WIG20 – aktualizacja wykresu

Posted by Marek | Posted in indeksy | Posted on 21-09-2022 10:06 am

54

Od czasu poprzedniego wpisu dotyczącego naszego flagowego indeksu niewiele się zmieniło. W dalszym ciągu (na moment pisania niniejszego wpisu i tylko na ten moment) wszystkie elementy Ichimoku są jeszcze niezmiennie za spadkami, ale średnia szybsza Tenkan-sen zaczyna przybliżać się do linii Kijun-sen, czyli średniej wolniejszej.

Co nie zmienia faktu, że na rynku co nieco perełek dało już solidne sygnały, bo jak to krąży od dekad w starym giełdowym dowcipie, wybór spółek na podstawie wskazań indeksu jest jak decydowanie o podaniu leku silnie gorączkującemu pacjentowi na podstawie średniej temperatury wszystkich pacjentów danego oddziału. Średnia wychodzi w normie, więc pacjent umiera w konwulsjach.

Kto ma wędkę, wie co robić. Wie jak odsiewać walory, które jeszcze mają gdzie spadać i wie co ma być spełnione. Kto nie ma wędki, we wpisie o banku Millenium pozostawiłem link do Investopedii, gdzie można doczytać co i gdzie musi być spełnione, by dokonać zakupu MIL na podstawie omówionej tam struktury.

Trwa na rynku nerwowa walka psychologiczna byków i niedźwiedzi, przez co szarpane ruchy są w każdą ze stron. Wędki w ruch i na posterunku, by podpiąć się pod tych, co walkę zwyciężą. 🙂

Co z rodzimą giełdą? Czy banki napędzą machinę? Parę spostrzeżeń i przecieków. :-)

Posted by Marek | Posted in akcje, indeksy | Posted on 13-09-2022 2:14 pm

32

Czwartego września zrobiłem wpis z dokładnym nakreśleniem dla posiadaczy wędki (by każdy kto jeszcze nie wybudził się z klasycznego powakacyjnego lenistwa, pilnie zasiadł do wykresów). Podałem dział, który należy użyć do łowów. Giełda ma to do siebie, że w zależności od fazy w jakiej się znajduje, trzeba używać innych narzędzi – to też niezwykle ważne jak cenna jest wiedza kiedy czego użyć, bo użycie tego samego w innej fazie rynku może dać srogo po łapach. 🙂

Od tamtego momentu padło co nieco sygnałów (w tym też na walorach akcyjnych), także w okolicy dołka można było z wędki korzystać. Pozycje już konkretnie podrosły, także teraz można bez stresu użyć kolejnego narzędzia dla innej fazy rynku – kto ma wędkę wie co robić. 🙂

Natomiast warto też coś podrzucić dla osób, które wędki nie mają. Co się teraz dzieje na rynku? Mamy za sobą okres paru dynamicznych sesji, gdzie zyski niejednego mogły zaskoczyć także teraz na giełdy wchodzi psychologia tłumu. Jak zawsze odsyłam do powieści „Wiele do stracenia„, by rozbić sobie na czynniki pierwsze jak reagował Andrew Freshet.

Omówmy to jednak pokrótce. Osoby które uprzednio zakupiły dzielą się na takie, które zagrały „na czuja” i te dla których było to częścią przemyślanej strategii. Pierwsza grupa widząc cofki będzie panikować, trząść się i przechodzić od euforii do przerażenia. Stąd może mocno bujać. Druga grupa z kolei dzieli się na osoby stawiające na zyski krótkoterminowe bądź długoterminowe. Krótkoterminowcy czekają na szybki zysk i uciekają – sprzedając walory generują ruch kontrujący zwany korektą. Ich sprzedaż może z kolei stanowić iskrę dla beczki prochu, którą są osoby grające „na czuja”.

Także jest teraz zabawa kto kogo mocniej przestraszy. Niemniej jednak dla każdego kogo nie interesują lokalne wahania, bardzo ciekawie wygląda sektor bankowy, który po sporych spadkach wykonał skok w ramach potencjalnego odbicia, a teraz gdzieniegdzie na poszczególnych walorach są cofki. Sygnały na niejednym banku już były, sam też posiadam reprezentantów z owego sektora, ale przyjmując, że ktoś chciałby ocenić zakupy np. za rok bo mu się nie spieszy, to jest w czym wybierać.

Pierwszy z brzegu przykład to Millenium.

Nawet jak ktoś niekoniecznie lubi Ichimoku, które jest prowzrostowe, to może zerknąć do Investopedii (konkretnie tu w ten dział) i doczytać czy nie ma też tam czegoś z klasyki. 🙂

U mnie Millenium w portfelu, najwyżej stracę i tyle. 🙂

WIG20 – rzut okiem na ubiegłotygodniowe wskazówki

Posted by Marek | Posted in indeksy | Posted on 04-09-2022 3:11 pm

26

W giełdowym fachu wiedzieć, kiedy należy trzymać się od rynku z daleka jest tak samo ważne jak to, by wiedzieć co i kiedy kupić. Przekonał się też o tym dobitnie Andrew Freshet. Kto czytał powieść „Wiele do stracenia„, wie o czym mowa. 🙂 . Dlatego też w poprzednią niedzielę, robiąc pierwszy giełdowy wpis po wakacyjnej przerwie, padła konkretna wskazówka, że na horyzoncie nie widać jakichkolwiek sygnałów kupna. Zerknijmy zatem na wykres, by ocenić ubiegłotygodniowy wpis.

Jak widać od poniedziałku do czwartku dominowały spadki i dopiero w piątek indeks poczuł co nieco wiatru w żaglach. 🙂

Często na giełdzie może pojawiać się chęć kupowania „na już”, bo „przecież taniej nie będzie”, a rynek potem srogo karze taką pychę. Najważniejsza w giełdowych rzemiośle jest bowiem pokora. Nie wolno robić nerwowych ruchów, bo poza przysłowiowym szczęściem początkującego to droga do zerowania portfela. Nie po to przecież odkłada się środki, by potem wypstrykać je do zera. Także mam nadzieję, że ubiegłotygodniowa wskazówka uchroniła niejeden portfel przed przedwczesnym zakupem. 🙂

Kto ma wędkę, teraz wie co robić, by odrzucać to, co jeszcze ma gdzie spadać i nie spełniło warunków od tego, co może dać na czekoladę. Kto jeszcze z posiadaczy wędki nie wybudził się jeszcze z wakacyjnego letargu, to przypomnę, że teraz czas na wykorzystanie narzędzi, które są w materiałach omówione w dziale zaraz po psychologii inwestowania (to ten dział o wesołej nazwie). Na ListęES (listę mailingową po szkoleniu „Esencja spekulacji”) trafiła też w czwartek rozpiska z przypomnieniem ważnych elementów z tego działu. Kto przegapił, niech zerknie. 🙂