Historia lubi się powtarzać?

Posted by Marek | Posted in Edukacja finansowa | Posted on 18-03-2026 4:32 pm

14

Ponad dekadę temu na karę 20 lat więzienia został skazany za łapówki grecki minister obrony.

źródło: https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/afera;lapowkowa;w;grecji;byly;minister;obrony;skazany;na;20;lat;wiezienia,172,0,1396908.html

Dotyczyło to kontraktów zbrojeniowych, gdzie brano ogromne kredyty, by kupować sprzęt z Niemiec i Francji. W sieci jest o tym mnóstwo informacji, więc nie będę tu wchodził w szczegóły.

Długi zbrojeniowe dobiły Greków i ostatecznie zbankrutowali.

Zadam tylko pytanie, jak to możliwe, że Grecy nie pogonili wówczas rządu, który próbował ich zadłużyć? Czy zawiniła matematyka? Nikt nie policzył jak ogromny będzie tego koszt? Nikt się nie zorientował, że grozi im bankructwo? Że spirala zadłużenia ich zuboży, że będzie gigantyczne bezrobocie, że majątek narodowy zostanie przejęty przez zagranicę za grosze, w ramach przejęcia aktywów bankruta? Nikt nie zauważył szubienicy, którą ich rząd dla nich stawiał?

Jak to się stało, że oni na to pozwolili? Dekadę temu każdy kto bliżej śledził ten temat, przecierał oczy ze zdumienia i myślał, że w Polsce, by to nie przeszło, bo u nas ludzie potrafią myśleć i nie dadzą się nabrać prymitywnej propagandzie strachu.

Nasz północny sąsiad ma za naszą granicą Iskandery z ładunkami jądrowymi. Choćbyśmy mieli na kredyt 1000 łodzi podwodnych/1000 czołgów/1000 śmigłowców/ 1000 myśliwców i tak to przecież nic nie zmieni…

Od czasu Galów, Niemcy i Francja nieustannie się tłukły, aż dopiero po II Wojnie Światowej zmądrzeli i założyli EWG oraz EWWiS, by wspólnie zarabiać. Jak coś jest wspólne, to nie opłaca się tego bombardować. Skoro Niemcom i Francuzom się udało, to Słowianom też to się kiedyś uda. Dialog, dialog i wspólne biznesy. To zakończyło starcia dwóch europejskich potęg. Warto uczyć się historii.

Komentarze 14 komentarzy

Bardzo dobrze napisane Panie Marku.

Pomijając Marku, że probujesz wywrzeć wrażenie jakoby to kredyty na zbrojenia były gwoździem do greckiej trumny (zupełnie arbitralne i koniunkturalne podejście biorąc pod uwagę, że grzechy Greków sięgały dekad wstecz), wojna w Ukrainie pokazuje coś kompletnie odwrotnego – mocarstwo atomowe ugrzęzło w konwencjonalnej wojnie i 5k nuków nie daje im żadnej przewagi. Żebym dobrze zrozumiał – z kim proponujesz dialog i wspólne biznesy? Z ww. aktualnie słowiańskim mocarstwem?

Tomku, właśnie dlatego, że już wcześniej byli zadłużeni, nie powinni brać kolejnych kredytów. 🙂

A retoryka z Zimnej Wojny jest u nas robiona jak „kalka”. Wygoogluj artykuły z lat 70-80 z brytyjskich czy niemieckich gazet. Są w archiwach cyfrowych. Podręcznikowa psychologia strachu. 🙂

Słowacy, Węgrzy czy Turcy sprawnie prowadzą dialog. Po II Wojnie Światowej też były opcje we Francji nawołujące do zbrojeń przeciwko Niemcom. Wygrał za to zdrowy rozsądek, powstała EWG i EWWiS i od tamtej pory owe dwa mocarstwa Europy nie zrzucają na siebie bomb. Po zakończeniu wojny na Ukrainie trzeba zrobić wszystko, by zapobiec kolejnym. Najgorsza będzie retoryka jak w Zimniej Wojnie, agresja zamiast myślenia.

Ja stawiam na wariant, który wybrały Niemcy i Francja. Po śmierci Putina powinna przyjść odwilż jak po śmierci Stalina. Trzeba postawić na dialog, bo spirala nienawiści to droga do katastrofy. Zwłaszcza, że osaczony wąż nie ma nic do stracenia i wtedy kąsa. I tu wracamy do głowic jądrowych. Czołgi, łodzie podwodne, śmigłowce na nic się nie zdają w takiej sytuacji.

Z terrorystami się nie negocjuje.

Potwierdzam!

Natomiast nakręcanie spirali agresji jest bez sensu. Węgry, Słowacja, czy Turcy (druga armia NATO) potrafią z nimi prowadzić dialog i biznes. Handel, nie wojny.

Niemcy i Francuzi potrzebowali Napoleona i dwóch Wojen Światowych, by to odkryć. U nas może to zająć więcej lub mniej – od nas zależy 🙂

Pełna zgoda, zresztą to dość oczywista oczywistość, że zamiast konkurować (również zbrojnie) lepiej współpracować. Tylko do dialogu potrzeba partnera, czyli chęci naszego wroga, której jak wiadomo jest brak. Ja od dawna powtarzam, że Rosja powinna być częścią NATO i UE, a Polską powinna rządzić koalicja POPiS. Ale chyba wszyscy wiemy, że jest to niestety niemożliwe. I od zamierzchłych czasów realizowana jest wyłącznie najprostsza strategia: divide et impera.

Słowacja, Węgry czy Turcja pokazały, że jest to możliwe. Trzeba działać asertywnie, bez agresji, czasem cierpliwie. Po śmierci Putina powinno być jak po śmierci Stalina – odwilż i przestrzeń do rozmów, którą znając historię wykorzystają pewnie Niemcy i Francuzi.

Mało prawdopodobne żebyśmy się czegoś nauczyli. W kraju gdzie na wieść że UE może nam pożyczyć miliardy, średnio połowie Polaków klapki opadły na oczy i ślina zaczęła kapać z ust. Bez znaczenia że potem trzeba będzie oddać kilka razy więcej i kraj stanie się bankrutem a oni niewolnikami.

Historia pokazuje, że bankructwo odbija się zawsze na siłach zbrojnych, przez co za pół wieku nasz wyniszczony kraj będzie kompletnie bezbronny z muzealnym sprzętem.

Oczywiście jest parę procent szans, że gospodarka zaskoczy wszystkich, dzietność wzrośnie i kredyt spłaci się przed czasem, ale co jeśli trafi się poważna recesja? A ona zawsze pojawia się co parę dekad, a czasem częściej…

RU zaprosić do naszej wspólnoty słowiańskiej? Chętnie przyjdą, na pewno. A potem jak będzie ich niemała mniejszość:
https://wiadomosci.onet.pl/swiat/niepokojace-ruchy-putina-kasparow-rosja-dziala-wedlug-schematu-znanego-z-historii/w8k922v?srcc=undefined&utm_v=2

Grecy pozwolili na to, bo ich rząd zastosował prosty mechanizm – my kradniemy, prowadzimy Was ku przepaści, ale dzielimy się z Wami drodzy obywatele – macie tutaj socjal w ramach podziału: dodatek dla pracowników za wchodzenie po schodach do pracy, dodatek za obsługę xero, dodatek za niespóźnianie się do pracy, dodatek za korzystanie z BEZPŁATNEJ stołówki zakładowej, emerytura po ukończeniu 53 lat dla pracowników budżetówki… Wymyślam? Poczytajcie, to jak komedia:
https://www.moja-grecja.pl/grecja-dzisiaj/kryzys/przywileje

Coś Wam to przypomina? 500+, willa +, 13., 14. emerytura, prokurator generalny politykiem, wakacje kredytowe na koszt banków kredytodawców, na pilocie telewizora pod przyciskiem 1 jedynie słuszna szczujnia rządowi posłuszna, ZUS wakacje składkowe dla przedsiębiorców opłacają wszyscy podatnicy a dla nas sądy, TK i dożywotnio zabetonowane wszystko dla PiS.

Na szczęście pogoniliśmy socjalistów rozdawaczy cudzego. Ale jak teraz pokasować te wszystkie przywileje?
Jak skasować budżet równoległy w BGK? Bez tego już się nie da udawać, że nie ma problemu z nadmiernym deficytem. Na szczęście nasz budżet obronny (takie są zapewnienia, ale kto wierzy politykom?) ma zostać skonsumowany w Polsce, wpompowany w naszą gospodarkę. Już amerykańskie firmy pytają, jak można prowadzić biznes w PL. Niech przyjeżdżają i tworzą miejsca pracy, dziela się technologią i know-how. Ale żadnych zwolnień podatkowych dla nich.

Po śmierci Putina czemu nie? Powinna być odwilż i trzeba ją wykorzystać, zwłaszcza, że ich gospodarka nastawiona obecnie na zbrojenia ma ogromne luki w sektorach cywilnych – Niemcy i Francuzi od razu się rzucą do robienia interesów (zresztą nawet byli niechętni do wychodzenia od początku wojny). Trzeba to wykorzystać.

Poza tym mam wrażenie (przepraszam jeśli się mylę), że na żywo nigdy nie widziałeś Rosjanina. 😉

Od dzieciaka jeździłem z klubem na Wschód na turnieje szachowe – najlepsze postępy w taktyce zrobiłem z rosyjskich publikacji, a ogólny poziom mi podskoczył po pracy z białoruskimi trenerami. Graliśmy w szachy, w piłkę nożną, gościli nas, a my ich jak przyjeżdżali na turnieje do Polski. To normalni ludzie jak każdy z nas.

Zresztą nasza kadra kobiet zdobyła złoto na Mistrzostwach Europy w szachach dzięki dwóm Rosjankom z polskim paszportem, które wygrały kluczowe partie.

Władimir Siergiejewicz Siemirunnij zdobył dla nas medal na IO.

W Rosji są miliony normalnych ludzi, z którymi po śmierci Putina będzie można robić interesy.

No i Rosja to nie Polska. W Polsce jak ktoś obrażał Prezydenta RP wyzywając od idiotów to sprawę umorzono (jeśli prezydentem był by człowiek z innej opcji politycznej, to pewnie byłaby odsiadka za mowę nienawiści), a w Rosji przeciwnicy są zabijani:
https://www.rp.pl/przestepczosc/art9835291-rosja-za-rzadow-putina-zabito-158-dziennikarzy
https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/swiat/artykuly/9462984,wszystkie-trupy-prezydenta-kogo-i-jak-mordowal-wladimir-putin.html

Dlatego ludzie co wychodzą protestować, już nie wracają, a liderzy są likwidowani (np. Nawalny czy Niemcow).

Co do Grecji, to wszystko potwierdza tezy ze wpisu. Bo skoro byli już tak zadłużeni, to po co brali kolejne, gigantyczne kredyty i to na zbrojenia?

To tak jakbyś miał masę kredytów i chwilówek, po czym postanowił u mafii pożyczyć jeszcze kupę kasy.

Polityka socjalna POPiS’u jest klarowna.
Które podatki (Morawiecki dostał od nich ksywkę VATeusz i PR jako sęp opodatkowujący wszystko i wszędzie), które krytykowali będąc w opozycji, a teraz będąc u władzy, postanowili cofnąć? Jak podasz mi 3 podatki cofnięte przez Tuska, które wprowadził Morawiecki, to wyślę Ci książkę z autografem. 😉

Który socjal cofnęli? Oni jeszcze „babciowe” dołożyli.

Także obie te frakcje choć medialnie się zwalczają, są w kwestiach rozdawnictwa po prostu socjalistyczne. Niestety 🙁

Moje zdanie na te tematy jest niezmienne. Socjal rozleniwia i powinno być go jak najmniej (poza sytuacjami niezawinionymi czy losowymi np. ktoś traci rodzica w wypadku, czy ktoś traci dom bo rakieta w niego trafiła – wtedy wsparcie państwa powinno być).

A program 800+ powinien zostać zlikwidowany w momencie jak pojawiły się statystyki, że on nie działa. Trzeba przyznać się do błędu i wycofać.

Dzieci nie ma głównie (poza kwestiami medycznymi – bezpłodnością itp.) przez wygodę. Wystarczy opodatkować wszystkie większe auta i dawać zwolnienia za dzieci. Np. bez opłat fiat500 i podobne gabaryty, a SUVy podatek roczny 2500zł za każde 10cm ponad wymiary fiata500 i zwolnione z opłat np. przy minimum dwójce dzieci. Także dla aut w leasingu. Ktoś z jednym dzieckiem rozważyłby czy nie zdecydować się na kolejne. Ale ten kto to wprowadzi, zakończy swój byt polityczny i w wyborach nie przekroczy już progu wyborczego. Ludzie mu tego nie wybaczą.

Może spełni się marzenie i Polska będzie Państwem suwerennym , prowadzącym własną niezależną politykę zagraniczną służącą dobru obywateli ,bez marionetkowych rządów stwarzających pozory że im zależy na czymś więcej niż swój własny stan portfela. Na tą chwilę jednak robienie „łaski” to jedyne na co ich stać .I robią to naprzemiennie ,raz unii ,raz stanom. Szans większych niestety nie ma na spełnienie marzeń ….trzeba jak zwykle zadbać o siebie samemu najlepiej opuszczając tą piękną krainę na kilka lat i poszukać sobie bardziej bezpiecznych rejonów na świecie.
Jak zawsze życzę dużych zysków ,choć obecnie bardziej potrzeba nam spokoju i pokoju.

Moim zdaniem twoje fundamentalne założenie, że po śmierci putlera przyjdzie odwilż, jest błędne, a tym samym cała dalsza logika idzie w łeb. Putler nie jest wszechmocnym kreatorem ruSSkiej polityki i ideologii. On po prostu stoi na czele mafii, która zarządza tym krajem od wieków i od wieków indoktrynuje ruskie społeczeństwo. Jak umrze, to mafia wybierze nowego szefa, ale polityka nikczemności pozostanie taka sama. A społeczeństwo nic z tym nie zrobi, bo ludzie ci są od wieków tresowanymi niewolnikami, którzy jeśli tego się od nich zażąda, pójdą z cepami na wojnę, żrąc piech, bez słowa protestu. Nieliczni normalni albo uciekli za granicę i zachowują się jak cywilizowani ludzie, albo siedzą cicho w ojczyźnie z obawy o życie swoje i swoich rodzin. Oczywiście bardzo bym chciał żebym to ja się mylił, a żebyś rację miał ty.

Jasna sprawa! To oczywiście tylko moje spostrzeżenia – nie jestem wróżbitą, więc Twój scenariusz też może się wydarzyć.

Tak jak pisałem w innym komentarzu, od dzieciaka jeździłem z klubem na Wschód na turnieje szachowe – najlepsze postępy w taktyce zrobiłem z rosyjskich publikacji, a ogólny poziom mi podskoczył po pracy z białoruskimi trenerami. Graliśmy w szachy, w piłkę nożną, gościli nas, a my ich jak przyjeżdżali na turnieje do Polski. To normalni ludzie jak każdy z nas.

Zresztą nasza kadra kobiet zdobyła złoto na Mistrzostwach Europy w szachach dzięki dwóm Rosjankom z polskim paszportem, które wygrały kluczowe partie.

Władimir Siergiejewicz Siemirunnij zdobył dla nas medal na IO.

W Rosji są miliony normalnych ludzi, a wszyscy, których miałem okazję poznać osobiście z szachów czy podróży (nawet jeden fotograf z Moskwy był na moim ślubie), to fantastyczni ludzie. Z wieloma nawet pisałem po wybuchu wojny i boją się tego kto nimi rządzi, ale mają rodziny, a tam za sprzeciw jest kulka w łeb. Nawalny czy Niemcow zostali zlikwidowani, tak jak i masa dziennikarzy, dlatego nikt za życia Putina raczej nie zrobi masowych protestów. Nadzieją jest odwilż, a historia pokazała, że po śmierci Stalina tak się stało. Jest zatem nadzieja.

Natomiast na 100% jestem pewien, że spirala nienawiści skończy się źle. Na pewno każdy z nas czytał książkę czy oglądał film/serial, gdzie był motyw nienawiści pokoleniowej (choćby w Romeo i Julii), że jakieś rody/kraje walczyły ze sobą i nikt nie wiedział czemu, po co, ani kto zaczął. Walczyli, bo walczyli ich rodzice, ich rodzice walczyli bo walczyli dziadkowie itd. Ktoś mądrzejszy musi przerwać tę spiralę.

Jak Napoleon natłukł Prusaków/Niemców, to zrobili odwet. Potem dwie krwawe wojny światowe. Do tego prowadzi nienawiść i trzeba to przerwać.

Verified by MonsterInsights