Na upały dobra jest zawsze Szwecja :-)

Posted by Marek | Posted in Podróże | Posted on 07-08-2015 11:10 am

7

Kiedy w Polsce nastają rekordowe upały, warto obrać za cel skandynawskie kierunki, gdzie skwar nie jest tak dokuczliwy. Tak też zrobiłem i już po raz jedenasty przyszło mi przemierzać ojczyznę Wikingów, którzy w czasach swojej świetności docierali do takich odległych zakątków jak na przykład Islamski Kalifat Abbasydów 😉

Co najbardziej podoba mi się w Szwecji? Przede wszystkim możliwość delektowania się takimi widokami bez ryzyka spotkania jakichkolwiek turystów.

Szwecja

Jest to bezcenny kontakt z naturą, który na pewno urzeknie każdego miłośnika przyrody. Żadnych hałasów, żadnych puszek po piwie czy woreczków foliowych pływających przy brzegu, żadnych śmieci w lesie. Błoga cisza i spokój. Po prostu coś wspaniałego. Read the rest of this entry »

Magyarország fővárosa – relacja z podróży

Posted by Marek | Posted in Podróże | Posted on 15-04-2015 12:17 pm

6

Od czasu bitwy pod Mohaczem, w której osobiście brał udział sułtan Sulejman Wspaniały (fani telewizyjnych oper mydlanych zapewne bardzo dobrze znają jego żonę – Aleksandrę z domu Lisieckich zwaną także Hürrem), a która zakończyła świetność dynastii Jagiellonów, Węgry znalazły się nieodzownie w strefie wpływów Imperium Osmańskiego i to mimo tak dzielnych obrońców jak György Szondy – dowódca wojsk na zamku w Drégely.

Szondy

Jego pomnik spotkałem całkiem przypadkiem podczas powolnego spaceru w kierunku muzeum Terror Háza i zaciekawił mnie na tyle, że postanowiłem bliżej poznać jego historię, która okazała bardzo barwna.

Odmówił on poddania swojej twierdzy i ze skromnym oddziałem liczącym ok. 100 hajduków odparł 7 lipca 1552 roku szturm doborowej tureckiej piechoty liczącej 12 000 janczarów Read the rest of this entry »

A może by tak zejść pod ziemię? Odkrywania pięknej Polski ciąg dalszy ;-)

Posted by Marek | Posted in Podróże | Posted on 04-02-2015 11:32 am

11

Na powierzchni dużych miast toczy się dynamicznie życie. Ludzie gdzieś biegną, samochody tłoczą się w korkach, wszędzie duży zgiełk. Jednak czasem wystarczy tylko zejść pod ziemię by znaleźć się w zupełnie innym świecie, gdzie nie zawsze jest w pełni bezpiecznie, ale mając sprawną lampę Davy’ego można się uchronić przynajmniej przed niebezpiecznymi gazami. Śliskie stopnie, poluzowane cegły, nierówności w podłożu i bogactwo flory bakteryjnej można uznać za Read the rest of this entry »

Święty Marcin na imieninach, czyli zabawa w Poznaniu :-)

Posted by Marek | Posted in Podróże | Posted on 13-11-2014 9:55 pm

5

Każdy kto lubi uliczne festyny i barwne korowody powinien co najmniej raz w życiu zawitać 11 listopada do Poznania. Tego dnia odbywają się tam imieniny ulicy, której patronuje Święty Marcin. Wydarzenie to jest bez wątpienia warte uwagi. W tym roku imprezie towarzyszyły liczne wykłady, koncerty, pokazy, warsztaty, quizy z nagrodami a także gra miejska.

Nie sposób także nie wymienić licznych stoisk, gdzie można było zakupić certyfikowane łakocie z ponad 100-letnią tradycją. Mowa oczywiście o Rogalach Świętomarcińskich. Jako łasuch potwierdzam, że są one wyborne.

Za początek wydarzenia można przyjąć start korowodu, który wyruszył po godzinie 13 spod kościoła p.w. Św. Marcina w kierunku Zamku Cesarskiego. W trakcie pochodu można było zobaczyć między innymi armię zjaw 😉

festyn_zjawy

Solidnie przygrywała także orkiestra, aż miło było jej posłuchać 😉

festyn_Poznań

Byli także akrobaci, jeźdźcy, wojskowa kawaleria i inni liczni artyści, ale chyba najbardziej wyczekiwanym momentem był przejazd na białym koniu Świętego Marcina w stroju rzymskiego legionisty 🙂

festyn_pochod

Wieczorem natomiast było wyczekiwanie na coś innego i można było przy okazji podziwiać jak po zmroku prezentuje się siedziba wybudowana dla ostatniego cesarza niemieckiego i króla Prus Wilhelma II.

festyn_zamek

Mowa oczywiście o czekaniu na pokaz sztucznych ogni 😉

festyn_ognie

Naturalnie czasem w listopadzie jest zimno i można szukać wymówek by nie ruszać się z domu, ale przecież wracając zmarzniętym nie ma chyba nic bardziej romantycznego niż wieczór przy kominku z ukochaną osobą 🙂

 

O akwedukcie, shortach na S&P500 oraz innych trafnych działaniach Adeptów ;-)

Posted by Marek | Posted in indeksy, Podróże | Posted on 12-10-2014 3:46 pm

5

Kiedy przemierzałem uroczą Kastylię w poszukiwaniu pozostałości po Imperium Rzymskim na Półwyspie Iberyjskim, takich jak na przykład, umieszczony na liście światowego dziedzictwa UNESCO, poniższy akwedukt zbudowany precyzyjnie z bloków granitowych i to bez użycia jakiejkolwiek zaprawy murarskiej,

Akw1

moi Uczniowie wtenczas pilnie działali nie bojąc się samodzielnie myśleć i wykorzystywać w praktyce zdobytą wiedzę. Śmiało mogę rzec, że z dumą mogłem wczoraj po powrocie do domu zerkać na Listę Absolwentów. Bez wątpienia na pochwałę zasługuje Marcin, który odważnie zagrał shorty na S&P500. Zrobił to 22 września, grając na spadki po bardzo dobrej cenie i już 8 października przy poziomie 1929 postanowił zagarnąć pierwszy profit a resztę pozycji pozostawić dalej w grze.

MarcinSP500

Więcej nie trzeba chyba komentować, gdyż wykres mówi sam za siebie. Po prostu piękny przykład jak można zarabiać na spadkach. Brawo Marcin!

SP500_zagranie Marcina

Podczas mojej nieobecności, także na LiścieES, która służy do szlifowania wiedzy ze szkolenia „Esencja spekulacji” przez początkujących Adeptów, działo się wiele. Na początku będzie pochwała dla Bartka, za wyłapanie we wrześniu dobrego miejsca na shorty na EUR/JPY, które szybko przyniosły owoce, gdyż spadki były przyzwoite.

Bartek_eurjpy

Kolejna pochwała wędruje do mojego imiennika, który mimo iż stosunkowo niedawno dołączył do ListyES, solidnie przyłożył się do tematu i gruntownie przejrzał całe archiwum grupy początkującej, gdzie omówione zostało już około 95% wszystkich błędów jakie można na początku popełnić. Dlatego rzetelne przeglądanie archiwum daje olbrzymiego kopa do przodu, gdyż można iść już udeptaną ścieżką, bo przecież nie ma sensu wyważać już raz otwartych drzwi.

Marek wziął to głęboko do serca i teraz dzieli się swoimi spostrzeżeniami z przeglądu, aktywnie pomagając kolegom i koleżankom z ListyES rozwiewać nurtujące problemy, a także wskazuje słabe punkty w analizach, jeśli takie występują  (w samym październiku zrobił aż 41 wpisów!). Tak trzymaj Marku!

Dodam jeszcze, że gdy obserwuję pracę Uczniów, to najbardziej cieszy mnie, gdy widzę, że priorytety są ustawione prawidłowo.

Endrju

Endrju brawa dla Ciebie, gdyż jesteś zwycięzcą, tak samo jak każdy, kto wie, że są rzeczy, których kupić nie można, gdyż są po prostu bezcenne. Rodzina to bezcenna wartość sama w sobie, do tego jedyna prawdziwa. No i myślę, że wrześniowy gruby ruch na GBP/JPY, który wyłapałeś pokazał, że nie trzeba non stop siedzieć nad rynkiem, by w sieć wpadały tłuste ryby 🙂

Madryt: kolejna giełda odwiedzona :-)

Posted by Marek | Posted in Podróże | Posted on 03-10-2014 7:25 pm

1

Zapoczątkowany w 2011 roku projekt odwiedzenia wszystkich giełd na świecie  cały czas jest aktywny. Tym razem do kolekcji zostaje dodana giełda w Madrycie 🙂

Madrytgielda

PS Przy okazji chciałbym gorąco podziękować Marcie i Leszkowi za ratunek z kryzysowej sytuacji, gdyż o mały włos, a byłbym w niezłych tarapatach 😉

Gdańsk, Kwidzyn, Toruń i Radom. Zwiedzania pięknej Polski ciąg dalszy :-)

Posted by Marek | Posted in Podróże | Posted on 25-09-2014 11:17 am

26

Czas niestety pędzi nieubłaganie, a by poznać choć trochę ciekawych zakątków naszego kraju nie wiem czy i dziesięć intensywnych lat by wystarczyło, zatem nie pozostaje nic innego jak odkrywać i odkrywać piękno naszej Ojczyzny choć tym razem zaczęło się wszystko jak to często bywa od przypadku. Dwie soboty temu Grażyna zarekomendowała mi Kwidzyn jako miasto warte uwagi, a że nie lubię odkładać rzeczy na później, bo wiem jak często „później” zamienia się w „nigdy”, od razu trzeba było przystąpić do działania by spakować się na wyjazd i ruszyć jak najszybciej w drogę.

Pierwotnie miał to być jedynie kilkodniowy wypad, ale trasa zaczęła się powiększać, gdyż po spontanicznej modyfikacji trasy przejechaliśmy zjazdy i znaleźliśmy się w Gdańsku, do którego mamy sentyment i lubimy tam powracać. Pobyt był krótki, ale nie można było przegapić tego, po co często się za młodu jeździło nad morze, czyli po prostu delektowania się przepięknym wschodem słońca, odbijającego się w Bałtyku.

Gdansk

Następnie przyszedł czas na zwiedzanie kolejnych zamków i trzeba przyznać, że Kwidzyn rzeczywiście ma wiele do zaoferowania 🙂

Kwidzyn

Nie można też było przegapić okazji, by ponownie odwiedzić jedno z najstarszych polskich miast, czyli Toruń. Choć trzy dni na te miasto to zdecydowanie za mało i tym razem skupiliśmy się na ruinach zamku krzyżackiego, który wchodzi w skład wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO obszaru średniowiecznego zespołu miejskiego. Był też oczywiście czas na nocne zwiedzanie. Osobiście bardzo lubię takie romantyczne wieczorne spacery wśród zacnych perełek architektonicznych 😉

Torun

W trakcie tej wyprawy trasa coraz bardziej się rozszerzała o kolejne miasta i tak od poniedziałku do środy była okazja by zwiedzać piękny Radom, o którym o zgrozo, nie znalazłem ani słowa w posiadanym przewodniku po Polsce, a przecież jest to nietuzinkowe miasto. Na szczególną uwagę zasługuje Katedra Radomska wybudowana w stylu neogotyckim.

Radom

W Radomiu jest też wiele ciekawych pomników. Kto poznaje tę parę?

Radom2

Pamiętacie te ciągłe medialne ataki, szyderstwa i ośmieszanie, które nasiliły się, gdy śp. Lech Kaczyński rzekł w 2008 prorocze słowa, że wielki sąsiad pokazał swoje prawdziwe oblicze? Dodał też, że po Gruzji następna będzie Ukraina.

Wyśmiewano jego poglądy, mimo iż był rozsądnym mężem stanu, nie bojącym się mówić wprost o tym co się dzieje i walczącym o honor Polski. Kreowano go na oszołoma, gdyż niektórym grupom interesów był solą w oku. Dziś Ukraina nie ma Krymu a biały „konwój humanitarny” dokonuje grabieży wywożąc sprzęt z zakładów przemysłowych z Doniecka czy Ługańska. I kto tu ostatecznie był oszołomem? Temat do przemyśleń. Używanie mózgu jest wskazane, gdyż żyjemy w ciekawych czasach 😉

Oby nigdy wojna nie zawitała w nasze strony i bunkry takie jak tak ten poniższy o długości 380 metrów, znany z ubiegłorocznej konkursowej Jolki, nigdy nie musiały już mieć następców.

Bunkier

Na zakończenie chciałbym podziękować wszystkim osobom, które umilały nam czas podczas podróży, a szczególnie chciałbym podziękować Markowi, który by zjeść z nami lunch musiał zerwać się szybciej z pracy oraz Michałowi za zaproszenie do siebie i oprowadzenie po Radomiu.

Przy okazji dodam, że Michał jest osobą, która od wielu lat motywuje mnie do działania dając podróżnicze punkty milowe do osiągnięcia. Przemierzył między innymi samochodem całe Stany od wybrzeża do wybrzeża, a do tego można się do niego zwracać „Panie Maratończyku”, gdyż przeszedł próbę walki z samym sobą i pokonał dystans 42km. Biegaczy darzę wielkim szacunkiem, gdyż czy to deszcz, czy to śnieg oni po prostu robią swoje. Michał w swojej kolekcji ma już za biegi 17 medali, także chylę czoła za systematyczność i determinację!

PS Podczas tej wyprawy powstał też pomysł na nowy projekt łączący moją pasję podróżniczą z pasją fotograficzną. Od tej pory wybrane ujęcia z podroży będą pojawiały się na FB pod adresem : Fotografia podróżnicza

PPS Zapomniałem przez pośpiech o najważniejszym, czyli o spotkaniu Małej Księżniczki, 2-letniej podróżniczki, która wraz z dzielnymi rodzicami zwiedza świat. Jej tata rzucił studia by móc poświęcać jak najwięcej czasu rodzinie, gdyż w pełni wie, co tak naprawdę jest ważne. Jedyną prawdziwą i ponadczasową wartością jest wszakże rodzina, zatem jego ruch wzbudził we mnie pełny szacunek! Dzięki za wspaniale spędzony czas w Toruniu, a poszukiwanie pierników niech już będzie kanonem każdej wyprawy do Torunia. Do następnego razu!

 

Irlandia, czyli z wizytą u Kuby :-)

Posted by Marek | Posted in Podróże | Posted on 18-09-2014 6:39 pm

8

Niegdyś Kuba przemierzył ponad 1800km by zjawić się na szkoleniu „Esencja spekulacji” w Krakowie. Kiedy rok później zaprosił mnie do siebie do Irlandii, po prostu nie wypadało odmówić i tym oto sposobem znalazłem się w Dublinie. Read the rest of this entry »

Kolejny sukces! Brązowy medal Mistrzostw Europy wędruje do Filipa!

Posted by Marek | Posted in Patriotyzm, Podróże | Posted on 10-09-2014 8:33 pm

3

Chorwacja2

Mamy kolejny powód do prawdziwej dumy. W przepięknej Chorwacji, na południowy-wschód od Splitu, Filip godnie reprezentował naszą Ojczyznę i wraca z brązowym medalem Mistrzostw Europy!

Chorwacja

Serce się niezmiernie raduje, gdy słyszę o sukcesach naszych dzielnych rodaków reprezentujących nasz kraj za granicą. Jest to niesamowita radość i od razu pojawia się dobry humor, gdy można obserwować sukcesy innych, a radość jest tym większa, gdy dokonują tego moi Adepci.

Siódme poty wylane na treningach procentują. W sporcie, tak samo jak na giełdzie, nie ma miejsca na fuszerkę. Trzeba się zabrać ostro do rzetelnej pracy, bo samo nic nie przyjdzie. Filip ciężkiej pracy się nie boi i możemy być dzięki temu z niego dumni.

Dodam nawet, że Filip jest tak energiczny, że w wielu priorytetowych sprawach jest dwa, jak nie trzy kroki przede mną. Do tego zwiedził więcej świata i był w miejscach, których nawet nie potrafię wskazać na mapie, a by stawić się na „obiadach czwartkowych”, na których ma jedną z najwyższych frekwencji, potrafi przejechać nawet kilkaset kilometrów. Niesamowity człowiek i cieszę się, że miałem okazję go poznać.

Projekt wakacyjnych rajdów po Polsce zakończony :)

Posted by Marek | Posted in Podróże | Posted on 26-08-2014 12:17 pm

8

Ponad 3080 przejechanych kilometrów, prawie trzy miesiące w podróży i masa przygód. To bilans tegorocznych wakacji letnich, które zgodnie z założeniami spędzałem w naszym pięknym kraju, by wspierać lokalną przedsiębiorczość turystyczną.

Podczas tych eskapad pojawił się nowy projekt podróżniczy, polegający na odwiedzeniu wszystkich zamków w Polsce. Będzie to już kolejny klucz w moich podróżach obok projektów odwiedzenia wszystkich Parków Narodowych oraz wszystkich giełd . Do tej pory aż się zastanawiam czemu tak długo z tym zwlekałem, gdyż mamy w naszym pięknym kraju ogromną liczbę zachwycających zamków, pałaców czy twierdz warownych.

zamki_swzamki_w

W trakcie tych trzech miesięcy udało nam się zwiedzić 9 zamków, co uważam za satysfakcjonujący wynik, zwłaszcza, że tempo podróży musiało zostać spowolnione ze względu na najważniejszego pasażera, który przez ten czas pilnie poznawał z zaciekawieniem otaczający świat. No chyba, że wtedy spał 😉

nakangurka

Była też okazja by rozruszać nieco szare komórki, której nie mogłem przegapić 😉

szachyO

Jednak najważniejszym punktem wyprawy był lipcowy fragment związany z realizacją drugiego z celów na rok 2014, z czego czuję niezmierną satysfakcję 🙂

Odhaczony został także kolejny Park Narodowy, zatem ich lista powoli idzie do przodu. O niektórych ciekawych czy malowniczych zakątkach naszej Ojczyzny zrobię osobne wpisy, w miarę wolnego czasu, gdyż zasługują na prezentację.

Polska to piękny kraj, polecam!

Bartek, bystry umysł, który olał studia i został podróżnikiem :-)

Posted by Marek | Posted in Podróże | Posted on 27-05-2014 11:24 am

25

Czasem zdarza się, że to Uczeń motywuje swojego nauczyciela do działania i tak też postanowił zrobić Bartek, Adept Listy Absolwentów, o którym już wcześniej na blogu co nieco pisałem.

Bartek

Bartek jest osobą, która miała odwagę pójść nieszablonowo i olać studia. Read the rest of this entry »

Maciek – Absolwent „Esencji spekulacji” sumiennie realizujący marzenia :-)

Posted by Marek | Posted in Podróże | Posted on 05-05-2014 12:02 pm

13

Maciek_1

Dziś będzie o Maćku, moim Uczniu, który mimo młodego wieku w pełni pojął, że pieniądze są jedynie środkiem, a nie celem samym w sobie i należy zawsze walczyć o swoje marzenia.

MailMaćka

Tak jak pisze Maciek w powyższym mailu, początki były trudne, gdyż jeśli nasiąknie się wcześniej różnymi banialukami z internetu, to potem jest bardzo dużo złych nawyków do wyeliminowania. Jednak Maciek dzielnie przystąpił do tego zadania by walczyć o swoje marzenie, jakim był dwumiesięczny wyjazd treningowy na Wyspy Kanaryjskie. Read the rest of this entry »

Kolejna giełda odhaczona :-)

Posted by Marek | Posted in Podróże | Posted on 14-03-2014 9:50 pm

7

Szalony plan odwiedzenia wszystkich giełd na świece posuwa się ciągle do przodu. Dziś z listy giełd do odwiedzenia zostaje wykreślona kolejna pozycja. Read the rest of this entry »

Parę zdjeć z Warszawy i nie tylko ;-)

Posted by Marek | Posted in Podróże | Posted on 03-03-2014 11:51 am

8

Będąc w Warszawie, staram się w miarę możliwości odwiedzać miejsca, do których mam sentyment. Jednym z takich miejsc jest Park Szczęśliwicki, którego nie mogło zabraknąć podczas mojej ubiegłotygodniowej kilkudniowej wizyty w stolicy.

ParkSzczęśliwicki_1

W ubiegłym tygodniu staw w parku był jeszcze pokryty lodem, który zapewne za niedługo odejdzie w niepamięć, o ile już nie zmienił swojego stanu skupienia. Lubię spędzać czas na łonie natury, gdyż można wtedy w pełni odetchnąć od zabiegania obserwując na przykład ptactwo 😉

ParkSzczęśliwicki_2

 

Nawet przy bardzo napiętym grafiku, musi być czas na kontemplację natury. Przy okazji dziękuję wszystkim osobom, z którymi miałem okazję miło spędzić czas w Warszawie, w szczególności Andrzejowi za wspólne szlify w piątek i poniedziałek, Iwonie, Andrzejowi i Jasiowi za miło spędzony niedzielny wieczór oraz Pati i Filipowi za unikalne rozmowy podczas poniedziałkowego obiadu (przy okazji dowiedziałem się kto z moich Uczniów ma ksywkę Pimpek).

Nadrabiając zaległości mailowe mogłem także odpisać na zaległe maile. Wiele z nich było od moich Uczniów, którzy dzielą się ze mną swoimi sukcesami:

MailMichałaCzytając takie maile czuję dumę ze swoich Uczniów i satysfakcję jako nauczyciel. Cieszę się też, że mój czas nie poszedł na marne. Najbardziej nie lubię właśnie marnotrawić czasu.

Czasami się zdarza, że ja mówię swoje a Uczeń wykonuje i tak wszystko po swojemu. Robiąc to samo co wcześniej, nie można oczekiwać rezultatów odmiennych niż te, które były uprzednio. Dlatego czasami trzeba dać „ochrzan”. Tak było w przypadku Tomka, który tuż po styczniowym starcie Listy ES (grupy początkującej dla Absolwentów szkolenie „Esencja spekulacji”), zdobył bardzo szybko dwa minusy i był praktycznie maleńki kroczek od dyscyplinarnego wylotu. Dostał reprymendy i na szczęście przyjął krytykę, wyciągnął wnioski i po pewnym czasie mógł się pochwalić trzema walorami o dwucyfrowych wynikach:

MailTomkaTomek wyciągnął wnioski i zaczął działać pilnie stosując się do zaleceń. Zatem jest już na dobrej drodze i o to w tym wszystkim chodzi. By korygować błędy i iść do przodu. Niestety w przeszłości miałem jednak dwa przypadki, gdy dany kursant po otrzymanej reprymendzie, zamiast zacząć rzetelnie stosować się do wytycznych, po prostu zapadał się pod ziemię i następowała cisza w eterze. Zero kontaktu. Zatem po reprymendzie można się z pokorą zabrać do roboty, a można też się na mnie obrazić 😉 Takie są minusy roli nauczyciela.

Niestety misja edukacyjna jest bardzo czasochłonna. I jak tu pogodzić wszystkie pasje? Jak tu rozdzielić czas? Doba ma tylko 24h i z czegoś trzeba zrezygnować. Dlatego szkoleń nie należy oczekiwać zbyt często. Raczej będą to spontaniczne decyzje, w zależności od wolnych miejsc w grafiku.

Przez brak czasu cierpi moja dusza melomana. Patrząc na tegoroczne wypady, zdecydowanie zaniedbałem instytucje kulturowe.

TeatryOpery

Przez pierwsze dwa miesiące tego roku byłem jedynie na trzech spektaklach teatralnych i jeden raz w operze. Jak na melomana to bardzo słaby wynik. Trzeba coś z tym zrobić. Zacznę od jutra 😉