Tauron – sygnał z Techniki Ichimoku

Posted by Marek | Posted in akcje | Posted on 27-05-2020 10:38 am

20

Tym razem będzie coś z zagrań spekulacyjnych (nie mylić z portfelem długoterminowym, gdzie posiadam np. MLSystem o czym pisałem już parę razy na blogu).

Technika Ichimoku, jeden z filarów mojego warsztatu inwestycyjnego, dała właśnie sygnał kupna na Tauronie. Co prawda do pełnej siły owego sygnału co nieco zabrakło (kto był na szkoleniu, wie o jakich niuansach mowa), ale na plus jest fakt, że linia Tenkan-sen (9 – okresowa), przecięła linię Kijun-sen (26 – okresową), kiedy kurs przebywał w odpowiednim miejscu 🙂

Jako, że płynność owej spółki jest bardzo duża, co nieco tych walorów trafiło na otwarciu i do mojego portfela.

Rynek oceni, a SL przypilnuje.

Tesla – zataczamy koło :)

Posted by Marek | Posted in akcje | Posted on 26-05-2020 8:25 am

5

Od czasu ostatniego wpisu na Tesli minęło już trochę czasu, także warto ponownie rzucić okiem na wykres. Na blogu podałem wcześniej wskazówki ujawniając, gdzie widzę Bear trap, co też później jeszcze potwierdziłem, by nie było żadnych wątpliwości (tu komentarz). Kolejną wskazówką była informacja, że zatoczyliśmy koło, czyli cykl emocji rozpoczyna się od nowa (tu komentarz). Także wszystko porusza się zgodnie z planem 🙂

Dalej na pewno fazę Enthusiasm mamy już za sobą. Zagwozdka pojawia się już dalej. Kto ma wędkę z „Esencji spekulacji”, wie jaki setup zaczyna się tam kreślić, ale jeśli ktoś wędki nie ma, to może spróbować wydedukować coś tutaj 🙂

Co dalej z giełdą? Przeciek z Listy Absolwentów i dobór perspektywicznych walorów.

Posted by Marek | Posted in akcje | Posted on 20-05-2020 8:55 am

29

Na giełdzie ostatnio było nudno, bo jak się ma już zakupione walory, to portfel rośnie i nie trzeba nic robić, także nie było też długo wpisów, bo po prostu nie czułem potrzeby zaglądania na rynek. Do tego jeszcze kwarantanna sprawiła, że domownicy byli 24h/dobę w domu, także w słoneczne dni nie było nic lepszego niż spędzać czas w ogrodzie i jeździć na rowerze po swoim terenie – choć psioczę w zimie na posiadanie długiej, prywatnej drogi, gdy trzeba odśnieżać, to w erze przymusu maseczkowego, nie musiałem się niczym martwić, gdy chciałem pobiegać czy wyskoczyć z dziećmi na rower 🙂

Wracając jednak do meritum, we wpisie (tym) pod koniec kwietnia, gdzie podsumowaliśmy pokrótce rynek, zapowiedziałem jakiś przeciek, także dziś on będzie i przyjrzymy się konkretnie jakie walory były na celowniku.

Na każdym etapie, podzielonym na fazy, lepiej działają konkretne narzędzia i warto wiedzieć, kiedy czego używać.

Na „Esencji spekulacji” podaję co wykorzystuję do wyłapywania końca spadków i jakie muszą być spełnione warunki, by można było oczekiwać dużego ruchu.

Na stosowanie owego „wyłapywacza” był czas podczas „I etapu łowczego”. Zawsze uaktywniam go po silnych i dynamicznych spadkach. Pojawienie się setupów do gry, zwiększyło także od razu ruch na grupie, bo było o czym pisać i liczba postów podskoczyła ponad dwukrotnie. Jak są okazje, to trzeba korzystać 🙂

Poniżej pozostawiam screen (kliknięcie powiększa) z podsumowania I etapu na głównej Liście Absolwentów, który zrobiłem już jakiś czas temu podrzucając go na ListęES (grupa początkująca).

W połowie marca nastąpił istny wysyp sygnałów kupna, a wymienione w screenie Nikkei, PKN, PGNiG, DAX czy KGHM, wypadły perfekcyjnie w okolicach dołka.

KGHM - interwał dzienny

KGHM – interwał dzienny

Jednak gdy jest mnogość sygnałów, zawsze trzeba je jeszcze odpowiednio przebrać (kryteria określania zasięgu) , bo gra się najlepsze kąski na najbardziej preferowanych warunkach, a nie „wszystko co się rusza”.

Niestety po mailach widziałem też sporadyczne przypadki braku cierpliwości i łapanie dołka szybciej – zamiast czekać cierpliwie na sygnał (przez co zamiast 40-50% zysku, było o połowę mniej), a nawet jeden był przypadek rezygnacji z gry, gdyż setup „nie pasował do teorii książkowej” i choć wiele razy podkreślam na szkoleniu, że pokazuję jak ja wykorzystuję dane metody, a nie jak jest napisane w teoriach książkowych, gdyż liczy się praktyka, to czasem potrzeba czasu na eliminację starych nawyków, ale jak to mówią nie od razu Rzym zbudowano, a krachów będzie jeszcze pod dostatkiem, także nie poddawać się, szlifować wędkę i następnym razem będzie lepiej! Głowa do góry!

Etap I został już u nas zamknięty (skoro nie ma dołków, to bez sensu szukać czegoś do gry setupem wyłapującym dołki) i nadszedł etap II, czyli używanie innych narzędzi, które są bardziej odpowiednie w danym momencie.

Także od połowy marca był czas na zakupy, ale nic nie może trwać wiecznie. Osobiście nie mam już w portfelu np. PGNiG i środki wykorzystam do polowania na walory o większej perspektywie (chodzi o obstawienie najlepszego rumaka w danej gonitwie).

No i teraz najważniejsze pytanie, co dalej z giełdą? W mediach jedni twierdzą, że będzie już wielka hossa, inni, że czeka nas druga fala spadków. Zanim podam sektor, na który się przymierzam, najpierw pokrótce omówimy parę kwestii.

Co przeszkadza mi w pełnym optymizmie?

Przeszkadza mi niepewność czy nasz kraj podoła finansowo po spustoszeniach związanych z „blokadą gospodarczą”. Wystarczy sytuacja, że w budżecie (wobec braku wpływów od upadających biznesów) zacznie brakować na pensje dla budżetówki. Ile miesięcy opóźnienia w pensji są w stanie wytrzymać pracownicy niezbędnych sektorów dla bezpieczeństwa (Policja, Straż Pożarna) zanim się zwolnią, by szukać innej pracy dla wyżywienia rodziny? W trakcie suszy, jeden „typowy janusz” robiący grilla na wysuszonej działce, może puścić z dymem pół miasta, gdy nie będzie strażaków. Nawet nie chcę myśleć jak się zwiększy aktywność szabrowników i zwykłych bandytów, kiedy nie będzie miał ich kto łapać. U mnie w okolicy myśliwych pod dostatkiem, więc paru drabów na pewno się ustrzeli w trakcie wejścia na teren, ale… niepewność zawsze pozostaje i dopiero za kilka miesięcy okaże się jak wygląda krajobraz po burzy.

Przeszkadza mi także sytuacja międzynarodowa i napięcie wokół Chin, komunistycznego kraju, gdzie „zamordyzm” i wykorzystywane do tego nowoczesne technologie, sprawiają, że to świat iście Orwellowski.

Nawet jak jesteś księgarzem i przez przypadek z niewiedzy wystawisz w księgarni książkę człowieka, który ileś lat po jej napisaniu, obraził władze, to idziesz do więzienia (źródło). Jak jesteś studentem za granicą i wrzucisz prześmiewczy mem o wodzu, jak tylko wrócisz do kraju, zostajesz wypałowany i idziesz siedzieć (źródło). Wobec swoich się nie wahają, a wobec innych (uznawanych za wrogów) też nie mają skrupułów. Walczą innymi metodami, „wygrywaj bez oddania wystrzału” np. eksportują ryż z miękkiego plastyku udając, że jest prawdziwy (źródło), czy toksyczne zabawki (źródło), a potem nowotwory dziesiątkują kraje Zachodu, a zatrute mózgi nie są w stanie myśleć.

No i co z tymi Chinami? Ano to, że Trump, najsilniejszy lider ostatnich dekad pod kątem efektywności (wynegocjował nowe, bardziej korzystne umowy handlowe z Meksykiem i Kanadą, gdzie twarda postawa Trumpa, zmiękczyła sąsiadów, choć początkowo upierali się, że na ustępstwa nie pójdą), rozważa „anulację” długu jaki mają u Chin. Jak zapewne każdy wie, Chiny są największym zagranicznym wierzycielem Amerykanów, którzy są u nich zadłużeni po uszy. Jeśli USA odmówi spłat obligacji np. traktując je jako reparacje wojenne za COVID-19, to Chińczycy skonfiskują w odwecie cały majątek firm amerykańskich na ich terenie. A skoro sporo firm ma fabryki tylko w Chinach, będzie to dla nich koniec.

Ciekawe czasy nastały.

No i na koniec, ujawnię sektor na jaki się przymierzam. Jest to oczywiście sektor bankowy, który po dużej przecenie, ma pewien potencjał, ale silnych sygnałów kupna jeszcze nie ma. Będę zatem czekał. Czasem oczekiwanie daje o wiele lepsze ceny. Ichimoku (na moment pisania tego wpisu, jest jeszcze prospadkowe).

PS Książka zbliża się ku końcowi, także za jakiś czas podrzucę kolejny fragment 🙂

Setna rocznica :-)

Posted by Marek | Posted in Patriotyzm | Posted on 18-05-2020 7:53 am

16

Grając ze mną w szachy zawodnik z Argentyny, jak się dowiedział, że pochodzę z Polski, powiedział, że zna dwóch Polaków. Mieczysława Najdorfa, multimedalistę olimpiad szachowych, po wojnie, jednego z najbogatszych Argentyńczyków polskiego pochodzenia. Drugim Polakiem, którego znał był Jan Paweł II. Powiedział mi, że jego wielkim marzeniem jest odwiedzić Polskę i przemierzyć nasz kraj szlakiem miejsc związanych z Wielkim Papieżem. Dziś mija 100 rocznica urodzin Jana Pawła II i od rana leci u mnie tylko jeden utwór 🙂