WIG20 – przegląd wykresu

Posted by Marek | Posted in indeksy | Posted on 11-12-2017 11:00 am

1

Ostatnimi czasy coraz bardziej ciekawie zaczyna się prezentować nasz flagowy indeks WIG20, który podejmuje próby budowy formacji rozszerzającego się trójkąta.

WIG20 - interwał dzienny

WIG20 – interwał dzienny

Mamy zatem typowy czas walki byków z niedźwiedziami i serie lokalnych potyczek, w których raz zwycięża obóz tych pierwszych, a innym razem tych drugich. Im dłużej potrwa owa niepewność i konsolidacja w formacji, tym późniejszy ruch będzie silniejszy.

Pokonanie górnej linii trójkąta da palmę pierwszeństwa bykom, także trzeba pilnie śledzić rozwój wydarzeń. Analogicznie, jeśli byki nie sforsują owej zapory, będziemy mieli jasny sygnał, że bal na Titanicu dobiega powoli ku końcowi i „ostatni gasi światło” 🙂

Reasumując, mamy budowę formacji rozszerzającego się trójkąta, która nierzadko bywa formacją kończącą bieżący trend, także trzeba trzymać rękę na pulsie i uważnie obserwować rozwój wypadków, by nie przegapić momentu wyboru kierunku przez rynek. W przypadku wybicia górą, byki będą miały okazję dokonać (prawdopodobnie już ostatniego w tej fazie rynku) ustanowienia nowych szczytów. Natomiast scenariusz dla niedźwiedzi daje spore pole do popisu, gdyż jest gdzie spadać 🙂

S&P500 – przegląd wykresu

Posted by Marek | Posted in indeksy | Posted on 04-12-2017 3:49 pm

17

Od ostatniego wpisu minęło co nieco czasu, także warto ponownie zerknąć na wykres  z oznaczonym klinem, który zasugerował jeden z Czytelników. Dodałem też wtedy, żeby nie przywiązywać zbytniej wagi do konkretnych poziomów, gdyż z biegiem czasu miejsce sygnałowe trzeba aktualizować wraz z rosnącą dolną linią i tak też się cały czas dzieje 🙂

S&P500 - interwał tygodniowy

S&P500 – interwał tygodniowy

Uprzednio wpis zakończyłem frazą „na chwilę obecną żadnych sygnałów nie ma, a wychodzenie przed szereg nie zawsze kończy się dobrze”, także można śmiało rzec, że nic się w tej kwestii nie zmieniło. Pozostaje nam cierpliwie czekać, co jest chyba zawsze najtrudniejszym elementem fachu giełdowego, gdyż statystyczny inwestor chciałby dużo, szybko i bezpiecznie, a rynek to nie koncert życzeń i jedną składową zawsze trzeba odrzucić, o czym jeśli się zapomni, to dostanie się prędzej czy później terapię szokową dla portfela 😉

S&P500 – przegląd wykresu

Posted by Marek | Posted in indeksy | Posted on 25-10-2017 3:08 pm

15

Najwyższy już czas rzucić okiem na wykres S&P500 i spojrzeć na arcyciekawą sytuację dziejącą się za Atlantykiem 🙂

S&P500 - interwał dzienny

S&P500 – interwał dzienny

Wzrosty dominują w najlepsze, co też wychwyciły czytelne sygnały z Ichimoku pozwalające parę miesięcy temu na zajęcie pozycji i konsumpcję sporego impulsu, jednak obecnie pojawiają się pierwsze oznaki zwątpienia u licznych analityków (w tym także u wielu poczytnych blogerów), którzy od połowy sierpnia regularnie twierdzili, że „to już ten moment” na większe spadki, a rynek tydzień po tygodniu robił im psikusa i pięknie piął się do góry, więc skoro ludzie zaczynają powątpiewać w spadki, to znak, że należy być czujnym 🙂

Jednak póki co wykres nie daje nam odpowiedzi i możemy jedynie aproksymować budowę pewnej formacji, którą Investopedia opisuje następująco:
Rising Wedge
Conversely, a rising wedge is a bearish pattern that signals that the security is likely to head in a downward direction. The trendlines of this pattern converge, with both trendlines slanted in an upward direction.

Czyli oczywiście klasyka z geometrii euklidesowej, rysujemy linie i czekamy na wybicie z formacji 🙂

Ciekawe jest także nastawienie dużych graczy, którzy obecnie są w niemałej rozterce, a brak pewności, jeśli zostanie zasiane ziarno niepokoju, może w każdej chwili zamienić się w strach, a jak wiadomo z historii, strach na giełdzie nie jest zjawiskiem pożądanym dla posiadaczy akcji 🙂

No i teraz jak zawsze pojawia się standardowe pytanie, gdzie się obecnie znajdujemy? 🙂

PS Na pewno zaczyna się robić ciekawie, także warto zgłębić zamieszczony powyżej link do Investopedii, bo głupio byłoby zajmować jakiekolwiek pozycje bez dokładnej analizy czynników warunkujących wejście, gdyż na chwilę obecną żadnych sygnałów nie ma, a wychodzenie przed szereg nie zawsze kończy się dobrze 🙂

Wzrosty na giełdzie i poszukiwanie „cynków”

Posted by Marek | Posted in indeksy | Posted on 05-03-2017 9:12 pm

11

Ostatnimi czasy dostaję olbrzymie ilości maili, w których powtarzają się mniej lub bardziej bezpośrednie prośby o „cynk”, a z giełdą jest jak z pracą na roli. Jest czas siania i jest czas zbiorów. Największą uwagę przyciągają pola, kiedy dojrzewają na nich dorodne kłosy i popularne są wtedy jako plenery dla sesji fotograficznych. Podobnie jest z giełdą, największą uwagę przyciąga ona, kiedy są pobijane historyczne rekordy cenowe (czyli dorodne wyrośnięte kłosy) i każdy by chciał od razu taki kłos zapominając, że zanim on wyrośnie trzeba uprzednio zasiać ziarna na odpowiednio żyznym gruncie 🙂

Kiedy był na giełdzie czas siania, dałem o tym znać na blogu, tak by każdy z Czytelników mógł w odpowiednim momencie wsiąść do pociągu i ruszyć na zakupy akcji, gdy był na to odpowiedni czas potwierdzony niskimi cenami. WIG – indeks szerokiego rynku – oscylował wówczas w okolicy 37 000 punktów. Owe ujawnione na blogu miejsce na zakupy zostało oznaczone na poniższym wykresie.

WIG - interwał dzienny

Obecnie indeks WIG ma nieco ponad 59313 punktów, czyli jesteśmy ponad 22 000 punktów wyżej, a kilkadziesiąt walorów zanotowało już swoje rajdy dające po kilkaset procent zysku (m.in. JSW). Był szereg czytelnych sygnałów, także było w czym wybierać na rynku akcyjnym i spokojnie pomnażać kapitał.

Jednak czas łatwych zysków już był i niestety ze stosunkowo bezpiecznych walorów (tzw. „pewniaków”) już nic nie ma. Teraz pozostały już tylko walory, gdzie zysk jest po prostu premią za poniesione ryzyko i każdy powinien kalkulować wszystko mając świadomość możliwych strat.

Nie ma co ukrywać, mamy już 9 rok hossy, także niestety kto późno na giełdę przychodzi, ten sam sobie szkodzi. Najlepsze kawałki tortu zostały już zjedzone, także teraz pozostaje już tylko walka o to co pozostało (a co nieco walorów ma jeszcze pewien niewykorzystany potencjał).

WIG20 – przegląd wykresu

Posted by Marek | Posted in indeksy | Posted on 23-02-2017 10:21 am

20

Nasza gospodarka rośnie i rośnie, co nie pozostaje bez znaczenia dla pozytywnego postrzegania naszego kraju za granicą i to mimo wysiłków „piątej kolumny”, która dwoi się i troi, by niszczyć wizerunek Polski zagranicą. Mówił o tym już jakiś czas temu jeden z bystrzejszych posłów opozycji ( tutaj rozwinięcie na PolskaTimes) jak i całkiem niedawno na antenie TVN’u dobitnie to wszystko podsumował, także nie ma sensu nic więcej komentować.

Pozytywne informacje są kołem zamachowym napędzającym obecną wspinaczkę po spirali strachu, gdyż nie pozostają bez echa wieści, mówiące, że: „Ekonomiści JP Morgan podwyższyli prognozę dynamiki polskiego PKB w 2017 r. do 3,4 proc. wobec 3 proc. prognozowanego wcześniej, a w 2018 r. do 3,2 proc. z 3,1 proc.” (źródło)

Dla części obserwatorów musi to być niezłe zaskoczenie, zwłaszcza, że jeszcze jakiś czas temu mainstream straszył recesją, niszczeniem gospodarki, czy rzekomym brakiem poszanowania praw człowieka, co brzmiało o tyle ironicznie w ustach mediów kontrolowanych przez niemiecki kapitał, gdyż w Niemczech mają widocznie swoje definicje praw człowieka (policja strzela do ojca molestowanej dziewczynki, a napastnika puszcza wolno), a tym bardziej prawa kobiet są u nich „alternatywne” (dziesiątki tysięcy dziewczynek zostało brutalnie okaleczonych poprzez bestialskie wycięcie (czasem nawet zwykłą żyletką) części narządów intymnych m.in. łechtaczki, gdyż „tylko facet ma mieć przyjemność z seksu”). Obserwacja tego co się dzieje za granicą powinna być bardzo dokładna, by przed wyborami samorządowymi w 2018 roku, każdy miał pełną świadomość jakie decyzje wpływają na jakie skutki.

Wróćmy jednak teraz do wykresu, a tematy międzynarodowe pozostawmy na inną okazję.

Trwa wpinanie się po spirali strachu, czyli mamy czas, gdzie ryzyko staje się coraz większe, ale też pieniądze zaczynają być coraz bardziej kuszące. Jak już wspominałem jakiś czas temu na blogu, czas siania już był w ubiegłym roku, także mamy teraz czas wyrastania plonów i oby były jak najbardziej dorodne. Oczywiście zboże może być ozime (wejście na początkowym etapie odwracania trendu, ale też większe ryzyko wybicia SL ), ale może być też jare.

Rośliny jare w przeciwieństwie do ozimych zyskują pełną zdolność do rozwoju w czasie jednego okresu wegetacji. Nie wymagają przejścia długiego procesu jarowizacji co automatycznie wyklucza ewentualne uszkodzenia nasion spowodowane nagłymi zmianami temperatur lub brakiem pokrywy śnieżnej. Dzięki temu po wysianiu wiosną można spodziewać się plonów jeszcze w tym samym okresie wegetacyjnym.” (źródło: eAgro.pl)

Reasumując, nie jestem zwolennikiem gonienia uciekającego pociągu. Nie widzę obecnie na rynku nic, co by z dużym prawdopodobieństwem dawało bezproblemowy zysk przy stosunkowo minimalnym ryzyku. Obserwuję za to parę walorów akcyjnych, które wyglądają naprawdę interesująco, ale na chwilę obecną brak przesłanek dotyczących „startu” większej fali.

Nasdaq – aktualizacja wykresu

Posted by Marek | Posted in indeksy | Posted on 28-07-2016 7:51 am

6

W ubiegłym roku umieściłem wpis dotyczący indeksu NASDAQ Composite i zastanawialiśmy się w jakim orientacyjnym miejscu „owczego pędu” się znajdujemy bazując na poglądowym schemacie, który stworzył dr Jean-Paul Rodrigue.

Jak można przeczytać w komentarzach do tamtego wpisu, typowałem, że „Enthusiasm” został już zakończony i jesteśmy już w kolejnym stadium trzeciej fazy, które jak można zauważyć na poniższym schemacie również jest wzrostowe. Zatem o wielkiej bessie za Atlantykiem nie mogło być mowy, gdyż zarówno stadium „Greed” jak i „Delusion” oznaczało ustanowienie nowych rekordów cenowych.

EtapyBańkiSpekulacyjnejCzas zatem ponownie zerknąć na wykres i zobaczyć co się wydarzyło.

Nasdaq

Na pierwszy rzut oka możemy zauważyć, że zgodnie z oczekiwaniami powstały nowe szczyty, jak również widać spadek dynamiki wzrostów, którego nie powinno być gdybyśmy znajdowali się w stadium „Enthusiasm”.

Końcówka wykresu daje natomiast do zrozumienia, że miało miejsce jakieś „przetasowanie”, ale intuicja podpowiada, że biorąc pod uwagę fakt roku wyborczego stawianie na „New Paradigm” jest bardzo ryzykowne, zatem tym razem wstrzymuję się od typowania i przygotowuję do dłuższego urlopu 🙂

WIG20Trader – przegląd systemu do handlu automatycznego (EA) dedykowanego na rynek kontraktów terminowych

Posted by Marek | Posted in Edukacja finansowa, indeksy, kontrakty terminowe | Posted on 27-01-2016 8:01 pm

16

Na ropie rozstrzygają się losy mojego zagrania, ale co ma być to będzie, SL jest ustawiony i niech się dzieje co chce. Giełda będzie ulegać fluktuacji, więc wolny czas można dowolnie zagospodarować 🙂

Ja akurat robiłem porządki w szafie i na chwilę „odpłynąłem” w małą sentymentalną podróż w przeszłość, kiedy znalazłem pamiątkową koszulkę z finału 24-godzinnego maratonu programistycznego, do którego udało mi się przed laty zakwalifikować, co nie było łatwe.

Pamiątka z finału konkursu programistycznego

Dla przykładu w ubiegłym roku w eliminacjach wzięło udział ponad 1000 osób, które reprezentowały takie uczelnie jak Princeton University, Stanford University, MIT, University of Cambridge, czy firmy takie jak Google, Mozilla, Intel oraz Microsoft. Jest to zatem jedno z miejsc, gdzie można spotkać niezwykle ciekawych i inteligentnych ludzi.

Jak tylko znajdę w przyszłości co nieco czasu na przygotowania, to znów zacznę być aktywny w tego typu zawodach, gdyż uwielbiam potyczki umysłowe, które doprowadzają szare komórki do „wrzenia”.

Oczywiście, by nie „zardzewieć”, od czasu do czasu hobbystycznie tworzę rozmaite algorytmy do zastosowań giełdowych. Jakiś czas temu powstał też nowy algorytm dedykowany na nasz rynek kontraktów terminowych i niedawno postanowiłem go uruchomić, by sprawdzić jak sobie radzi po zamknięciu kodu, czyli okresu, gdzie nie wprowadza się już żadnych optymalizacji i testuje zachowanie systemu.

Badany był okres nieco ponad jednego roku od 5 stycznia 2015 do 21 stycznia 2016. Z kapitału początkowego liczącego 10 tys. złotych, po zakończeniu testów widniało saldo 21048,31 złotych. Szczegółowy raport, wraz z krzywą kapitału znajduje się poniżej.

wig20Trader

Nie jest to jakiś oszałamiający wynik, ale nie mam też prawa narzekać. Oczywiście zanim ten system zostanie zasilony prawdziwą gotówką, musi trochę „poleżakować” na zamkniętym kodzie, by można było sprawdzić jak sobie radzi z próbą czasu.

Niestety bardzo dużo osób o tym zapomina, by nie rzec, iż celowo to przemilcza, by sprzedawać swoje „zabawki” w marketingowej otoczce „super zarabiających systemów”. Naciągaczy wokół giełdy jest co nie miara i trzeba nieźle uważać.

Znam trochę osób, które na takich „super automatach forex” straciły niemałe pieniądze. Zatem zanim zakupi się jakiegokolwiek robota do handlu automatycznego (EA), trzeba przede wszystkim sprawdzić czy ludzie je oferujący mają jakiekolwiek kwalifikacje związane z algorytmiką czy działką sztucznej inteligencji. Oszczędzi się wielu późniejszych nerwów podczas pracy zakupionego „cudownego systemiku”, który wystarczy tylko uruchomić i podczas snu pieniądze będą się same pojawiać 🙂

Mimo startu w wielu zawodach programistycznych, w tym dwukrotnego udziału w finale maratonu deadline24, do tej pory podchodzę bardzo sceptycznie do tej tematyki i uważam, że budowa skutecznego automatu tradingowego, który przetrwałby na zamkniętym kodzie co najmniej 5-letnią próbę czasu będąc poddawany testom na rynku rzeczywistym, jest nie lada wyzwaniem.

Niemniej jednak na zakończenie dodam tylko, iż stwierdziłem, że jeśli automat przetrzyma jeszcze rok czasu zachowując dobrą formę, to nie będę widział przeciwwskazań, by w ramach ciekawostek prezentować, na bieżąco na blogu, generowane przez niego sygnały, które będziemy mogli publicznie oceniać 🙂 Sprawdzimy czy nowy system zachowa się tak dobrze jak prezentowane w latach 2010-2011 oscylatory kontraktowe, które dawały sygnały przed sesją i nie przyniosły ani razu ujemnego wyniku. Do tej pory jestem z nich bardzo dumny 🙂

S&P500 – ocena realizacji przedstawionych wariantów w kontekście obrony poziomu 1750 na indeksie WIG20

Posted by Marek | Posted in indeksy | Posted on 30-12-2015 10:10 am

10

Ponad dwa tygodnie temu, tuż przed moim wyjazdem w objazdówkę po Polsce, podrzuciłem wskazówkę, która miała pomóc w określeniu kierunku na naszym grajdołku. Były to trzy możliwe warianty rozwoju sytuacji na S&P500. Pierwszy oznaczał realizację formacji i natychmiastowe spadki. Drugi oznaczał ruch powrotny to przełamanej linii i nadejście spadków. Trzeci oznaczał zignorowanie przez rynek książkowej formacji i ruch do góry. Czas zatem pokrótce zobaczyć co się wydarzyło na indeksie S&P500.

S&P500 - interwał dzienny

Jak widać już dwa dni po publikacji wpisu uzyskaliśmy odpowiedź. Wariant pierwszy został skreślony już pierwszego dnia, gdyż powstał młot i nie było śladu po animuszu niedźwiedzi. Jednak mogła nastąpić jeszcze realizacja wariantu drugiego z ruchem powrotnym do przełamanej linii. Kolejnego dnia i ta wersja została skreślona i rynek jednoznacznie dał nam odpowiedź, że ignoruje całkowicie formację książkową.

Jak mogliśmy wyczytać we wzmiankowanym  wpisie o S&P500, pierwszy i drugi wariant, to opcje przedłużające spadki na naszym parkiecie i zapewne negację dolnego zasięgu na poziomie 1750. Jednak wybrany został wariant trzeci, który oznaczał, że byki mają u nas zielone światło do szarży na północ.

Zatem już po dwóch dniach od wpisu, rynek dał jednoznaczną odpowiedź co nas czeka.

WIG20 - interwał dzienny

Wzrost rzeczywiście wystąpił, a na wypadek gdyby okazał się jedynie korektą, SL niech zawsze bacznie pilnuje wypracowanego zysku. W razie jego wybicia, kapitał będzie pomnożony i będzie mógł zostać wykorzystany do późniejszych okazyjnych zakupów. W razie kontynuacji wzrostów, będzie go można sukcesywnie przesuwać do góry.

WIG20 – aktualizacja wykresu

Posted by Marek | Posted in indeksy | Posted on 29-12-2015 10:12 am

13

Świąteczne objadanie dobiegło końca i choć śpiewamy jeszcze co wieczór w licznym rodzinnym gronie kolędy przy gitarze, nadszedł czas na rzut okiem na wykresy, jak i mozolne odkopywanie zasypanej skrzynki mailowej.

Zadziwiająco duże poruszenie dotyczyło dolnego zasięgu strefy zakupowej wyznaczonego na poziom 1750 i choć w komentarzach do poprzedniego wpisu o naszym flagowym indeksie, aż czterokrotnie powtarzałem, że „strefa nie została zanegowana”, był jeszcze odczuwalny strach, co jest naturalne na giełdzie. Tak jak pisałem również na blogu, póki nie zamkniemy się poniżej 1750, nie ma powodów do paniki. Zerknijmy zatem na wykres, by ocenić jakość wytypowanego dolnego zasięgu strefy zakupowej.

wig20 - interwał dzienny

wig20 – interwał dzienny

Najniższe grudniowe zamknięcie osiągnęło 1754,74 punktów, co obrazuje powyższy wykres. Kto się skusił wtedy na walory akcyjne, a po mailach i komentarzach wiem, że była to niemała liczba osób, powinien teraz zabezpieczyć zysk logicznym stop loss’em profitującym, by nie przemienił się w stratę.

Jeśli rynek zawróci uznając, że chce pogłębić dołki, to właśnie wtedy SL ocali zyski. Jeśli natomiast rynek podąży dalej do góry, będzie można na spokojnie spijać śmietankę i przesuwać dalej SL.

S&P500 – przegląd wykresu

Posted by Marek | Posted in indeksy | Posted on 13-12-2015 7:23 am

25

Na naszym flagowym indeksie ważą się losy dalszego kierunku i jeśli rynek wybierze południe, to czekają nas bardzo owocne lata, gdyż po zakończeniu spadków będzie można skupować za przysłowiowe „grosze” akcje firm mających solidne biznesy (pomijamy tutaj oczywiście spółki wydmuszki).

Impuls co do kierunku na naszym parkiecie może przyjść zza Atlantyku, gdzie utworzyła się jedna z najpopularniejszych formacji książkowych (tutaj w wariacji z drugim szczytem nieco niższym).

S&P500 - interwał dzienny

Wikipedia opisuje ją następująco:

formacja podwójnego powrotu, nazywana również repo lub formacją M lub W – jedna z najczęściej występujących na wykresach cenowych formacja analizy technicznej.

Formacja repo ma miejsce wówczas, jeżeli po silnym wzroście, niekoniecznie zgodnym z trendem wyższego rzędu, osiągającym pewien szczyt i trwającym przynajmniej około 8 świeczek następuje spadek, a potem powrót do poprzedniego maksimum (..).

Co zatem z tego wynika w kontekście rozwoju sytuacji? Otóż najgorsza rzecz, jaką można sobie wyobrazić, czyli mamy trzy warianty. Pierwszy, to klasyczny sygnał sprzedaży, który wystąpił poprzez przełamanie linii i teoria nakazuje grać shorty, gdyż powinny nadejść spadki. Drugi, to ruch powrotny do przełamanej linii, dający złudzenie zakończenia spadków i opcji na wzrosty, po czym obdarcie byków ze złudzeń i nawałnica niedźwiedzi. Trzeci wariant jest najbardziej wredny przy setupach z klasycznej AT, gdyż jest to po prostu wystąpienie sygnału sprzedaży i całkowite jego zignorowanie przez rynek, który powraca do wzrostów 🙂

Niezły mętlik czasem może z tego powstać, dlatego też wykluczyłem większość książkowych formacji z klasycznej AT ze swojego warsztatu (poza oczywiście drobnymi wyjątkami). Na „Esencji spekulacji” skupiamy się na metodologii wyłapywania silnych ruchów giełdowych, takich jak ujawniony niegdyś na blogu ruch na USD/CAD. Sprzyja to treningowi cierpliwości i wyczekiwaniu na dobre miejsce do gry. Niestety czasem trzeba trochę poczekać (np. teraz na WIG20 nie ma żadnych sygnałów kupna zarówno bazując na wiedzy z ES jak i Ichimoku, więc zgodnie z moimi metodologiami pozostaje dalej czekać), ale jeśli ktoś nie lubi długo czekać, pozostają struktury z książkowych metod i można je czasem wykorzystać.

Bez wątpienia również lepiej znać jakiekolwiek metody książkowe i mieć jakiś oręż, aniżeli grać całkowicie „na czuja”, dlatego ostatnio na blogu skupiamy się edukacyjnie co nieco na wiedzy książkowej (oczywiście z dobitnym tego zaznaczeniem), by można było zastanowić się spokojnie nad tematem i wyciągnąć odpowiednie wnioski, a i czasem na pewno wpadnie też coś na czekoladę 🙂

Oczywiście minusem książkowej wiedzy jest, oprócz mnogości wariantów, fakt, że prawie każdy te metody zna, a czy jest możliwe, by w sytuacji, gdy ktoś zawsze jest drugą stroną transakcji, każdy mógł zarabiać? Oczywiście broker pobierający prowizje zawsze zarabia, natomiast w przypadku uczestników rynku wchodząc do gry trzeba mieć świadomość, że chcąc osiągnąć ponadprzeciętny zysk, trzeba wystawić się na ponadprzeciętne ryzyko, o którym często się zapomina, gdy przyjdzie dobra passa potrafiąca uśpić czujność. Zbytnia pewność siebie, to chyba jeden z największych wrogów w giełdowym fachu, zaraz obok braku rzetelnej wiedzy i nadmiernej chciwości.

Reasumując, warto obserwować rozwój sytuacji za Atlantykiem, gdyż może być wesoło, a i może wpadnie też wskazówka co do kierunku na naszym grajdołku, łącznie z odpowiedzią na pytanie jak nisko może jeszcze spaść WIG20 w przypadku kontynuacji trendu spadkowego.

Jedno jest pewne, jeśli na S&P500 niniejsza formacja odwrócenia trendu, rzeczywiście postanowi go odwrócić i przedłużyć na wiele miesięcy, to trzeba będzie pilnie organizować gotówkę, gdyż u nas mogą powstać iście irracjonalne wyceny spółek, które nie pozostanie nic innego jak hurtowo skupować 🙂 Już niebawem się przekonamy, który z trzech wariantów będzie realizowany, a ja powoli zabieram się za pakowanie walizek i czas ruszać w drogę.

WIG20 – aktualizacja wykresu (młot rozbity)

Posted by Marek | Posted in indeksy | Posted on 09-12-2015 8:44 pm

28

Rynek okazał się bezlitosny i tym razem ryzyko się nie opłaciło. Młot został całkowicie stratowany w panicznej ucieczce byków przed niedźwiedziami.

WIG20 - interwał dzienny

WIG20 – interwał dzienny

Właśnie takie sytuacje dobitnie uświadamiają, że nie ma nigdy zysku bez ryzyka. Pozostaje zatem albo całkowicie zrezygnować z zysków i mieć lokaty wyrównujące inflację, albo ponosić ryzyko i akceptować możliwość pojawienia się strat.

Oczywiście przy obecnym systemie emerytalnym, który wymaga wieku emerytalnego na poziomie co najmniej 75 lat, by mógł wypłacać w miarę godne emerytury, pytanie czy warto podejmować ryzyko (na rozsądnym poziomie i ze stop loss’em) staje się pytaniem retorycznym 🙂 Na miedzi rynek podążył zgodnie z oczekiwaniami, tutaj rynek pokazał, że zamierza inaczej rozdać karty i przypomniał, że wycina stopy kiedy tylko zapragnie.

Co prawda w listopadowym wpisie wyznaczyliśmy dolny zasięg minimalnego spadku na flagowym indeksie na 1750, więc teoretycznie nie powinno być zdziwienia z dalszego marszu na południe, ale młot był bardzo kuszący i apetyt był większy.

Niemniej jednak kontynuacja marszu niedźwiedzi jest dla nas bardzo ciekawa, gdyż spadki na giełdzie zawsze stwarzają niesamowite okazje do zakupu dobrych spółek po okazjonalnych cenach. Im bardziej irracjonalne będą wyceny, tym większe będą stopy zwrotu, kiedy spadki ulegną zakończeniu. Kto pamięta KGHM po 20,08zł w 2008 roku i po 200,3zł w kwietniu 2011 roku? Do tego jeszcze były obfite dywidendy.

Miedziak jest jedną ze spółek, które po zakończeniu panicznej wyprzedaży, dają konkretnie zarobić. Pozostaje nam zatem zarzucić sieci i wyczekiwać aż wpadnie w nie ryba. Pytanie tylko, czy znów zobaczymy 20,08zł, czy trzeba będzie zapłacić więcej?

WIG20 – aktualizacja wykresu (osiągnięcie uprzednio wyznaczonej strefy zakupowej)

Posted by Marek | Posted in indeksy | Posted on 05-12-2015 12:49 pm

22

W poprzednim wpisie dotyczącym naszego flagowego indeksu pisałem, że „po długim oczekiwaniu powoli należy szykować gotówkę, gdyż przed nami czas promocji” i podałem zasięg strefy zakupowej. Wystarczyło poczekać nieco ponad tydzień i zgodnie z naszym planem osiągnęliśmy wytypowaną strefę.

WIG20 - interwał dzienny

Liczyłem co prawda, że w panice notowania indeksu zejdą nieco niżej, a do paniki zagrzewały nam jeszcze pewne (znane nam dobrze z robienia idiotów ze swoich czytelników) kłamliwe media strasząc rzekomymi tragicznymi konsekwencjami podatku bankowego, jakby taki podatek miał być wprowadzony po raz pierwszy na świecie, a przecież już od dawna tego typu podatki są na Węgrzech, a także w Wielkiej Brytanii, Słowacji, Słowenii, Rumunii, Portugalii oraz intensywne prace nad nim prowadzą Niemcy.

Niemniej jednak owe media dobrze musiały nastraszyć swoich odbiorców, skoro bezkrytycznie wyprzedawali papiery instytucji finansowych, które potem duży kapitał hurtowo zbierał korzystając z promocji, co było bardzo widoczne w końcówce sesji.

Wracając jednak do meritum, osiągnęliśmy wytypowany uprzednio rejon zakupowy i do tego utworzyła się formacja świecowa, która na Wikipedii jest opisana następująco:

Młot (formacja młota) – formacja świecowa występująca w japońskich wykresach świecowych składającą się z jednej świecy, posiadająca długi dolny cień przy cenie zamknięcia bliskiej lub takiej samej co cena maksymalna. Formacja jest ważna kiedy następuje po zniżce, młot może zapowiadać wtedy odwrócenie trendu.

Nazwa tej formacji odnosi się do uformowanej przez rynek bazy, która jest tak mocna, że nie można jej rozbić nawet młotem.”

Decyzję o jakichkolwiek działaniach pozostawiam każdemu do przemyślenia i pamiętajcie o SL, gdyż to rynek zawsze rozdaje karty 🙂

WIG20 – przegląd sytuacji

Posted by Marek | Posted in indeksy | Posted on 24-11-2015 8:40 am

10

Dziś rzucimy okiem na nasz flagowy indeks z uwzględnieniem szerszej skali czasowej, gdyż łatwiej jest tam zauważyć dużą strukturę ruchu bocznego, którą można ująć w formie geometrii euklidesowej.

wig20 - interwał miesięczny

Widać wyraźnie, że nastąpiło wybicie dołem, które zgodnie z teorią książkową odpowiednio się rozwinęło. Tyle z tego co było, ale nas interesuje tu i teraz, zatem trzeba wyciągnąć z wykresu odpowiednie wnioski. Bazując na ogólnodostępnej teorii książkowej możemy wyznaczać przybliżone zasięgi takiego ruchu. Technik pomiarowych jest kilka, a wyniki z tych najpopularniejszych dają nam zakres 1750-1900.

Czasem można te zasięgi optymalizować (co omawiam na „Esencji spekulacji”), jednak w tym wypadku wystarczy nam orientacyjny zasięg. Wynika z niego, że po długim oczekiwaniu powoli należy szykować gotówkę, gdyż przed nami czas promocji. Oczywiście im więcej spadnie, tym będzie to dla nas bardziej korzystne, ale rynek giełdowy to nie koncert życzeń i rządzi się swoimi prawami. Zatem trzeba trzymać w ryzach swoje oczekiwania i reagować na bieżąco wobec rozwoju sytuacji.

Do tego służy wykres w niższej skali aniżeli miesięczna – ja akurat wykorzystuję interwał dzienny.

WIG20 - interwał dzienny

Na wykresie widać wiele ciekawych spostrzeżeń, jednak sygnałów kupna na chwilę obecną nie ma. Warto jednak pilnie obserwować bieg wydarzeń, gdyż może być do ugrania całkiem ładny kawałek tortu i głupio byłoby go przespać 🙂

Reasumując, mamy książkowe zasięgi, ale to rynek rozdaje karty, zatem czekamy na wyraźne sygnały kupna, a zakres docelowy jest jedynie kontekstem dla nadchodzących zdarzeń 🙂

S&P500 – przegląd wykresu

Posted by Marek | Posted in indeksy | Posted on 16-09-2015 9:52 am

19

Tym razem pozostawiam do przemyśleń formującą się strukturę związaną z geometrią euklidesową. Zanim jednak zerkniemy na wykres, proponuję jako ciekawostkę rzucić okiem na koncentrację pozycji na kontraktach terminowych i w spokoju się zastanowić chwilę nad statystykami 🙂

cot_SP500

Po ich analizie można sprawdzić co formuje się na flagowym amerykańskim indeksie. Warto teraz bacznie obserwować rozwój sytuacji, by móc, po zakończeniu budowy niniejszej struktury, odpowiednio zareagować, pamiętając oczywiście o zabezpieczeniu pozycji logicznym stop loss’em, który będzie pilnował naszego kapitału 🙂

S&P500 - interwał dzienny

S&P500 – interwał dzienny