Tauron – krótka notka dla Absolwentów

Autor: Marek | Posted in akcje | Opublikowano 13-11-2019 1:06 pm

5

Na Katowickim szkoleniu (ostatnia sobota sierpnia i pierwsza niedziela września) ujawniłem Uczniom jeden z walorów, który zamierzałem zakupić – akurat dał sygnał, więc skoro w coś wchodzę, to nie było problemu, by podzielić się tym wejściem, zwłaszcza, że wyglądało obiecująco.

Czasem, choć bardzo rzadko, zdarza się Uczeń gnuśny, leniwy, zarozumiały, z wydumanym ego, który nie chce się przykładać solidnie do poznanego materiału, więc taka ryba, jeśli akurat się pojawia, jest najlepszą motywacją do rzetelnej i sumiennej pracy (wybiórcze stosowanie się do zasad jest jak wybiórcze stosowanie się do sygnalizacji świetlnej przed niestrzeżonym przejazdem kolejowym).

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie obraz-2.png

Po ostatnich mailach zauważyłem jednak, że parę osób jeszcze ma problem z wyznaczaniem zasięgu, gdzie należy sprzedać (np. po to, by później odkupić taniej jeśli będzie sygnał), także kto z katowickiego szkolenia ma jeszcze Tauron, niech dokładnie przejrzy materiały. Coś należy pomnożyć, potem podzielić i dodać, także nie powinno być z tym problemu, ale jeśli ktoś miał z tym problem, to niech śmiało prześle mi maila ze swoimi wyliczeniami i oznaczeniem zasięgu na wykresie. Sprawdzimy co kuleje i dokonamy korekcji, by już nie było z tym zagadnieniem więcej problemów 🙂

101 rocznica odzyskania niepodległości :)

Autor: Marek | Posted in Patriotyzm | Opublikowano 11-11-2019 11:03 am

0

Zaborcy myśleli, że zniszczą nasz Naród. Dzieci w szkole za mówienie w rodzimym języku narażały się na karę chłosty. Krzewiących tradycję i kulturę torturowano, zabijano, zsyłano do katorżniczej pracy.

Na nic jednak te zabiegi się zdały, gdyż choć Polski nie było na mapie, ostała się w sercach naszych Wielkich Przodków. Przodków, którzy z bronią w ręku wywalczyli nam upragnioną wolność.

Cześć i chwała Bohaterom!

JSW – wykres wygląda coraz ciekawiej

Autor: Marek | Posted in akcje | Opublikowano 08-11-2019 10:55 am

3

Dziś kolejne agencje informują o opuszczeniu przez JSW indeksu MSCI Poland, także część dużych graczy, mających za benchmark owy indeks, będzie musiała zredukować alokację w ten papier, co też spowodowało od rana atak niedźwiedzi.

Ichimoku co prawda dalej jest niedźwiedzio, ale z klasycznej analizy technicznej nastąpił książkowy ruch powrotny do przebitej linii trendu. Jak można wyczytać w książkach do analizy technicznej, często przebite opory stają się później wsparciami, co w rozmaity sposób można wykorzystać do swoich strategii 🙂 Na pewno zaczyna robić się ciekawie i wynik testu linii, tym razem z drugiej strony, powinien dać wskazówki co do dalszego kierunku.

JSW – skala D1

Ja osobiście tego grać nie zamierzam, ale jak ktoś lubi eksperymenty na metodach książkowych, to ma teraz ku temu okazję (oczywiście ze stosunkowo małym stopem).

Film na weekend :)

Autor: Marek | Posted in ciekawostki | Opublikowano 02-11-2019 8:29 am

27

Nie samą giełdą życie człowiek, trzeba też czasem znaleźć czas na kino 🙂

Z tego względu polecam, jeden z lepszych tegorocznych filmów, a oglądam ich sporo, nawet zdarza mi się dwa razy dziennie wpadać do kina, zwłaszcza, że w tygodniu – nie licząc godzin wieczornych – często cała sala jest do mojej dyspozycji. Raz tylko w Warszawie, w nieistniejącym już kinie Femina, pani w okienku odmówiła mi sprzedaży biletu, gdyż byłem sam, a dla jednej osoby im się nie opłaca puszczać filmu Rozwiń »

Najwyższe średnie zarobki w kraju – rzut okiem na JSW

Autor: Marek | Posted in akcje | Opublikowano 30-10-2019 9:16 am

15

Jakiś czas temu GUS opublikował doroczny raport dotyczący średnich zarobków w miastach na prawach powiatu (dawne stolice województw oraz miasta powyżej 100 tys. mieszkańców), gdzie stolica, wbrew obiegowym opiniom, wcale nie dzierży palmy pierwszeństwa.

Liderem jest Jastrzębie-Zdrój (8 121 zł brutto) i kwota przeciętnych zarobków stanowi tam 168 proc. średniej krajowej. Na drugim miejscu znalazła się Warszawa (6 433 zł brutto). Wynagrodzenie w Jastrzębiu-Zdroju rosło w ub. roku niemal pięć razy szybciej niż średnia krajowa. Różnica w porównaniu z 2017 r. w kraju wyniosła bowiem 307 zł, a w Jastrzębiu – 1 511 złotych.

Za rekordami stoi oczywiście JSW, w której, jak można wyczytać w raportach rocznych, wynagrodzenie w ub. roku wzrosło o 49,2%.

Jeśli podwyżki idą wraz za wzrostem wydajności, to zawsze są jak najbardziej zasadne. W końcu ta sama roboczogodzina przynosi więcej efektów, więc załogę trzeba szczodrze nagradzać. Natomiast, gdy te rzeczy nie są ze sobą powiązane, może się to w przyszłości odbić czkawką, zwłaszcza jeśli jest się spółką, której zyski zależą od cyklicznych wahań cen węgla.

Na szczęście znając Ichimoku, człowiek nie musi się zastanawiać nad cyferkami w arkuszu kalkulacyjnym i gdybać o stanie finansów spółki.

JSW – interwał dzienny

Ichimoku po raz kolejny okazało się bezbłędne, wskazując w połowie października kontynuację tendencji spadkowej 🙂 Wiedza to potęga, a wiedzieć kiedy nie dać się nabrać na fałszywe ruchy przy chwilowym przesileniu to rzecz bezcenna 🙂

Co dalej? Póki co wszystkie wytyczne z poprzednich wpisów pozostają bez zmian 🙂

PS Kto dostał wędkę na ES, niech zerknie do skryptu i przyjrzy się temu co jest w materiałach zaraz za psychologią inwestowania. Chodzi o pierwszy setup. Póki co nic tam nie ma – zwłaszcza nie ma sygnału, ale warto sobie odświeżyć wiedzę, poprzeliczać wszystko zgodnie z metodologią i cierpliwie sprawdzać wszystkie warunki, bo może za jakiś czas zostaną wypełnione.

Braster – blaski i cienie branży medycznej

Autor: Marek | Posted in akcje | Opublikowano 25-10-2019 10:56 am

17

Wczoraj kurs Brastera mocno eksplodował kończąc sesję z 40% wzrostem.

Było to wynikiem zakończonych paroletnich, precyzyjnych badań, które na przekór lobby mammograficznemu, włożyły kij w mrowisko. Dla grupy wiekowej poniżej 50 roku życia wskaźnik funkcji czułości wyszedł 0,7 a jeśli wierzyć Wikipedii, dla grupy wiekowej 40-44 lata, czułość mammografii to 0,656, czyli dla młodszych pacjentek jest to urządzenie niezwykle cenne. Dla grupy wiekowej po 50 roku życia, wynik jest już gorszy i przegrywa z mammografią – także tort diagnostyki ma szansę się podzielić w zależności od grupy docelowej.

Dodatkowo, jak jest napisane w raporcie: w grupie młodych pacjentek, pozytywny wynik z badania termograficznego przy użyciu urządzenia Braster, podwyższa dodatnią wartość predykcyjną (prawdopodobieństwo raka w badanej grupie) ponad 2-krotnie, natomiast ujemny wynik tego badania znacząco obniża dodatnią wartość predykcyjną (prawdopodobieństwo raka ) ponad 3,5-krotnie. Podobne rezultaty zostały uzyskane w badaniu BRA 11/2014 (ThermaALG ), co wskazuje na powtarzalność obu testów oraz na miejsce zastosowania termografii kontaktowej jako metody wspomagającej (komplementarnej) badanie ultrasonograficzne piersi.

Także możliwe, że coś zatem na krajowym rynku drgnie, gdyż główny argument lobby mammograficznego, że „to nie działa” został wytrącony, gdyż w pewnej grupie wiekowej jest to urządzenie idealne, ale pytaniem otwartym pozostaje czy Braster ruszy teraz ze zdwojoną siłą do ofensywy. Ma swoje 5 minut i może przekuć dobre newsy na dobre pieniądze, ale trzeba pamiętać o jego nieciekawej sytuacji finansowej. Z Analizy technicznej natomiast, nie ma tutaj jeszcze żadnych silnych sygnałów kupna.

Rozwiń »

Browar Jastrzębie – debiut na giełdzie zbliża się wielkimi krokami

Autor: Marek | Posted in ciekawostki | Opublikowano 22-10-2019 1:46 pm

17

Prawdopodobnie jeszcze w tym roku swoje akcje do publicznego obrotu wrzuci Browar Jastrzębie, producent piwa rzemieślniczego, w którego miałem okazję zainwestować swego czasu w ramach crowdfundingu.

Ogólnie inwestowanie w startUp’y to ciężka sprawa, gdyż z moich doświadczeń – w ciągu ostatnich 10 lat miałem okazję sondować ponad 50 rekinów biznesu biznesmenów, którzy poszukiwali kapitału – spory odsetek to zwykli oszuści, którzy opowiadają bajki, by przepalić pieniądze na swoje pensje i dumnie tytułować się jako CEO. Czasami to też po prostu zwykłe oszołomy, gdzie poziom ego konkuruje z nieleczonymi kompleksami i ze swoim „syndromem boga” wmawiają sobie jaki to ich biznes nie jest innowacyjny. W wielu przypadkach już po dwóch/trzech latach nie było ich na rynku, także cieszę się, że intuicja mnie nie zawiodła, gdyż kategorycznie odmawiałem wykładania środków, gdyż ryzyko było zbyt duże, a szanse na zyski zbyt nikłe.

Niemniej jednak w przypadku Browaru Jastrzębie postanowiłem zaryzykować, gdyż podobało mi się, że zarząd (zarazem główni udziałowcy) rezygnuje z wypłaty pensji i zamierza skupić się na dywidendach, co oznacza, że im więcej spółka zarobi, tym większy będzie ich zysk. Takie podejście do sprawy gwarantuje, że będą się jak najlepiej starać, gdyż nie będzie obowiązywała komunistyczna zasada: „czy się stoi, czy się leży, kasa się należy”, tylko wypłata będzie zależała od efektów.

To mnie przekonało, choć kiedy wchodziłem mieli wyłącznie marzenia i zbierali środki na budowę budynku browaru oraz zakup instalacji. Owe marzenia zaczynają się zamieniać w wizję, gdyż budynek browaru za jakiś czas będzie już gotowy na montaż zamówionej instalacji.

Podczas crowdfundingu za różne progi wejścia, prócz akcji były jeszcze nagrody, także załapałem się i na szkolenie browarnicze i na duży zestaw do warzenia piwa. Czeka on u mnie w piwnicy na swoje „pięć minut”. Będzie też pewien eksperyment i zamiast tlenu 21% na pewnym etapie zwiększę jego stężenie, ale o tym będzie innym razem 🙂

Oczywiście chmiel najlepiej mieć z własnego źródła, także z przyjemnością obserwowałem jak rośnie 🙂

Po co własny chmiel? Ano dlatego, że sporo produkowanego chmielu jest z plantacji skażonych rakotwórczym kreozotem. Także nie ufam temu co można zdobyć na rynku 🙂

W kwestii chmielu jest też plus dla Browaru Jastrzębie, za to, że podpisał umowę na dostawy czystego chmielu, gdyż w Polsce są już pierwsze tego typu plantacje: https://www.agropolska.pl/o-firmach/czysty-chmiel-niedlugo-w-polsce,1578.html

A Wy warzycie własne piwo? Wszedł ktoś z Was w Browar Jastrzębie na crowdfundingu?

Inwestowanie w eko-żywność cz. I – moda czy konieczność?

Autor: Marek | Posted in Płody rolne | Opublikowano 16-10-2019 12:21 pm

28

Prócz inwestowania na giełdzie, w ciągu ostatnich lat moja uwaga skupiła się też na rolnictwie, a konkretnie na samowystarczalności. Uważam (być może błędnie – czas pokaże), że dostęp do nieskażonych chemikaliami płodów rolnych, będzie przyszłościowo bezcenny, także obecnie zbieram doświadczenia, by kiedyś powielić wszystko w szerszej skali.

Sklepowa żywność jest jaka jest, za co po części winę ponosimy my sami jako konsumenci, kiedy kierujemy się ceną. Pamiętam jak parę lat temu skupowałem jajka u znajomego rolnika po 10zł za 10 sztuk, niektórzy znajomi pukami się w czoło, kiedy im proponowałem, że jak pojadę to mogę im też przywieźć. Mówimy tutaj o jajkach z terenów bezsmogowych, bo te z południa kraju nadają się co najwyżej do rzucania w polityków, gdyż zawierają toksyczne dioksyny (źródło:DZ, TVN24). Także wracając znad Bałtyku, zahaczałem po kilkadziesiąt wytłaczanek – ach co to był za smak 🙂

Niestety od jakiegoś czasu już nie mam tam po co do niego jeździć, gdyż zlikwidował kurniki z przyczyn ekonomicznych, gdyż nie chciał karmić słabej jakości paszami. Zostawił sobie tylko kilkanaście sztuk na własne potrzeby. Także płacąc w markecie dużo taniej, jakiej jakości jajka możemy otrzymać? No właśnie.

Także sporo miejsc, gdzie się zaopatrywałem w zdrowe jedzenia już nie istnieje, co skłoniło mnie do przejścia na własną produkcję, zaczynając od warzyw i owoców.

Zaznaczam, że są to moje spostrzeżenia jako początkującego rolnika-sadownika z raptem kilkuletnim stażem, także jeszcze ogrom frycowego zapewne czeka przede mną.
Parę razy na blogu ujawniałem swoje początki przy rolnictwie, gdzie pokazywałem jak już wyrosły drzewka:

A tym razem skupimy się na grzybach 🙂 Odpowiedni dobór drzew iglastych (po kupnie działki zasadziłem kilkadziesiąt rozmaitych iglaków w zamian za kilka wyciętych) zaprocentował mikoryzą i w tym sezonie zebrałem już kilkanaście kilogramów, a nowe ciągle jeszcze wyrastają. Podgrzybki, maślaki, borowiki.

Będą na sosy, zapiekanki, pizze, marynowanie, suszenie i mrożenie, a i jeszcze całą rodzinę i sąsiadów się obdaruje.

Darmowe i własne 🙂 Wraz z galopadą cen żywności, która musi nastąpić w najbliższych dekadach ze względu na bezpowrotną likwidację gruntów ornych (głównie budownictwo mieszkaniowe – tam gdzie kiedyś rosły łany zbóż, dziś stoją szeregi domków jednorodzinnych) oraz zwiększającą się liczbę ludności na świecie (zwiększa się popyt, rosną ceny, część zbiorów będzie szła na eksport), systematyczna dywersyfikacja własnych ekologicznych dostaw, wydaje się ciekawym posunięciem.

Połowa mojego sadu jeszcze nie owocuje, ale jak zacznie, to ruszę jeszcze na poważnie z przetworami, bo obecnie wszystko idzie na bieżącą konsumpcję czy świeże kompoty. Liście z drzew zasilają razem ze skoszoną trawą moje kompostowniki, także wczoraj zakończyłem obkopywać drzewka darmowym kompostem, czyli owoce praktycznie nic nie kosztują, a co najważniejsze są bez oprysków 🙂

A jak u Was? Działacie coś na polu własnych upraw ekologicznych?

Emerytury: spadająca stopa zastąpienia – rozwiązania na godną jesień życia

Autor: Marek | Posted in Edukacja finansowa | Opublikowano 08-10-2019 11:09 am

29

Dostałem sporo zapytań związanych z niedawnymi słowami prof. Gertrudy Uścińskiej, prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, która oznajmiła, że w 2060 stopa zastąpienia spadnie poniżej 30%.

Jest to rzecz oczywista, która jest wiadoma od wielu dekad, gdyż zwiększająca się średnia długość życia, mnogość wcześniejszych emerytur i za niska dzietność, sprawiają, że matematyka pozostaje niebłagana. Jeśli rośnie liczba emerytów, a liczba osób odprowadzających składki nie podąża za tym wzrostem (na bieżące wypłaty emerytur, składają się wpłaty składek osób obecnie pracujących), to system nie da rady.

Dlatego niegdyś stworzono OFE, które miały rzekomo zabezpieczać nas na starość, a stały się sposobem na „skubanie” przyszłych emerytów na opłatach (Źródło: ForbesWysokie prowizje zjadają emerytury„).

Później w ramach ratowania systemu, powstał pomysł, by podejść do systemu z drugiej strony i podnieść wiek emerytalny (dla kobiet aż o 7 lat z 60 do 67). Jest to praktyka powszechnie stosowana, gdyż w tabelach wszystko zaczyna się ładnie układać. Podnosząc wiek emerytalny, zwiększy się odsetek osób, które po prostu do emerytury nie dożyją, a jeśli dożyją, to będą ją pobierać o kilka lat krócej i co ważne, będą zarazem o kilka lat dłużej odprowadzać składki.

Oczywiście jestem zdania, że jeśli ktoś lubi pracować w swoim fachu, to wiek nie stanowi żadnej bariery w wielu zawodach (np. znam rolnika, co pomimo 70 lat ma lepszą kondycję ode mnie i np. ręcznie rozrzuca widłami po swoim pół hektarowym polu obornik, ręcznie kopie ziemniaki, a w zimie morsuje w swoich stawach), ale są też zawody, gdzie wiek odgrywa dużą rolę np. potrzebny jest ostry wzrok czy precyzja rąk, które z biegiem lat mogą (ale nie muszą) się pogarszać.

Obecnie mamy PPK, które mogą zakończyć się źle lub dobrze, w zależności od osób zarządzających funduszami, bo po ostatnich wybrykach, nikt nie ma już chyba wątpliwości, gdzie dla niektórych w łańcuchu pokarmowym znajduje się klient (Źródło: BI Rynsztokowy język, pieniądze i chciwość.).

Zostawmy jednak wiarę, że ktoś obcy zadba za nas samych o emeryturę. Trzeba się tym zająć samemu. Nieruchomości, giełda, obligacje skarbowe 500+ (indeksowane inflacją, 4,4% – najlepsze z rozwiązań niskoryzykownych), startUp’y. Trzeba po prostu działać i z każdej wypłaty odkładać środki do pomnażania.

Najlepiej jednak przejść od razu do konkretów, także odsyłam do studium przypadku, by zobaczyć jak w praktyce na emeryturę zabezpiecza się jeden z moich Uczniów, który pomimo młodego wieku, podejmuje decyzje jak weteran 🙂

Jaki jest sposób na dostatnie życie na emeryturze?

MLSystem – krajowy innowator w dziedzinie fotowoltaiki

Autor: Marek | Posted in akcje | Opublikowano 30-09-2019 11:29 am

10

W piątek, po stosunkowo długim marazmie, w końcu lekko drgnęły obroty, także czas wziąć na tapet MLSystem – innowacyjną spółkę, która może zawojować świat.

Spółka wyróżnia się na tle konkurentów, którzy w większości zajmują się montażem cudzych podzespołów, tym, że posiada własne laboratoria badawcze, które prężnie działają.

Źródło i prawa autorskie do zdjęcia: MLSystem (mlsystem.pl)

Źródło i prawa autorskie do zdjęcia: MLSystem (mlsystem.pl)

Kluczem są uzyskane patenty dla szyby jedno i dwu-komorowej oraz enkapsulantu warstw aktywnych w ogniwach fotowoltaicznych III generacji. W skrócie, opatentowali technologię, dzięki której przeźroczyste szyby będą produkować prąd. W dobie walki o energooszczędność i cięcie kosztów, wystarczy jedno zamówienie na obłożenie jakiegoś nowo budowanego wieżowca prądotwórczymi szybami, by kurs sięgnął zenitu.

Mają zatem produkt najwyższej klasy, który jest na czasie i w branży budowniczej powinien na stałe się zadomowić wraz z rosnącymi cenami prądu. Jednak pojawia się drobny szczegół. Fabryka z linią produkcyjną ich kluczowego produktu nie została jeszcze ukończona. Parę miesięcy temu, wyglądała tak:

Źródło i prawa autorskie do zdjęcia: MLSystem (mlsystem.pl)

Póki nie ma fabryki, nie ma mocy produkcyjnych kluczowego produktu, czyli nie ma czego sprzedawać. Nie ma sprzedaży, to nie ma wielkiego dochodu i zysku. Nie ma zysku, kurs jest pod presją graczy bazujących na wskaźnikach fundamentalnych (C/Z, C/WK itd.).

Zatem skoro nie ma masowej produkcji, nie ma wielkich zysków, a skoro nie ma wielkich zysków, to spółka nie przewija się przez rekomendacje domów maklerskich i jest o niej stosunkowo cicho.

Natomiast jak wielkie zyski się już pojawią, to obecna wycena będzie już jedynie w sferze marzeń. Moim zdaniem do budowy portfela emerytalnego z długim horyzontem ten walor jest wart uwagi np. w ramach IKE/IKZE, gdyż potencjał firmy jest ogromny.

Na koniec rzućmy okiem jeszcze na wykres.

MLSystem - interwał dzienny

MLSystem – interwał dzienny

Wystrzał obrotów sugeruje, że w końcu większe grono zaczęło tym walorem handlować. Teraz pozostaje sprawdzić czy w kolejnych dniach obroty się utrzymają. Spekulacyjnie oczywiście nie ma obecnie tutaj żadnych silnych sygnałów kupna z analizy technicznej.

Minusy:
– możliwe niedobory pracowników dotykające każdą branżę
– brak silnych sygnałów kupna
– fabryka w trakcie budowy (możliwe ryzyko opóźnienia w pracach wykonawców, co jest zmorą branży budowlanej)
– Zamieszanie wokół „Altus/Rockbridge” (źródło: BI, F, A) – ryzyko, że będą sprzedawać akcje MLSystem, by spłacać klientów

Plusy:
+ potencjał na rynku (jedyny polski innowacyjny producent w technologii kropek kwantowych z zarejestrowanymi patentami),
+ ogromne zapotrzebowanie na ich produkt (praktycznie każdy nowy wieżowiec będzie chciał mieć takie szyby, by obniżać koszty eksploatacji),
+ rodzimy producent (omijanie pośredników, rozwiązany problem z opóźnieniami dostaw, czy kiepską jakością – zawyżanie parametrów/awaryjność – źródło),
+ programy rządowe z dopłatami do fotowoltaiki, które mają napędzać rynek
+ ogólna sytuacja na rynku energii – nieuchronne podwyżki cen prądu

JSW – aktualizacja wykresu – wszystko zgodne ze wskazaniami

Autor: Marek | Posted in akcje | Opublikowano 18-09-2019 12:06 pm

16

Od czasu wpisu o JSW, gdzie przestrzegałem przed zakupami minęło już sporo sesji (kurs wówczas przekraczał 40zł), zatem rzućmy teraz okiem na wykres.

Jak widać nawet bariera 30zł już pękła. Ichimoku we wszystkich wskazaniach okazało się bezbłędne 🙂

Linia Kijun-sen (niebieska) dalej pozostaje nietknięta 🙂

Na giełdzie wiedza jakich walorów nie warto dotykać jest bezcenna, gdyż  nie ma nic gorszego niż lokowanie środków „na czuja” a potem miesiącami łudzenie się, że „może kiedyś się odbije” 😉

Srebro – cenny kruszec i jego renesans

Autor: Marek | Posted in Surowce | Opublikowano 09-09-2019 3:12 pm

47

Ostatnio dostaję mnóstwo zapytań odnośnie ostatniego rajdu srebra, których kulminacja nastąpiła po piątkowej spadkowej sesji, także czas na omówienie tego surowca.

Srebro, tak jak i złoto, po zakończonej w 2011 roku hossie, przez długi czas było w odwrocie (warto nadmienić, że w owym czasie, kiedy bessa zaczynała się rozkręcać, kwitła aktywność sprzedajnych blogerów celebrytów finansowych, którzy przy cenach 1600-1800$/oz zachwalali złoto jako bezpieczną przystań dla kapitału – kto uległ ich niekompetencji perswazji, zamroził środki na lata, przegapiając wiele galopujących walorów – warto o tym pamiętać, bo dalej ci sami ludzie grasują).

Zatem zarówno na złocie jak i srebrze należało oczekiwać odbicia, ale kluczowy był timing, by wejść w odpowiedniej chwili i skorzystać ze wzrostów.

Jak zapewne stali Czytelnicy dobrze pamiętają, w kwestii spekulacyjnego podpięcia się pod wzrosty na złocie, zrobiłem przeciek ze spotkania z Absolwentami, gdzie była ryba od Andrzeja, tak by każdy mógł z tej wiedzy skorzystać.

Ta sama wędka z ES pozwalała również na zakupy na srebrze, gdyż i tam były sygnały. Natomiast wcale nie trzeba było mieć ode mnie wędki, by wyłapać dobre miejsce na zakupy, gdyż również wiedza książkowa nie zawiodła. Wskazówkę do ostatniego rajdu można było wyczytać w książce „Sukces na giełdzie” na stronie 118, także kto czyta nie błądzi 🙂

Srebro – interwał dzienny

Reasumując, sygnały kupna już były, a teraz to tylko wspinaczka po ścianie strachu i mnie nie interesuje 🙂

PS Kto był tydzień temu w Katowicach, gdzie podrzuciłem rybę mówiąc wprost co kupuję, niech pamięta o TP zgodnym z metodologią 😉

Psychologia inwestowania: Wakacyjna pułapka – przesłanie od Wojtka

Autor: Marek | Posted in Edukacja finansowa | Opublikowano 29-08-2019 11:19 am

11

Wakacje powoli dobiegają końca, za niedługo dzieci znów powędrują do szkół i będzie można później przy kominku wspominać rozmaite przygody.

Jeden z moich Uczniów, korzystając z dobrze sprofitowanego zagrania, udał się Bali i ku przestrodze, pozwolił upublicznić swoją historię, by nikt inny nie wpadł w identyczną pułapkę psychologiczną.

A jak u Was? Zdarzyło się komuś spędzić czas na plaży na nieustannym gapieniu w notowania na telefonie? 🙂

Czy Chiny zatrują Świat? Tajemnica niskich cen produktów „made in China”

Autor: Marek | Posted in Edukacja finansowa | Opublikowano 22-08-2019 5:07 pm

18

Kiedy mniej zamożne kraje, takie jak np. Polska muszą „zaciskać zęby” i słono płacić za emisję dwutlenku węgla, co odbija się między innymi na podwyżkach cen prądu, Chiny niczym się nie przejmując, idą za zasadą „najniższa cena za wszelką cenę” i emitują zakazany gaz CFC-11, który jest tysiące razy bardziej szkodliwy od CO2 (Źródła: GW, Reuters, TG).

Skażone powietrze (u nas w zimie Kraków, Rybnik czy Żywiec są i tak nokautowane przez chińskie miasta), skażona woda

Tuo lake in Wuhe (fot.: Xinhua)

Fuhe River (fot.: Xinhua)

Lake Chao (fot. Sohu)

czy skażona gleba: https://www.economist.com/briefing/2017/06/08/the-most-neglected-threat-to-public-health-in-china-is-toxic-soil

są nieodzownie związane z niskimi cenami. Ja twardo jestem przeciwnikiem toksycznych rzeczy z Chin i trucia przez nich środowiska, także staram się unikać wszelkiej maści towarów z Chin, od ubrań po herbatę (i nawet dobrze mi się to udaje, choć niestety z elektroniką mam problem). Tak samo dziadkowie dostali kategoryczny zakaz kupowania wnukom zabawek z napisem „made in China”.

Natomiast szczególne groźne jest sprowadzanie z Chin żywności (czym trudni się coraz więcej „januszy biznesu”), gdyż nie trzeba być geniuszem, by odkryć co wyrośnie na skażonej glebie, podlewanej toksyczną wodą. Szerzej o tym jest tu: Skażona żywność z Chin poza kontrolą oraz tu.

Inwestowanie w ekologiczne uprawy to jeden z przyszłościowych pewniaków, dlatego w ostatnich latach skupiłem się na inwestycjach tego typu na własny użytek. Oczywiście produkcja rolna bez oprysków chemikaliami ma też swoje ciemniejsze strony. Po pierwszych zbiorach żółtych śliwek ok. 60% owoców okazało się u mnie robaczywych, ale ze względu na liczne podróże zaniedbałem m.in. oprysk z ziela wrotyczu, który skutecznie tępi szkodniki. W przyszłym roku postaram się już tego nie zaniedbać i wynik mam nadzieję będzie lepszy.

Oczywiście jest duża liczba krajów, gdzie żywność rośnie w czystym środowisku, ale jeśli „janusz biznesu” zwietrzy interes, to nawet włoskie pomidory mogą okazać się chińskie: https://www.iene.mediaset.it/video/toffa-quando-il-pomodoro-cinese-diventa-made-in-italy_68936.shtml

Nadia Toffa e Le Iene svelano i segreti del concentrato di pomodoro cinese venduto in Italia