Inflacja dalej się rozpędza – nowe rekordy

Posted by Marek | Posted in Edukacja finansowa | Posted on 13-10-2022 12:17 pm

17

Czas na aktualizację serii wpisów o inflacji. Ostatnie dni, to nagłówki takie jak choćby ten:

Źródło: Business Insider

Czechy, przez spory czas stawiane przez niektórych jako wzór walki z inflacją, w najnowszym odczycie zaskoczyły rynek, a także niejednego polityka, bo jak ktoś obserwuje na FB polityków ze swojego regionu, by wiedzieć co dla swoich regionów próbują wywalczyć, to wie, że niektórzy utrzymywali, co dziwne, że inflacja tylko nas trawi. Bo oczywiście trawi i każdy kto ma oszczędności z niepokojem patrzy na to wszystko – a kto oszczędności nie ma to się nie przejmuje – ale mamy inflację trawiącą całą Europę, choć te biedniejsze kraje jak ten nasz, biednieją szybciej.

Oczywiście raz jeszcze podkreślę, że dotyczy to osób mających oszczędności, bo posiadacze kredytów złotowych póki mają oprocentowanie niższe niż inflacja, to korzystają.

Także bilans strat i korzyści jest trudny do oszacowania. Na pewno jednak każdy kto odkłada środki na emeryturę, ma teraz niezły zawrót głowy.

Sam przez wybuch inflacji musiałem przeszacować swoje plany emerytalne, bo choć wydaje mi się, że w miarę jestem zdywersyfikowany, to odłożenie kapitału inwestycyjnego zostało przesunięte, gdyż przy takiej inflacji, nie ma wyjścia, trzeba środki pomnażać. Giełda nie jest idealna, czasem są spore okresy marazmu, czasem coś leci na SL jak choćby ten nieszczęsny MIL jakiś czas temu, ale ważne by środki pracowały, bo jak leżą bezczynnie na lokacie, to jesteśmy w plecy, a nie po to się oszczędza środki, by zżerała je inflacja.

Za jakiś czas opowiem co nieco o swoich sposobach na inflację i rozliczymy też instrument, który już lata temu na blogu poleciłem i można sprawdzić jak poradził sobie przy rekordach inflacyjnych.

Komentarze 17 komentarzy

„Oczywiście raz jeszcze podkreślę, że dotyczy to osób mających oszczędności, bo posiadacze kredytów złotowych póki mają oprocentowanie niższe niż inflacja, to korzystają.”

Nie powiedziałbym że korzystają. Nawet pomimo stóp procentowych niższych od inflacji raty kredytów juz wzrosły ponad 100% . A widzisz z inflacja można walczyć samemu np. nie kupując towarów, albo kupując gorszej jakości – tańsze. A raty kredytów trzeba oddawać w zębach choćbyś z głodu przymierał. Do tego dochodzi niepewność – a co będzie jak nagle podniosą stopy powyżej inflacji ?

Gdyby kredytobiorcy tak korzystali to znany mistrz nieruchomości na kredyt Kuba M. skakałby z radości, a jednak strasznie narzeka.

Racja, wszystko zależy od tego czy oprocentowanie było stałe czy zmienne i szczegółów umowy.

Poprawiając mój zbyt duży skrót myślowy, część kredytobiorców korzysta. 🙂 Natomiast kto ma zmienne oprocentowanie, to na pewno żyje w niepewności, choć póki co prezes NBP olewa krzyki członków RPP mianowanych przez opozycję i stóp za bardzo podnosić nie chce, ale kto wie co przyniesie przyszłość. Wybory powoli, powoli się zbliżają, a sondaże wskazują, że nastąpi rotacja. 😉

I tak, z inflacją można walczyć samemu. Przykładem jest choćby własna żywność – ja jeszcze ciągle zwlekam ze szklarnią bo czekam na większą dostępność kropek kwantowych od MLS by mieć prądotwórcze przeszklenia, ale mając własny kompost z liści i koszonej trawy, plony praktycznie są darmowe, bo nie trzeba łożyć na nawóz i jeszcze nie muszę wydawać pieniędzy na karnet na siłownię, bo praca w ogrodzie jest w sporej części typowo siłowa. 😉

Raty wzrosły już ponad 100% – jakie to straszne – brakuje tylko smutnej melodii zagranej na nienastrojonych skrzypkach. Wtedy na pewno z moich oczu popłynęłaby łza ;-(

Jeśli ktoś kupował mieszkania pod wynajem na kredyt przy niemal zerowych stopach procentowych, to teraz ma dobry moment żeby się ich pozbyć – jeszcze zarobi, bo są kolejni „inwestorzy” zdolni płacić po 15 tys. zł za metr w miejscach gdzie ten metr mieszkania powinien kosztować góra 5 tys. zł

Chętnie poczytam coś więcej na temat walki z inflacją Marku – szczególnie interesuje mnie gdzie trzymasz obecnie podręczne środki np. te które czekają na niższe ceny na naszym wiejskim ryneczku. U mnie kupka zaskórniaków, których nie wydałem przez ostatnie 2-3 lata znowu zaczęła mi „przeszkadzać” i trzymanie tego na lokatach 5-8% przy obecnej inflacji to dramat.

A skoro o inwestycjach emerytalnych mowa, to jak inwestycja w ML System? Pamiętam, że anonsowałeś zakup poniżej 30 zł, potem nie sprzedałeś, gdy kosztowało 180 zł, a teraz już po 50 zł i bardzo prawdopodobny powrót do bazy 30 zł. Trzymasz to jeszcze?

Było to już wiele razy omawiane. Aktualny stan portfela eksperymentalnego jest tutaj:
https://www.technikaichimoku.pl/2022/03/portfel-dlugoterminowy-aktualizacja-stanu-walorow/

Stany już wybrały. Gram L-ki futSP500

Pytanie do autora z kategorii psychologii.

Marku, rozumiem, że utrzymujesz się głównie z własnych inwestycji na rynkach finansowych (pomniejszych dywersyfikacji, jak pisarstwo, nie wliczam, bo zakładam że nie jest to znaczny strumień twoich dochodów – popraw mnie jeśli się mylę). Jak dajesz radę z presją jako ojciec, mąż i głowa rodziny? Masz jakieś sprawdzone porady jak sobie z tym radzić wiedząc że jest x gęb do wykarmienia, a etat jednak daje poczucie bezpieczeństwa.

Pozdrowienia

Za niedługo minie już 19 rok mojej giełdowej przygody, także ja już przymierzam się na emeryturę (gdyby nie ta inflacja, to pewnie już bym się na to po pełnych 21 (karciane oczko z kasyna) latach gry giełdowej pokusił), także ja już bardziej szacuję, czy jest wystarczająco tyle, by już odsetki z lokat wystarczyły na pensję po „odłożeniu rękawic na kołek”.

A w początkowych latach to (nie mając rodziców co wyłożą po milionie na start) nie było zmiłuj, tylko klasyka – jedyna skuteczna: wydawać mniej niż się zarabia. Nie mając jeszcze żony, dzieci, zamiast imprez na studiach i opróżniania portfela na zakrapianych imprezach – jak robiła spora część kolegów na roku – to po prostu pracowałem wieczorami i w weekendy, by odłożyć jak największą bazę. No i pierwsze trzy lata na giełdzie, czego też nigdy nie ukrywałem, byłem w plecy. 🙂

A co do pisania, to fajna przygoda i hobby, ale całkiem dochodowe hobby ostatnio. 😉

Reasumując, na pewnym etapie życia niektóre rzeczy są już nierealne (przynajmniej bezkosztowo – plaga rozwodów powstaje właśnie dlatego, że ludzie zbyt późno się orientują, że przebimbali studia i teraz by im się pieniądze przydały, więc rodzinę odstawiają w kąt goniąc pieniądze), ale jak ktoś jest młody i ma siłę pracować w wymiarze 14-16 godzin dziennie na dwóch etatach (częsty obraz to etat + na czarno zatrudnienie w wykończeniówce – mam kolegę co maluje ciśnieniowo domy i mówił, że w sezonie to w weekend na budowie zarabia tyle co w miesiąc u siebie w pracy jako nauczyciel fizyki z wyłączeniem okresu przed maturami, bo wtedy na samych korepetycjach ma wielokrotność etatu).

@Tomek
„trzymanie tego na lokatach 5-8% przy obecnej inflacji to dramat”- jakie to smutne… że ci zaskórniaki wyparowują…naprawdę można się wzruszyć
wyśmiewać wzrost rat potrafisz ale myśleć samodzielnie jak uchronić kapitał nie potrafisz tylko żebrzesz u Marka o rybę…

Przeczytałeś ostatni akapit wpisu czy jesteś tak sfrustrowany, że aż rzuciło ci się na oczy? Kredycik wziąłeś pod korek? Zmusili cię do tego?

Tego co ja napisałem też nie zrozumiałeś – gdzie widzisz jakiekolwiek „żebranie o rybę”. Marek napisał, że doda coś jeszcze na temat Jego walki z inflacją, a ja zadałem proste pytanie, bo interesuje mnie gdzie taki człowiek jak On trzyma podręczne środki – będzie chciał odpisać to miło, nie będzie to nie zgłoszę pretensji.

Wiesz co to podręczne środki? Pewnie nie, bo „mini-ratki” zapewne cię dociskają jak innych biednych kredytobiorców, którzy przecież nie wiedzieli, że stopy procentowe mogą wzrosnąć.

Na blogu była przerwa, więc część podręcznej kasy powędrowała na giełdę – i nie – nie kupiłem akcji na dołku, bo nie umiem tego robić w taki sposób jak uczniowie Marka. Inflacja pokonana – akurat tak się zdarzyło – 50% środków wróciło już na konto 7% – teraz to już tak nie boli – wiem że się cieszysz moim szczęściem 😀

Wydaje się, że 13 października był kluczowym dniem dla USDPLN ustawiłem się po tym dniu pod S. Tak samo banki zareagowały – nie udało mi się wejść w pozycje.
Natomiast zastanawia mnie ALE – układ tygodniowy, oraz CCC (D1)- chociaż tutaj nie wiem czy to jednak jeszcze kilka sesji można by poczekać – oba walory mają fajną relację R/R.
Pozdrawiam

Świetnie. Też jestem w trakcie przebudowy portfela i mam wrażenie że z tym zaspałem. Ale jeśli ma być tu rzeczowa debata o rozwiązaniach to jeszcze poczekam. Oczywiście mam świadomość że nie wszystkie rozwiązania są dla wszystkich, bo przecież to że np. Marek doważy portfel giełdowy nie oznacza że mamy iść na ten front bez przeszkolenia niczym poborowi z sąsiędniego kraju 😉

Panowie co jest, że nikt nic nie pisze ?

Data zwrotu znów zadziałała dla Wig20, tylko pytanie, na ile paliwa wystarczy tej naszej rakiecie 😉

Ankieta: Mamy początek rajdu Mikołaja i niedługo zanegowanie bessy czy to tylko korekta w trendzie spadkowym ?

a tymczasem Mileniu i M bank o którym pisałem odbiły, nawet ichimoku podpowiada wzrosty, co prawda obroty na D1 małę ale dało się zarobić, czekam jeszcze aż polsat wybije strefę 16,90 -17,50 i tu też spodziewam się strzału na D1 jak na w/w spółkach tenkan sen przebiły kijun sen co dobrze wróży

Tymczasem Milenium o którym pisał autor i MBank o którym w poście wspominałem wyszły ładnie na prostą, do tego ichimoku sprzyja Tenkansen przebiła na D1 Kijun sen tylko..obroty małe. Czekam jeszcze na polsat na przebicie oporu na 17,50

Hmm czyżby cenzura na kometarze się pojawiła ? 🙂

Są wszystkie, które napisałeś. 🙂 Po prostu komentarze wchodzą tylko gdy jestem online na blogu, a ostatnio trzeba było korzystać z uroków jesieni i czas przed komputerem był limitowany. 🙂

Zostaw komentarz

(Spam oraz trolling nie przejdą)