S&P500 – przegląd wykresu wielkiej hossy

Autor: Marek | Posted in indeksy | Opublikowano 23-01-2018 8:33 pm

2

Kiedy na naszym flagowym indeksie ważą się losy dalszego marszu byków, którym niedźwiedzie nie tylko nie pozwoliły do tej pory odrobić strat z roku 2007, ale nawet nie dały cienia szansy na powrót do szczytów z roku 2011, to za Atlantykiem hossa trwa w najlepsze, a szczyty z 2007 już dawno pozostały w tyle 🙂

S&P500 - interwał dzienny

S&P500 – interwał dzienny

Kilka miesięcy temu Technika Ichimoku dała czytelny sygnał kupna, który pozwolił na kolejne już z kolei w miarę bezpieczne miejsce na dołączenie się do trendu głównego. Póki co zagrożeń na horyzoncie nie widać, tenkan-sen i kijun-sen są bardzo wysoko i mają spory bufor bezpieczeństwa, ale rzesze inwestorów od dawna żyją w strachu o potencjalną korektę, więc jeśli tylko pojawią się jakieś jej oznaki, to może dojść do niemałej wyprzedaży, gdyż każdy chciałby zainkasować jak największą część zysków i sprzedać przed innymi, więc będą to zlecenia PKC 🙂

PS W porównaniu do S&P500, nasz WIG20 radzi sobie bardzo słabo i chyba prorocze okazały się słowa z czwartkowego wpisu, kiedy przypomniałem, że bez silnych wzrostów na naszym flagowym indeksie, dla JSW nie będzie widać światełka w tunelu. Dziś WIG20 stracił impet i od razu można było zaobserwować tąpnięcie na JSW (-4,58%).

 

WIG20 pod oporem – aktualizacja wykresu

Autor: Marek | Posted in indeksy | Opublikowano 18-01-2018 8:17 pm

6

Warto ponownie rzucić okiem na nasz flagowy indeks, gdyż po „zmasakrowaniu” wielką białą świecą oporu wynikającego z dwóch poprzednich szczytów, dotarliśmy do górnej linii granicznej nieco większego trójkąta z podklasy tych rozszerzających się.

WIG20 - interwał dzienny

WIG20 – interwał dzienny

Mamy zatem wielką strukturę, z której wybicie wg. książek powinno wskazać dalszy kierunek, ale póki wybicia nie ma, pozostaje strategia gry „od bandy do bandy” (kupowanie blisko wsparcia i sprzedaż blisko oporu), co zapewne nie będzie w smak akcjonariuszom JSW, gdyż jak już to zostało omówione w poprzednim wpisie, dalszy los kursu JSW zależy od sentymentu na głównym parkiecie (bez dynamicznych wzrostów na naszej giełdzie, nie ma szans na kontynuację rozpoczętego ruchu, gdyż potencjał wzrostowy jest tam już bardzo ograniczony).

JSW – aktualizacja wykresu

Autor: Marek | Posted in akcje | Opublikowano 16-01-2018 3:32 pm

4

Podczas poprzedniego wpisu dotyczącego JSW mieliśmy okazję omówić świecę sugerującą kapitulację niedźwiedzi i lokalny punkt zwrotny, który jak widać sprawdził się wyśmienicie.

JSW - interwał dzienny

JSW – interwał dzienny

Teoretycznie wszystko jest zgodnie z wytycznymi, ale w praktyce wczorajsza sesja przyniosła co nieco zmian, gdyż została sforsowana (co prawda minimalnie, ale stało się) uprzednio wyznaczona strefa oporowa, zatem krótkoterminowe odbicie ma szansę się co nieco przedłużyć.

Oczywiście potencjał wzrostowy na tym walorze jest już bardzo ograniczony i 200zł na nim nie ujrzymy nawet jakbyśmy czekali rok. Przy dobrych wiatrach, czyli utrzymaniu się pozytywnego sentymentu na naszym grajdołku, kuszącym poziomem dla byków może być próba ataku na cenę emisyjną, która jest zarazem kolejnym stosunkowo silnym oporem 🙂

Posiadaczom akcji JSW życzę oczywiście jak najlepszych wyników 🙂

Konkurs styczniowy – giełdowa Jolka :)

Autor: Marek | Posted in konkurs | Opublikowano 15-01-2018 10:42 am

23

Czas na kolejny konkurs. Do wygrania będzie unikalny kalendarz giełdowy z limitowanej serii 🙂

Rozwiń »

Ropa – czas na profit (realizacja formacji)

Autor: Marek | Posted in Surowce | Opublikowano 10-01-2018 1:48 pm

11

W grudniowym wpisie dotyczącym ropy zachęcałem do bacznego pilnowania wyrysowanego trójkąta, gdyż wykres wyglądał bardzo ciekawie. Obecnie wyrysowany trójkąt doczekał się już pełnej realizacji (w kontekście książkowego zasięgu) i nawet najwięksi maruderzy powinni być zadowoleni, wszakże wystarczy zapewne na niejedną czekoladę 🙂

ropa - interwał dzienny

ropa – interwał dzienny

Choć rynek może całkowicie ignorować teorię książkową i maszerować dalej do góry, osobiście jestem już bez pozycji na ropie i pierwszy tegoroczny zysk zamierzam standardowo przeznaczyć na cele społeczne, do czego też każdego zachęcam, by zarabianie na giełdzie nie było jedynie celem samym w sobie, ale by mogło nieść też wsparcie dla innych, co poniekąd jest też dobrą motywacją, gdyż widząc efekty swoich działań, aż z przyjemnością zasiada się do wykresów 🙂

Esencja spekulacji – Katowice (20.01.2018), Warszawa (10.02.2018), Technika Ichimoku – Warszawa (11.02.2018)

Autor: Marek | Posted in Szkolenia giełdowe | Opublikowano 02-01-2018 9:36 am

15

Pozdrawiam Wszystkich Noworocznie i jednocześnie otwieram dziś zapisy na „Esencję spekulacji” w Katowicach (20 stycznia 2018) oraz Warszawie (10.02.2018). Jest to szkolenie bazowe, gdzie pokazuję wszystkie niezbędne w fachu giełdowym rzeczy począwszy od selekcji walorów, momentu zakupu, ustawianiu SL poprzez prowadzenie zajętej pozycji. Wszystko stosuję na co dzień, także wszelkie dywagacje czysto teoretyczne i przeglądy setek książkowych metod nie zapychają niepotrzebnie czasu. Jest po prostu sama esencja 🙂

Na szkoleniu zawsze daję z siebie wszystko, gdyż zależy mi na jak najlepszym przekazie wiedzy. Często jej próbki pozostawiam na blogu, by każdy mógł z danej ryby skorzystać: USD/CAD, WIG, AUD/USD, EUR/PLN, miedź itd. Blog ma także za zadanie udowodnić, że grając na giełdzie da się regularnie i nieprzypadkowo zarabiać.

Jednak wszystko wymaga odpowiedniej dyscypliny i cierpliwości. Moje metody można wykorzystywać do łowienia perełek zarówno na akcjach jak i walutach czy surowcach. Zaznaczam jednak, że pod żadnym pozorem nie można liczyć na otrzymanie Graala giełdowego, który będzie pozwalał na grę o każdej porze dnia i nocy na dowolnie wybranym walorze, gdyż używana przeze mnie metodologia związana jest z grą pozycyjną bazującą na wyczekiwaniu na punkty zwrotne o podwyższonym prawdopodobieństwie sukcesu. Czasem na takie miejsca trzeba co nieco poczekać, gdyż jeśli nie mamy pewności, grę odpuszczamy.

Po prostu pozycje zajmuję rzadziej, ale za to staram się wybierać walory o jak najlepszej jakości, by móc długo konsumować każdy ruch. To jest główne założenie mojej metodologi i zarazem takiego stylu gry uczę właśnie na swoich szkoleniach (to podejście zostało wykorzystane przez wielu moich Uczniów na JSW). Chodzi o to, by móc maksymalnie oszczędzać czas, gdyż kiedy dobrze zajmie się pozycję, to ona potrafi przez długie miesiące zarabiać i nie musimy skakać z „kwiatka na kwiatek” szukając non stop czegoś do gry.

Jako, że wiedza to jedno, ale trzeba też nabyć pewnego doświadczenia w jej praktycznym użyciu, od roku 2014 działa dla chętnych ListaES – mailingowa grupa dyskusyjna dla osób po szkoleniu podstawowym, gdzie każdy może wrzucić do oceny swoje propozycje zagrań. Dzięki temu można zawczasu wyeliminować ewentualne błędy i ustrzec się przed pochopnym zajęciem pozycji. Grupę prowadzi Kasia, która w 2014 roku nie miała ani jednej stratnej transakcji co utwierdziło mnie w przekonaniu, że jest odpowiednią osobą na odpowiednim miejscu.

ListaES rozwiązała także problem będący skutkiem ubocznym mojej podróżniczej pasji, kiedy to będąc nierzadko miesiącami poza domem i przemierzając liczne kontynenty, ograniczałem często użycie internetu do sprawdzania prognozy pogody, by w pełni skupić się na zwiedzanych miejscach, związaną z nimi historią i poznawać lokalne zwyczaje.

Po szkoleniu nie zabraknie także zadania domowego, które pomoże utrwalić wiedzę i wskaże aspekty, nad którymi trzeba wzmożenie popracować, gdyż wybiórcze stosowanie się do metodologii jest jak wybiórcze stosowanie się do sygnalizacji świetlnej na niestrzeżonym przejeździe kolejowym. Kilka razy może się uda przejechać, ale prędzej czy później rozpędzony pociąg dokona aktu zniszczenia i choć na giełdzie będzie to jedynie spustoszenie portfela, to chyba lepiej nie pozwalać sobie na lekceważenie kluczowych reguł (zwłaszcza wytycznych związanych z zarządzaniem kapitałem).

Cena 3950zł + 23% VAT. Zgłoszenia przyjmuję pod adresem: marek (małpa) technikaichimoku.pl W treści proszę przesłać komplet danych potrzebnych do wystawienia faktury VAT, którą otrzymuje każdy uczestnik (imię, nazwisko, adres, w przypadku firm także nr NIP).

Do udziału w szkoleniu „Esencja spekulacji” wymagane jest doświadczenie w składaniu zleceń kupna/sprzedaży na rynku rzeczywistym (trzeba znać obsługę swojego rachunku maklerskiego i mieć zawartą co najmniej jedną transakcję prawdziwymi pieniędzmi, by móc empirycznie doświadczyć jak istotną rzeczą w grze giełdowej są emocje) oraz trzeba znać podstawy obsługi dowolnej aplikacji do analizy technicznej ( trzeba wiedzieć gdzie można znaleźć bieżący wykres i jak po nim rysować).

Technika Ichimoku: Warszawa 11.02.2018

Jednocześnie otwieram zapisy na szkolenie z Techniki Ichimoku, gdzie pokażę całość japońskiej metodologii wraz z omówieniem szeregu niezwykle ważnych niuansów, które decydują o wynikach.

Warto zaznaczyć, że większość z niuansów jest pomijana w ogólnodostępnych polskich źródłach, dlatego też odcinam się całkowicie od wszelkich internetowych wersji Ichimoku i podkreślam, że zagrań na moim blogu, pod żadnym pozorem nie należy łączyć z pseudoichi. Dobre Ichimoku można poznać po tym, że działa, a jeśli coś działa, to nie ma sensu tego zmieniać 🙂

Zgłoszenia: marek (małpa) technikaichimoku.pl  🙂

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia oraz szczęśliwego Nowego Roku!

Autor: Marek | Posted in inne | Opublikowano 20-12-2017 9:22 pm

11

Chciałbym życzyć wszystkim Czytelniczkom i Czytelnikom, by zbliżające się Święta Bożego Narodzenia były spędzone w ciepłym rodzinnym gronie z dala od gonitwy bieżących czasów, a Nowy Rok przyniósł wiele radości i sukcesów 🙂

Niech czas świątecznych przygotowań, będzie spokojnym czasem spędzonym wspólnie, by móc pieczętować więzy rodzinne. Bombki giełdowe już u mnie wiszą (jakie tam są formacje świecowe?)

a domowej produkcji kartki świąteczne zostały już rozdane

ale czas jeszcze przygotować repertuar kolędowy, także zabieram się do dalszej pracy 🙂

Wesołych Świąt!

Ropa naftowa i jej znaczenie w kontekście geopolitycznym (cz. I)

Autor: Marek | Posted in Surowce | Opublikowano 19-12-2017 4:38 pm

12

Wykorzystywano ją co najmniej od Średniowiecza, a od czasu dynamicznej industrializacji stała się niezbędna. Swój rekord cenowy osiągnęła w 2008 roku, kiedy to ceny zbliżyły się do psychologicznej bariery 150$ za baryłkę. Od tamtego czasu czarne złoto miało swój upadek i dziś oscyluje poniżej połowy ówczesnej rekordowej ceny.

W przeciwieństwie do bitcoina, który praktycznie służy obecnie do zamrażania środków (czyli wysysania kapitału, który mógłby zostać wykorzystany na inwestycje, tworzenie nowych miejsc pracy, rozwój technologiczny, poprawienie standardu życia), ropa naftowa jest tworem materialnym, który ma liczne zastosowania, więc na logikę jej kurs powinien rosnąć za rozwijającą się gospodarką.

Benzyna, asfalt, mazut, parafina czy nafta to tylko niektóre z produktów otrzymywanych z ropy. Jeśli chodzi o naftę, to warto w tym miejscu przypomnieć, iż to nasz rodak, Filip Neriusz Walter jako pierwszy z sukcesem wydestylował naftę z ropy naftowej. Był bardzo ciekawy świata i już jako 15-latek studiował aż dwa kierunki na Uniwersytecie Jagiellońskim, a jak wiadomo, niegdyś studia były miejscem rozwijania talentów, wykorzystywania dostępnej wiedzy do odkrywania nowych tajemnic i posuwania nauki do przodu. Dziś studia pełnią raczej funkcje towarzyskie, gdzie młodzież może się wyszumieć po wyrwaniu z domu, choć oczywiście zdarzają się również wyjątki, takie jak genialna Polka Olga Malinkiewicz, doktorantka Universitat de València-Estudi General.

Wracając jeszcze do Filipa Neriusza Waltera, mając 21 lat był już profesorem, a w tamtych czasach nie było mowy o inflacji tytułów naukowych jaka panuje obecnie. Był on naukowcem z prawdziwego zdarzenia, a nie z nadania partyjnego, jak to miało nierzadko miejsce w czasach PRL, gdzie stosowano zasadę „mierny, ale partii wierny”, mając na celu „produkcję” kadr profesorskich, na miejsce tych wymordowanych bądź zaszczutych przez sowieckie marionetki (po wtargnięcia ubeków do swojego domu umiera prof. dr hab. Jan Czochralski – twórca technologii otrzymywania monokryształów krzemu).

Całość panującej w PRL atmosfery w świecie naukowym oddaje sytuacja w jakiej znalazł się wybitny polski matematyk Hugo Steinhaus. Nie zjawił się na jakimś zebraniu Polskiej Akademii Nauk, w skład której wchodziły liczne miernoty bez jakichkolwiek osiągnięć, robiące zawrotną karierę dzięki wsparciu komitetów partyjnych. Dostał za to surową reprymendę i domagano się usprawiedliwienia nieobecności. Steinhaus wówczas odpowiedział im bez owijania w bawełnę:
– „Najpierw niech ci, którzy tam są, usprawiedliwią swoją obecność!”

Wracając do tematu głównego, obecnie ok. 73% wszystkich znanych do tej pory zasobów ropy naftowej znajduje się w rękach państw OPEC. Jest to kartel, który ma za zadanie dbać o odpowiednie poziomy podaży czarnego surowca. Największym znanym do tej pory polem naftowym jest saudyjskie Ghawar Field o powierzchni ok. 8400 kilometrów kwadratowych. Większe zasoby ze wszystkich państw OPEC posiada tylko Wenezuela – ponad 315 miliardów baryłek. Oba powyższe państwa bardzo mocno ucierpiały na skutek krachu na rynku ropy.

W Arabii Saudyjskiej doszło do masowych aresztowań i skonfiskowano pokaźne sumy najbogatszym członkom rodziny królewskiej, by uchronić kraj przed bankructwem. Oczywiście „na papierze” Saudowie mają spore rezerwy walutowe, które odkładali przez lata, by mieć poduszkę bezpieczeństwa, gdy ceny ropy spadną, ale przeliczyli się w swoich kalkulacjach. Dla wszystkich obeznanych w temacie, wystarczy krótka sentencja: „ogon nie będzie machał psem” 🙂 Innymi słowy, zadziałała tutaj skomplikowana geopolityka i „ściągnięcie cugli”, by dobitnie pokazać kto rozdaje karty, na wypadek jakby Saudowie nie chcieli się uczyć z kart historii, bądź myśleli, że uzbrojeni po zęby rebelianci, którzy obalili Kaddafiego, to były spontaniczne grupki ludzi skrzykniętych na portalach społecznościowych 🙂

Wenezuela natomiast nie miała swoich bogaczy z rodziny królewskiej, którym można zarekwirować konta, więc pogrążyła się w chaosie. Setki zabitych, tysiące rannych, czterocyfrowa inflacja, niedobory żywności, lekarstw, artykułów pierwszej potrzeby, to smutny obraz jaki zawisł nad tym socjalistycznym krajem, który nie wykorzystał okresu wysokich cen ropy do modernizacji rolnictwa, sprowadzenia nowych technologii przemysłowych zwiększających wydajność i obniżających koszty wydobycia posiadanych złóż, a przede wszystkim doinwestowanie sektora turystycznego, gdyż mając takie perły jak Isla Margarita (której przepiękne plaże i krystalicznie czysta woda to tylko niektóre zalety), aż dziw bierze, że turystyka nie stanowi tam sporej przeciwwagi wobec sektora wydobywczego w udziale w PKB. Byłby to istny raj dla zamożnych emerytów, ale niestety niewykorzystane okazje mszczą się.

W listopadzie agencja ratingowa Fitch oficjalnie potwierdziła bankructwo Wenezueli, obniżając im rating do „poziomu śmieciowego”. Na szczęście prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie i z pomocą dla bratniego kraju ruszyli Rosjanie, którzy przyjęli zapłatę w naturze, przejmując prawo do poszukiwania, wydobycia i sprzedaży ropy z bogatego w złoża obszaru Península de Paria, którego oczywiście od dekad nie zamierzano nikomu oddawać, ale jak się jest przyciśniętym do muru, to nie ma wyjścia, tylko trzeba korzystać z „koła ratunkowego” i modlić się, by owe koło, nie okazało się „betonowym obuwiem”.

Kto jeszcze najbardziej ucierpiał z powodu niskich cen?

Produkcja ropy naftowej

Produkcja ropy naftowej

Nie kto inny jak Rosja, potężny kraj, który mimo ciężkiej sytuacji fiskalnej, ruszył na pomoc Syrii, dzięki czemu po długiej stagnacji i latach ekspansji ISIS, nastąpił zwrot na froncie i przepędzono islamistów na cztery wiatry (co w sumie nie do końca było korzystne dla Europy, gdyż nikt nie wie ilu z tych co przeżyli, wyrzuciło swoje dokumenty i udało się po socjal udając „nieletnich”), ale o tym będzie innym razem 🙂

PS Zachęcam do bacznej obserwacji wyrysowanego na ropie trójkąta, gdyż sytuacja wygląda całkiem ciekawie 🙂

Kryptowaluty, bańki spekulacyjne i piramidy finansowe

Autor: Marek | Posted in Edukacja finansowa | Opublikowano 12-12-2017 3:57 pm

12

Ostatnio dostaję stosunkowo dużo maili dotyczących kryptowalut, co w sumie jest zrozumiałe wobec olbrzymiego szumu medialnego, który jest generowany wokół bitcoina – pierwszej kryptowaluty. Wzrasta on wraz z kolejnymi astronomicznymi wycenami i rozpala emocje kolejnych rzesz mieszkańców Ziemi 🙂

Wobec owej „gorączki wirtualnego złota” NBP i KNF połączyły siły i ostrzegają przed dużym ryzykiem jakim jest obarczone inwestowanie w kryptowaluty.

Gdzieniegdzie często pojawiają się także głosy, że bitcoin i inne kryptowaluty to typowa piramida finansowa, co nie jest prawdą. Piramida finansowa to celowe działanie w celu oszukania jak największej liczby osób. Często wykorzystuje się tam motyw „naganiaczy”, czyli osób, które dla „działki od łupu” pomagają grabić niczego nieświadomych ludzi operując „pięknymi słowami” i roztaczając wizje „nieograniczonego bogactwa”. Nowi wpłacają kwoty, które idą na podział łupów dla naganiaczy oraz dla twórców oszustwa.

Schemat Ponziego - piramida finansowa

Schemat Ponziego – piramida finansowa

Kiedy zaczyna brakować nowych wpłat, piramida zaczyna się walić. Najczęściej wpłat nie udaje się odzyskać, a twórcy przekrętu uchodzą wolni. Tak było w przypadku Lecha Grobelnego, twórcy BKO, którego sprawa została umorzona.

BKO - Bezpieczna Kasa Oszczędności - polska piramida finansowa

BKO – Bezpieczna Kasa Oszczędności – polska piramida finansowa

Sąd nie skazał Groblenego, ale został on zadźgany na warszawskim Targówku, także jeśli Marcin P. uniknie kary, zapewne będzie szybko uciekał za granicę.

Zdarza się także, że piramida działa w najlepsze bez naganiaczy. Na początku powstaje firma, która oferuje niebotyczne stopy zwrotu. Początkowo sowite zyski są wypłacane i zachwyceni inwestorzy inwestują coraz większe kwoty. Wypłaty naturalnie są finansowane z wpłat kolejnych klientów. Pierwsi inwestorzy, którzy sporo zarobili, informują o tym swoich znajomych i oni również wpłacają pieniądze. Cykl trwa tak długo, aż wpłacający klienci nie wnoszą wystarczająco kapitału, by można było zaspokoić roszczenia wypłacających. W takich sytuacjach twórca piramidy najczęściej znika w tajemniczych okolicznościach ze sporym zapasem gotówki.

Każda piramida musi upaść, gdyż działa tu prosta matematyka. Zakładając, że twórca piramidy oferuje 100% zysku, i że wpłata pierwszego klienta pochłania koszta organizacyjne, to jeśli klient wpłacił 200zł, wówczas potrzeba dwóch nowych klientów, którzy również wpłacą po 200zł. Następnie by ich spłacić, potrzeba kolejnych czterech osób, których z kolei spłaca osiem osób. Jak widać liczba potrzebnych wpłacających rośnie lawinowo i jest tylko kwestią czasu by piramida stała się niewypłacalna, gdyż liczba ludzi chętnych do udziału w tego typu przedsięwzięciu jest ograniczona. Osoby przyłączające się na końcu nie mają szans na to, by odzyskać cokolwiek.

Natomiast w przypadku bański spekulacyjnej, która ma obecnie miejsce na kryptowalutach, nie chodzi o z góry zaplanowane oszustwo, a o wielką wiarę, że coś jest warte bardzo dużo.

Grają tutaj emocje i ludzie prześcigają się w zakupach windując kursy.

W przeszłości mieliśmy już ogrom baniek spekulacyjnych i zakładając, że głupota ludzka jest niezmienna, na pewno jeszcze wiele zobaczymy. Najprawdopodobniej pierwszą większą bańką spekulacyjną była „Tulipomania”, która miała miejsce w Holandii w XVII wieku. Tulipany stały się tam w owym czasie towarem luksusowym, decydującym o pozycji społecznej. Mania związana z tymi kwiatami ogarnęła wszystkich, od szlachty, poprzez rzemieślników do chłopów. Najbardziej pożądanym tulipanem był „Semper Augustus”, którego cena za cebulkę osiągała niebotyczne poziomy. W szczytowym momencie jego cebulka została sprzedana za 6 tys. guldenów. Dla porównania w tamtym okresie za ok. 6 tys. guldenów można było zakupić 60 ton masła lub 200 tłustych świń.

Galopada cenowa nie trwała jednak wiecznie i po kilku dekadach pompowania „bańki kwiatowej” w 1637 roku nastąpił krach na rynku tulipanów. W jego następstwie Europa pogrążyła się w jednym z pierwszych większych kryzysów handlowych. Z dnia na dzień wielu wirtualnych krezusów stało się nędzarzami. Przez kilka dekad nikt nie przypuszczał, że coś takiego jest możliwe. Tulipany stały się symbolem luksusu i pozycji społecznej. Jednak to był tylko kwiatek. Czym jest Bitcoin? To tylko plik na komputerze o nazwie wallet.dat. I tak samo nikt nie przypuszczał, że ludzie będą za niego płacić aż tak wiele. Kto się w porę w niego zaopatrzył, ten na pewno dorobił się grubych milionów.

Także piramida finansowa, to co innego aniżeli bańka spekulacyjna i warto o tym pamiętać.

Skąd zatem głosy sugerujące, że bitcoin to piramida finansowa? Otóż na fali popularności bitcoina żerują stada hien, które zamierzają bez pardonu oskubać z oszczędności życia jak największą liczbę osób. O tym bardzo trafnie napisali Patryk Słowik i Jakub Styczyński: http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/1084067,bitcoiny-dascoin-moze-byc-jak-amber-gold.html

WIG20 – przegląd wykresu

Autor: Marek | Posted in indeksy | Opublikowano 11-12-2017 11:00 am

3

Ostatnimi czasy coraz bardziej ciekawie zaczyna się prezentować nasz flagowy indeks WIG20, który podejmuje próby budowy formacji rozszerzającego się trójkąta.

WIG20 - interwał dzienny

WIG20 – interwał dzienny

Mamy zatem typowy czas walki byków z niedźwiedziami i serie lokalnych potyczek, w których raz zwycięża obóz tych pierwszych, a innym razem tych drugich. Im dłużej potrwa owa niepewność i konsolidacja w formacji, tym późniejszy ruch będzie silniejszy.

Pokonanie górnej linii trójkąta da palmę pierwszeństwa bykom, także trzeba pilnie śledzić rozwój wydarzeń. Analogicznie, jeśli byki nie sforsują owej zapory, będziemy mieli jasny sygnał, że bal na Titanicu dobiega powoli ku końcowi i „ostatni gasi światło” 🙂

Reasumując, mamy budowę formacji rozszerzającego się trójkąta, która nierzadko bywa formacją kończącą bieżący trend, także trzeba trzymać rękę na pulsie i uważnie obserwować rozwój wypadków, by nie przegapić momentu wyboru kierunku przez rynek. W przypadku wybicia górą, byki będą miały okazję dokonać (prawdopodobnie już ostatniego w tej fazie rynku) ustanowienia nowych szczytów. Natomiast scenariusz dla niedźwiedzi daje spore pole do popisu, gdyż jest gdzie spadać 🙂

USD/PLN – ciekawy czas na wymianę waluty

Autor: Marek | Posted in waluty | Opublikowano 07-12-2017 11:34 am

12

Niedawno rozesłałem współpracującym ze mną przedsiębiorcom, którzy importują towary rozliczane w dolarach, że nadszedł czas na wymianę środków, by zrobić większe zapasy. Od listopada ubiegłego roku odradzałem jakiekolwiek wymiany poza niezbędnym minimum do funkcjonowania firmy, gdyż ceny były nieatrakcyjne. Mamy zatem pierwszą od ponad roku sytuację, że cena jest przyzwoita. Sam zakupiłem także co nieco dolarów w celach podróżniczych.

USD/PLN - interwał tygodniowy

USD/PLN – interwał tygodniowy

Oczywiście cena nie jest aż tak dobra, jak choćby w 2014, ale jeśli ktoś planuje ferie zimowe spędzić w gorącej Kalifornii, to może już powoli się zaopatrzyć w kieszonkowe na drobne wydatki 🙂

Miejsce jest ciekawe w kontekście wymiany waluty dla celów zaopatrzenia w towary (które i tak trzeba kiedyś dla firmy zakupić) czy waluty na podróże, gdzie 5 groszy w jedną, czy drugą stronę nie jest problemem.

Natomiast jeśli ktoś chciałby zagrać spekulacyjnie na rynku FOREX, zachęcam by uprzednio zgłębić co nieco teorii o podwójnym dnie (double bottom) i w tym celu odsyłam do Investopedii.

S&P500 – przegląd wykresu

Autor: Marek | Posted in indeksy | Opublikowano 04-12-2017 3:49 pm

23

Od ostatniego wpisu minęło co nieco czasu, także warto ponownie zerknąć na wykres  z oznaczonym klinem, który zasugerował jeden z Czytelników. Dodałem też wtedy, żeby nie przywiązywać zbytniej wagi do konkretnych poziomów, gdyż z biegiem czasu miejsce sygnałowe trzeba aktualizować wraz z rosnącą dolną linią i tak też się cały czas dzieje 🙂

S&P500 - interwał tygodniowy

S&P500 – interwał tygodniowy

Uprzednio wpis zakończyłem frazą „na chwilę obecną żadnych sygnałów nie ma, a wychodzenie przed szereg nie zawsze kończy się dobrze”, także można śmiało rzec, że nic się w tej kwestii nie zmieniło. Pozostaje nam cierpliwie czekać, co jest chyba zawsze najtrudniejszym elementem fachu giełdowego, gdyż statystyczny inwestor chciałby dużo, szybko i bezpiecznie, a rynek to nie koncert życzeń i jedną składową zawsze trzeba odrzucić, o czym jeśli się zapomni, to dostanie się prędzej czy później terapię szokową dla portfela 😉

George Orwell – epilog i opinia internisty

Autor: Marek | Posted in ciekawostki | Opublikowano 30-11-2017 9:42 am

11

Jakiś czas temu analizowaliśmy na blogu problem związany z projektem ustawy, która upoważnia do przekazywania naszych wrażliwych danych medycznych na rzecz podmiotów trzecich i to bez zgody pacjenta. Rozwiń »

JSW – aktualizacja wykresu

Autor: Marek | Posted in akcje | Opublikowano 20-11-2017 8:55 am

7

Czas na aktualizację wykresu JSW – naszego największego producenta węgla ortokoksowego, który stosuje się jako podstawowy surowiec do produkcji dobrego koksu hutniczego 🙂

JSW - interwał dzienny

JSW – interwał dzienny

Jak widać, wszystko co było zawarte w poprzednim wpisie, gdzie została omówiona zapora w przedziale 107-108zł, cały czas się realizuje. Była próba byków zmierzających do wyznaczonej strefy oporowej, ale atak był bardzo mizerny i zakończył się fiaskiem, także zgodnie z przedstawionymi uprzednio założeniami, nastał kierunek południowy i spadki były czymś oczywistym 🙂

Obecnie jednak mamy niezłą zagwozdkę, gdyż po piątkowej sesji zrobiło się nadzwyczaj ciekawie. Otwarliśmy się z dużą luką, po czym kurs, po spadku o ponad 10%, zaczął systematycznie odrabiać straty, czemu towarzyszyły bardzo duże obroty. Często jest to sygnał oznaczający przegrupowania w obozie byków i lokalny triumf nad niedźwiedziami.

Niemniej jednak w szerszym horyzoncie czasowym, póki zapora nie zostanie pokonana, byki będą w cieniu niedźwiedzi. Także krótkoterminowo mamy zagwozdkę, a średnioterminowo dalej obowiązują wytyczne z ostatniego wpisu.