Pierwsze oferty publiczne. Czy warto brać udział w IPO?

Posted by Marek | Posted in Edukacja finansowa | Posted on 10-10-2013 1:26 pm

9

Initial Public Offering (IPO) są związane z wprowadzaniem po raz pierwszy do obrotu, akcji danej spółki. Czy zatem opłaca się zapisywać na tego typu oferty z rynku pierwotnego?

Zdania na pewno będą podzielone. Jednak ja osobiście podzielam w tej kwestii zdanie Wyroczni z Omaha. Na pytanie o oferty pierwotne (IPO), padła z jego ust odpowiedź:

„Najlepiej korzystać z nich…nigdy”  Warren Buffett

Dlaczego się zgadzam z Warrenem Buffettem? Ponieważ lubię walory, które mają swoją konkretną historię notowań. Dzięki temu mogę wykorzystać w pełni moc Techniki Ichimoku i innych swoich narzędzi. Mając wykres można kupować tanio i sprzedawać drogo. Można też nieprzypadkowo ustawiać zlecenia obronne stop loss.

Bez znajomości wykresu pozostaje nam jedynie naiwnie wierzyć mistrzom marketingu, specjalistom od public relations i wybitnym specom od księgowości, którzy będą nas przekonywać swoimi cyferkami do zakupu. Ja rezygnuję z tego typu zabawy. No chyba, że będzie to w ramach sentymentów. Czyli jeśli ktoś z rodziny lub bliskich znajomych będzie wprowadzał swoją firmę na giełdę to pomogę mu w udanym debiucie dokładając cegiełkę 🙂

Wszystkim korzystającym z ofert publicznych życzę jak największych zysków! Jeśli trafi się na hossę to na pewno i na tym może jakiś grosz wpaść. Dla mnie jest jednak zbyt dużo niewiadomych 😉

Komentarze 9 komentarzy

Cała esencja, prosto i zwięźle ujęty temat.

Od dawna wszystkim tłumaczę jak to działa. Emitent jest jak sprzedawca na targu co kolorowymi słówkami zachęca do zakupu. My, kupujący musimy „pomacać” towar przed zakupem. Na słowo sprzedawcy nigdy się nie wierzy.

Andrzej Goreń
Niezależny doradca finansowy
Niezależny analityk techniczny rynków finansowych

Ale przyznacie chyba, że warto było wejść w IPO PEIXIN ? 🙂

Nie da się ukryć 🙂 Mistrzowie marketingi zrobili kawał dobrej roboty i nasi rodacy tłumnie się rzucili na papiery 🙂

Gdyby było można, to w IPO brałbym na krótko 🙂

Dziękuję za wpis.
Krótko i treściwie 🙂
Coś mnie te IPO nie przekonują, dlatego ‚męczę’ doświadczonego.

Jeśli znajdę czas, to dziś jeszcze dam przykład jednego dosyć udanego IPO, gdzie dział marketingu poruszył ogromne ilości naszych rodaków do zakupów spółki, która miała dosyć specyficzny profil działalności, gdzie poniosła klęskę.
Myślę, że będzie to dobry przykład edukacyjny 🙂

@Marek

Z tego co pamiętam „Petrolinvest” IPO z 227 zł za akcje 🙂 a teraz… To chyba nokaut od rynku.

Dokładnie o nim będzie wpis 😉 W dniu debiutu był istny szał na tym walorze.

A moje rozważania nad IPO wyzwoliła propozycja na PKP Cargo.
Charakter działalności chyba nie notowany nigdzie na giełdach w Europie. Jak tu podejść do takiej oferty? Z czym ją porównać? itp.

Zostaw komentarz