Poznań, 8 listopada 2014 – Szkolenie giełdowe „Esencja spekulacji”

Autor: Marek | Posted in Szkolenia giełdowe | Opublikowano 23-10-2014 8:06 pm

1

Dziś ruszają oficjalnie zapisy na szkolenie giełdowe „Esencja spekulacji”, które odbędzie się w Poznaniu dnia 8 listopada 2014 .

Będzie się można na nim dowiedzieć, które techniki z ogromnego „wszechoceanu” metod analizy technicznej przetrwały odsiew i umieściłem je w swoim warsztacie inwestora.

Omówimy na szkoleniu niezbędne elementy, które musi posiadać warsztat, by jego właściciel mógł z podniesioną głową wyłapywać na giełdzie silne ruchy, przy jednoczesnej minimalizacji poświęcanego na to czasu. Innymi słowy pokażę wędkę dzięki, której wyłapałem takie ruchy jak na przykład ten z ujawnionego z wyprzedzeniem na blogu zagrania portfelowego na USD/CAD. Wszystkie z omawianych elementów stosuję na co dzień, dzięki czemu mogę przedstawić je w skondensowanej formule. Będzie to czysta esencja. Nie zabraknie także zadania domowego, które pomoże utrwalić wiedzę.

Cena 3500zł + 23% VAT

Zgłoszenia przyjmuję pod adresem: marek (małpa) technikaichimoku.pl W treści proszę przesłać komplet danych potrzebnych do wystawienia faktury VAT (imię, nazwisko, adres, w przypadku firm także nr NIP) oraz nr telefonu kontaktowego.

UWAGA: Do udziału w szkoleniu wymagana jest umiejętność fizycznego składania zleceń kupna/sprzedaży (trzeba znać obsługę swojego rachunku maklerskiego) oraz podstawy obsługi dowolnej aplikacji do analizy technicznej ( wiedzieć gdzie można znaleźć bieżący wykres i jak po nim rysować).

PS Na maile zgłoszeniowe odpiszę ok. wtorku (zostawiam na weekend laptopa w domu). Decyduje kolejność zgłoszeń.

Kontrakty terminowe fw20 – techniczny przegląd wykresu

Autor: Marek | Posted in kontrakty terminowe | Opublikowano 22-10-2014 7:31 am

8

Kontrakty terminowe fw20

Dawno nie było nic z prostego kreślenia struktur na płaszczyźnie dwuwymiarowej, także czas to nadrobić. Przechodząc od razu do meritum, jest flaga i temat do przemyśleń ;)

Krótka rozprawa o złocie + przegląd techniczny wykresu

Autor: Marek | Posted in Surowce | Opublikowano 17-10-2014 11:54 am

10

Złoto od tysięcy lat przyciąga swoim urokiem i nierzadko pełni rolę synonimu bogactwa. Nie bez powodu to właśnie Mansa Musa, czternasty król Imperium Mali, jest uznawany za najbogatszego człowieka wszech czasów. Podczas swojej wyprawy pielgrzymkowej do Mekki w 1324 roku, której trasa wiodła przez Kair, wydawał tak duże ilości złota, że jego cena w Egipcie wpadła w deflację na ponad dekadę.

Użytku ze złota jest co nie miara. Któż nie lubi obdarowywać swojej ukochanej złotą biżuterią? Bardziej wymagający gospodarze, mogą raczyć swoich gości wybornymi ciasteczkami podawanymi na złotej zastawie. Po co żurek jeść w wydrążonym chlebie, skoro można go spożywać ze złotego talerza? :P

złotaZastawa

Choć ja mimo wszystko wolę w „naczyniu” z chleba. Jest bardziej klimatyczne ;) Osoby, które nie lubią eksponować swojego cennego kruszcu, a tym bardziej używać go jako zastawy, mogą zakopać go w ogródku lub zamknąć dla bezpieczeństwa na cztery spusty w renomowanym sejfie. Tylko nie ma na świecie takiego sejfu, którego nie dałoby się otworzyć. Każdy szyfr da się złamać (o czym przekonali się Niemcy licząc na niezawodność Enigmy, którą złamali Polacy z Marianem Rejewskim na czele), każdy zamek da się otworzyć i każdy sejf jest do rozprucia.

sejf

Oczywiście są skarbce, których zdobycie jest utrudnione, ale i te da się „wyczyścić”, trzeba tylko użyć odpowiednich metod. Tak było w latach trzydziestych XX wieku w Hiszpanii. Kraj ten posiadał, w owym czasie, jedne z największych rezerw złota na świecie, które bez wątpienia były łakomym kąskiem.

Jak zagarnięto te zasoby? Można rzec, że bardzo prosto, gdyż bazowano na „ciemnej masie”. Pierwszą fazą był przerzut agentów, który zajęli się robotą na miejscu, a trzeba przyznać, że hasła: „każdemu po równo”, bardzo łatwo wpadają na podatny grunt. Choć w tych hasłach było drobne niedomówienie, gdyż na końcu zabrakło odpowiedniego wyrazu, ale nie ma się co dziwić, gdyż hasło: „każdemu po równo … biedy”, nie brzmi już tak chwytliwie.

Inna sprawa, że założenia by każdy miał po równo są same w sobie nieracjonalne, gdyż jeden tynkarz może solidnie zrobić ścianę w jeden dzień, a inny może zrobić fuszerkę, więc wypłata zawsze powinna być adekwatna do jakości. Bardziej solidni i pracowici, w normalnym ustroju zawsze będą mieć więcej. W innych systemach takich jak np. w Korei Północnej, wszystko działa trochę inaczej i np. otyłość grozi jedynie garstce osób ;)

Wracając jednak do hiszpańskiego złota, to po „wyrobieniu gruntu”, odpowiednie grupy doszły do władzy i po zaognieniu sytuacji doszło do wybuchu powstania. Akurat był to idealny czas na testowanie sowieckiego sprzętu i sowieckiej myśli wojskowej. Setki tysięcy ludzi straciło życie, ale sprzęt był dobrze przetestowany, a oficerowie ZSRR zdobyli cenne doświadczenie bojowe.

Jednym słowem z Hiszpanii zrobiono sobie poligon, a do tego zamiast zapłacić za nieocenioną możliwość testowania swojego sprzętu, zażądano za to horrendalnych sum płatnych w szczerym złocie. Między innymi w tym celu miejscowych „czerwonych” osadzono blisko władzy, bo kto przy zdrowych zmysłach zgodziłby się na ograbienie swoich zasobów złota z banku centralnego? Całość była dokładnie zaplanowana przez radzieckie służby. Dnia 26 października 1936 roku, załadowano na statek bagatela 510 ton złota i wysłano do ZSRR. Wszystko działo się pod pilnym nadzorem Aleksandra Orłowa, rezydującego w Hiszpanii funkcjonariusza NKWD.

Orłow za wykonanie takiego zadania, w każdym normalnym systemie mógłby liczyć na status bohatera narodowego, gdyż zasilił skarb państwa olbrzymimi środkami. Natomiast ku jego nieszczęściu służył siłom, które lubowały w rozlewie krwi choćby dla przykładu, a ludzi ambitnych, inteligentnych i kreatywnych profilaktycznie likwidowały. Taki też los miał go spotkać, jednak przejrzał w porę zamiary swoich mocodawców i czym prędzej czmychnął do USA, zabierając ze sobą sporą dokumentację. Po latach spisał swoje wspomnienia, przedstawiając prawdziwe oblicze reżimu sowieckiego, w książce „The Secret History of Stalin’s Crimes”.

Tak na marginesie w szeregach komunistów walczył w Hiszpanii jako ochotnik George Orwell. Gdy zobaczył jak to wszystko wygląda na żywo, jego entuzjazm do pustych haseł w mgnieniu oka wyparował, a jego doświadczenie życiowe pozwoliło na opisanie tych obłudnych mechanizmów w „Folwarku zwierzęcym”, do którego lektury bardzo zachęcam.

Wracając jednak do tematu złota, hiszpańskie 510 ton, nawet w dzisiejszych czasach stanowi kolosalną ilość. Jest to więcej niż posiada obecnie w swoich skarbcach Europejski Bank Centralny. Dla porównania, Polska w swoich rezerwach posiada obecnie niecałe 103 tony. Oczywiście patrząc na wszystko z szerszej historycznej perspektywy, można rzec, że los wymierzył sprawiedliwość, gdyż niegdyś to Hiszpanie rabowali złoto, kiedy podbijali Imperium Inków ;)

Na koniec rzućmy jeszcze okiem na wykres notowań złota, gdyż mamy już za sobą trzy udane próby uklepywania dna, no a przecież do trzech razy sztuka ;)

Złoto - interwał tygodniowy

Mówię tutaj oczywiście o złocie w kontekście spekulacji, czyli kupowania po dobrej cenie i odsprzedaży z zyskiem, by środki mogły aktywnie pracować z uwzględnieniem procentu składanego, a nie w kontekście zamrażania kapitału w fizycznym kruszcu, gdyż jak już wcześniej wspomniałem, każdy sejf da się otworzyć ;)

Temat do przemyśleń i pamiętajcie o stop loss’ach, gdyż zawsze może być niżej ;)

 

 

O akwedukcie, shortach na S&P500 oraz innych trafnych działaniach Adeptów ;-)

Autor: Marek | Posted in indeksy, Podróże | Opublikowano 12-10-2014 3:46 pm

5

Kiedy przemierzałem uroczą Kastylię w poszukiwaniu pozostałości po Imperium Rzymskim na Półwyspie Iberyjskim, takich jak na przykład, umieszczony na liście światowego dziedzictwa UNESCO, poniższy akwedukt zbudowany precyzyjnie z bloków granitowych i to bez użycia jakiejkolwiek zaprawy murarskiej,

Akw1

moi Uczniowie wtenczas pilnie działali nie bojąc się samodzielnie myśleć i wykorzystywać w praktyce zdobytą wiedzę. Śmiało mogę rzec, że z dumą mogłem wczoraj po powrocie do domu zerkać na Listę Absolwentów. Bez wątpienia na pochwałę zasługuje Marcin, który odważnie zagrał shorty na S&P500. Zrobił to 22 września, grając na spadki po bardzo dobrej cenie i już 8 października przy poziomie 1929 postanowił zagarnąć pierwszy profit a resztę pozycji pozostawić dalej w grze.

MarcinSP500

Więcej nie trzeba chyba komentować, gdyż wykres mówi sam za siebie. Po prostu piękny przykład jak można zarabiać na spadkach. Brawo Marcin!

SP500_zagranie Marcina

Podczas mojej nieobecności, także na LiścieES, która służy do szlifowania wiedzy ze szkolenia „Esencja spekulacji” przez początkujących Adeptów, działo się wiele. Na początku będzie pochwała dla Bartka, za wyłapanie we wrześniu dobrego miejsca na shorty na EUR/JPY, które szybko przyniosły owoce, gdyż spadki były przyzwoite.

Bartek_eurjpy

Kolejna pochwała wędruje do mojego imiennika, który mimo iż stosunkowo niedawno dołączył do ListyES, solidnie przyłożył się do tematu i gruntownie przejrzał całe archiwum grupy początkującej, gdzie omówione zostało już około 95% wszystkich błędów jakie można na początku popełnić. Dlatego rzetelne przeglądanie archiwum daje olbrzymiego kopa do przodu, gdyż można iść już udeptaną ścieżką, bo przecież nie ma sensu wyważać już raz otwartych drzwi.

Marek wziął to głęboko do serca i teraz dzieli się swoimi spostrzeżeniami z przeglądu, aktywnie pomagając kolegom i koleżankom z ListyES rozwiewać nurtujące problemy, a także wskazuje słabe punkty w analizach, jeśli takie występują  (w samym październiku zrobił aż 41 wpisów!). Tak trzymaj Marku!

Dodam jeszcze, że gdy obserwuję pracę Uczniów, to najbardziej cieszy mnie, gdy widzę, że priorytety są ustawione prawidłowo.

Endrju

Endrju brawa dla Ciebie, gdyż jesteś zwycięzcą, tak samo jak każdy, kto wie, że są rzeczy, których kupić nie można, gdyż są po prostu bezcenne. Rodzina to bezcenna wartość sama w sobie, do tego jedyna prawdziwa. No i myślę, że wrześniowy gruby ruch na GBP/JPY, który wyłapałeś pokazał, że nie trzeba non stop siedzieć nad rynkiem, by w sieć wpadały tłuste ryby :)

Madryt: kolejna giełda odwiedzona :-)

Autor: Marek | Posted in Podróże | Opublikowano 03-10-2014 7:25 pm

1

Zapoczątkowany w 2011 roku projekt odwiedzenia wszystkich giełd na świecie  cały czas jest aktywny. Tym razem do kolekcji zostaje dodana giełda w Madrycie :)

Madrytgielda

PS Przy okazji chciałbym gorąco podziękować Marcie i Leszkowi za ratunek z kryzysowej sytuacji, gdyż o mały włos, a byłbym w niezłych tarapatach ;)

Gdańsk, Kwidzyn, Toruń i Radom. Zwiedzania pięknej Polski ciąg dalszy :-)

Autor: Marek | Posted in Podróże | Opublikowano 25-09-2014 11:17 am

26

Czas niestety pędzi nieubłaganie, a by poznać choć trochę ciekawych zakątków naszego kraju nie wiem czy i dziesięć intensywnych lat by wystarczyło, zatem nie pozostaje nic innego jak odkrywać i odkrywać piękno naszej Ojczyzny choć tym razem zaczęło się wszystko jak to często bywa od przypadku. Dwie soboty temu Grażyna zarekomendowała mi Kwidzyn jako miasto warte uwagi, a że nie lubię odkładać rzeczy na później, bo wiem jak często „później” zamienia się w „nigdy”, od razu trzeba było przystąpić do działania by spakować się na wyjazd i ruszyć jak najszybciej w drogę.

Pierwotnie miał to być jedynie kilkodniowy wypad, ale trasa zaczęła się powiększać, gdyż po spontanicznej modyfikacji trasy przejechaliśmy zjazdy i znaleźliśmy się w Gdańsku, do którego mamy sentyment i lubimy tam powracać. Pobyt był krótki, ale nie można było przegapić tego, po co często się za młodu jeździło nad morze, czyli po prostu delektowania się przepięknym wschodem słońca, odbijającego się w Bałtyku.

Gdansk

Następnie przyszedł czas na zwiedzanie kolejnych zamków i trzeba przyznać, że Kwidzyn rzeczywiście ma wiele do zaoferowania :)

Kwidzyn

Nie można też było przegapić okazji, by ponownie odwiedzić jedno z najstarszych polskich miast, czyli Toruń. Choć trzy dni na te miasto to zdecydowanie za mało i tym razem skupiliśmy się na ruinach zamku krzyżackiego, który wchodzi w skład wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO obszaru średniowiecznego zespołu miejskiego. Był też oczywiście czas na nocne zwiedzanie. Osobiście bardzo lubię takie romantyczne wieczorne spacery wśród zacnych perełek architektonicznych ;)

Torun

W trakcie tej wyprawy trasa coraz bardziej się rozszerzała o kolejne miasta i tak od poniedziałku do środy była okazja by zwiedzać piękny Radom, o którym o zgrozo, nie znalazłem ani słowa w posiadanym przewodniku po Polsce, a przecież jest to nietuzinkowe miasto. Na szczególną uwagę zasługuje Katedra Radomska wybudowana w stylu neogotyckim.

Radom

W Radomiu jest też wiele ciekawych pomników. Kto poznaje tę parę?

Radom2

Pamiętacie te ciągłe medialne ataki, szyderstwa i ośmieszanie, które nasiliły się, gdy śp. Lech Kaczyński rzekł w 2008 prorocze słowa, że wielki sąsiad pokazał swoje prawdziwe oblicze? Dodał też, że po Gruzji następna będzie Ukraina.

Wyśmiewano jego poglądy, mimo iż był rozsądnym mężem stanu, nie bojącym się mówić wprost o tym co się dzieje i walczącym o honor Polski. Kreowano go na oszołoma, gdyż niektórym grupom interesów był solą w oku. Dziś Ukraina nie ma Krymu a biały „konwój humanitarny” dokonuje grabieży wywożąc sprzęt z zakładów przemysłowych z Doniecka czy Ługańska. I kto tu ostatecznie był oszołomem? Temat do przemyśleń. Używanie mózgu jest wskazane, gdyż żyjemy w ciekawych czasach ;)

Oby nigdy wojna nie zawitała w nasze strony i bunkry takie jak tak ten poniższy o długości 380 metrów, znany z ubiegłorocznej konkursowej Jolki, nigdy nie musiały już mieć następców.

Bunkier

Na zakończenie chciałbym podziękować wszystkim osobom, które umilały nam czas podczas podróży, a szczególnie chciałbym podziękować Markowi, który by zjeść z nami lunch musiał zerwać się szybciej z pracy oraz Michałowi za zaproszenie do siebie i oprowadzenie po Radomiu.

Przy okazji dodam, że Michał jest osobą, która od wielu lat motywuje mnie do działania dając podróżnicze punkty milowe do osiągnięcia. Przemierzył między innymi samochodem całe Stany od wybrzeża do wybrzeża, a do tego można się do niego zwracać „Panie Maratończyku”, gdyż przeszedł próbę walki z samym sobą i pokonał dystans 42km. Biegaczy darzę wielkim szacunkiem, gdyż czy to deszcz, czy to śnieg oni po prostu robią swoje. Michał w swojej kolekcji ma już za biegi 17 medali, także chylę czoła za systematyczność i determinację!

PS Podczas tej wyprawy powstał też pomysł na nowy projekt łączący moją pasję podróżniczą z pasją fotograficzną. Od tej pory wybrane ujęcia z podroży będą pojawiały się na FB pod adresem : Fotografia podróżnicza

PPS Zapomniałem przez pośpiech o najważniejszym, czyli o spotkaniu Małej Księżniczki, 2-letniej podróżniczki, która wraz z dzielnymi rodzicami zwiedza świat. Jej tata rzucił studia by móc poświęcać jak najwięcej czasu rodzinie, gdyż w pełni wie, co tak naprawdę jest ważne. Jedyną prawdziwą i ponadczasową wartością jest wszakże rodzina, zatem jego ruch wzbudził we mnie pełny szacunek! Dzięki za wspaniale spędzony czas w Toruniu, a poszukiwanie pierników niech już będzie kanonem każdej wyprawy do Torunia. Do następnego razu!

 

Irlandia, czyli z wizytą u Kuby :-)

Autor: Marek | Posted in Podróże | Opublikowano 18-09-2014 6:39 pm

8

Niegdyś Kuba przemierzył ponad 1800km by zjawić się na szkoleniu „Esencja spekulacji” w Krakowie. Kiedy rok później zaprosił mnie do siebie do Irlandii, po prostu nie wypadało odmówić i tym oto sposobem znalazłem się w Dublinie. Rozwiń »

Recenzja kulinarna: Restauracja Varoska (drugi IchiStar kulinarny rozdany)

Autor: Marek | Posted in recenzje kulinarne, Uczta dla podniebienia | Opublikowano 15-09-2014 7:13 am

1

Węgry to jeden z krajów, do których pałam wielkim sentymentem i lubię często tam wracać. Nie bez powodu to właśnie Budapeszt jest, zaraz po Kopenhadze, najczęściej odwiedzaną przeze mnie zagraniczną stolicą. Zawsze kiedy tam jestem staram się jak najwięcej próbować lokalnej kuchni, gdyż ma ona bardzo dużo do zaoferowania dla podniebienia.

Jak tylko dowiedziałem się, że w Łodzi przy ulicy Traugutta 4 zlokalizowana jest restauracja Varoska serwująca kuchnię węgierską, postanowiłem przetestować jakość ich potraw.

Na pierwszy ogień poszedł rosół z kluseczkami węgierskimi i pierś z indyka w pomarańczach Rozwiń »

Podziękowania po szkoleniu w Łodzi :-)

Autor: Marek | Posted in Szkolenia giełdowe | Opublikowano 14-09-2014 6:05 pm

9

Dziękuję serdeczne za przybycie do Łodzi wszystkim Uczestnikom wczorajszego szkolenia. Miło było móc się z Wami spotkać i podzielić wiedzą :)

Macie już wędki także sporo ryb, które umieściłem w minionych latach na blogu, nie stanowi już dla Was żadnej tajemnicy, łącznie z prezentowanym niedawno na blogu zagraniem na PZU, gdzie można było zaangażować znaczne środki ;)

Teraz wszystko jest w Waszych rękach, nie bójcie się solidnej pracy i niechaj wędki nie obrosną kurzem, bo jak już Maciek nam dobitnie udowodnił, warto ich używać.

PS Przy okazji dziękuję także Grażynie za cenne wskazówki dotyczące lokalizacji pięknych zamków. Po takiej inspiracji, zamierzam kuć żelazo póki gorące i udaję się do Kwidzyna by zwiedzić kolejny zamek.

Kolejny sukces! Brązowy medal Mistrzostw Europy wędruje do Filipa!

Autor: Marek | Posted in Patriotyzm, Podróże | Opublikowano 10-09-2014 8:33 pm

3

Chorwacja2

Mamy kolejny powód do prawdziwej dumy. W przepięknej Chorwacji, na południowy-wschód od Splitu, Filip godnie reprezentował naszą Ojczyznę i wraca z brązowym medalem Mistrzostw Europy!

Chorwacja

Serce się niezmiernie raduje, gdy słyszę o sukcesach naszych dzielnych rodaków reprezentujących nasz kraj za granicą. Jest to niesamowita radość i od razu pojawia się dobry humor, gdy można obserwować sukcesy innych, a radość jest tym większa, gdy dokonują tego moi Adepci.

Siódme poty wylane na treningach procentują. W sporcie, tak samo jak na giełdzie, nie ma miejsca na fuszerkę. Trzeba się zabrać ostro do rzetelnej pracy, bo samo nic nie przyjdzie. Filip ciężkiej pracy się nie boi i możemy być dzięki temu z niego dumni.

Dodam nawet, że Filip jest tak energiczny, że w wielu priorytetowych sprawach jest dwa, jak nie trzy kroki przede mną. Do tego zwiedził więcej świata i był w miejscach, których nawet nie potrafię wskazać na mapie, a by stawić się na „obiadach czwartkowych”, na których ma jedną z najwyższych frekwencji, potrafi przejechać nawet kilkaset kilometrów. Niesamowity człowiek i cieszę się, że miałem okazję go poznać.

PKO – przegląd wykresu i pochwała dla Maćka za pracę na Liście ES

Autor: Marek | Posted in akcje | Opublikowano 09-09-2014 8:54 am

5

Przez początkowe miesiące Maciek na Liście ES trochę się wyszumiał, a potem wszystko coraz lepiej zaczęło się zazębiać i 31 lipca po godzinie 18 jako pierwszy wrzucił określony dołek na PKO BP, który okazał się bardzo trafny. Brawo Maćku!
PKO BP - interwał dzienny

Obecnie pozycja zabezpieczona jest nieprzypadkowym profitującym SL, także zysk jest już pewny, a ile jeszcze rynek da, tyle się weźmie. Spółka ma bardzo duże obroty, także bez problemu można było zaangażować znaczne środki.

Przy okazji dodam, że Maciek jest bardzo bystry, dostrzega wiele rzeczy z otaczającego świata i doskonale łączy fakty, o czym mogłem się przekonać w drugiej połowie sierpnia, kiedy to napisał do mnie maila zawierającego spostrzeżenia odnośnie bieżącej sytuacji w Europie, dostrzegając elementy, których większość społeczeństwa nie jest świadoma.

CAD/CHF – pochwała dla Tomka za złapanie niebanalnego ruchu

Autor: Marek | Posted in FOREX | Opublikowano 04-09-2014 9:59 pm

3

Dziś chciałbym pochwalić publicznie Tomka, za piękne zagranie longów na parze walutowej CAD/CHF :)

CAD/CHF - interwał dzienny

CAD/CHF – interwał dzienny

Tomek na Liście Absolwentów zaczął się udzielać dopiero od końca lipca, ale idzie jak burza o czym świadczy perfekcyjne wykorzystanie sierpniowego zwrotu do zajęcia pozycji w nieprzypadkowym miejscu. Widać, że otrzymana wędka się nie kurzy i jest sprawnie wykorzystywana. A mówią, że podobno ten FOREX to nie wiadomo co i nie da się na nim zarabiać ;)

Brawo Tomku i nie spoczywaj na laurach, tylko dalej systematycznie do przodu!

PZU – ustanowiony nowy rekord + pochwały za Listę ES

Autor: Marek | Posted in akcje | Opublikowano 03-09-2014 7:49 am

3

Na wczorajszej sesji kurs jednej z największych instytucji finansowych w Polsce osiągnął swój historyczny wynik. Mowa oczywiście o PZU, które wczoraj pobiło swój rekord z listopada ub. roku, osiągając tym razem w trakcie sesji 480zł.

PZU - interwał dzienny

Wzrosty bardzo cieszą, gdyż jest to przy okazji walor, który został perfekcyjnie rozpracowany na Liście ES, dzięki czemu udało się skutecznie określić lipcowy dołek. Najszybciej poinformował o tym Darek, zatem w pełni należy mu się za to pochwała. Dobra robota Darku!

Natomiast, co mnie też bardzo ucieszyło, na Liście ES widać intensywną pracę i jak to ujął poniżej trafnie Mateusz we wpisie z 10 lipca, widać wyraźnie, że coraz więcej osób opanowało dobrze materiał i potrafi prawidłowo dostrzegać zagrania.

Mateusz

Z prowadzeniem pozycji i przesuwaniem profitujących SL też wszystko idzie sprawnie, także każdy kto zagrał może cieszyć się z posiadania PZU w portfelu, które jest obecnie dobrze zabezpieczone, zatem Mateusz również dla Ciebie pochwała w pełni się należy. Samodzielnie wyłapałeś to zagranie, nie boisz się używać otrzymanej wędki, także teraz tylko nie można spocząć na laurach ;)

Granie w nieprzypadkowych miejscach, jak widać przynosi odpowiednie plony i cieszę się, że moi Uczniowie takie miejsca w pełni wykorzystują. Dobra robota!

Jubileuszowa dziesiąta edycja „obiadu czwartkowego” już za nami :-)

Autor: Marek | Posted in ciekawostki | Opublikowano 29-08-2014 7:39 pm

13

Pierwszy jubileusz „obiadów czwartkowych”, gdzie w gronie Adeptów z Listy Absolwentów spotykamy się na pysznym obiedzie by podyskutować na tematy giełdowe, stał się faktem :) Jak na okrągłą rocznicę przystało, na Adeptów czekały dodatkowe atrakcje, także przed posiłkiem poszliśmy spalić co nieco kalorii w pewnym niebanalnym miejscu ;)

MKD_3

Na szczęście pogoda dopisała i obeszło się bez gumiaków :)

MKD_4

Więcej o tym miejscu opiszę w osobnym wpisie, gdyż jest to unikat wart szerszej uwagi.

Po wyjściu na powierzchnię podziwialiśmy piękną okoliczną architekturę i udaliśmy się powolnym spacerem w kierunku restauracji, gdzie czekały na nas takie rarytasy jak gęsi pipek na stryku czy żur żeniaty na własnym zakwasie ;)

W trakcie obiadu omówiliśmy zagadnienia związane z profitowaniem pozycji na TP1 jak również nie zabrakło dyskusji na temat bieżącej sytuacji rynkowej, gdzie określiliśmy między innymi preferowany scenariusz dla S&P500 łącznie z datą zwrotu, z którą podzielił się z nami Marcin. Pozostaje zatem cierpliwie czekać na rozwój wydarzeń :)

Była też okazja do powspominania początków działania Listy Absolwentów, kiedy to jeszcze panował straszny rozgardiasz, gdyż każdy miał inne złe nawyki, które zmiksował z wiedzą ze szkolenia. Było wtedy naprawdę zabawnie, ale każdy kto miał okazję zetknąć się z pracą jako nauczyciel, wie jak to jest. Każdy w szkole na tablicy otrzymuje tę samą wiedzę, którą notuje do zeszytu a mimo to na klasówce są osoby dostające piątki jak i osoby dostające dwóje ;) Dlatego też powstała Lista Absolwentów by każdy mógł doszlifowywać otrzymaną wiedzę i by w porę można było wykorzeniać nagromadzone złe nawyki.

Przy okazji chciałbym też pochwalić dwa „Młode Wilki”, które przemierzyły kawał drogi by stawić się na jubileuszowej edycji „obiadu czwartkowego”. Chodzi o Jarka i Bartka. W porę wyłapali shorty na parze GBP/USD, które od wielu tygodni dają prawo do dumy i przy okazji powiększają portfel.

gbpusd - interwał dzienny

Miło jest patrzeć jak Uczniowie sumiennie korzystają z wędki jaką ode mnie otrzymali :)
Brawo Jarek & Bartek. Będzie jak znalazł na kolejne podróże, gdyż motywacji do tego by odkrywać nasz piękny świat Wam z pewnością nie brakuje :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...