np. jakiś ich „guru” shorcił i potem pytają się „co dalej?” bo depozyt „gwałtownie się kurczy”, a nierzadko i cały rachunek zostaje wyzerowany, jeśli użyło się nieodpowiednio dźwigni finansowej, a kurs bezlitośnie prze w odmiennym do nich kierunku.

Tak na prawdę to nie wiem nawet co mam na owe maile odpisać, bo nie dość, że sam na rynku amerykańskich nie gram (nawet poprzez CFD), choć już od dawna się do tego przymierzam i pewnie gdy znajdę odpowiedniego dla siebie brokera przeskoczę na rynki zagraniczne, to do tego nie widzę tutaj żadnych silnych sygnałów sprzedaży, dających podstawę, by grać shorty, a poza tym wiem, że niektórzy moi Uczniowie, którzy na rynku amerykańskim operują, mają tutaj od wielu miesięcy longi, więc życzę im jak najlepiej. A w longi można było wejść na kilka sposobów i kto się spóźnił, miał jeszcze okazję na wejście w październiku (materiał z ES). Ale to już było.

Natomiast przy graniu shortów (bez względu na to jaki guru będzie się tym chwalił) pamiętajcie jedną prostą zasadę: „Trend is your friend„. Bez względu na to, jak wielką bańką może ów walor nam się wydawać, trend zawsze wygrywa – stąd też cenna jest umiejętność wyłapywania jego odwrócenia.

A jeśli już o bańkach mowa, jaką fazę obstawiacie na Tesli? 🙂

ML System – aktualizacja wykresu i co nieco o podrzuconej rybie

Autor: Marek | Posted in akcje | Opublikowano 03-02-2020 3:30 pm

27

Jak zapewne stali czytelnicy pamiętają, owej spółce przyglądaliśmy się już w końcówce września, gdyż wraz z ogromnym rządowym programem dotacji do czystej energii (w ramach dywersyfikacji źródeł energii i walki ze smogiem), cała branża OZE nabierała rozpędu. Napływ pieniędzy na rynek zwiększył marże, bo ceny mocno poszły w górę. Kiedy przed laty sam zdecydowałem się pokryć dach ogniwami fotowoltaicznymi, by uzyskać samowystarczalność energetyczną, zapłaciłem za wszystko mniej więcej o połowę taniej, ale oczywiście mam świadomość, że pensje poszły w górę, więc instalatorzy za robociznę muszą też brać więcej.

Wracając jednak do tematu, w połowie grudnia w ramach małego bonusu świątecznego ujawniłem publicznie na blogu, że zamierzam zakupić ML System w ramach portfela długoterminowego (ów moment oznaczyłem na wykresie).

MLS - interwał dzienny

MLS – interwał dzienny

Czym jest dla mnie portfel długoterminowy? To miejsce doboru raczkujących walorów z przeznaczeniem na emeryturę, czyli zakładam Rozwiń »

Złoto fizyczne – tarcza na ciężkie czasy?

Autor: Marek | Posted in Surowce | Opublikowano 27-01-2020 12:19 pm

10

Ostatnio panoszy się wirus z Wuhanu, który spowodował trochę strachu na wielu giełdach. Pomijamy tutaj kwestie czy to naturalna mutacja, czy najnowsze dziecko chińskich laboratoriów, gdyż tego pewnie się nigdy nie dowiemy. Jego skutki natomiast są dotkliwe. Zamykane masowo chińskie kina, wpływają na wyniki produkcji filmowych. Cierpi też branża turystyczna. Do tego cały świat wstrzymał oddech, bo do końca nie wiadomo czy statystyki podawane przez Chiny nie są fałszowane. Jeśli skala zakażeń jest o wiele większa, to przez kwarantanny, największa montownia świata będzie miała problemy z siłą roboczą, a to odbije się na wynikach firm zachodnich, zlecających tam produkcję. Oby jednak wirusa udało się szybko opanować, gdyż inaczej może zadziałać efekt śnieżnej kuli i większy zastój w gospodarkach uzależnionych od dostaw z Chin.

Jak zawsze, gdy pojawia się zamieszanie na rynkach – a doliczyć należy do tego wyczekiwanie na większą korektę na S&P500, które od miesięcy spędza sen z powiek wielu inwestorom – zaczyna się patrzeć w stronę złota fizycznego, które jest swego rodzaju tarczą ochronną.

A do tego smaczku dodaje fakt, że banki centralne w ubiegłym roku mocno się w kruszec zaopatrywały, w tym nasz NBP (tak na marginesie był to bardzo dobry ruch).

Także nie dziwię się z mnogości maili z zapytaniami w tej tematyce. Zatem jaka jest moja opinia na temat fizycznego kruszcu?

Otóż jest niezmienna 🙂 Złoto fizyczne nadaje się do szerokiej dywersyfikacji portfela w długoterminowym horyzoncie, ale pod warunkiem, że kupuje się je w odpowiednich miejscach. O swoich zakupach fizycznego kruszcu informowałem na blogu, by każdy mógł z tej wiedzy skorzystać. Pokazałem też wtedy zakupionego Krugerranda.

Wówczas ceny uznałem za dobre. Obecnie jesteśmy ponad 500$ wyżej, także dobre miejsce na zakup już było. Dla przypomnienia, moment publikacji wpisu „z cynkiem” o dokonanych zakupach, oznaczyłem na poniższym wykresie.

Reasumując, po obecnych cenach fizycznego kruszcu kupować nie zamierzam 🙂

Książka „Sukces na giełdzie” – podsumowanie i zapowiedź :-)

Autor: Marek | Posted in Edukacja finansowa | Opublikowano 15-01-2020 12:23 pm

9

Dostaję co jakiś czas zapytania o to gdzie można kupić moją książkę „Sukces na giełdzie”. Jako, że cały nakład dostępny w księgarni maklerskiej został już wyprzedany, a w Empiku rozeszło się już wcześniej, w żadnym oficjalnym kanale dystrybucji jej już nie ma.

Można próbować znaleźć jakieś niedobitki na allegro czy na portalach ogłoszeń. Tutaj jest przykładowa książka na olx: https://www.olx.pl/oferta/sukces-na-gieldzie-CID751-IDyezmE.html

Kiedy zaczynałem pracę nad książką na początku 2008 roku, miałem nieco ponad cztery lata doświadczenia giełdowego, czyli byłem ledwo na końcu etapu „początkującego”, naturalnym zatem było szukać wiedzy u osób bardziej doświadczonych, by książka była maksymalnie merytoryczna w ujęciu praktycznym – czyli wiedza od praktyków, a nie teoretyków.

Oceny klientów księgami maklerskiej sugerują, że chyba się to udało (kliknięcie powiększy obraz), co cieszy mnie niezmiernie.

Kiedy wiosną 2011 roku książka ukazała się drukiem, byłem już bogatszy o nowe doświadczenia i wymianę myśli z giełdowymi wyjadaczami, a i moje własne systemy już okrzepły.

Od wydania książki minęło już prawie 9 lat, a mój staż giełdowy osiągnął już ponad 16 lat. To naprawdę szmat czasu. Także najwyższy czas na kolejną książkę. Mając jednak w pamięci I moduł powtórkowy z ListyES (kto był u Kasi i przerabiał moduły, wie jak trudno było przy tym module i ile osób na nim poległo), planuję publikację zrobić w nieco inny sposób niż wszystkie poradniki, by wiedzę przemycić w dosyć niecodziennej formie 🙂

PS Zapiszcie się na newsletter (kto się zapisał, wie że nie zapycham skrzynek – np. w ubiegłym roku nie było ani jednego maila z newslettera), wyślę info jak książka będzie gotowa 🙂

Browar Jastrzębie – przesunięty termin debiutu giełdowego – uroki crowdfundingu

Autor: Marek | Posted in akcje | Opublikowano 13-01-2020 3:23 pm

16

Dostałem ostatnio trochę zapytań co z debiutem Browaru Jastrzębie na giełdzie, gdyż miał się on odbyć na przełomie grudnia/stycznia, a ciągle nic się dzieje, także dorzucę co nieco w tej tematyce, zwłaszcza, że sam pilnie śledzę ten temat jako crowdfundingowy akcjonariusz 🙂

Plany debiutu pokrzyżował czynnik, który można nazwać urokami crowfundingu, czyli wszelakich zbiórek, gdzie dociera się do szerokiego grona osób, które niekoniecznie są zainteresowane dopełnianiem formalności, gdyż kupili akcje np. w ramach lokalnego patriotyzmu, by dorzucić swoje 50zł do budowy browaru 😉

Na apel prezesa, by przesłać numer rachunku maklerskiego, na który mają być zaksięgowane akcje nie odpowiedziała nawet połowa crowdfundingowych akcjonariuszy.

Mamy zatem sytuację patową, gdyż:
– prezes jak i cały zarząd (główni akcjonariusze) zobowiązują się do paroletniego lock-upu, czyli zakazu sprzedaży swoich akcji,
– im mniej mniejszościowych akcjonariuszy złoży deklaracje z nr rachunku, tym mniej będzie akcji w obrocie (mniejszy będzie free float) i może się okazać, że nie będzie od kogo odkupywać akcji,

Brak podania rachunku, oznacza także problem przy wypłacie dywidendy. Warto tutaj przypomnieć, że Piotr Piekarski, prezes i największy akcjonariusz oraz cały zarząd, zdecydowali, że nie będą przyjmować za swoją pracę wynagrodzenia.

Jest to dobry prognostyk, gdyż mamy pewność, że pieniądze z emisji nie zostaną przepalone na pensje zarządu. Im zarząd lepiej będzie działał, tym więcej zarobi browar, a im więcej zarobi, tym więcej trafi do nich w ramach dywidendy.

Dlaczego większość nie dopełniła formalności związanych z debiutem? Otóż powody są często prozaiczne:
– brak rachunku maklerskiego (w wielu bankach co kwestia kilku kliknięć online)
– brak zainteresowania giełdą,
– kupno akcji w tajemnicy przed drugą połówką,
– kupno akcji w ramach prezentu dla osoby, której nie interesuje rola akcjonariusza (tzw. nietrafiony prezent),
– zbyt mała liczna akcji, by chciało się cokolwiek z tym robić (choć na dłuższą metę – np. dziesięcioletni horyzont –  przy regularnych dywidendach będzie się żałowało),

Także trwa impas i pomimo kolejnych apeli ze strony prezesa, liczba wypełnionych formularzy nie rośnie lawinowo, także debiut został odłożony w czasie i akcje Browaru Jastrzębie zobaczymy na giełdzie zapewne dopiero na wiosnę.

Natomiast zakończenie budowy browaru i start produkcji planowane jest na ten rok 🙂 Wtedy braki w zaopatrzeniu powinny szybciej być uzupełniane, gdyż obecnie – nawet w stolicy – ich produkty szybko się rozchodzą, ale w sumie nie ma się co dziwić, gdyż piwo zdobywa nagrody na festiwalach branżowych:

PS Jako, że to pierwszy tegoroczny post, życzę wszystkiego Dobrego w Nowym Roku!

Wesołych Świąt!

Autor: Marek | Posted in Życzenia | Opublikowano 20-12-2019 11:09 am

9

Jak ten czas leci, nie zdążyłem dokończyć jeszcze paru planowanych na ten rok wpisów (z czego jeden szokujący, gdyż dotarłem do danych Banku Światowego, które zaburzają pewien światopogląd), ale hobby nie może przecież przesłaniać ważniejszych aspektów 🙂 Bombka giełdowa już u mnie wisi, także czas odstawić bloga, zniknąć i skupić się w pełni na przeżywaniu nadchodzących Świąt 🙂

Odpocznijcie w rodzinnym gronie, zacieśnijcie relacje, które w codziennym biegu w dzisiejszym świecie zaczynają gdzieniegdzie niepokojąco zanikać, a nie ma przecież większej wartości jak rodzina i dochodzą do tego prędzej czy później także najwięksi sprinterzy w pogoni za mamoną, gdzie pod koniec życia wielu miliarderów w swoich wspomnieniach podkreśla, że żałują jedynie, że nie mieli wystarczająco czasu dla bliskich.

Dla mnie jednak najbardziej przemawiają słowa miliardera Richarda Bransona, który ujął to tak: „Moja rodzina to dla mnie cały świat i znaczy o wiele więcej niż biznes czy cokolwiek innego” 🙂

Także życzę wszystkim Czytelniczkom i Czytelnikom Wesołych Świąt i niech serca napełnią się radością 🙂

Tauron – epilog dla wskazówki o sprzedaży

Autor: Marek | Posted in akcje | Opublikowano 16-12-2019 3:36 pm

9

Ponad miesiąc temu pozostawiłem na blogu notkę dla Absolwentów, dając też przy okazji swego rodzaju rybę dla wszystkich posiadaczy Tauronu, że kto z katowickiego szkolenia (gdzie w ostatni weekend przełomu sierpień/wrzesień ujawniłem w ramach bonusu dla Uczniów walor, który kupuję) jakimś cudem jeszcze nie sprzedał tych papierów, powinien jak najszybciej dokładnie przejrzeć materiały, bo zakupionych na początku września akcji nie powinno już być w portfelu.

Zerknijmy zatem na wykres i oceńmy zasadność ówczesnego wpisu, przypominającego o konieczności sprzedaży (co oczywiście nie zawsze jest proste wśród początkujących Adeptów, gdyż często stare nawyki – np. strategia „kup i trzymaj” – sabotują przejcie z przypadkowego miotania się na giełdzie na podejście metodologiczne).

Na giełdzie prócz tego kiedy kupić, tak samo ważna jest wiedza kiedy sprzedać np. po to, by odkupić ten sam walor o wiele taniej (o ile powstanie sygnał kupna).

Bogactwo Polski na tle innych krajów – kiedy dogonimy Zachód?

Autor: Marek | Posted in Edukacja finansowa | Opublikowano 10-12-2019 11:14 am

42

Płace, jak podaje GUS, ciągle dynamicznie wzrastają, także coraz szybciej się bogacimy, ale czar pryska, kiedy spojrzy się na naszą zamożność na tle innych państw z Europy.

File:European countries by median wealth per adult, 2018.jpg

Oczywiście niektóre kraje są bogate ze względu na posiadane przez siebie surowce naturalne, a inne dlatego, że swego czasu owych surowców nagrabiły w odpowiednich ilościach od innych, by ich kosztem się dynamicznie rozwinąć.

Nasz kraj niestety nie dość, że sam wielkich złóż (poza węglem) nie posiada, to do tego należał do grupy krajów grabionych.

Źródło: Studia z dziejów Rosji i Europy Środkowo-Wschodniej, XXVIII PL ISSN 0081-7082

Jak widać drenowano nas z węgla na potęgę i płacono za niego cenę, która nie dość, że nie pokrywała kosztów wydobycia, to nie pokrywała nawet kosztów jego transportu. Typowa polityka rabunkowa prowadzona w czasach PRL, która na szeroką skalę ubożyła naszą Ojczyznę.

To samo działo się w kwestii uranu, płodów rolnych czy mięsa (doprowadzając nawet do głodu w niektórych rejonach). Czerwoni bandyci brali co chcieli, nie płacili nawet po kosztach a i my do transportu się dokładaliśmy. Koordynowali to zdrajcy, którzy licząc na szybkie kariery i „mięso spod lady” ukorzyli się pod czerwonym butem, pilnując, by grabież nie była zakłócana. Tych, którzy byli Niezłomni i się na to nie godzili – walcząc także zbrojnie w nierównej walce – wymordowano, a tych którzy negatywnie wypowiadali się o władzy, również mordowano bądź skazywano na ciężkie wiezienia – także kobiety będące w zaawansowanej ciąży (Czerwona śmierć czyli narodziny PRL-u).

Dlatego doganianie Zachodu zajmuje nam tak długo. Przez kilkadziesiąt lat nasi rodacy chodzili o głodzie z łańcuchami na nogach i łańcuchami na głowach. Wszelka innowacja była tępiona, a ludzi wybitnych spotykał ciężki los, jak na przykład Jacka Karpińskiego, który stworzył superkomputer wyprzedzający o dwa lata konstrukcje z USA a komuniści postanowili go zniszczyć.

Kiedy zatem dogonimy Zachód? W wersji pesymistycznej, prawdopodobnie nigdy. Bogatsze kraje na to nie pozwolą, stąd też jest masa regulacji, które mają nas spowalniać, choćby nagonka na emisje dwutlenku węgla. Swoją drogą ciekawe czemu nie ma opłat za emisje dwutlenku siarki czy tlenków azotu, które powodują np kwaśne deszcze niszczące drzewostany pochłaniające dwutlenek węgla? 🙂

Reasumując, gonimy Zachód, ale by się do niego zbliżyć na przestrzeni najbliższych stu lat potrzeba wybitnych zasobów ludzkich, które mogłyby technologicznie stawiać nasz kraj na piedestale. Ludzi takich jak Jacek Karpiński. Dla wsparcia wychowania w duchu szacunku do nauki najbardziej pasowałby tutaj program geniusz+, czyli dożywotnie świadczenia dla rodziców, których dzieci zostały laureatami ogólnopolskich olimpiad. Dziś z wygody spora grupa (niegłupich ludzi) woli wrzucić dziecko przed telewizor, komputer czy konsolę do gier, bo nie widzi powodu, by dziecko miało wybijać się w nauce, a bez wybijających się geniuszy niestety potęgi gospodarczej się nie zbuduje.

Co innego praca odtwórcza, którą może wykonywać prawie każdy po krótszym czy dłuższym przeszkoleniu, a co innego praca twórcza, kiedy trzeba stworzyć coś, czego świat jeszcze nie widział i do tego „to coś” musi być efektywniejsze i tańsze w produkcji od istniejących rozwiązań, inaczej nie będzie miało racji bytu. Do tego potrzeba właśnie geniuszy 🙂

Braster – spadki zgodne ze wskazaniami

Autor: Marek | Posted in akcje | Opublikowano 05-12-2019 4:52 pm

19

W ostatnim wpisie dotyczących Brastera, kiedy to jego kurs wzrósł aż o 40%, studziłem nastroje, pisząc, że choć wyniki badań wypadły obiecująco, to na wykresie nie ma żadnych silnych sygnałów kupna.

Co więcej, Ichimoku od wielu miesięcy daje sygnały prospadkowe, które się perfekcyjnie realizują, a kurs podąża w coraz to niższe rejony.

Choć produkt Brastera wart jest uwagi (by nie powiedzieć, że jest obowiązkowy dla każdej kobiety, która znajduje się w grupie ryzyka), to zadłużenie firmy i brak mocnej ofensywy marketingowej nie wróżą nic dobrego. Jedynie skokowy wzrost sprzedaży (w tym na rynkach zagranicznych) może przechylić szalę na stronę byków. Póki co, zgodnie ze wskazaniami Techniki Ichimoku, niedźwiedzie mają pierwszeństwo.

Na giełdzie czasem najcenniejsza jest wiedza, kiedy należy stać z boku, gdyż nie ma niż gorszego niż „wypstrykanie” kapitału na bezsensownych zagraniach „na pałę” 🙂