Bitwa pod Jaworowem

Autor: Marek | Posted in Patriotyzm | Opublikowano 15-09-2016 11:53 am

0

Przed 77-laty w nocnym natarciu wojska wchodzące w skład Frontu Południowego, którym dowodził gen. Kazimierz Sosnkowski, rozgromiły elitarny pułk SS-Germania, który wcześniej brał udział m.in. w aneksji Austrii czy ochronie wizytującego w Niemczech Mussoliniego. Wróg poniósł dotkliwe straty i utracił większość ciężkiego sprzętu bojowego. Było to jedno z największych taktycznych zwycięstw w czasie Kampanii Wrześniowej, które pokazało jak ważny jest dobry plan i dowódca mający klarowną wizję pokonania przeciwnika.

Zdobycz opisuje w swoich wspomnieniach gen. Bronisław Prugar-Ketling: „Na szerokim placu przy kościele stało 8 zmotoryzowanych armat, a obok nich duże ciągniki, wyładowane do maksymalnej nośności amunicją. Jestem pewny, że działa nie oddały ani jednego strzału, gdyż z luf nie zdjęto nawet kapturów. Nieco dalej, na wolniejszej przestrzeni widać było baterię przeciwlotniczą. Nowe, jakby dopiero co z fabryki wypuszczone armaty, z podniesionymi dumnie do góry lufami, gotowymi do oddania salwy stoją teraz samotne i opuszczone, jak nikomu niepotrzebne graty.”

Niestety ów cenny sprzęt, poza kilkudziesięcioma pojazdami terenowymi, trzeba było zniszczyć, gdyż nie było czasu na naukę jego obsługi metodą „prób i błędów”, a nie można było dopuścić do tego, by ponownie wpadł w ręce wroga. Bitwa zakończyła się sukcesem dzięki doskonałemu dowodzeniu i hartowi ducha 11 Karpackiej Dywizji Piechoty. Niech pamięć o nich nie zaginie. Cześć i chwała bohaterom!

Warto jeszcze na zakończenie przybliżyć tutaj postać gen. Kazimierza Sosnkowskiego, niezwykle wybitnego Polaka, który paradoksalnie w pierwszych dniach niemieckiej agresji nie otrzymał istotnego przydziału. Co więcej, widząc miażdżącą przewagę liczebną wroga, od razu przygotował kompleksowe plany obrony wykorzystujące znajomość terenu i uwzględniające szereg uderzeń taktycznych mających wiązać nieprzyjaciela i odcinać drogi zaopatrzenia, by nie mógł wykorzystać w pełni swojej przewagi. Jednak jego pomysły były ciągle odrzucane przez Rydza-Śmigłego, najprawdopodobniej z powodów ambicjonalnych, gdyż Naczelny Wódz był wyjątkowo słabym strategiem i bał się „przyćmienia”. Z resztą Rydza-Śmigłego bardzo trafnie ocenił niegdyś Józef Piłsudski w urzędowym raporcie: „nie jestem pewien jego zdolności operacyjnych w zakresie prac Naczelnego Wodza i umiejętności mierzenia sił nie czysto wojskowych, lecz całego państwa swego i nieprzyjaciela”.

Natomiast o Sosnkowskim Piłsudski pisał następująco: „Kandydat mój na komendanta armii. (…) Dotychczasowa jego praca przyzwyczaiła go do mierzenia sił państwa w najrozmaitszych wysiłkach i do oceniania zjawisk o charakterze nie ściśle militarnym; pod tym względem rzadki wyjątek wśród generałów polskich”.

Kazimierz Sosnkowski

Sosnkowski był człowiekiem niezwykle inteligentnym i utalentowanym, pochodzącym ze szlacheckiej rodziny z patriotycznymi tradycjami (jego pradziadek walczył w Powstaniu Kościuszkowskim, dziadek stryjeczny w Powstaniu Listopadowym). Władał biegle kilkunastoma językami w tym łaciną i greką klasyczną. Oprócz tego był wirtuozem fortepianu jak i wielkim propagatorem gry w szachy (z samym Piłsudskim rozegrał kilkaset partii). Nie był mu obcy również talent malarski.

Generał Jan Edward Romer opisuje go następująco: „osobowość o głowie bardzo bystrej, o szybkiej i trafnej orientacji, dobrej pamięci, wielkich zdolnościach organizacyjnych”. Nawet przeciwnicy polityczni byli pod wrażeniem jego intelektu i wysokich umiejętności.

Niestety ludzie znacząco wybijający się ponad otoczenie, a takim człowiekiem był Sosnkowski, stają się obiektem zazdrości. Zwłaszcza ludzie mający władzę nie lubią pozostawać w blasku kogoś innego, gdyż dobitnie wtedy widać, że to nie oni powinni władać skoro jest ktoś zdecydowanie lepszy. Pisał o tym Evan McGilvray: „Sikorski to człowiek próżny, pragnący być w centrum wydarzeń, natomiast Sosnkowski jest raczej skromny i kryształowo uczciwy. Sikorski jest o niego zazdrosny, więc dopóki pełni urząd premiera, Sosnkowski pozostanie na uboczu.”

Bez wątpienia był on jednym z najlepszych, jak nie najlepszym strategiem i taktykiem swojego pokolenia. Nie można go było przekupić, nie był podatny na naciski i o sprawach ważnych dla naszego kraju mówił zawsze otwarcie. Nie istniało coś takiego jak poprawność polityczna. Liczyła się uczciwość wobec rodaków. Tak też było w przypadku rozkazu nr 19 do żołnierzy Armii Krajowej:

Pięć lat minęło od dnia, gdy Polska, wysłuchawszy zachęty Rządu brytyjskiego i otrzymawszy jego gwarancje, stanęła do samotnej walki z potęgą niemiecką.

(…) Od miesiąca bojownicy Armii Krajowej pospołu z ludem Warszawy krwawią się samotnie na barykadach ulicznych w nieubłaganych zapasach z olbrzymią przewagą przeciwnika. Samotność kampanii wrześniowej i samotność obecnej bitwy o Warszawę są to dwie rzeczy zgoła odmienne. Lud Warszawy, pozostawiony samym sobie i opuszczony na froncie wspólnego boju z Niemcami – oto tragiczna i potworna zagadka, której my, Polacy, odcyfrować nie umiemy na tle technicznej potęgi Sprzymierzonych u schyłku piątego roku wojny. Nie umiemy dlatego, że nie straciliśmy jeszcze wiary, że światem rządzą prawa moralne. Nie umiemy, bo uwierzyć nie jesteśmy w stanie, że oportunizm ludzki w obliczu siły fizycznej mógłby posunąć się tak daleko, aby patrzeć obojętnie na agonię stolicy tego kraju, którego żołnierze tyle innych stolic własną piersią osłonili.

Jakże dziś potrzebujemy takich wybitnych ludzi, którzy swoją Ojczyznę i uczciwość wobec rodaków stawiają na pierwszym miejscu…

Polskie Termopile – Obrona Wizny

Autor: Marek | Posted in Patriotyzm | Opublikowano 08-09-2016 11:19 am

2

77 lat temu nasi dzielni żołnierze kolejny dzień stawiali opór niemieckiej agresji. Siły wroga były dużo bardziej liczne, a na niektórych odcinkach przewaga liczebna była wręcz kolosalna. Takim miejscem był rejon Wizny. Niemcy posiadali ok. 42 tys. żołnierzy, 350 czołgów, 657 moździerzy, dział i granatników oraz wsparcie samolotów Luftwaffe, które dokonywały olbrzymich zniszczeń w naszych fortyfikacjach. Polskich obrońców było 360, a dowódcą odcinka był kpt. Władysław Raginis.

Niemcy mimo tak dużej przewagi, a do tego dowodził nimi wybitny gen. Heinz Guderian (autor  „Achtung – Panzer!”, którego późniejszy błyskawiczny atak przez Ardeny i Mozę doprowadził do panicznej ucieczki aliantów z terenów Francji), potrzebowali aż kilku dni na sforsowanie umocnień, które na domiar złego były jeszcze nieukończone (brakowało jeszcze pancernej kopuły na schronie dowódcy a część bunkrów nie była zamaskowana).

Obrona Wizny, 7-10 września 1939 roku, była przejawem wielkiego hartu ducha Polaków i sprawiła nie lada problemów niemieckiemu agresorowi, który o trudnościach wspomina nawet w swoich raportach: Unser Kampf in Polen. Die Vorgeschichte – Strategische Einführung – Politische und kriegerische Dokumente. Mit 76 Abbildungen und Karten. München: F. Bruckmann Verlag, 1940 (5. Auflage), s. 67, por. 164″, także warto pamiętać o Polskich Termopilach.

Cześć i chwała bohaterom!

PS O dzielnej Obronie Wizny śpiewa szwedzka grupa Sabaton, która wykonała kawał dobrej roboty, by zachować te wydarzenia w świadomości kolejnych pokoleń i sam chętnie słucham ich muzyki.

Wyniki konkursu :-)

Autor: Marek | Posted in Edukacja finansowa, konkurs | Opublikowano 07-09-2016 6:02 pm

1

Nadszedł już czas na rozstrzygnięcie konkursu. Tak jak wcześniej wspominałem, to co jest ważne na giełdzie, to spostrzegawczość. Bez niej, nie uda się znaleźć na wykresie nawet najbardziej czytelnych układów, także warto o nią zadbać. Pierwsze zadanie było typowo związane z dokładną analizą tego co się widzi.

Na pewno niejedna osoba spotkała się kiedyś z taką sytuacją, że ktoś znalazł coś na wykresie, a nam to umknęło i dopiero jak zostało to wskazane, to aż nasuwało się pytanie typu: „przecież to było oczywiste, jak mogłem tego nie widzieć” 🙂 Tak się niestety zdarza i dopiero proste zagadki na myślenie potrafią nam to uzmysłowić.

W tym wypadku oczywiście nie było wykresu, tylko dosyć liczne trójkąty, których łącznie było 64.

Co do drugiego zadania, to było ono bardzo proste bądź bardzo trudne, w zależności od tego jak się do niego podejdzie. Odpowiedź można uzyskać od razu, kiedy wykorzysta się wzór na sumę n-początkowych wyrazów ciągu arytmetycznego. Wyjdzie nam wtedy liczba 136, co oznacza, że w trakcie szturmu klientów bankowa poczekalnia nie da rady wszystkich pomieścić.

Jest to również aluzja do prawdziwego życia, gdyż panika bankowa to rzecz, która cyklicznie się powtarza i kończy się kiepsko dla spóźnialskich. Jak można przeczytać na Wikipedii:

„Panika bankowa, szturm na bank, run na bank (ang. bank run) – występuje w systemie rezerwy cząstkowej, gdy w tym samym czasie duża liczba klientów pragnie wycofać swoje depozyty z danej instytucji finansowej, uznając, że dana instytucja finansowa ma (lub jest bardzo prawdopodobne, że będzie mieć) problemy z wypłacalnością. Jeśli wystąpią trudności z wycofywaniem depozytów i informacja o tym fakcie rozprzestrzeni się (np. na zasadzie plotki), to proces ten może szybko nabrać tempa, doprowadzając do realizacji swego rodzaju samospełniającej się przepowiedni. Między stopniem zaufania klientów do banku a jego kondycją finansową występuje bowiem dodatnie sprzężenie zwrotne – kiedy więcej ludzi chce wycofać swoje depozyty, prawdopodobieństwo niewypłacalności banku rośnie, przyczyniając się do dalszego wzrostu liczby ludzi decydujących się na wycofanie depozytów itd. Utrata płynności finansowej przez bank w rezultacie wspomnianego procesu może w szybkim czasie doprowadzić do faktycznej niewypłacalności i bankructwa. Im mniejszy jest poziom rezerw gotówkowych, tym większe prawdopodobieństwo runu na bank.”

Zatem poprawna odpowiedź do drugiego zadania to brak rozwiązania. Poczekalnie nie pomieszczą takiego „tłumu”. Dodatkowo tego typu zadanie powinno uzmysławiać, że na giełdzie oprócz tego kiedy wejść w pozycję, tak samo ważne jest bycie poza rynkiem.  Kiedy panuje na nim zbyt wiele niepewności i nie da się rozplanować wszystkich elementów układanki tak jakbyśmy chcieli, to trzeba po prostu wziąć nogi za pas i nie „kopać się z koniem” 🙂 Brak pozycji to również pozycja.

Przejdźmy zatem do zwycięzców. Pamiątkowy egzemplarz książki „Sukces na giełdzie” oraz 5% rabatu wędruje do Rocha. Zwycięzca miał być jeden, jednak niech podium będzie w pełni wypełnione, zatem dodatkowo chciałbym przekazać nagrody specjalne dla Lukasa i Bena, którzy również otrzymają pamiątkowy egzemplarz książki. Gratulacje dla zwycięzców, jak i dla każdego, kto podjął się tego intelektualnego wyzwania.

PS Prosiłbym zwycięzców o kontakt mailowy w celu przekazania adresu na jaki ma przyjść przesyłka od „św. Mikołaja” 🙂

Konkurs na początek roku szkolnego :-)

Autor: Marek | Posted in konkurs | Opublikowano 01-09-2016 8:41 am

20

Co prawda jestem jeszcze na urlopie, ale skoro dziś mamy pierwszy dzień września, to jest to dobry czas na rozruszanie szarych komórek po sierpniowym odpoczynku 🙂

To co jest ważne na giełdzie, to spostrzegawczość, zatem pierwsze zadanie konkursowe będzie polegało na poprawnym zliczeniu widocznych na poniższym obrazku trójkątów.

Trojkat_

Druga ważna rzecz w giełdowym fachu to odpowiednie szacowanie i żonglowanie kapitałem tak, by jak najlepiej wykorzystać siłę procentu składanego, zatem nie może zabraknąć biegłości w matematyce.

Załóżmy zatem, że mamy 16 maklerów i każdy z nich ma różną liczbę swoich klientów (od 1 do 16). Zakładając, że każde piętro (każdy poziom  złożony z kilku pomieszczeń niekoniecznie bezpośrednio ze sobą sąsiadujących) potrafi pomieścić w poczekalni komfortowo jedynie 29 osób, należy w dniu masowego szturmu do siedziby banku (wszyscy chcą się dostać do swoich maklerów), tak porozmieszczać wszystkie oczekujące osoby, by każdy z maklerów miał swoich podopiecznych tylko w jednym pomieszczeniu (okręgi na schemacie).

siećMaklerów

Poprawnie odpowiedzi piszcie w komentarzach (przy drugim zadaniu wystarczy oczywiście ciąg liczb oddzielonych enterem, które zrobią „wizualizację” układu pięter). Obydwa zadania muszą być poprawnie rozwiązane. Kto pierwszy ten lepszy. Do wygrania będzie pamiątkowy egzemplarz książki „Sukces na giełdzie”.

Powodzenia!

PS Ja tymczasem jeszcze przez dwa tygodnie będę na urlopie i po powrocie, jak czas pozwoli, postaram się odpisać na liczne maile czy pytania w komentarzach. Póki mamy ładną pogodę aż się chce jeszcze trochę poszybować w przestworzach 🙂

Nasdaq – aktualizacja wykresu

Autor: Marek | Posted in indeksy | Opublikowano 28-07-2016 7:51 am

6

W ubiegłym roku umieściłem wpis dotyczący indeksu NASDAQ Composite i zastanawialiśmy się w jakim orientacyjnym miejscu „owczego pędu” się znajdujemy bazując na poglądowym schemacie, który stworzył dr Jean-Paul Rodrigue.

Jak można przeczytać w komentarzach do tamtego wpisu, typowałem, że „Enthusiasm” został już zakończony i jesteśmy już w kolejnym stadium trzeciej fazy, które jak można zauważyć na poniższym schemacie również jest wzrostowe. Zatem o wielkiej bessie za Atlantykiem nie mogło być mowy, gdyż zarówno stadium „Greed” jak i „Delusion” oznaczało ustanowienie nowych rekordów cenowych.

EtapyBańkiSpekulacyjnejCzas zatem ponownie zerknąć na wykres i zobaczyć co się wydarzyło.

Nasdaq

Na pierwszy rzut oka możemy zauważyć, że zgodnie z oczekiwaniami powstały nowe szczyty, jak również widać spadek dynamiki wzrostów, którego nie powinno być gdybyśmy znajdowali się w stadium „Enthusiasm”.

Końcówka wykresu daje natomiast do zrozumienia, że miało miejsce jakieś „przetasowanie”, ale intuicja podpowiada, że biorąc pod uwagę fakt roku wyborczego stawianie na „New Paradigm” jest bardzo ryzykowne, zatem tym razem wstrzymuję się od typowania i przygotowuję do dłuższego urlopu 🙂

Złoto – przegląd wykresu

Autor: Marek | Posted in Surowce | Opublikowano 15-07-2016 3:39 pm

21

Czas zaktualizować wykres złota. Kurs nieustępliwie pnie się w górę robiąc co jakiś czas korekty „oczyszczające”. Zakupy złota w styczniu były bez wątpienia trafną decyzją.

złoto - gc.f - interwał tygodniowy

Byki obecnie dominują i w średnioterminowym ujęciu nie ma powodów do obaw, zwłaszcza wśród osób, które postanowiły powielić mój zakup, który został ujawniony publicznie na blogu, by każdy mógł z tej informacji skorzystać, jeśli akurat przymierzał się do zakupu fizycznego kruszcu np. na „czarną godzinę”.

Niestety zmiany na Starym Kontynencie są nieuniknione i coraz więcej osób zaczyna to zauważać. Każdy ma przecież własny rozum i nawet jeśli po zamachach w Paryżu, Brukseli czy Stambule wierzył niektórym mediom sugerującym, że nie ma to nic wspólnego z napływem przybyszów i krzewieniem „religii pokoju”, a jest to jedynie „zbieg okoliczności” czy „przypadek”, to po wczorajszym zamachu w Nicei, gdzie przy nadmorskiej promenadzie zginęły 84 osoby, w tym wiele dzieci, chyba nikt już nie wierzy w „zbiegi okoliczności”.

Możliwe, że kiedyś zamachy się skończą, gdyż za parę pokoleń (demografia jest nieubłagana) zwolenników szariatu będzie tak wielu, że ustanowi się go drogą demokratyczną poprzez zdobycie większości w parlamencie. Oczywiście wtedy będzie panował „pokój” i chrześcijanie, ateiści czy buddyści będą mogli żyć „godnie” tak samo jak każdy „niewierny” w Syrii czy Iraku pod panowaniem ISIS czy tak jak w Nigerii, gdzie grasuje Boko Haram.

Obym się mylił.

CHF/PLN – aktualizacja wykresu

Autor: Marek | Posted in waluty | Opublikowano 04-07-2016 8:45 am

43

W niedawnym wpisie dotyczącym pary CHF/PLN wyznaczony został potencjalny zakres, w którym powinien poruszać się kurs. Podana została także kluczowa wskazówka, że należy czekać na zamknięcie świecy i nie wpadać w panikę, gdyż SNB na pewno nie dopuści do zbyt dużego umocnienia kursu. Preferowana była strategia gry „od bandy do bandy”.

Rzućmy zatem okiem na wykres i oceńmy to co się wydarzyło.

CHF/PLN - interwał dzienny

Wyznaczona zapora spełniła swoje oczekiwania, także wszystkie wytyczne z poprzedniego wpisu są dalej aktualne. Strategia gry „od bandy do bandy” pozostaje dalej preferowana i póki co nie ma powodów do paniki.

„Inwestycje” alternatywne – ujawnienie pozycji z portfela

Autor: Marek | Posted in ciekawostki | Opublikowano 30-06-2016 9:46 am

7

Dziś będzie co nieco o pewnych alternatywnych sposobach pomnażania środków, które nie należą do moich preferowanych, by nie powiedzieć, że są na mojej czarnej liście, jednak stwierdziłem, że stosunek zysku do ryzyka wynoszący 30:1 jest atrakcyjny i pierwszy raz w życiu poszedłem złożyć zakład bukmacherski typując zwycięzcę EURO 2016. Rozwiń »

Wizyta w Poznaniu czyli XVIII – edycja „obiadu czwartowego” i wspomnienie Poznańskiego Czerwca

Autor: Marek | Posted in Patriotyzm | Opublikowano 28-06-2016 8:07 pm

2

Dziś mija 60 rocznica Poznańskiego Czerwca, czyli pierwszego większego zrywu do wolności, który miał miejsce po II Wojnie Światowej. Pogarszające się warunki życia i katorżnicza praca, za którą nie płacono godziwego wynagrodzenia, przelały czarę goryczy. Robotnicy wyszli na ulice domagając się podstawowych artykułów żywnościowych.

Poznan_56

Władza zamiast wysłuchać swoich obywateli, pokazała swoje prawdziwe oblicze. Wysłano do pacyfikacji dziesięć tysięcy żołnierzy uzbrojonych w ostrą amunicję i kilkaset czołgów. To podczas tych wydarzeń padły słynne słowa reżimowego premiera: „Każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw władzy ludowej, niech będzie pewny, że mu tę rękę władza ludowa odrąbie”.

Dziesiątki zabitych i setki rannych robotników sprawiły, że ludzie zaczęli powoli otwierać oczy i odkrywać prawdziwą twarz „władzy ludowej”. Mit komunistycznej krainy mlekiem i miodem płynącej prysł raz na zawsze.

Dzięki temu wydarzeniu, które było pierwszym zrywem do wolności, pierwszą kostką domina, która poruszyła resztę, możemy dziś z dumą nosić na piersi orła z koroną w wolnej Polsce.

Dlatego też nie mogło mnie zabraknąć na obchodach Poznańskiego Czerwca i na kilka dni postanowiłem przyjechać do stolicy Wielkopolski, by uczestniczyć między innymi w uroczystej gali konkursowej, gdzie była prezentacja filmów dotyczących tego wielkiego wydarzenia. Zwycięzca naprawdę zasłużył na swoją nagrodę i aż miło się oglądało jego pracę.

Gala Poznań '56

Po gali był uroczysty bankiet, ale niestety zapowiadany laureat Oscara Jan A.P. Kaczmarek nie dał rady się zjawić, także wobec braku kombatantów uznałem, że nie ma na nim osób, na których najbardziej mi zależało, więc w spokoju dokończyłem jedzenie i udałem się w kolejne miejsce, gdyż do spotkania z Absolwentami pozostawało jeszcze sporo czasu, który wykorzystałem na odpoczynek.

Choć po bankiecie pozostał drobny niedosyt, warto było przyjechać, nie tylko ze względu na fajną pamiątkę od organizatorów

Pamiątka z gali

ale także, że dzięki temu miałem możliwość zorganizować w Wielkopolsce osiemnastą już edycję „obiadu czwartkowego” i spotkać się ze swoimi Uczniami z Poznania i okolic (także tych dalszych, gdyż Michał przyjechał aż z Zielonej Góry). Omówiliśmy ostatnie wydarzenia i zachowanie naszej giełdy, które pozwoliło na spekulacyjne zakupy akcji w trakcie „dużej promocji”.

Nie zabrakło także dyskusji na temat rynku walutowego jak i surowców, ze szczególnym naciskiem na metale szlachetne, także w formie fizycznej (łącznie z zagrożeniami jakie czyhają przy tego typu inwestycjach). Czas tak szybko zleciał, że nie zauważyliśmy nawet kiedy padał deszcz 🙂

Miło było móc się znów spotkać. Dzięki wszystkim za przybycie i do następnego razu!

 

 

CHF/PLN – przegląd wykresu w kontekście wyników referendum ws. Brexitu

Autor: Marek | Posted in waluty | Opublikowano 24-06-2016 3:12 pm

9

Na rynkach w związku z wynikami brytyjskiego referendum pojawiła się spora zmienność, a co za tym idzie dostałem bardzo dużą liczbę zapytań dotyczących franka szwajcarskiego. Dotyczy to w głównej mierze kredytów, ale były także zapytania dotyczące sporych oszczędności w tej walucie.

Akurat ten temat był również omawiany na niedawnym „obiedzie czwartkowym” w Warszawie, także mogę od razu na niego odpowiedzieć. Kurs CHF/PLN po wcześniejszych dynamicznych zmianach przyjął formę długiej konsolidacji w formie rozszerzającego się trójkąta i obowiązuje strategia gry „od bandy do bandy”, co obrazuje poniższy wykres w skali dziennej.

CHFPLN - interwał dzienny

Po dzisiejszej sesji dojdzie kolejna świeca i od jej umiejscowienia będzie zależał dalszy los owej formacji. Kluczowa tutaj będzie cena zamknięcia. Póki nie będzie istotnego zamknięcia powyżej górnej granicy, to posiadacze kredytów we franku nie mają powodów do obaw (co zapewne nie spodoba się osobom posiadającym we franku oszczędności).

Reasumując, zalecam podchodzić do tematu bez paniki, bo póki co obowiązuje gra od wsparcia do oporu w obrębie rozszerzającej się formacji, która powinna być broniona przez SNB.

Co do samego referendum, to warto przytoczyć tutaj słowa Margaret Thatcher, która trafnie wszystko ujęła już jakiś czas temu: „UE jest skazana na niepowodzenie, gdyż jest czymś szalonym, utopijnym projektem, pomnikiem pychy lewicowych intelektualistów”.

Nie chodzi tutaj nawet o sterty idiotycznych rozporządzeń (pamiętacie jak decyzją UE ślimaki stały się rybami lądowymi?), bo nie od dziś wiadomo, że ten biurokratyczny moloch oderwał się już jakiś czas temu od twardej rzeczywistości.

Chodzi po prostu o widoczną od dłuższego czasu erozje wartości i agresywną indoktrynację „politycznej poprawności”. Do tego należy dodać podwójne standardy „wolności”, „moralności” czy „demokracji”. Bez silnych korzeni bazujących na odpowiednich wartościach mamy jedynie kolosa na glinianych nogach.

Decyzję UK należy uznać za odważną, ale dla nich racjonalną (choć krótkoterminowo będą musieli przełknąć odrobinę dziegciu). Co oczywiście nie zmienia faktu, że niestety dla naszego kraju wynik głosowania jest bardzo niekorzystny. Choć dla naszej giełdy był to ciekawy moment, o czym pisałem dziś przed sesją na grupie dyskusyjnej dla Absolwentów 🙂

Siedemnasta edycja „obiadu czwartkowego” już za nami

Autor: Marek | Posted in ciekawostki | Opublikowano 22-06-2016 11:05 am

6

Tym razem spotkaliśmy się wspólnie w stolicy, by już po raz XVII debatować w gronie Absolwentów na temat rynków finansowych.

Standardowo przeglądaliśmy zagrania, by rozwiać nurtujące przypadki, a także zastanawialiśmy się nad przyszłymi kierunkami na rozmaitych rynkach i to nie tylko w kontekście indywidualnego tradingu, ale także w kontekście maksymalizacji wyników przedsiębiorstwa, którym kieruje Maciek, gdyż regularnie dokonując zakupów liczonych w milionach euro, jako inteligentny zarządca wie jak ważne jest odpowiednie dobieranie kursu do wymiany tak dużych środków. Omówiliśmy zatem możliwe warianty rozwoju dla pary EUR/PLN, wraz z zaznaczeniem elementów widocznych na wykresie wspierających dany scenariusz.

Spotkanie z Absolwentami kończyło mój kilkudniowy pobyt w stolicy, a wcześniej były bardzo pracowite dwa dni, kiedy to miałem okazję podzielić się z Adeptami wiedzą ze swojego warsztatu. Atmosfera była rewelacyjna i dziękuję wszystkim za udział.

Było to też spore wyzwanie, gdyż na „Esencji spekulacji” miałem u siebie dwie osoby z ponad dwudziestoletnim stażem giełdowym i jedną będącą na rynku od początku istnienia naszej GPW, także było wesoło 🙂

Dziękuję raz jeszcze wszystkim za miłe spotkanie i do zobaczenia na kolejnej edycji „obiadu czwartkowego”!

Co nieco w kwestii automatów

Autor: Marek | Posted in Edukacja finansowa | Opublikowano 03-06-2016 9:46 am

6

Ostatnio otrzymuję bardzo dużo maili i zarazem przepraszam, że nie jestem w stanie na każdy z nich odpisać, ale staram się większość z nich czytać, by później na blogu odpowiedzieć na najczęściej pojawiające się kwestie. Pojawia się sporo zapytań w kwestii szkoleń, jednak na to pytanie będę w stanie odpowiedzieć dopiero dziś wieczorem i jeśli wszystkie czynniki dopiszą, to obiecuję zrobić jeszcze jakieś kameralne spotkanie w stolicy.

Drugą często pojawiającą się kwestią są automaty do gry na giełdzie, które są dużą pokusą, wszakże wystarczy uruchomić automat i rzucać etat, bo pieniądze będą się same pojawiać, nawet w trakcie naszego snu. Dostaję liczne zapytania o konsultacje przy budowie automatów i nierzadko ktoś przesyła nawet własne skrypty do oceny i ulepszenia.

Na wstępnie dziękuję bardzo za zaufanie. Temat automatów giełdowych nie jest mi obcy, wszakże zajmuję się nimi hobbystycznie, a niegdyś nawet naukowo, gdyż moja praca dyplomowa, obroniona na najwyższą notę, była związana z handlem automatycznym. Również na blogu zaprezentowałem co nieco ze swoich prototypów (np. WIG20Trader). Miałem jednocześnie okazję być finalistą rozmaitych konkursów programistycznych, gdzie nacisk był na tworzenie jak najbardziej wydajnych algorytmów rozwiązujących skomplikowane zagadnienia.

Mimo sporego doświadczenia w tworzeniu automatycznych systemów do tradingu oraz bogatej wiedzy algorytmicznej (zarówno praktycznej jak i teoretycznej-akademickiej, wszakże byłem nawet na uczelni prezesem Koła Naukowego), to nie czuję się odpowiednią osobą do doradzania w tych kwestiach, gdyż mam świadomość, że jest to na tyle trudne zagadnienie, iż wymaga olbrzymich zasobów czasowych i pracy całej grupy osób o bogatym doświadczeniu i wysokich kwalifikacjach. Innej opcji po prostu nie ma jeśli chce się stworzyć oprogramowanie tradingowe o wysokiej jakości.

Dlatego też wiele razy podkreślałem na blogu, by uważać na sprzedawców „cudownych automatów”, którzy zaawansowanym marketingiem potrafią wypromować systemy, które testowano jedynie na danych historycznych i nikt nie sprawdzał jak sobie radzą na rynku rzeczywistym w dłuższym okresie czasu. Drugą kwestią są kwalifikacje autorów owych „super systemów”. Z reguły nie posiadają oni szerokiej wiedzy algorytmicznej i nawet nie potrafią znaleźć minimalnego cyklu Hamiltona w pełnym grafie ważonym, więc jak chcą skutecznie aproksymować tak złożone kwestie jak ruchy giełdowe? Trzeba zatem zachować wielką czujność 🙂

 

Ropa naftowa – solidny rajd na północ został wykonany

Autor: Marek | Posted in Surowce | Opublikowano 29-05-2016 11:14 pm

3

Ostatnimi czasy otrzymuję olbrzymią liczbę maili z pytaniami od Czytelników, które dotyczą zachowań ropy naftowej, gdyż bardzo dużo osób postanowiło powielić mój ruch i dokonać zakupów po tym jak ujawniłem swoją pozycję na blogu w drugiej połowie stycznia. Od tamtego czasu rynek sukcesywnie piął się do góry. Zatem perspektywa czasu potwierdziła zasadność dokonanej transakcji.

ropa

Zarazem skala maili, której nie jestem w stanie sprostać, uzmysławia jak wielka jest to odpowiedzialność i zarazem brzemię, kiedy jednoznacznie informuje się publicznie na blogu o swojej transakcji. Jednak podjąłem taką decyzję i przyjąłem ten trud, by być przeciwwagą dla całej zgrai guru pokazujących się na filmikach w luksusowych samochodach (oczywiście z wypożyczalni), którzy opowiadają niestworzone bajki ile to nie zarobili milionów ze 100 dolarów. Oni mają wyrafinowany marketing i setki osób na auli. Ja natomiast stawiam na czyny, a nie słowa i niech perspektywa czasu to oceni.

Preferuję grę pozycyjną, która koncentruje się na wyłapywaniu potencjalnych punktów zwrotnych, by móc podpiąć się do ruchu w dobrym miejscu i konsumować go przez wiele miesięcy, a czasem nawet i lat. Niesamowite okazje nie zdarzają się z dnia na dzień, dlatego też zawieram raptem kilka (w sporadycznych latach może kilkanaście) transakcji w ciągu roku. Wolę wchodzić rzadziej, ale w dobrych miejscach i zabierać większe kawałki tortu. Dzięki temu wolny czas mogę przeznaczyć na podróże, spędzanie czasu z rodziną czy rozmaite wyzwania intelektualne.

Znajomość rynków finansowych, a tematem zajmuję się już trzynasty rok, pozwala na dostrzeganie zazębiających się elementów i wszystko z biegiem czasu zaczyna wydawać się oczywiste. Dlatego nie ma dla mnie problemu by poinformować o swoich ruchach, tak jak było to w przypadku określenia atrakcyjnego rejonu na zakup fizycznego złota (w moim przypadku był to złoty Krugerrand).

krugerrand

O zakupie poinformowałem na blogu, tak by każdy mógł z tej wiedzy skorzystać, jeśli akurat przymierzał się do tego typu zakupów.

Złoto - interwał tygodniowy

Po mailach również wiem, że niemałe grono osób postanowiło powielić mój ruch i także dokonać zakupu fizycznego kruszcu (zarówno w formie monet jak i sztabek). Cieszę się, że mogłem pomóc w wyznaczeniu atrakcyjnego cenowo rejonu. Warto zarazem przypomnieć jak „popularna blogosfera” entuzjastycznie podchodziła do tematu zakupów fizycznego złota w latach 2011-12, kiedy na większości „renomowanych” stron można było czytać o złocie jako bezpiecznej przystani i niezbędnym zakupie bo „taniej nie będzie”, a rynek pokazał, że taniej być może i to o setki dolarów na uncji 🙂

Wróćmy jednak do tematu ropy, gdyż to on obecnie wiedzie prym w zapytaniach mailowych i nie ma się co dziwić, wszakże nie od dziś wiadomo, że najbardziej przeraża zawsze strata wypracowanego zysku. Chyba coś w naturze ludzkiej pozwala zdecydowanie łatwiej przetrzymywać straty, aniżeli  pozwalać zyskom rosnąć.

Ostatnio w temacie ropy na blogu wpis zrobiłem 18 kwietnia, gdzie była krótka notka po szczycie OPEC z zaznaczeniem, że w przypadku domknięcia utworzonej rano luki nie ma się o co martwić. Luka została kilka godzin później pokryta i zgodnie z przewidywaniami byki pogalopowały dalej na północ. W mailach od wielu tygodni najczęściej pojawia się pytanie: „czy to już teraz sprzedać?”. Moja rada jest zawsze prosta. Otóż zalecam redukować pozycję do momentu aż będzie się mogło spokojnie zasnąć, a następnie trzeba pozwalać pozwalać zyskom rosnąć. Osobiście podsuwam profitującego SL do góry i ile rynek da, tyle się weźmie 🙂

Wyniki konkursu majowego

Autor: Marek | Posted in konkurs | Opublikowano 28-05-2016 11:56 am

1

Prawosławie nieodzownie wpisuje się w bogate dziedzictwo wielokulturowej Polski. Ciekawe historie, nietuzinkowi ludzie i przepiękne budowle sakralne to wystarczający powód do zgłębiania tej tematyki.

cerkiew_Podkarpacie

Nas na pewno temat bardzo zainteresował i ubiegłoroczny wakacyjny pobyt w Bieszczadach z pewnością solidnie uzupełnił wiedzę książkową o doświadczenia empiryczne. Co innego o czymś czytać, a co innego doświadczać tego na żywo i krok po kroku odkrywać meandry przeszłości. Rozwiń »