Banksterzy – postacie, liczby, fakty

Autor: Marek | Posted in Edukacja finansowa | Opublikowano 17-01-2017 10:29 am

21

Tym razem w ramach poszerzania elementarnej wiedzy na temat rynków finansowych proponuję nowy konkurs, którego hasłem przewodnim będą banksterzy.

Według Wikisłownika bankster to „bankier-gangster, bankier postrzegany jako kryminalista, bezwzględnie wyłudzający pieniądze od obywateli, cynicznie bogacący się kosztem klientów w opresji„.

Miejski Słownik Slangu i Mowy Potocznej podaje podobną definicję bankstera: „pracownik wysokiego szczebla w instytucji finansowej (szczególnie amerykańskiej) pozbawiony elementarnych zasad moralnych, zainteresowany tylko zyskiem, współodpowiedzialny za kryzysy finansowe„.

Warto jednak zaznaczyć, że pod żadnym pozorem nie można używać słowa bankster do wszystkich bankierów, co niestety często jest generalizowane, a przecież nawet w Polsce był przypadek, że w czasie kryzysu jeden członek zarządu banku zdecydował się na obniżenie swojej pensji, by oszczędności rozpocząć od siebie a nie innych, także nie można wrzucać wszystkich do jednego worka 🙂

Przejdźmy jednak do sedna konkursu, który polega na opisaniu konkretnego przykładu bankstera. Trzeba oznaczyć jego praktyki banksterskie, zawrzeć krótki opis sylwetki i zaznaczyć ciekawsze fragmenty działań. Całość powinna bazować na obiektywnych faktach (a nie plotkach) i zawierać źródło potwierdzające dane tezy. Przykładów banksterów jest bardzo dużo, także myślę, że pole do popisu jest ogromne. Odpowiedzi piszcie w komentarzach opatrzonych wstępem „Nominuję do tytułu bankstera …, ponieważ …”.

Najciekawsze wypowiedzi, prócz oczywistej nagrody w postaci poszerzenia wiedzy o świecie ekonomii, zostaną nagrodzone pamiątkowym kalendarzem giełdowym.

PS Takie egzemplarze wyruszyły już także do dwóch laureatów (I i III m-ce) poprzedniego konkursu. Laureata, który zajął II – miejsce proszę o dostarczenie adresu do wysyłki nagrody 🙂

Katowice 18.02.2017 – „Esencja spekulacji”

Autor: Marek | Posted in Edukacja finansowa, Szkolenia giełdowe | Opublikowano 11-01-2017 12:32 pm

5

Zgodnie z zapowiedzią, otwieram oficjalnie zapisy na „Esencję spekulacji” we Wrocławiu(aktualizacja: już brak miejsc)  oraz Katowicach (18.02.2017). Jest to szkolenie bazowe, gdzie pokazuję wszystkie niezbędne rzeczy począwszy od selekcji walorów, momentu zakupu, ustawienia SL czy prowadzenia zajętej pozycji. Wszystkiego stosuję na co dzień, także wszelkie dywagacje czysto teoretyczne i przeglądy setek książkowych metod nie zapychają niepotrzebnie czasu. Jest po prostu sama esencja 🙂

Na szkoleniu zawsze daję z siebie wszystko, gdyż zależy mi na jak najlepszym przekazie wiedzy. Często jej próbki pozostawiam na blogu, by każdy mógł z danej ryby skorzystać: USD/CAD, WIG, AUD/USD, EUR/PLN, miedź itd. Blog ma także za zadanie udowodnić, że grając na giełdzie da się regularnie i nieprzypadkowo zarabiać.

Jednak wszystko wymaga odpowiedniej dyscypliny i cierpliwości. Moje metody można wykorzystywać do łowienia perełek zarówno na akcjach jak i walutach, kontraktach terminowych czy surowcach. Zaznaczam jednak, że pod żadnym pozorem nie można liczyć na otrzymanie Graala giełdowego, który będzie pozwalał na grę o każdej porze dnia i nocy na dowolnie wybranym walorze, gdyż używana przeze mnie metodologia związana jest z grą pozycyjną bazującą na wyczekiwaniu na punkty zwrotne o podwyższonym prawdopodobieństwie sukcesu. Może się zdarzyć, że na takie miejsca trzeba czekać nawet nie tydzień, ale miesiąc czy nawet dłużej. Rozwiń »

Konkurs na Nowy Rok 2017 :-)

Autor: Marek | Posted in konkurs | Opublikowano 07-01-2017 2:51 pm

31

Tym razem będzie co nieco z prostych zadań matematycznych 🙂

Odpowiedzi piszcie w komentarzach.

Wskazówki:
– w wyniku chodzi o sumę,
– epoki z których pochodzą obiekty nie są ze sobą powiązane w kontekście konkursu,

Życzę powodzenia!

PS Do środy postaram się uporządkować zaległe kwestie mailowe i przepraszam za długi czas oczekiwania na odpowiedź. Wypadła mi pewna spontaniczna podróż i dopiero powoli „ogarniam” się po powrocie. Na dniach ruszą też oficjalne zapisy na Wrocław i Katowice 🙂

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia oraz szczęśliwego Nowego Roku!

Autor: Marek | Posted in inne | Opublikowano 22-12-2016 5:00 pm

6

Wigilia zbliża się wielkimi krokami, a to znak, że czas już odstawić na dłużej komputer i w pełni poświęcić czas rodzinie. U nas przygotowania idą pełną parą a wspólne wypieki są genialną zabawą dla najmłodszych 🙂 Prym wiodą chyba pierniczki, a nie wiem co daje większą frajdę, wałkowanie ciasta czy wycinanie go foremkami. Jedno jest pewne, dziecko ma na pół dnia zajęcie 🙂

Bombki zawsze robimy własnoręcznie i choć choinkę dopiero dziś przywiozłem i jeszcze jej stabilnie nie zamocowałem, to bombka giełdowa wisi już w moim gabinecie.

Wspólne przygotowania to coś wspaniałego i z perspektywy tych wszystkich lat, nie mam złudzeń, że od kiedy zostaje się rodzicem, to magia świąt działa jeszcze potężniej i jeśli kiedyś jako singiel myślałem, że lepiej już być nie może, to teraz się śmieję z tego jaki byłem wtedy głupi 🙂

Polecam każdemu, kto ma taką możliwość, wziąć urlop i z pełnym sercem uczestniczyć w przygotowaniach, gdyż jest to coś niesamowitego.

By już nie przedłużać, na koniec życzę Wam rodzinnych i przepełnionych ciepłem ogniska domowego Świąt, udanej zabawy sylwestrowej i szczęśliwego Nowego Roku. Niech ten czas będzie dobrze wykorzystany na regenerację sił i oczyszczenie umysłu z niepotrzebnych trosk, by móc w pełni sił sprostać wyzwaniom jakie przyniesie rok 2017.

GBP/PLN – aktualizacja wykresu z oceną momentu zakupu

Autor: Marek | Posted in waluty | Opublikowano 18-12-2016 10:28 pm

10

Powoli nadchodzi czas na całkowite odstawienie komputera i pełne skupienie się na świątecznych przygotowaniach, ale wpierw rzućmy okiem na parę GBP/PLN. Jak zapewne wiele osób pamięta, w październiku dokonałem zakupu sporych ilości GBP, gdyż kurs dotarł w oczekiwany przeze mnie rejon cenowy. O zakupach dałem jednoznaczny komunikat na blogu tak, by każdy zainteresowany mógł z tej informacji skorzystać.

Ów moment zakupu został oznaczony na poniższym wykresie.

Z perspektywy czasu możemy ocenić, że miejsce okazało się dobre i wiem po licznych mailach od Polonii zamieszkującej Wyspy Brytyjskie, że wpis okazał się dla nich bardzo pomocny co mnie bardzo cieszy. Od czasu do czasu po prostu trzeba się dzielić dobrymi miejscami do zakupu, by każdy mógł z danej ryby skorzystać i zarobić. Przy okazji można ocenić empirycznie czy dana osoba zna się na rzeczy.

PS Jeśli starczy mi czasu, to postaram się opisać co nieco z tematu inwestowania w dzieła sztuki, gdyż obecnie jestem z tym na bieżąco i co więcej ten temat bardzo mnie wciągnął 🙂

Szybko ulatniające się pieniądze ;-)

Autor: Marek | Posted in Edukacja finansowa | Opublikowano 16-12-2016 1:03 pm

7

Dziś będzie dosyć nietypowy wpis edukacyjny, gdyż dotyczy on alternatywnych form „powiększania” kapitału, które są wysoko skuteczne, a w które ostatnio społecznie się zaangażowałem działając aktywnie z misją uświadamiającą, że bez problemu można lepiej zainwestować niemałe kwoty w trakcie sezonu grzewczego.

Zatem choć wpis daje natychmiastowe korzyści finansowe jedynie wąskiej grupie osób, czyli posiadaczom domów, gdzie używa się tradycyjnych kotłów na paliwa stałe, mam nadzieję, że będzie pomocny dla każdego, kto nie lubi oddychać w zimie mieszaniną rakotwórczych substancji i pyłów niszczących układ krążenia.

Mianowicie, wbrew obiegowym opiniom, wcale nie potrzeba nowoczesnych kotłów, by zlikwidować smog. Wystarczy jedynie logiczne myślenie i kojarzenie faktów, gdyż zgodnie z prawami fizyki zamiast wypuszczać paliwo przez komin, można je spalać efektywniej poprzez zmianę sposobu rozpalania pieca, która pozwala zaoszczędzić nawet 1/3 kwoty przeznaczanej na węgiel. Zatem zmiana sposobu myślenia przekłada się natychmiastowo na konkretne korzyści finansowe.

Temat przekazał mi jakiś czas temu MarekAd, zwycięzca konkursu zimowego,  z którym miałem okazję się spotkać w marcu i prowadzić niezwykle ciekawe dyskusje. Perfekcyjnie opisane to zostało na portalu CzysteOgrzewanie.pl, z którego zaczerpnąłem poniższe infografiki.

Całość wiedzy najpierw przekazałem części rodziny posiadającej tego typu kotły (ja osobiście jestem wielkim miłośnikiem przyrody i postawiłem na źródła odnawialne, więc nie miałem jak tego przetestować u siebie) i mogę śmiało stwierdzić, że to rzeczywiście działa 🙂

Rodzaje palenia są następujące:

ale najbardziej wydajne jest rozpalanie od góry, gdyż wtedy smoliste substancje zamiast uciekać kominem, zostają spalane dostarczając dodatkowe ciepło.

Niestety 99% osób używa najmniej efektywnego sposobu, czyli kosztownego dokładania do pieca od góry, które powoduje zadymienie całej okolicy i zatrucie powietrza szkodliwymi substancjami. Większość robi to z niewiedzy, gdyż nie wie, że można robić to lepiej, ale ta wiedza nie jest propagowana przez większość dostawców opału, gdyż rozrzutne wypuszczanie go do nieba oznacza dla nich większą sprzedaż. Włóżmy zatem kij w mrowisko i stosujmy to co najlepsze dla portfela. Przy okazji zyska środowisko.

Co więcej cały cykl palenia od góry daje jedynie niewielkie ilości popiołu, czasem nawet niezauważalne i jest w pełni bezobsługowy, gdyż nie ma potrzeby ciągłego dokładania opału czy biegania z pogrzebaczem w trakcie spalania.

Nie mnie zaglądać do cudzego portfela, ale czy zamiast puszczać pieniądze z dymem, nie lepiej przeznaczyć je na tydzień na Majorce? 🙂

W akcję zaangażowałem się gdyż mimo, iż sam bezpośrednio na tym nie skorzystam (pieca nie posiadam), to uważam, że możliwość wyjścia z małym dzieckiem na spacer bez konieczności obliczania trajektorii dymu i analizy kierunku wiatru, jest bezcenna. Podejrzewam, że każdy ma w rodzinie bądź znajomych kogoś komu się nie przelewa a posiadając zwykły kocioł będzie mógł przez zimę odłożyć znaczne środki. Może istnieje też sąsiad, który nas „podwędza” i nie przejmuje się jakością powietrza w okolicy, a który na wzmiankę o znacznej sumce pieniędzy chętnie porzuci swoje zimowe hobby związane z „wędzeniem”.

Także zachęcam, by nie stać biernie wdychając toksyny, tylko wziąć sprawy we własne ręce i przyjść w odwiedziny do znajomych na merytoryczną dyskusję z wydrukowanymi materiałami:
http://czysteogrzewanie.pl/wp-content/uploads/2014/02/ulotka_pokazowa_4xA5.pdf
http://czysteogrzewanie.pl/wp-content/uploads/2014/02/czysteogrzewanie-plakat-a4.pdf

Prawdopodobnie nikt nie przejdzie obojętnie wobec kilku tysięcy złotych, które można od ręki zaoszczędzić przez parę sezonów grzewczych i to bez utraty komfortu w domu 🙂

 

Ciekawy „przypadek” w świecie finansów – Indie usuwają tony gotówki

Autor: Marek | Posted in ciekawostki | Opublikowano 01-12-2016 2:22 pm

21

Po wydarzeniach cypryjskich, kiedy to dokonano konfiskaty depozytów (utrata 47,5 % środków powyżej kwoty 100 tys. €), jak zapewne wiele osób interesujących się poczynaniami światowej finansjery, zastanawiałem się który kraj będzie kolejnym „królikiem doświadczalnym”. Wybór padł na Indie, które już wcześniej okazały się miejscem zbytu dla „dobrodziejstw” koncernów farmaceutycznych. Tym razem dokonała się rzecz teoretycznie nie do pomyślenia i to przeprowadzona w kraju liczącym ponad miliard obywateli.

Mianowicie z dnia na dzień, rząd indyjski ogłosił o unieważnieniu wszystkich banknotów o nominale 500 i 1000 rupii, czyli dwóch największych nominałów będących w obiegu, które stanowią niecałe 90 procent gotówki będącej w obiegu. Trzeba przyznać, że jest to dosyć brutalne przejście na system bezgotówkowy. Oczywiście gotówkę można wpłacić do banku, ale jedynie do końca grudnia. Co więcej banki wprowadziły dzienny limit wpłaty wynoszący 4000 rupii (~250zł), a skoro do końca grudnia pozostało raptem 20 dni roboczych, łatwo obliczyć, że został tutaj zastosowany rozbudowany wariant cypryjski, który zeruje oszczędności bogatszych obywateli. Oczywiście spora część majętnych osób zabezpieczyła się na taką okoliczność, gdyż Indie są jednym z głównych rynków zbytu złota, ale nie zmienia to faktu, że postąpiono niezwykle ostro wobec ludzi gromadzących oszczędności w papierowych banknotach, które z dnia na dzień stały się bezużyteczne w obiegu.

Jakie są oczywiste korzyści z tego typu operacji?

Dla banków będzie to ogromny zastrzyk środków i zyski z opłat od transakcji. Ludzie, którzy nie mieli potrzeby posiadania konta, będą musieli je otworzyć, więc wzrośnie liczba klientów.

Dla rządu jest to możliwość opodatkowania obywateli, gdyż wpłacając środki trzeba udowodnić, że były od nich odprowadzone podatki, a jeśli nie, to wymierzona zostaje kara w wysokości 200% zaległej kwoty. Czyli do wyboru pozostaje podwójne opodatkowanie bądź utrata całości oszczędności. Na pewno uderzy to w tych, którzy dorobili się na korupcji, ale nie ukróci tego procederu, gdyż teraz łapówki będą „w naturze”. Jedynie uproszczenie prawa, gdzie nie ma potrzeby jego interpretacji przez urzędników, pozwoli wyeliminować pewną jego skalę.

Kolejnym argumentem dla tej operacji, który przywołują władze, jest walka z islamskimi radykałami, którzy finansują się z podrabiania banknotów. Na pewno jest to krok w dobrym kierunku w celu odcięcia ich od finansów, ale działania muszą być skoordynowane ze wszystkich stron, inaczej znajdą inny sposób zdobycia pieniędzy, a niektórzy są bardzo „obrotni”.

Jednak mimo argumentów podawanych przez władze, dla większości ludzi jest to jeden wielki szok. Co więcej, uważam, że całkowite odejście od gotówki jest wielkim ciosem dla suwerenności jednostki, gdyż jeśli jednym „klikiem” można pozbawić kogoś całego dorobku, to ten „klik” prędzej czy później nadejdzie, albo będzie użyty to sterowania „marionetkami” jako narzędzie szantażu.

Jakiś czas temu wspominałem, że niegdyś aktywnie startowałem w licznych konkursach algorytmiczno-programistycznych, będąc nawet finalistą niejednych zawodów, także z punktu widzenia osoby biegle znającej realia i możliwości techniczne zabezpieczeń jakie dają narzędzia kryptograficzne, mogę śmiało stwierdzić, że oddanie całości „władzy” w „ręce” komputerów, a konkretnie ludzi, którzy za nimi stoją jest jedną wielką farsą.

Nie ma systemu, którego nie dałoby się zhakować, o czym świadczą przypadki regularnych wycieków tajnych dokumentów, czy choćby niedawne wycieki korespondencji żony Billa Clintona. Możliwości ataków hakerskich są wręcz nieograniczone, a czasem nawet nie ma potrzeby ataku, gdyż wystarcza błędnie działające oprogramowanie.

Niedawno spora część osób mieszkających na Pomorzu mogła się przekonać jakie niebezpieczeństwo niesie wdrażanie milionowych „innowacji”. Jeden z tamtejszych dostawców energii wystawiał zawyżone kwoty na fakturach, które część osób płaciła, ale dzięki interwencji dociekliwych klientów, których rachunki za prąd były wyższe od ich miesięcznych dochodów, okazało się, że system jest wadliwy! Pytaniem otwartym pozostaje co by się działo, gdyby rachunki zawyżał o niższe kwoty i nikt by się nie zorientował? Czy ktoś by się głowił dlaczego zyski są większe od prognoz? Czy może wystawiał sobie sute premie za nadzwyczajne wyniki firmy, które wyprzedzają prognozy analityków?

Reasumując, w ostatnich latach jedynie Islandia wyszła obronną ręką wobec roli „wasala finansjery” skazując na więzienie bankierów winnych kryzysu. Pytaniem otwartym pozostaje który kraj będzie następny i jakie czekają go niespodzianki?

JSW – przegląd wykresu – dobre miejsca dają zawsze sowite plony

Autor: Marek | Posted in akcje | Opublikowano 30-11-2016 10:20 am

3

Czas rzucić okiem na JSW, które wykonało w ostatnich miesiącach solidny ruch wzrostowy i bez wątpienia było jednym z ciekawszych walorów o dużej płynności.

JSW - interwał dzienny

Warto zatem zrobić teraz małą retrospekcję. W kwietniu tego roku umieściłem na blogu wpis, gdzie ujawniłem swoją prognozę rejonu dającego setki procent zysku, którą 1,5 roku wcześniej przesłałem na naszą grupę dyskusyjną dla Absolwentów. We wpisie zaznaczyłem także, że walor nie był przeze mnie grany, gdyż jako posiadacz longów na ropie, miałem swój kapitał już zaangażowany, lecz zgodnie z tym co omawiam na szkoleniu (podałem nawet stronę, na której ów setup jest przedstawiony w materiałach) wystąpiły sygnały, by zająć pozycję w okolicy 9-9,5zł, czyli po bardzo dobrej cenie. Oczywiście moment publikacji wpisu przypadał na okres, kiedy cena było kilka razy niższa niż dzisiejsza, zatem nawet spóźnione podłączenie się do pociągu, dawało na „czekoladę”.

We wpisie zaznaczyłem także, że życzę moim Uczniom, by i te poziomy dały trzycyfrowy wynik, gdyż wiedziałem, że liczne grono postanowiło się skusić na ten walor, który jeszcze później dał sygnał pozwalający na zajęcie pozycji (przy cenie kilkunastu złotych). Jednak dobre zajęcie pozycji to tylko połowa sukcesu, gdyż równie ważne jest jej zamknięcie, na które czasem może wpływać szereg czynników natury psychologicznej, gdyż widząc ruch rzędu 100% nikt przecież nie pozostaje obojętny i pod wpływem emocji może się wiele wydarzyć.

Jednak jeśli przetrzymywanie pozycji miałoby negatywnie wpływać na komfort psychiczny (np. istnieje czasem pojawiający się strach, że lada dzień rynek może zawrócić), to nigdy nie będzie rażącym błędem wyjście z pozycji przy podwojonym kapitale. Gra na giełdzie ma nam sprawiać frajdę, a nie wyczerpywać psychicznie, dlatego też dochodzenie do dużych sum można rozłożyć na małe kroki i stopniowo iść do przodu. Także jak zobaczyłem na naszej Liście Absolwentów (mailingowej grupie dyskusyjnej dla Adeptów), że w sierpniu część Uczniów postanowiła zamknąć pozycję bez jakichkolwiek sygnałów o ewakuacji występujących z naszej metodologii, to nie miałem powodów, by być niezadowolonym, gdyż wiem, że potrzeba czasu na pełne przystosowanie się do dużych wyników.

la_jsw_1Co więcej, nawet jeden z moich Uczniów wyszedł z pozycji przy zysku ok. 30%, ale jak mi napisał w mailu, zagrał taką sumą, że owe 30% w zupełności mu wystarcza. Także jeśli ktoś ma problem z trzymaniem się reguł przy widocznych dużych sumach, to nie musi to być rażący błąd, gdyż jak zaznaczyłem na początku powyższego akapitu, inwestowanie ma sprawiać nam frajdę, a nie być przyczyną frustracji czy nieprzespanych nocy, także jeśli wysoka kwota przyprawia o dyskomfort, to trzeba to rozłożyć w czasie i krok po kroku realizować kolejne punkty milowe. Nic nie może być na siłę, a z każdego wyniku trzeba się cieszyć i cierpliwie czekać, gdyż wraz ze wzrostem doświadczenia przełamywanie barier będzie kwestią czasu.

la_jsw_2

Pamiętam jakie początki mieli Przemek i Michał. Pamiętam też każdy progres jaki robili, przybliżając się krok po kroku do coraz wyższego poziomu i wiedziałem po ich rzetelnej pracy, że jest jedynie kwestią czasu, kiedy na spokojnie i bez emocji będzie można wyciskać z transakcji setki procent. Każdy triumf Ucznia, nawet ten będący dopiero połową drogi do wytrawnego tradingu, raduje mnie niezmiernie. Czuję wielką dumę i satysfakcję z tego, że mogłem przekazać wędkę w dobre ręce. To jest w tym wszystkim najpiękniejsze, sukcesy Ucznia to najlepsza nagroda dla każdego nauczyciela.

 

Przepiękny świat i dziedzictwo kulturowe ujęte w lokalnych legendach – cz. I

Autor: Marek | Posted in Podróże | Opublikowano 22-11-2016 3:07 pm

11

Dziś w ramach ciekawostek podróżniczych będzie co nieco o legendach, które zawsze uwielbiam poznawać podczas swoich wypraw, gdyż nadają niesamowitego klimatu 🙂

Dawno, dawno temu, we wschodniej części delty Irawadi, żył sobie pewien ogr, który lubował się w pożeraniu słoni. Był postrachem okolicy i wszyscy w popłochu uciekali, kiedy tylko było słychać w oddali jego ryk. Jednak Budda, potrafiący odnaleźć dobro w każdym stworzeniu, postanowił go nawrócić i odtąd Sule Bo Bo Gyi stał się natem, czyli bóstwem opiekuńczym, które zasłynęło pomocą Thagyaminowi, królowi natów, w poszukiwaniu relikwii poprzednich wcieleń Buddy.

Od jego imienia nazwę wzięła Sule Pagoda, którą zbudowano na jego pierwotnym legowisku.

Sule Pagoda

Krążą także słuchy, że Rozwiń »

Miedź – minimalny zasięg wzrostu został osiągnięty

Autor: Marek | Posted in Surowce | Opublikowano 13-11-2016 3:00 pm

27

Plan minimum został na miedzi wykonany, czyli po prostu, to co było „pewniakiem” zostało już osiągnięte, a to czy będzie jeszcze jakaś premia jest już w gestii rynku. Choć bez dwóch zdań trzeba przyznać, że nawet jeśli premii by nie było, to wykonany ruch miał tak duży impet, że powinno to zadowolić nawet największych maruderów 🙂

miedź - interwał dzienny

Całość została umieszczona na blogu z wyprzedzeniem, by każdy mógł na spokojnie dokładnie przemyśleć temat i podjąć decyzję bez presji czasu. Nie ma dla mnie problemu, by od czasu do czasu podrzucić jakąś rybę.

Z pozoru podobnych formacji jest mnóstwo, ale w praktyce trzeba wiedzieć, które należy owocnie wykorzystać, a które bezwzględnie odrzucić, gdyż najważniejsze to wejść na rynek w odpowiednim momencie, kiedy prawdopodobieństwo zawarcia zyskownej pozycji jest zdecydowanie po naszej stronie.

Dla kontrastu wrzuciłem też nieco później wykres kontraktów terminowych na nasz flagowy indeks, gdzie z pozoru była podobna formacja książkowa, która jest przecież ogólnodostępna. Oczywiście było tam we wpisie wyraźnie zaznaczone, że grać na niej nie zamierzam. Niby coś jest takie samo, ale kiedy się popatrzy na niuanse, wszystko wydaje się zdecydowanie inne 🙂 Trzeba po prostu cierpliwie czekać na klarowne sytuacje i stawiać na najlepszego konia w gonitwie.

Amerykanie wybrali a giełdy oceniły :-)

Autor: Marek | Posted in ciekawostki | Opublikowano 09-11-2016 3:46 pm

17

Co prawda jestem obecnie na krótkim urlopie do końca tygodnia, ale póki mam dostęp do internetu, pozwolę sobie skomentować wyniki wyborów w USA. Mimo straszenia i kreowania Trumpa na oszołoma (a znacie jakiegoś oszołoma, który dorobiłby się miliardów dolarów?), Amerykanie podjęli dobrą decyzję.

Mający miliardy na koncie i sędziwy wiek, jest osobą praktycznie całkowicie niepodatną na korupcję, gdyż „trumna nie ma kieszeni”. Więcej pieniędzy mu nie jest do niczego potrzebne, a tym bardziej nie potrzebuje intratnych „fuch za zasługi” po zakończeniu kadencji („stołki” w rozmaitych instytucjach międzynarodowych czy funkcje doradcze w wielkich korporacjach). Do końca życia może opływać w luksusie, więc będzie szedł zgodnie ze swoimi ideałami. Rozwiń »

Kontrakty terminowe na indeks WIG20 – przegląd wykresu

Autor: Marek | Posted in kontrakty terminowe | Opublikowano 31-10-2016 9:00 am

18

Spoglądając na wykres kontraktów terminowych na nasz flagowy indeks można dostrzec formację trójkąta, czyli mamy popularną klasykę z geometrii euklidesowej, która została już dokładnie opisana w wielu źródłach (np. w Investopedii), także powinna być doskonale znana 🙂

fw20 - interwał tygodniowy

fw20 – interwał tygodniowy

Nastąpiło już wybicie, także temat pozostawiam do przemyśleń i suwerennych decyzji. Trzeba jeszcze pamiętać tylko o fałszywych wybiciach, które wg. statystyk Bulkowskiego stanowią średnio 11% przypadków, zatem stop loss powinien pilnować pozycji.

Osobiście pozostanę tutaj obserwatorem, gdyż mam swoją pulę ulubionych walorów, na których wyczekuję na zagranie, ale mimo wszystko jestem ciekaw obrotu wydarzeń. Jeśli nie wypadnie statystycznie owe 11% Bulkowskiego, to bez wątpienia powinno być na solidną czekoladę 🙂

Miedź – przegląd wykresu

Autor: Marek | Posted in Surowce | Opublikowano 20-10-2016 9:33 am

29

Jak wiadomo jednym z nieoficjalnych barometrów gospodarki światowej jest miedź, która pełni rolę wskaźnika wyprzedzającego, nie dającego się ukryć pod „pięknymi” tworami kreatywnej księgowości, a do tego jest doskonałym elementem ułatwiającym predykcję potencjalnego kierunku dla naszego miedzianego giganta, więc warto się jej przyjrzeć.

Rzućmy zatem okiem na wykres miedzi w skali tygodniowej:

Miedź - interwał tygodniowy

Miedź – interwał tygodniowy

Po dominującym trendzie spadkowym nastąpił okres trendu bocznego, który przyjął postać trójkąta symetrycznego. Warto obserwować pilnie ten walor, gdyż po wybiciu będzie moim zdaniem okazja na całkiem sporą czekoladę 🙂

Dodam jeszcze tylko, że według statystyk opracowanych przez Bulkowskiego współczynnik fałszywych sygnałów wynosi średnio 11% przy formacji trójkąta symetrycznego, także SL musi zawsze pilnować pozycji, by nie było później niespodzianek.

Temat pozostawiam do przemyśleń 🙂

 

GBP/PLN – wymiana waluty na cele podróżnicze

Autor: Marek | Posted in ciekawostki, FOREX | Opublikowano 17-10-2016 11:27 am

8

Nadrabiając zaległości mailowe z ostatnich miesięcy podliczyłem całkiem sporą sumę zapytań dotyczących funta brytyjskiego. Czas zatem rzucić okiem na wykres i ocenić sytuację na interwale tygodniowym.

GBP/PLN - interwał tygodniowy

GBP/PLN – interwał tygodniowy

Od wielu miesięcy, zgodnie z tym co wskazywała Technika Ichimoku, dominowały na funcie spadki, które związane były ze zmianą średnioterminowego trendu, która nastąpiła zanim jeszcze zaczęło się zamieszanie po wynikach referendum ws Brexit’u.

Dynamika spadków była stosunkowo wysoka, także wszystkie osoby, które zarabiają w funtach i na dzień dzisiejszy nie potrzebują wymienić dużych sum na złotówki, mogą spać spokojnie, gdyż w przyszłym roku kurs GBP szacuję na wyższy niż obecnie poziom.

Często w mailach pojawiała się kwestia zbierania w UK środków na zakup gotówkowy mieszkania w Polsce, czasem nawet i drugiego pod wynajem, co jest na pewno ciekawą opcją dającą pasywny dochód, który pozwoli na płynny powrót do kraju bez presji czasowej związanej z rozkręcaniem własnego biznesu, czy poszukiwaniem adekwatnej pracy. Po mailach też widzę, że znaczne grono Czytelników Polonii, chce prędzej czy później wrócić do rodzinnego kraju (najczęściej pada „jeszcze tylko ostatni rok”), także poszukiwanie dywersyfikacji źródeł dochodów jest tutaj naprawdę godne pochwały.

Natomiast jeśli ktoś planuje pobyt turystyczny w UK, to obecne poziomy można zdecydowanie uznać za przyzwoite. Po prostu przestało być drogo i po kilku latach, kiedy całkowicie ignorowałem ten kierunek, znowu wydaje się on atrakcyjny. Szczególnie zależy mi na dłuższej wyprawie do Szkocji, gdzie oprócz przepięknej natury, znajdują się również ciekawe wraki okrętów (Scapa Flow), gdzie można doskonalić fotografię podwodną.

Reasumując dokonałem wymiany waluty na cele podróżnicze i w moim portfelu znajdują się funty szterlingi. Nie jest to oczywiście tak atrakcyjny rejon jaki miał miejsce podczas opisywanego na blogu zakupu sporych ilości euro w 2015 roku, jednak w celach turystycznych jest to dla mnie przyzwoity rejon i różnica np. 10 groszy na funcie nie gra dla mnie wielkiej roli.

Zatem kto nie był jeszcze w UK, ma ku temu dobrą okazję, gdyż kurs jest w miarę sensowny, a na Wyspach Brytyjskich jest dużo do zwiedzania dla całej rodziny. Z dziećmi szczególnie polecam udać się do Muzeum Historii Naturalnej, gdyż będzie ono na pewno niesamowitą frajdą. My cyklicznie ruszamy na poszukiwania dinozaurów 🙂

Londyn

Natomiast dla każdego fana starożytności nie lada gratką jest British Museum. Jego zbiory są wręcz przeogromne (ponad 7 milionów eksponatów). Naprawdę można się tam „przenieść” do przeszłości i ze zdumieniem podziwiać dokonania wielkich cywilizacji.

Londyn

Choć z drugiej strony, nie wiem czy wypada je chwalić, gdyż jak wiadomo Brytyjczycy bezpardonowo grabili sztukę starożytną niszcząc dziedzictwo kulturowe wielu narodów. Jedna z głośniejszych spraw, gdzie Grecy ciągle upominają się o zwroty, dotyczy olbrzymiego transportu cennych elementów Akropolu do Wielkiej Brytanii, który zorganizował ambasador Thomas Bruce, siódmy hrabia Elgin. Zabrał między innymi rzeźby z frontonu Partenonu czy fragmenty fryzu z walką centaurów.

Wszystko działo się po barbarzyńsku, gdyż rzeźby były wyłamywane ze świątyń, a następnie odłupywano z nich „zbędne” fragmenty. Szczegółowe opisy tych grabieżczych działań możemy doczytać w raportach jakie pisał Giovani Batista Luccielli, biorący udział w tym procederze: „By zmniejszyć rozmiary wielkiego fryzu musiałem użyć 3 czy 4 pił o długości 6 metrów, inaczej nie załadowalibyśmy go na statek. Na szczęście pękł w miejscu, w którym nie znajdowało się nic ważnego„.

Jednym słowem zabytki, które przetrwały tysiące lat, zostały bezceremonialne zdewastowane. To chyba nie do końca powinno tak wyglądać.

Jako ciekawostkę dodam, że syn Bruce’a, ósmy hrabia Elgin, postanowił z jeszcze większym rozmachem pozostawić po sobie „ślad” w historii. Mianowicie James Bruce podczas plądrowania Pekinu wydał rozkaz podpalenia letniej rezydencji cesarzy z dynastii Qing. Rozmiar zniszczeń był tak ogromny, że zaniechano prób jej odbudowy. Wcześniej prezentowała się tak:

Yuanmingyuan

Bez wątpienia byłoby co zwiedzać.