JSW – co nieco o związkach zawodowych + przegląd wykresu

Posted by Marek | Posted in akcje | Posted on 13-07-2021 10:58 am

9

Jak wiadomo w każdej dziedzinie wraz ze wzrostem doświadczenia (jeśli się przykładamy a nie „odbijamy kartę”) rośnie wydajność naszej pracy. Gdy pracujemy na własny rachunek sprawa jest prosta. Jakiś czas temu przy „rozmowach kwalifikacyjnych” związanych z naborem na ilustracje do moich bajek, jeden z grafików opowiadając o swojej pracy powiedział, że kiedyś jak zaczynał, jedną epicką ilustrację na karty do gry RPG tworzył około 80 godzin. Po roku, jedna ilustracja zajmowała mu już nie więcej jak 20 godzin. Obecnie (nie pamiętam już dokładnie, ale jakoś 6 czy 8 lat działa w branży) jest w stanie jedną ilustrację (taką by nie musiał się jej wstydzić) stworzyć w 6 godzin, a średniej jakości projekt w pół godziny. 🙂 Pracując wydajniej, ma więcej.

Gorzej jest jak się pracuje na etacie. Tam, wraz ze wzrostem wydajności, podwyżki nie zawsze idą w parze, stąd często artyści pracujący wydajnie po jakimś czasie wybierają pracę na własny rachunek. Oczywiście jest wiele firm, które o doświadczonych pracowników wręcz się „biją”, podwyższając mocno stawki, by ściągać kadrę od konkurencji, ale są też takie, gdzie o podwyżki trzeba się upominać. Niegdyś upominanie się o dodatkowe pieniądze było trudne, więc pracownicy łączyli siły tworząc związki zawodowe, by „móc przeżyć”.

Obecnie natomiast związki zawodowe w niektórych miejscach chyba oddalają się od pierwotnych idei, a nawet potrafią zrobić „czystki w zarządzie”. Tak stało się niedawno w JSW, firmie, która według wielu obserwatorów, posiadała całkiem dobrego sternika – prof. Barbarę Piontek. Oficjalnie poszło o podwyżki, zarząd proponował 3,4%, a związkowcy domagają się 6% oraz 5 tys. jednorazowej wpłaty dla górników + paru tysięcy dla pracowników biurowych. Wracamy tutaj do akapitu nr 1, jeśli za podwyżkami idzie wzrost wydajności np. „roboczoton” węgla na pracownika, to jak najbardziej im się należy.

Problem pojawia się jeśli zarząd ma dane, że wzrostu wydajności nie ma, bo wtedy nie ma podstaw do podwyżek, a zarazem boi się związkowców, więc podwyżki musi dać.

Dla przypomnienia strajk z 2015 roku omal nie doprowadził do katastrofy niektórych koksowni (wygaśnięcie pieca oznaczałoby nawet koniec danego zakładu). Główny odbiorca, Arcellor Mittal, postawił wtedy na zakup węgla z Australii (link). JSW podawała wówczas, że „brak produkcji wiąże się z dzienną utratą zysków w wysokości 30 mln złotych”. Związkowcy zaprzepaścili wówczas setki milionów złotych.

Wizja kolejnego strajku, sprawiła, że zarząd musiał odejść. Czy pensje są aż tak słabe, by organizować strajk? Nie wiem, o to trzeba się zapytać górników. Może są za niskie. Nie mnie to oceniać.

Tak na marginesie, Jastrzębie-Zdrój dzierży palmę pierwszeństwa w średniej zarobków w kraju, wyprzedzając Warszawę (https://samorzad.pap.pl/kategoria/aktualnosci/jastrzebie-zdroj-warszawa-i-katowice-z-najwyzszymi-przecietnymi).

Zobaczymy jak to się dalej potoczy. Na wykresie natomiast kurs przebywa obecnie pomiędzy 9-sesyjną linią Tenkan-sen a 26-sesyjną linią Kijun-sen.

Osobiście wykres średnio mi się podoba i odpuszczam go na jakiś czas.

Komentarze 9 komentarzy

Panie Marku, jak się można zapisać na kolejne szkolenie? Bo o tym lipcowym nic nie było na blogu, wiec pewnie jest jakaś lista wcześniej robiona? Jaki aktualnie jest koszt szkolenia z techniki ichimoku?

Póki co nie planuję innych szkoleń. Nie mam kompletnie czasu. 🙁

Przy okazji dziękuję za Orlen co Pan bratu polecił:-)

Ta spółka to ewenement jakich wiele na naszym parkiecie. Węgiel koksujący na maksimach, a kurs JSW kompletnie na to nie reaguje…

Co z tego, że kurs węgla na maksimach jak spółka rządzą patologiczne związki zawodowe… zaraz się pojawią kolejne roszczenia z ich strony.

Z jednej strony tak. Z drugiej dla porównania spojrzałem na kurs spółki Warrior Met Coal (NYSE:HCC), która ATH ma już dawno temu za sobą. Coś wisi w powietrzu jeśli chodzi o węgiel.

z ciekawostek – wczoraj ujawnił się fundusz z szortem na 0,73% akcji JSW, co by znaczyło jakieś 850k akcji (trochę ponad uśredniony dzienny wolumen)

Podobna sytuacja w TPE. Związki doprowadziły do rezygnacji świetnego Prezesa Strączyńskiego.

https://www.wnp.pl/energetyka/prezes-taurona-narazil-sie-nie-tylko-gornikom-dymisja-ma-drugie-dno,480621.html

Moja propozycja rozwiązania problemów tzw. „gurniczkuf” – spółka ogłasza upadłość – związkowcy (największy rak tej spółki), roszczeniowi górnicy (przecież im się należy, bo mają ciężką pracę) oraz górnicy biurowi (drugi rak) idą na zieloną trawkę. Kurtyna.

Zostaw komentarz

(Spam oraz trolling nie przejdą)