Cierpliwość na giełdzie – podstawowy element

Posted by Marek | Posted in Edukacja finansowa | Posted on 21-10-2021 5:35 pm

12

Co odróżnia graczy zarabiających od tych stojących po drugiej stronie barykady? Przede wszystkim cierpliwość. Początkujący gracz najczęściej poobserwuje trochę wykresy, zobaczy ex post jakie to proste (tu górka, tam dołek) i niech jeszcze dojdzie trans z legendarnego forum bankiera, by uzyskane efekty były z góry wiadome. Nawet jeśli jest plus na rachunku, to często wymęczony, szarpany, przypadkowy, będący wypadkową spontanicznych działań.

Ile razy ktoś będąc początkującym, a sam nim przecież tak samo byłem, szarpał się z walorem „X” kupując go i sprzedając pod wpływem emocji, by się potem okazało, że ledwo się jest na plusie, a gdyby ów walor „X” trzymało się cierpliwie zamiast starać się złapać każdy dołek i każdą górkę, to wynik byłby trzycyfrowy. Zbyt późne kupno, za szybka sprzedaż, podstawowe błędy każdego początkującego. Nie bez kozery ukuło się powiedzenie, że „pieniądze płyną od aktywnych do cierpliwych”.

Tak samo Andrew Freshet miał z tym problem. Przytoczę fragment z pierwszego tomu powieści „Wiele do stracenia”:

– Powinieneś się nauczyć tego, że niecierpliwość w szachach prowadzi do porażki. Jest to dla nas o tyle ważne, gdyż nie inaczej dzieje się podczas inwestowania. Impulsywne działania zawsze przybliżają do zguby. Jeśli masz zamiar tracić moje pieniądze na nieprzemyślane ruchy, to lepiej byś ich nigdy nie otrzymał – odparł stanowczo Charles.

– Obiecuję, że będę myślał nad wszystkim trzykrotnie – zarzekał się Andrew.

– Musisz nabrać dystansu do zmieniających się nieustannie notowań giełdowych. Do tego fachu potrzeba ogromnej pokory. Jesteś w stanie ją z siebie wykrzesać?

– Postaram się.

– Starać to się może praktykant. Musisz dać z siebie wszystko. Pracując dla mnie trzeba stawać się najlepszym w swojej dziedzinie.

– Tak będzie! – odparł stanowczo Freshet.

– Wiesz dlaczego wstrzymałem się uprzednio z przelewem?

– Nie.

– Gdybym dał ci wtedy środki, teraz byłoby ich mniej. Zwlekałem celowo, gdyż widziałem u ciebie pewne niepokojące przesłanki.

– U mnie? – zapytał zaskoczony.

– Byłeś zbyt pewny siebie. Sprawiałeś wrażenie, że musisz natychmiast kupić przecenione akcje, jakby to miała być jedyna taka okazja w życiu.

– Przyznaję, trochę byłem za bardzo podekscytowany biegiem wydarzeń.

– Na giełdzie trzeba zachowywać się jak snajper, a nie jak lis biegający po kurniku. Dzisiejsza kompromitacja Zweisteina daje nam zielone światło do działania. Wolumen obrotu był rekordowy. Większość z osób trzymających swoje akcje, miała nadzieję na odbicie. Widząc przeciągające się spadki skapitulowali dziś pod wpływem ogarniającej ich frustracji i bez wątpienia z dużym zdegustowaniem opuścili rynek razem ze swoim guru.

Na giełdzie zawsze trzeba cierpliwie czekać. Czekać na sygnał wejścia, by wsiąść do pociągu w dobrym momencie i nie przejmować się wahaniami. Potem trzeba czekać na wyjście, by nie wyskoczyć przypadkowo, kiedy nie nastał na to czas.

A co można robić, kiedy narzędzia podpowiadają, że do sygnału jeszcze trochę? Ja uwielbiam korzystać z pięknej pogody i np. spontanicznie wybrać się w góry. Póki dopisuje słoneczna pogoda, można podziwiać piękne jesienne widoki. 🙂 Giełda jest dla nas, a nie my dla niej.

Góry pozwalają doświadczyć trudu wspinaczki, strome podejścia kształtują charakter, kontakt z przyrodą daje pogodę ducha” – Jan Paweł II

Komentarze 12 komentarzy

Jest tak, jak piszesz. Jestem początkujący i z cierpliwością mam największy problem. Dzięki Tobie uświadamiam sobie ile pracy jeszcze przede mną – z samym sobą, zanim się wybiorę po wędkę na szkolenie.

Tymczasem jutro nomen omen wybieram się do Karpacza 😉

Miłego odpoczynku Tobie także życzę Marku!

Dzięki i miłego urlopu! Ja akurat w weekendy rezygnuję najczęściej ze szlaków, by nie zajmować miejsc osobom, które tylko w weekendy mają możliwość wyjazdu.
Ja stawiam na środek tygodnia, gdy szlaki są luźniejsze. 🙂

Tak cierpliwość to jeden z elementów potrzebny do zarabiania. Jeszcze tylko zarządzanie kapitałem, umiejętność cięcia strat, utrzymanie pozycji, trzymanie się planu i milion innych rzeczy i można zarabiać. Łatwych pieniędzy na giełdzie wbrew pozorom nie ma.

Trzecie i czwarte podchodzi pod cierpliwość. 😉

Czesc Marku, skad taki widok?

W drodze na Równicę 🙂

Tym lepiej ze w tygodniu.
W weekend robi sie tam jednak para-turystycznie…

Zdjecie w kierunku Brennej?

Bardziej w kierunku Trzyńca 😉 Ogólnie ruch na szlaku był znikomy, choć w karczmie spory tłok. Wolę nie wiedzieć co się dzieje w sezonie lub weekendy.
Jedynie z Beskidami był ten problem, że smog czasem mocno dociskał, więc zdrowotny bilans takich wędrówek był negatywny, ale w tym roku ma działać uchwała antysmogowa na Śląsku (zakaz używania kopciuchów), także liczę na poprawę. 😉 Wokół mnie mocno dymiący sąsiedzi mają już pompę ciepła + PV, dalsi mają już gaz, także mogę o tej porze otwierać okna, co w poprzednich latach już od września było ryzykowne. 😉

Na Rownice niestety prowadzi juz asfalt pod sama karczme.
Jak tam ostatnio bylem (bardziej w sezonie) to ludzie w samochodach w korku stali. Idzie czlowiek szlakiem wychodzi na hale a tu taki niesmak.

Troche szkoda bo turystycznie bardzo fajne wejscia.
I dla dzieciakow mozna dobrac spacer nie wchodzacy w „stekanie daleko jeszcze”.

Dziwne to wszystko sie robi.
Baze komercyjna pchaja w gory. Tymczasem w dolinach wciaz jest mizeria i wypadaloby tam wszystko organizowac (dobrze zjesc w Ustroniu … no teraz juz moze lepiej – ale kilka lat temu sie wrecz nie dalo w sezonie po takiej wyprawie calodziennej)

Polecam Kotarz – od strony Brennej – tez fajne widoki.
Dzieciaki juz pieczatki zbieraja?

Stawialem na Brenna bo nie widzialem zarysu Czantorii. Tak z zarysow to oczywiscie w Beskidzie nic nie rozpoznaje. Wszystkie dla mnie te gory takie same … piekne 🙂

Tak zbieramy, a planowana na przyszły rok bajka będzie nosić tytuł: „Julka i Krzyś zdobywają Koronę Gór Polski”. 🙂

Cześć,
mógłbyś odnieść się do notowań JSW. Mam spory pakiecik (chyba dokonam redukcji bo emocjonalnie dużo mnie to kosztuje) i uważam, że jesteśmy dalej w trendzie wzrostowym. Pomijam tu sprawy notowań węgla, związki zawodowe, USD?PLN. Co wg Ciebie wynika z wykresu.

Zależy po ile kupiłeś i ile chcesz stracić. 😉 Sygnał kupna był w sierpniu (osobiście nie grałem). 😉

Zostaw komentarz

(Spam oraz trolling nie przejdą)