Wesołych Świąt i solidnego odpoczynku by później z impetem wyłapywać inwestycyjne perełki :-)

Autor: Marek | Posted in ciekawostki, Surowce | Opublikowano 17-04-2014 12:32 pm

6

Chciałbym życzyć wszystkim Czytelniczkom i Czytelnikom by zbliżające się Święta Wielkanocne były spokojne, pogodne, radosne i przede wszystkim miło spędzone w rodzinnym gronie z dala od wykresów giełdowych.

Wszakże giełda nie zając, nie ucieknie a czas ucieka nieubłaganie i warto go spędzać jak najwięcej z najbliższymi, bo potem może się okazać, że jest już zbyt późno i choćby nie wiem co się robiło, straconego czasu się już nie cofnie.

Na wykresy niech przyjdzie czas po solidnym odpoczynku i niech trafiają się wyjątkowo udane zagrania, na przykład takie jak na kawie, które można było wyłapać dzięki poprawnie zastosowanej Technice Ichimoku (nie mylić z pseudoichi), czego wszystkim życzę :)

kawa

Impet tego ruchu wywołał niezłe poruszenie na Liście Absolwentów, zwłaszcza, że jest to rynek lewarowany, a Ci którzy zagrali mieli powody do radości.

kawa_lista

Skala ruchu była kolosalna i wyniosła ponad 70%, co dla rynku lewarowanego daje niesamowite okazje do zarobku, choć źle użyty lewar jest bronią obosieczną i potrafi wyczyścić szybko rachunek brokerski (np. dźwignia x 100, powoduje stukrotnie wyższe straty w przypadku złego obstawienia kierunku, jak i stukrotnie wyższy zysk w przypadku jego trafnego wytypowania).

Dla porównania w tym okresie zmienność na popularnym Edku, czyli parze EUR/USD nie przekroczyła 5%, ale właśnie dzięki dużemu lewarowaniu wyniki mogą być większe. Niemniej jednak ja tej pary nie dotykam, bo zdecydowanie interesują mnie walory, gdzie zmienność jest dużo większa. Działa tutaj prosta matematyka, ten sam lewar użyty na dużym ruchu, w przypadku obstawienia dobrego kierunku, daje sporo więcej :)

PS
Na koniec dorzucam kolejną wskazówkę konkursową. Tym razem będzie ona w formie bezpośredniego nakierowania na literę.
W opowiadaniu pojawia się postać Julka, który zarabiał handlując dewizami. Studiował on także dzieła pewnego wybitnego teologa, który zwie się: _ _ _ _ _ _   _   _ _ _ _ _ _ , a literką konkursową będzie najczęściej powtarzająca się samogłoska w powyższym etapowym haśle :)

 

USD/PLN – przegląd wykresu + kolejne literki konkursowe ;-)

Autor: Marek | Posted in ciekawostki, waluty | Opublikowano 14-04-2014 8:33 pm

9

USD/PLN - interwał dzienny

Dawno nie było przeglądu mojej ulubionej pary walutowej, także trzeba to nadrobić, zwłaszcza, że kurs zaczyna się ciekawie zachowywać. Psychologiczna bariera 3zł została wybroniona i póki jesteśmy nad tym poziomem można oczekiwać od byków, że spróbują zebrać siły do marszu na północ ;)

Pozostaje zatem zachować czujność.

PS
Poniżej pozostawiam wskazówki do kolejnych dwóch liter z konkursu wiosennego. Ustawione są w kolejności: wiersz, wyraz, litera ;)

======================================================

Nie nad morzem
lecz wysoko
Niegdyś zwane „Białym Stawem”
dziś się zowie …

#

[ Był to rok bratobójczej krwawej bitwy, w której rokoszanie odnieśli zwycięstwo nad wojskami królewskimi. Doprowadziło ono do zawarcia ugody dnia 31 lipca. ] modulo 10 = …

#

W drodze na egzamin maturalny, młodzieńców zatrzymuje stara, siwa kobieta. Ostrzega ich przed łapanką, która odbywa się na placu … .

======================================================

MPCLNV

#

Chodzi o miesiąc obchodów pewnego wydarzenia, które weszło do polskiej tradycji za sprawą Saksończyków ;)

pędzla Januarego Suchodolskiego

#

Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;

======================================================

 

Wiosenny konkurs nadchodzi :-)

Autor: Marek | Posted in ciekawostki | Opublikowano 11-04-2014 11:40 am

22

Dawno nie było żadnego konkursu, a skoro dziś mamy dwudziestą rocznicę „czarnego poniedziałku”, który dwie dekady temu wstrząsnął naszą rodzimą giełdą (przynosząc dwucyfrowy spadek WIG-u), trzeba coś zorganizować :)

Jakiś czas temu była okazja by zmierzyć się z konkursem w formie Jolki, gdzie można było odświeżyć sobie wiedzę na temat wybitnych Polaków m.in. gen. Leopolda Okulickiego, niezłomnego człowieka, który został po wojnie podstępem uprowadzony z kraju, płk. Witolda Pileckiego, który brawurowo uciekł z obozu w Auschwitz a następnie walczył dzielnie o honor Ojczyzny, czy Mariana Rejewskiego, który wraz zespołem złamał szyfr Enigmy, mimo iż podobno był to szyfr nie do złamania.

Jak widać wystarczyło tylko znaleźć osoby, które nie wiedziały o tym, że nie da się tego zrobić i po prostu to zrobiły, gdyż nie ma szyfrów, których nie dałoby się złamać. Dotyczy to tak samo ostatnio modnych kryptowalut. Wystarczy tylko znaleźć wybitny umysł, który wpadnie na sposób, na jaki nie wpadł nikt wcześniej i wszystkie zabezpieczenia pójdą w rozsypkę ;)

Wracając jednak do meritum, czas wyłożyć karty na temat następnego konkursu. Będzie on w formie szyfru, który trzeba będzie odczytać na podstawie tekstu źródłowego. Różne rodzaje wskazówek będą prowadzić do odpowiednich liter w tekście, które razem utworzą hasło. By było weselej, załóżmy, że nie można wykluczyć, że litery będą w losowej kolejności :)

Tekstem źródłowym będzie opowiadanie Tadeusza Borowskiego „Matura na Targowej”, które można ściągnąć w formacie .pdf np. z biblioteki w Białymstoku:
http://biblioteka.vilo.bialystok.pl/lektury/Wojna_po_Wojnie/Borowski_Tadeusz_Wybor_opowiadan.pdf

Dodam jeszcze, że tytuł również będzie brany pod uwagę przy obliczeniach nr wiersza/rzędu.

Wskazówki do ustalenia pierwszej litery:
[Wiersz]:
Litera znajduje się w wierszu, który jest pierwiastkiem trzeciego stopnia z sumy wszystkich wierszy w opowiadaniu.
[Wyraz]:
Numer wyrazu jest związany z pewnym zagubionym obiektem, związanym z państwem, którego święto narodowe nosi nazwę Hari Merdeka.
[LITERA]:
Podpowiedź jest związana z poniższą osobą :)
Obraz autorstwa Jana Matejko

S&P500 – przegląd wykresu

Autor: Marek | Posted in indeksy | Opublikowano 10-04-2014 11:58 am

4

S&P500 - interwał dzienny

S&P500 – interwał dzienny

Od ostatniego przeglądu S&P500 minęło trochę czasu, także warto zaktualizować wykres i rzucić okiem na to co się dzieje za wielką wodą ;)

Trend główny jest od wielu lat niezmienny, lokalnie natomiast jest szansa na wykreślenie jakiejś struktury z geometrii Euklidesowej. Pozostaje zatem bacznie obserwować sytuację, kto wie może za jakiś czas powstanie coś ciekawego ;)

 

Zdjęcie z Jukatanu i podziękowania dla Artura :-)

Autor: Marek | Posted in inne | Opublikowano 03-04-2014 8:51 pm

16

Mam zasadę by zawsze dziękować osobom, które inspirują do działania i wspierają dobrą  radą. Dlatego w tym wpisie chciałbym gorąco podziękować Arturowi, który przed laty przeszedł komplet moich szkoleń, a następnie był głównym inicjatorem powstania Listy Absolwentów.

Chichen Itza

Artur w prekolumbijskim Chichén Itzá

Jakby nie patrzeć, dzięki niemu postanowiłem także kontynuować misję edukacyjną i dalej dzielić się swoją wiedzą, gdyż obserwacja postępów i sukcesów uczniów niesie niesamowitą frajdę :)

Oprócz cennych wskazówek giełdowych, Artur dał mi także gros niezwykle wartościowych rad życiowych jak i zainspirował mnie do wielu działań. Pamiętam jak objeżdżaliśmy na rowerach Warszawę, przebijając się przez leśne i polne ścieżki, odpoczywając na plaży nad Wisłą i rozmawiając na szereg nietuzinkowych tematów. Istna uczta dla umysłu i masa spraw do przemyślenia.

Artur jest także doświadczonym podróżnikiem, który nie boi się działać odważnie i nieszablonowo. Zapuszczał się w takie rejony Afryki, że cudem uszedł z życiem, zarówno z sideł zasadzki jaką zorganizowali miejscowi, kiedy wracał z przecudnej plaży, jak i uszedł malarii, kiedy przenoszące ją komary przebiły się przez moskitiery racząc się krwią mieszkańców ;) Świeżo po studiach nie bojąc się intensywnie myśleć zaliczył podróż dookoła świata latając na niektórych odcinkach klasą biznes, a na większości odcinków pierwszą klasą!

Po każdym spotkaniu z Arturem dostaję niesamowitą dawkę energii podróżniczej, aż chce się ruszać w świat :)

Długo by wymieniać wszystkie nieocenione rady, ale na pewno start Listy Absolwentów był jednym z wielu najbardziej trafionych pomysłów, choć na początku jej działanie przypominało początki odkrywania Egiptu metodami jakie stosował choćby Giovanni Belzoni:

„… w tych starożytnych grobowcach panuje zaduch nie do wytrzymania … pewnego razu … chcąc odpocząć usiadłem na stercie mumii, ta zaś się zawaliła pod ciężarem mego ciała; sąsiednie mumie, na których chciałem się wesprzeć, skruszyły się także i wreszcie zawaliłem się wśród połamanych mumii, ze szczękiem kości i łoskotem drewnianych trumien.”

Był tam totalny chaos i wrzucanie przez Adeptów wielu przypadkowych zagrań na podstawie starych nawyków wyuczonych od „guru internet” czy „guru naciągacz”, które zanim zostały wyeliminowane potrafiły przynieść niezły zamęt ;) Oj sypały się reprymendy :)

Dzięki Artur za inspiracje do działania!

PS
Niedawno się dowiedziałem, że zostało przyspieszone moje przejście na tymczasową emeryturę, także w najbliższych miesiącach moja aktywność na blogu może nieco zaniknąć, ze względu na odstawienie komputera i zajęcie się ważniejszymi sprawami ;)

Ósma edycja „obiadu czwartkowego” już za nami :-)

Autor: Marek | Posted in ciekawostki | Opublikowano 29-03-2014 9:26 pm

4

Jak już weszło w tradycję razem z Adeptami z Listy Absolwentów co jakiś czas spotykamy się na żywo by podyskutować na tematy giełdowe. W ubiegłym tygodniu był Poznań, a tym razem spotkaliśmy się w Warszawie :)

Standardowo omówiliśmy wspólnie z Adeptami ostatnie zagrania, a także powtórzyliśmy ważne niuanse Techniki Ichimoku. Całości mógł przysłuchiwać się Andrzej, który nie jest Adeptem z Listy Absolwentów, ale poszczęściło mu się w konkursie, dzięki czemu otrzymał zaproszenie na dzisiejsze spotkanie. Na pewno potwierdzi, że warto startować w konkursach, a że omawialiśmy m.in. ciekawie profitujące zagrania Filipa i Łukasza, to po dzisiejszym dniu będzie miał co wspominać ;)

PS
Będąc w Warszawie nie mogłem przeoczyć swojego ulubionego zielonego miejsca, czyli Parku Szczęśliwickiego. Jak widać po niektórych drzewach, wiosna już tam zawitała :)

WarszawaPSz

Algotrading, automaty do gry giełdowej, systemy mechaniczne na FOREX oraz przezentacja Turbo Shark’a ;-)

Autor: Marek | Posted in Edukacja finansowa | Opublikowano 27-03-2014 7:37 pm

15

W ubiegłym miesiącu, jeden z moich Czytelników podesłał mi artykuł o firmie, która chciała zajmować się tworzeniem i komercjalizacją automatów do gry, na co parę lat temu zebrała niemałe środki z emisji akcji.

Co z tego wyszło? Parkiet podaje, że nic sensownego. Szef rady nadzorczej skwitował całość bardzo prosto: „chłopakom nie wyszło”. Ostatecznie uruchamiając swoje automaty na własny rachunek stracono w kilka miesięcy kilkaset tysięcy złotych.

Popełniono wiele strategicznych błędów. Po pierwsze nie przeprowadzono dostatecznie długich testów systemu na danych rzeczywistych. Zamyka się kod i przez trzy, cztery lata sprawdza czy automat przejdzie próbę czasu. Drogi na skróty nie ma.

Sam bardzo dużo czasu poświęciłem na zagadnienia automatycznego tradingu i wiem jaki to niezwykle trudny orzech do zgryzienia. Z olbrzymiej liczby automatów jakie napisałem, jedynie garstka wyszła sensowna. Sygnały z moich autorskich oscylatorów kontraktowych można było za darmo obserwować na moim blogu przez cały okres ich publicznego działania, aż do zamrożenia projektu. Ani razu nie przyniosły hańby ;)

Dziś natomiast z ciekawości zerknąłem na jeden z moich automatów dedykowanych do rynku FOREX. Nazywał się roboczo TurboShark i tak już mu zostało do czasu zamrożenia kodu. Zerknąłem bo byłem po prostu ciekaw jak mu idzie „leżakowanie” i czy po takiej przerwie nadaje się od razu do kosza, czy może jeszcze ma szansę na jakąś przyszłość.

Test wykonano na danych z konta real jednego z polskich brokerów. Do testu wykorzystano model „Każdy tick” (najbardziej precyzyjna metoda oparta na najmniejszych dostępnych przedziałach czasowych).

Turbo Shark

Spread został ustalony na 33 (tutaj ciekawostka, wielu naciągaczy miszczów marketingu sprzedających sygnały, przeprowadza symulacje „egzotyki” na danych bez uwzględniania spread’u! Co za tupet ;) ). Kapitał początkowy w testach został ustalony na 10000PLN.

Teraz znając szczegóły konfiguracyjne zobaczmy jak się prezentuje krzywa kapitału z okresu, gdy TurboShark „leżakuje” na zamrożonym kodzie:
EA_TurboShark2_Capital

Patrząc na statement końcowy nie ma co narzekać, choć zawsze mogłoby być lepiej. Jednak póki co automat może dalej leżakować i nie ma powodu by wyrzucać go do kosza ;)

EA_TurboShark_Final

Ktoś ciekaw ile linii kodu było potrzebnych? Zerknijmy zatem na „wnętrze”, a konkretnie na sam koniec pliku z kodem źródłowym ;)

EA_TurboShark2_CodeLineJak widać, da się na spokojnie zejść do poziomu poniżej 1000 linii kodu, choć nie do końca jestem pewien czy w pełni wszystko zostało zabezpieczone pod kątem uodpornienia automatu na różne „dziwne” dane wejściowe, także nie wykluczam, że TurboShark w przyszłości może przybrać na wadze. Główna matematyka jednak nie powinna się już zmienić.

Przy okazji niedawno wygrzebałem jedno archiwalne zdjęcie i z perspektywy czasu widzę, że opłacało się zawsze zgłaszać do tablicy, bo wiedza matematyczna po takich eskapadach zostaje na dużo dłużej, aniżeli łapać by się ją miało siedząc cicho na miejscu i łudząc się, że ktoś inny to rozwiąże, bo po co niby używać mózgu :P

na zajęciach

Wracając jeszcze do tematu automatów, pamiętacie slogany typu: „Sprzedam skuteczny system do gry w totolotka. W przeszłości trafił wiele szóstek”? Właśnie do takiego czegoś można porównać reklamowanie automatu, który ma ledwie parę miesięcy, a naciągacz miszcz marketingu wykorzystuje go do sprzedaży sygnałów, bez minimum trzyletniego okresu „leżakowania” na zamkniętym kodzie. Warto o tym pamiętać, zwłaszcza, że żeruje masa różnej maści naciągaczy. Znam osobę, która dała się nabrać jednemu bezrobotnemu studentowi na „cudowny” automat płacąc za niego bardzo dużo i tracąc na nim większość oszczędności. Ot automat się rozpędził i pohulał sobie ;) Dlatego nie można bać się używać mózgu!

Do tego podstawową rzeczą jaką trzeba mieć w świadomości przy pracy z automatami to ich data ważności. Do tego testy na danych historycznych sprzed daty powstania automatu są jedynie ciekawostką, a nie podstawą to wyciągania jakichkolwiek wniosków. Dlatego tak ważny jest 3-4 letni okres testów od czasu kiedy kod automatu zostanie zamknięty. To są dopiero pierwsze miarodajne wyniki określające jak dane narzędzie sobie radzi.

PS
Pozdrowienia dla Tomka i całej jego rodziny, za podesłanie newsa i inspirację do tego wpisu :)

Pierwsza poznańska edycja „obiadu czwartkowego” już za nami :-)

Autor: Marek | Posted in ciekawostki | Opublikowano 24-03-2014 6:31 pm

10

Poznań

Tym razem, wraz z Adeptami spotkaliśmy się w stolicy Wielkopolski. Było to zarazem już siódme spotkanie z cyklu „obiadów czwartkowych”, gdzie wraz z Absolwentami spotykamy się by debatować na tematy giełdowe i nie tylko. Standardowo przejrzeliśmy zagrania by rozwiać nurtujące wątpliwości oraz powtórzyliśmy najważniejsze reguły giełdowego rzemiosła, które pilnie zebrał Tomek.

Oprócz giełdy był także czas na rozmowy poszerzające światopogląd. Poruszyliśmy między innymi tematykę „Buntu Żeligowskiego„, Rozwiń »

Impossible is nothing! Jest zwycięstwo!

Autor: Marek | Posted in inne | Opublikowano 19-03-2014 8:07 pm

2

Każda wojna składa się z wielu bitew. Wczoraj na Liście Absolwentów świętowaliśmy wygraną bitwę Szymka. Na początku stycznia ruszyliśmy z Leszkiem z akcją pomocy dla Szymka i nie było mowy by myśleć o porażce. Zwłaszcza, że Szymek ma dzielnych rodziców, którzy nie załamali rąk, tylko zakasali rękawy do ostrej walki.

Jak to napisał Mariusz na Liście Absolwentów:

pustynia składa się z ziarenek piasku – i o to chyba chodzi ;)
Na mnie możesz liczyć Leszku :)

Pojedyncze ziarenka kiedy działają razem, są wielką siłą. Dziękuje każdej Osobie, która wsparła ten szczytny cel. Udało się odnieść zwycięstwo w wielkiej bitwie, która przybliża Szymka do wygrania wojny, jaką toczy o swoje życie. Szymek ma środki na wyjazd do Włoch na leczenie! Dzięki temu dziś każdy kto dołożył cegiełkę może czuć się Wielki.

Do dozbierania są jeszcze środki na późniejsze badania kontrolne, także jeśli ktoś nie wie na co przeznaczyć 1% swojego podatku, zachęcam przekazać je na szczytny cel :)

Szymek

Przy okazji warto poruszyć kwestię braku refundacji tego typu terapii. Skoro można lekką ręką wyrzucać w błoto 80 tysięcy złotych na logo, to dlaczego publiczne środki nie mogą zostać wydawane racjonalnie? Warto podpisać petycję w tej sprawie. To nic nie kosztuje :)

Kolejna giełda odhaczona :-)

Autor: Marek | Posted in Podróże | Opublikowano 14-03-2014 9:50 pm

7

Szalony plan odwiedzenia wszystkich giełd na świece posuwa się ciągle do przodu. Dziś z listy giełd do odwiedzenia zostaje wykreślona kolejna pozycja. Rozwiń »

Nabór do ListyES dla Absolwentów szkolenia „Esencja spekulacji”

Autor: Marek | Posted in ogłoszenia | Opublikowano 12-03-2014 10:06 am

3

Za niedługo rozpocznie się nowy kwartał, także Absolwenci, którym nie udało się wcześniej załapać, mogą teraz wysyłać zgłoszenia by dołączyć do grupy początkującej wraz z końcem marca.

ListaES jest forum dyskusyjnym, gdzie można szlifować wiedzę po szkoleniu podstawowym „Esencja spekulacji”, tak by utrwalić dobrze materiał przed poznaniem Techniki Ichimoku.

ListaES

Zgłoszenia będą przyjmowane do 24.03.2014 pod adresem: kasia.lista4es (małpa) gmail (kropka) com

Wszystkiego Najlepszego dla Czytelniczek

Autor: Marek | Posted in inne | Opublikowano 08-03-2014 8:13 am

2

Z okazji Dnia Kobiet chciałbym złożyć Czytelniczkom najserdeczniejsze życzenia. Bez Was nasz świat byłby szary, bury i ponury. To Wy wnosicie nieskończoną radość i ciepło do naszych serc każdego dnia.

Dziękujemy Wam!

PS: Panom przypominam by obdarowywali swoje Panie, nie tylko od święta, ale także i bez okazji. Nasze Damy zasługują na to 365 dni w roku :)

Cele na rok 2014

Autor: Marek | Posted in inne | Opublikowano 06-03-2014 3:25 pm

9

Mamy już marzec, także najwyższa pora by uporządkować cele na bieżący rok.

Są one następujące:

1) Odwiedzić co najmniej jedną giełdę w ramach realizacji zapoczątkowanego w 2011 roku projektu odwiedzenia wszystkich giełd na świecie.

2) Zabrać ze sobą w podróż nastoletnie dziecko z rodziny, gdzie są problemy patologiczne (np. alkoholizm jednego z rodziców) by mogło wspólnie ze mną poznawać ciekawe zakątki, na które normalnie nie mogłoby sobie pozwolić ze względu stan materialny rodziców lub ich podejście mentalne. Będzie to mój pionierski projekt „kolonii wakacyjnych w podróży”.

Jest to bez wątpienia mój priorytetowy cel i zarazem bardzo duże wyzwanie z mojej strony by kształtować światopogląd młodego człowieka. Chciałbym mu pokazać, że można podróżować tanio i pokażę jak to robić. Zatrzymamy się też w luksusowych hotelach by móc docenić komfort wyższego standardu, tak by była motywacja i szacunek do ciężkiej pracy, która przełoży się w przyszłości na odpowiednio wysoki poziom dochodów. Opowiem też dużo o historii naszego kraju połączoną ze zwiedzaniem zabytkowych unikatów, tak by było połączenie teorii z praktyką. Odpoczniemy też w malowniczych zakątkach, a aktywny wypoczynek będzie przeplatany z błogim lenistwem. Będzie jednak też czas na aktywną pracą umysłową, kiedy mój podopieczny będzie walczył z rozmaitymi zadaniami matematycznymi. Popracujemy też co nieco nad wyrobieniem nawyków przedsiębiorczości, tak by horyzonty zostały już w młodym wieku poszerzone. Nawiążemy też do tematyki rynków finansowych i jeśli będę widział zaangażowanie i zaciekawienie (nie ma przecież sensu zmuszanie kogoś na siłę), zabiorę go w przyszłości na szkolenie „Esencja spekulacji” :)

Mam nadzieję, że będą to udane wakacje, które dają dobre przygotowanie i wiele ciekawych doświadczeń. Teraz czeka mnie jeszcze sporo rzeczy do zrobienia w tym temacie, ale do sierpnia powinienem się ze wszystkim wyrobić :)

3) Udział w wykopaliskach archeologicznych. Moja wiedza z archeologii coraz bardziej wzrasta, więc najwyższy czas by wiedzę z książek czy muzeów uzupełnić o doświadczenia z pracy w terenie. Docelowo z mojej pasji archeologicznej najprawdopodobniej powstanie w przeciągu 10-15 lat książka, w której przestawię swoje opracowania wraz ze  zdjęciami obiektów, rysem historycznym jak i przygodami towarzyszącymi danym wyprawom.

4) Znalezienie czasu by kontynuować misję edukacyjną na blogu, tak by powstał co najmniej jeden bogaty wpis z przesłaniem, dotyczący edukacji finansowej.

5) Zbudowanie koncepcji kilku nisko skorelowanych ze sobą firm, które byłyby oparte na eksporcie (by ściągać kapitał do Polski), dawały ludziom godną pracę za uczciwe wynagrodzenie i były oparte na innowacyjności, tworząc nowe technologie w naszym kraju. Jest to projekt na perspektywę 25-30 lat. Niezwykle trudny i wymagający dobrego przemyślenia wielu spraw. Kiedyś miałem koncepcję biznesu związanego z gazem łupkowym, gdzie udało mi się zgromadzić ciekawych ludzi wokół siebie, ale ostatecznie trzeba było odpuścić temat, gdyż nie byłem wtedy jeszcze dobrze przygotowany do takich działań i byłaby z tego wielka klapa. Teraz wiem, że dobrze zrobiłem. Trzeba mierzyć siły na zamiary ;)

6) Odbyć kilka ciekawych podróży. Ten rok nie będzie tak mobilny jak ubiegły, kiedy to w podróży spędziłem aż 8 miesięcy, jednak myślę, że 5-6 miesięcy jest jak najbardziej w zasięgu :)

7) Wyśrubować fajną stopę zwrotu. Pierwsze dwa miesiące były bardzo dobre. Zobaczymy jak reszta roku. Do tego będę częściej w domu, więc mniej okazji przeleci koło nosa z powodu nieobecności :)

PS Rozliczenie ubiegłorocznych celów można zobaczyć tutaj.

Parę zdjeć z Warszawy i nie tylko ;-)

Autor: Marek | Posted in Podróże | Opublikowano 03-03-2014 11:51 am

8

Będąc w Warszawie, staram się w miarę możliwości odwiedzać miejsca, do których mam sentyment. Jednym z takich miejsc jest Park Szczęśliwicki, którego nie mogło zabraknąć podczas mojej ubiegłotygodniowej kilkudniowej wizyty w stolicy.

ParkSzczęśliwicki_1

W ubiegłym tygodniu staw w parku był jeszcze pokryty lodem, który zapewne za niedługo odejdzie w niepamięć, o ile już nie zmienił swojego stanu skupienia. Lubię spędzać czas na łonie natury, gdyż można wtedy w pełni odetchnąć od zabiegania obserwując na przykład ptactwo ;)

ParkSzczęśliwicki_2

 

Nawet przy bardzo napiętym grafiku, musi być czas na kontemplację natury. Przy okazji dziękuję wszystkim osobom, z którymi miałem okazję miło spędzić czas w Warszawie, w szczególności Andrzejowi za wspólne szlify w piątek i poniedziałek, Iwonie, Andrzejowi i Jasiowi za miło spędzony niedzielny wieczór oraz Pati i Filipowi za unikalne rozmowy podczas poniedziałkowego obiadu (przy okazji dowiedziałem się kto z moich Uczniów ma ksywkę Pimpek).

Nadrabiając zaległości mailowe mogłem także odpisać na zaległe maile. Wiele z nich było od moich Uczniów, którzy dzielą się ze mną swoimi sukcesami:

MailMichałaCzytając takie maile czuję dumę ze swoich Uczniów i satysfakcję jako nauczyciel. Cieszę się też, że mój czas nie poszedł na marne. Najbardziej nie lubię właśnie marnotrawić czasu.

Czasami się zdarza, że ja mówię swoje a Uczeń wykonuje i tak wszystko po swojemu. Robiąc to samo co wcześniej, nie można oczekiwać rezultatów odmiennych niż te, które były uprzednio. Dlatego czasami trzeba dać „ochrzan”. Tak było w przypadku Tomka, który tuż po styczniowym starcie Listy ES (grupy początkującej dla Absolwentów szkolenie „Esencja spekulacji”), zdobył bardzo szybko dwa minusy i był praktycznie maleńki kroczek od dyscyplinarnego wylotu. Dostał reprymendy i na szczęście przyjął krytykę, wyciągnął wnioski i po pewnym czasie mógł się pochwalić trzema walorami o dwucyfrowych wynikach:

MailTomkaTomek wyciągnął wnioski i zaczął działać pilnie stosując się do zaleceń. Zatem jest już na dobrej drodze i o to w tym wszystkim chodzi. By korygować błędy i iść do przodu. Niestety w przeszłości miałem jednak dwa przypadki, gdy dany kursant po otrzymanej reprymendzie, zamiast zacząć rzetelnie stosować się do wytycznych, po prostu zapadał się pod ziemię i następowała cisza w eterze. Zero kontaktu. Zatem po reprymendzie można się z pokorą zabrać do roboty, a można też się na mnie obrazić ;) Takie są minusy roli nauczyciela.

Niestety misja edukacyjna jest bardzo czasochłonna. I jak tu pogodzić wszystkie pasje? Jak tu rozdzielić czas? Doba ma tylko 24h i z czegoś trzeba zrezygnować. Dlatego szkoleń nie należy oczekiwać zbyt często. Raczej będą to spontaniczne decyzje, w zależności od wolnych miejsc w grafiku.

Przez brak czasu cierpi moja dusza melomana. Patrząc na tegoroczne wypady, zdecydowanie zaniedbałem instytucje kulturowe.

TeatryOpery

Przez pierwsze dwa miesiące tego roku byłem jedynie na trzech spektaklach teatralnych i jeden raz w operze. Jak na melomana to bardzo słaby wynik. Trzeba coś z tym zrobić. Zacznę od jutra ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...