Czy Inwestowanie jest jak bieganie?

Posted by Marek | Posted in Edukacja finansowa | Posted on 20-01-2026 3:47 pm

0

Dziś czas na kolejną porcję edukacji finansowej. Co łączy inwestowanie i bieganie? Jedno i drugie ma sens tylko i wyłącznie wtedy, kiedy zabiera się za to w odpowiednim momencie.

Dlaczego? Weźmy na przykład dzisiejszy mroźny poranek w stolicy, który nie zniechęcił zapalonych biegaczy do porannego rozruchu – w końcu sport to zdrowie, tak ktoś im kiedyś powiedział…

Polskie Towarzystwo Kardiologiczne na tego typu aktywności ma „alergię”. Ich raport nie pozostawia złudzeń.

Smog to pyły i rakotwórcze substancje takie jak benzoalfapiren, a kto biega w smogu, nawet na Wilanowie:

myśli, że dba o zdrowie, a tylko sobie szkodzi. Szkodzi zdrowiu, a złośliwi powiedzą, że dobrze robi, bo jest mobilnym oczyszczaczem powietrza i filtruje je swoimi płucami dla innych. Altruista…

Choć z drugiej strony, finansowo smog może być dochodowy. Już niejedna osoba wygrała w sądzie.

Pytanie tylko czy te pieniądze są tego warte…

Bieganie służy zdrowiu, ale tylko gdy uprawia się je w odpowiednim czasie (kiedy nie ma smogu).

Na giełdzie odpowiednikiem wchodzenia w smog jest działanie bez przemyślenia, bez planu, bez jakiejkolwiek strategii, najczęściej bazując na zasłyszanych plotkach, pomysłach „kolegów” i newsach giełdowych. To tworzy chaos, który odpowiada za liczby, które brokerzy muszą drobnym drukiem podawać w reklamach: „Inwestowanie jest ryzykowne. 90% klientów traci”.

Orężem na to jest odpowiednie przygotowanie, wiedza, doświadczenie i wypracowana metodyka działania.

Przede wszystkim przed zawarciem jakiejkolwiek transakcji najpierw trzeba zadać sobie kluczowe pytania:
Ile jestem w stanie na tej transakcji stracić?
Ile mogę potencjalnie na niej zarobić?
Czy ryzykowaną kwotę zwielokrotnią potencjalne zyski?
Jak długo już rośnie? Czy przypadkiem najlepsze kawałki tortu nie zostały już zjedzone, a my chcemy zajadać się zakalcem?
Jakie kryteria muszą być spełnione, by zająć pozycję?
Jakie kryteria dają sygnał ostrzegawczy, a jakie nakażą pilną ewakuację?

To podstawy, które każdy solidny giełdowy rzemieślnik ma opanowane w „małym paluszku”. Bez tego, poruszanie się po giełdowym świecie nie różni się wiele od biegania w zasmogowanym mieście.

Zostaw komentarz

(Spam oraz trolling nie przejdą)

Verified by MonsterInsights