1 marca – pamiętamy o Bohaterach prześladowanych przez komunistów

Posted by Marek | Posted in Patriotyzm | Posted on 01-03-2021 12:27 pm

33

Stanisław Skalski, bohater bitwy o Anglię, as myśliwski o najwyższej udokumentowanej liczbie zestrzeleń wśród polskich pilotów, dostał od losu prawdziwe piekło. Po wojnie powrócił do kraju, by wspierać jego odbudowę, ale jako bohater wojenny był niewygodny dla władz i w sfingowanym procesie został skazany na karę śmierci.

Na wieść o wyroku, jego ojciec umiera na zawał serca. Matka wpada pod tramwaj. Jednak pod naciskiem wielu osób, wyrok śmierci zamieniono mu na dożywocie, ale jak na komunistycznych oprawców przystało, o zamianie wyroku nie powiedziano mu prędko, by zaznał jeszcze tortur psychicznych. Trzymano go długo w celi śmierci, gdzie każdego dnia spodziewał się nadejścia kata. Po politycznej odwilży, został uwolniony z więzienia.

Szczepan Ścibior, lotnik 305 Dywizjonu Bombowego Polskich Sił Powietrznych w Wielkiej Brytanii. Po wojnie powrócił do kraju, by służyć Ojczyźnie swoim doświadczeniem. Posiadał największy nalot z wszystkich pilotów 7 Eskadry Lotnictwa Taktycznego. Jako niekwestionowany autorytet i ekspert, całe serce wkładał w odbudowę „Szkoły Orląt” w Dęblinie. Jego sukcesy raziły w oczy komunistów.

W sfingowanym procesie, po brutalnych torturach, został skazany na karę śmierci. Wyrok wykonano w 1952 roku w więzieniu mokotowskim. Akt oskarżenia był tak absurdalny, że Najwyższy Sąd Wojskowy już w 1956 uznał, że stracony lotnik był niewinny.

W 2019 roku został mianowany pośmiertnie przez Prezydenta Andrzeja Dudę na stopień generała brygady. Wielki Polak, sercem oddany Ojczyźnie, niekwestionowany autorytet w dziedzinie lotnictwa.

Stanisław Skalski i Szczepan Ścibior to ludzie, którzy zrobili dla Ojczyzny więcej, niż możemy sobie wyobrazić, a czerwoni oprawcy, upojeni w nienawiści, a przede wszystkim zazdrości, gdyż byli przy nich jedynie marnymi tchórzami, karierowiczami, bez zasad, honoru, osiągnięć i dlatego tak bardzo nienawidzili ludzi prawych, z osiągnięciami, noszących w sercu miłość do Ojczyzny, dla których zawołanie „Bóg, Honor, Ojczyzna” było czymś oczywistym.

Cześć ich pamięci!

Czasy się zmieniają, ale zapominając o wielkich ludziach z przeszłości, dokonujemy światopoglądowej samokastracji. Ludzka pamięć jest ulotna, a chwytliwe hasła i sztuczki ideologicznych spadkobierców oprawców znów próbują się korzenić w niektórych głowach. Warto o tym pamiętać.

Raz jeszcze Pamięć dla wszystkich Bohaterów, prześladowanych po wojnie wyłącznie za swoje ideały, niezłomność i twardy kręgosłup moralny, którzy poprzez sfabrykowane akty oskarżenia ginęli, trafiali do więzień, byli torturowani. Cześć ich pamięci!

Komentarze 33 komentarze

Marku, wielki szacunek dla Ciebie, że o takich Bohaterach pamiętasz i przypominasz.
Również się podpisuję – Cześć ich pamięci!

Cześć i chwała Bohaterom!

Armio Wyklęta Śląsk Wrocław o Was pamięta!!!

Cześć i chwała bohaterom, a dla zdrajców „sznur i gałąź pod ciężarem zgięta”.

Smutek mnie ogarnia i zniechęcenie. Swoim synom nie staram się wpajać za nadto patriotyzmu .Zostają wdowy i sieroty bez pomocy, szmalcownicy w tym samym czasie kupują kamienice od uciekających Żydów za koszt trzech wkładów do chomonta, kształcą swoje dzieci i mają się dobrze w nowych czasach.

Patriotyzm wpajać trzeba, ale bez romantycznych ideałów straceńczej walki, lecz przypominać że walczyć można nie tylko karabinem ale i przede wszystkim głową.

Cześć i chwała Bohaterom!

@Gunley To prawda, wnioski wyciągać trzeba .Dziadek akowiec ich nie wyciągnął po śmierci swojego ojca legionisty w wojnie z bolszewikami .Do trzech razy sztuka.

Pięknie napisane! Fajnie, że zostali przypomniani konkretni Bohaterowie.

Dziękuję gospodarzowi za opublikowanie mojego zdania na ten temat.To są ostatnie. Za gardło chwyta mnie gdy słyszę Chwała Bohaterom. Te słowa kojarzą mi się ze śmietnikiem. Było ich pięciu, zostali zgładzeni na kirkucie po wcześniejszym trzy miesięcznym pobycie na gestapo( gdzie jak to się wyraził jeden z gestapowców mieli uczyć kanarki śpiewać) a zakonnica z komórki kontaktowej została wywieziona do Oświęcimia gdzie po dwóch latach zmarła na gruźlicę .Po tzw. wyzwoleniu z cmentarza zrobiono wysypisko śmieci.Na początku lat dziewięćdziesiątych, prywatna osoba z Izraela za własne pieniądze ogrodziła i uprzątnęła ten cmentarz.Tyle.

Dużo jest opracowań o Powstaniach i często pojawia się motyw, że były one opłacane/inicjowane przez obcą agenturę, by kwiat młodzieży wyeliminować – bo gdyby podrośli, okrzepli, to prócz ideałów i miłości w sercu, byliby jeszcze „uzbrojeni” w wiedzę i doświadczenie.
Czasem działano też profilaktycznie. Np. „Rabacja Galicyjska” została zainicjowana przez jednego z zaborców, by chłopi ze szlachtą wzajemnie się wykrwawili.
Skłócony kraj jest słaby, dlatego każdy komu nie jest na rękę silna Polska, będzie podsycał ogień.

Od nas zależy czy łykniemy haczyk, czy nie.

Przeczyta to może sto a może tysiąc osób. Opisałem moich ojców historię i moje na ten temat przemyślenia.Politycy i polityka mnie nie interesuje natomiast podana przez Pana wiedza owszem .

Dobrze że ponad 80% rodaków korzysta z opracowań opracowanych przez tych czy nawet owych, ja niestety należę do mniejszości tych poinformowanych bezpośrednio.

Nie wiem skąd te 80%. 🙂 Parę lat temu jak brałem w bibliotece książki o powstaniach, to pani bibliotekarka powiedziała, że to pierwsze wypożyczenie od czasu przejścia biblioteki na system cyfrowy, bo w systemie dla każdej z nich byłem pierwszym czytelnikiem. 😉

A ja znam opowieści dziadka, który jako mały chłopiec widział jak zaciągają mu starszego brata za stodołę i więcej go już nie widział. Relacje naocznych świadków są bezcenne, ale nie oddają przyczyn danych wydarzeń, tylko pokazują ich bieg. Później historycy robią jedynie rekonstrukcję na bazie dokumentów, depeszy, rozkazów, pamiętników itp.

Historia ma to do siebie, że piszą ją zwycięzcy. Uwielbiam zaczytywać się o Antyku, ale nie mam pewności czy złoty okres Grecji nie został pokolorowany przez greckich dziejopisarzy. 🙂

Miałem na myśli 17% strat osobowych .Dziękuję za opublikowanie ale niestety na słowa Chwała Bohaterom zareagowałem emocjonalnie za co przepraszam.

Ale gdyby ktoś z Was czuł się urażony tym co napisałem a co podtrzymuję to przecież nie jestem anonimowy i wszystko to można zweryfikować.

Trudno mi przejść obojętnie koło wpisu „Wnuczka Akowca”, któremu słowa Chwała Bohaterom kojarzy się ze śmietnikiem, dla mnie to szok.
To jaki był wynik – przegrana Powstańców w żaden sposób nie umniejsza ich bohaterstwa!
Przecież nikt nie wie co się stanie za godzinę, jutro, czy tym bardziej za tydzień. Oczywiście szanse były bliskie zeru ale ile już było zdarzeń, które zdawały się, że wynik będzie oczywisty a działo się inaczej żeby daleko nie szukać Cud nad Wisłą. Łatwo jest oceniać to z perspektywy czasu na zasadzie „mądry Polak po szkodzie” i twierdzić, że ponieważ przegrali to nie wyciągnęli wniosków od tych co też przegrali (legionistów). Idąc tym tokiem myślenia to i Westerplatczycy też sie kojarzą ze…bo stawili się Hitlerowi?!
Postawmy się w ich sytuacji – nie zgodzili się na zbliżającą się komunę bolszewicką woleli zginąć za wolność kraju prawdopodobnie mając świadomość beznadziejnej sytuacji. Byli i tacy Polacy, którzy po 45 roku popełniał samobójstwa bo nie nie mogli zgodzić się z nową rzeczywistością i co by powiedzieć takim ludziom – myślę, że tacy znowu z perspektywy czasu mogli żałować, że nie zginęli w Powstaniu lub, że nie brali w nim udziału jeśli tak było/przeżyli PW.
Dlatego dla mnie to byli Bohaterowi i Chwała im i Cześć a rezultat PW w żaden sposób tego nie umniejsza.

Akurat nawiązanie do Cudu nad Wisłą niepasuje, bo nie był to do końca cud a efekt ciężkiej pracy wywiadu i koordynacji wojsk. No ale taki nasz urok, że jak mamy zwycięstwo to nazywamy je cudem.
Co do PW to nadal brakuje u nas rzeczowej dyskusji nad jego sensem, bo zawsze kończy się ona hasłem – negujecie bohaterstwo uczestników. Ponownie, taki urok naszej martyrologii.
Pamiętaj że zginąć można tylko raz, a żyjąc i walcząc niekoniecznie zbrojnie osiąga się więcej.
No i klasyczna maksyma Pattona „Chcę, żebyście zapamiętali, że żaden skurwiel nie wygrał wojny, umierając za swoją ojczyznę. Wygrywa się ją, sprawiając, by tamci skurwiele umierali za swoją.”

Zgadzam się Andrzej z Tobą. Też mnie dziwi takie podejście wnuczka Akowca.
Niektórzy po prostu dotrzymali przysięgi wojskowej i tyle bronili swojej Ojczyzny. Dla większości z nich Sowieci byli takim samym agresorem jak Niemcy, więc ich bili. Szans nie mieli, ale czy w 39 WP miało szanse z Niemcami?
A takie dla mnie za przeproszeniem puste pierdolenie, że po co walczyć, tylko akceptować to co jest, jest tylko i wyłącznie przypisane do bez jajecznych ludzi, bez krzty godności do samego siebie, szacunku do historii kraju w którym się mieszka oraz wszystkich przodków i ludzi którzy przez wieki walczyli o kraj żeby był niepodległy.

@Jas71
„A na Tygrysy mieli Visy”. Jest romantyzm w bezsensownej śmierci, prawda ?

Byłam na spotkaniu z Panią Protaziuk (AK) i podobne pytanie padło z sali. Odpowiedziała na nie swoim pytaniem. Co zrobisz jak włamie ci się do domu duży bandzior? Poddasz się, każesz żonie szybko rozłożyć nogi – jak go zadowoli bandzior sobie pójdzie? Czy będziesz bronił domowników. Polska to nasz dom.

Rozległy się brawa.

Jeśli jesteś pizdą, dajesz innym zgwałcić żonę. Jeśli masz honor, będziesz jej bronił. Jako kobieta i prawnik od rozwodów, mam pewność – męskich pizd nie brakuje.

Magnificja pięknie :)ten wpis kończy tą debatę. Kurtyna!!! 🙂

Słabe porównanie ale je pociągnę – a co zrobisz jak już prawie pobiles włamywacza, policja już dojeżdża po czym wpada drugi, powala Cię a policja widząc co się dzieje odjeżdża ?
Jak ktoś myśli że świat i polityka to jakaś romantyczna bajka to sugeruję poważną lekturę chociażby pamiętników Churchilla.

Podrzucę jeszcze w ramach dyskusji, to jak „policjant” widział nasze przygotowania do odparcia bandziora. Umiesz liczyć, licz na siebie
https://pbs.twimg.com/media/EwDyhAyWYAANiSQ?format=jpg&name=4096×4096

Tytuł zamieszczonych powyżej szmalcowników należy się niestety nie tylko ludziom żyjącym po wojnie ale również współcześnie…
Przytoczony gen. pil. Skalski, w ostatnich latach swojego życia, gdy stał już się niedołężny, był regularnie rozpijany przez rzekomych „przyjaciół”, którzy wykorzystywali go, okradając nie tylko z pieniedzy ale z rzeczy znacznie cenniejszych – godności oraz pamiątek z dawnych lat, które w tej chwili byłyby bezcenne

Historie odwaznych ludzi. Tu bez dwoch zdan.
Jesli chodzi o czasy wspolczesne, za mojego zycia jeszcze nie widzialem tak podzielonych rodzin w PL. Ludzie mieli rozne poglady ale jakos dalo sie siasc pogadac. Teraz paru lat juz coraz ciezej. Kazdy kto ma rodzine I znajomych wie o co chodzi.

Co to jest byc wspolczenie dobrym odwaznym czlowiekiem?
Ilu ludzi zaniedbuje rodzine bo boi sie zwolnienia z pracy (nie bierze urlopu/chorobowego)? Ilu ludzi nie stanie po stronie osoby zaczepianej przez huliganow a tranwaju? Ilu ludzi boi sie zyc I wypiera znane ciulanie od zmiany aby zyc godnie? Ilu ludzi walczy na promocjach w supemarketach bo tanio? Dlaczego malo mysli ze trzeba wiecej zarabiac? Ilu ludzi podjelo by walke z huliganami na ulicy? Czy wazna jest rodzina oraz miejsce w ktorym zyje? Tyle many teraz bohaterow w internecie. A tak malo w rzeczywistosci.

Temat oczywiście jest wielowątkowy. Choć z tym zwolnieniem z pracy to obecnie bym nie przesadzał. Z kim nie rozmawiam ze znajomych przedsiębiorców, to każdy narzeka, że nie ma chętnych do pracy począwszy od specjalistów po niewykwalifikowanych pracowników. Z tego co kojarzę mamy jeden z najniższych wskaźników bezrobocia w Europie i teraz to pracodawcy wyrywają sobie pracowników.

Nawet ostatnio jak potrzebowałem ekipy do wybrukowania tarasu, to albo terminy były kosmiczne, albo stawki i szef owej firmy mówił, że teraz by zatrzymać robotnika fizycznego trzeba płacić więcej niż wynosi średnia krajowa, bo inaczej ktoś ich szybko podbierze.

No ale oczywiście nie zawsze tak było:
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/b/bc/Unemployment_rate_in_Poland.png/400px-Unemployment_rate_in_Poland.png

Jeszcze w latach 2009-2015 bezrobocie oscylowało pomiędzy 10-15% więc strach mógł być.

Niemniej jednak z każdej grupy społecznej można wyłapać osoby, z którymi nie na się pogadać w ramach jednej rodziny.

Pierwszy medialny przykład to bracia Kurscy. Prowadzą swoją rodzinną wojenkę jeden wiceszef Wyborczej, drugi szef TVP. Kto ma rację?
Każdy biorąc kartkę i długopis sam może ocenić jak mu się żyje podliczając swój wzrost majątku. Matematyka nie daje się oszukać emocjami, ale wymaga myślenia, stąd jest jak jest. 😉

M. Rej „Ksiadz wini Pana a Pan ksiedza a Nam prosty zewszad nedza”. To co sie dzieje w PL to jest b. skuteczny zabieg pijarowy. Ten przyklad Kurskich. Czy jezeli nie podoba mi sie co sie dzieje to np. musze byc opozycja (np. PO lub czytajac wyborcza). Nie wiem co sie
stalo ale skutecznie podzielono Polakow. Dlaczego trzeba wysluchiwac jakis pogladow bez mozliwosci jakiegokolwiek negatywnego komentarza? Dlaczego na swieta? Dlaczego ludzie zakladaja ze jezeli ktos nie popiera tego co sie obecnie dziekuje to jest PO, lewakiem, itp. Czy mozna niepopierac zadnego polityka (polityk=obietnice czesto bez pokrycia)? Czy mozna sie zastanowic dlaczego bohaterow uzywa sie wcale nie dla dobra ludzi.
Malo kto zadaje sobie sprawe z rozgrywek geoplitycznych. I to ze niestety PL ma kiepskie polozenie geograficzne. Niestety ten sam blad od wiekow. Sklucanie, rozgrywanie. Nie mam praktycznie czasu na TV. Ale jak ostatnio zobaczylem TVP, TVN, Polsat. Co tu sie wogole dzieje? To juz nie jest normalne ze wszyskich stron. Wkurza mnie to bo media sklucjaja ludzi gdzie TVP wiedzie prym. Co do zateudnienia to trzeba zobaczyc na mape GDP. Z jakimi krajami jest najwieksza wymiana. Jakie mamy obecnie wysokie technologie? Niestety malo ludzi ma czas aby wogole cos sie dowiedziec bo charuje na rodzine. Glosuje na status quo bo wiek emerytalny, 13stka, 500+,…Skad ma wiedziec o statystyce systemow emerytalnych. „Czegos biedny bos glupi czegos glupi bos biedny”. Ciezko wyjsc z tej spirali. Uswiadamianie=obrazanie/robienie sobie wrogow. Poczucie dumy narodowej = nowa nadzieja. Ruskich tak tez sie steruje tylko wczesniej sie zaczelo. Tak samo jak model: problem/reakcja/rozwiazanie. Ciagle skuteczny. Odwracanie uwagi: typy homofobia, totemizm, symbolizm, nacjonalizm. Wazne rzeczy: czas dla rodziny, zdrowie, warunki do rozwoju przedsiebiorstw. Wspolczesny bohater to jest przedsiebiorca (dobrze traktujacy pracownikow), ojcuec/matka wychowujacy madre dzieci. Nadmierny socjal, wysokie podatki, zle regulacje napewno nie buduja PL. Wogole jest jakis kryzys autorytetow, kultury osobistej (media), intelektualny. To tez nie pomaga.

Ale najbardziej przeraża ilu ludzi łapie się na takie zagrywki.
Do tej pory śmiech mnie bierze jak znajomy pokazywał mi newsa o niskich pensjach w sferze budżetowej i argumentował:

co oni robią, za grosze to kompetentni ludzie pouciekają, rząd beee, rząd nie szanuje ludzi, każe im za grosze pracować, skandal, tak nie może być. ***** *** itp.

po czym za jakiś czas ten sam człowiek, używając screena z tego samego poczytnego portalu i uwaga – artykuł napisany przez tego samego dziennikarza, tym razem o podwyżkach dla urzędników i argumentował:

rząd blee, rozpasają koryto, świnie, skandal, tak nie może być, ***** *** itp.

Po prostu nie ma już dyskusji bo ona jest nieistotna, tylko chodzi o „wodę na młyn”, by grupa odbiorców mogła się emocjonować negatywnie, bo bez codziennej dawki „narkotyku nienawiści”, ludziska po jakimś czasie mogliby wyjść z narkozy i otworzyć oczy. 😉

Zawsze każdy ma różne poglądy, bo każdy z nas jest inny, ma inny bagaż doświadczeń, inne IQ, inne EQ inny zasób wiedzy. Tego nie zmienimy i jest to naturalne.

Ja, jak zaczynałem przygodę z giełdą, przez lata zmagałem się z niezrozumieniem ludzi z giełdowego fachu, których poznałem na różnych zlotach, konferencjach itp. Często, zwłaszcza jak byłem zielony jak szczypiorek, dawałem się pokierować ich siłą sugestii/autorytetu. Dopiero potem do mnie doszło, że nie muszę ich przekonywać, bo to strata czasu, tylko będę robił swoje, co mi mózg i logika podpowiada. Zbudowałem swój warsztat, a wielu tamtych znajomych w ciągu ostatniej dekady zakończyło już przygodę po X-tym zerowaniu rachunku i spekulacji już nie tykają.

Jest popularne stwierdzenie, chyba Korwina, ale nie pamiętam, że demokracja to najgłupszy system, bo człowiek inteligentny (których jest mniejszość) ma taki sam głos jak ten głupi.

Jakieś ziarno prawdy w tym chyba jest…

Zgadzam sie nie ma dyskusji bo jest juz nie istotna. Tylko jest pytanie z jakich powodow dyskusja stala sie nie istotna?
Z myslienia logicznego przechodzimy od razu do myslenia dogmatycznego (dogma…dogma…hhmm skad to dogmaty…). Przeciez latwiej:) Myslenie boli jest trudne. System 1/System 2 z Kahemana (jak sie liczy ze wzgledu na pochodzenie). Instynkt vs logika:). To sie cwiczy przy inwestycji spekulacji duzymi sumami. Ale zaraz utility theory. Dla jednogo duza suma to 5000 zl a dla drugiego 50000 zl to grosze (to jest relatywne…uuu relatiwizm to abstrakcja).

Experci w mediach naprawde sie popisali. Mozna pogratulowac. Techniki rodem ze szkolenia zawodowych zolnierzy. Odczlowieczyc, stworzyc negatywny sentyment oraz potrzebe eliminacji. Rowniez granie na poczuciu wartosci. Negatywne kampanie tak w US sa jak sie FOX/CNN oglada i te inne (zaimportowalismy razem z hamburgerami ze 100 krow od MCdona ale to wczesniej). Tam srednio jest wiele wiecej niewyksztalconych warzywniakow niz PL. Tam b. inteligentni steruja Johnami (red neckami).

Co to IQ to teraz poularny jest g-factor:). Pan Binnet i spolka – cel byl zeby poprostu wylapac osoby grubo ponizej.
Ciag artymetyczny/geometryczny, podobienstwo w obrazkach i szybkosc analizy tego, jasne:). Mozna tez uzyc IQ jako narzedzie dyskryminacji – afroamerykanow (dyplomatycznie mowiac). EQ (Goleman) tak dziala. Mozna pare punktow nadrobic cwiczeniami. Ponoc tez N-back test(niektorzy uczeni twierdza ze poprawia inteligencje plynna. Zakladajac podzial inteligencja plynna (procesor)/inteligencja krystaliczna (twardy dysk). Choc zastanawiam sie czy bycie milym to nie nalepsza strategia maskowania braku kompetencji (w pewnych sytuacjach zwlaszcza zawodowych). Bycie niemilym dla ludzi nizej jest niemoralne. Ktos wpadl na pomysl ze 30 punkto IQ roznicy i przkracza sie juz prog komunikacji (ale osoba inteligentniejsza zawsze moze zredukowac poziom (przy doplywie cierpliwosci/empatii/zrozumienia- wiec nie do konca prawdziwa teoria). Mozna zrobic nawet nowa miare – ile alk. trzeba aby nawiazac kontakt (seta/cwiartka/polowka/moze i 2 l czasami nie wystarczy).
Inteligencja – Von Neuman (super szykosc myslnia) czy Einstein (super glebokosc myslenia). Ciezki temat – moze jakies objawy tej inteligencji: wynalazki (dzialajace), jakies uzyteczne publikacjie (ksiazki, artykuly), wychowanie madrych dzieci, zbudowanie czegos, zycie jako wolny czlowiek (niezalezny finasowo bez uzaleznien hednonistycznych). Ale zaraz to inteligencja+motywacja…
W koncu Marilyn vos Savant nie rozwiazala problemu milenijnego. Rozwiazal go natomiast Grigori Perelman rozwiazl problem milenijny i nie chcial 1M USD (dziwak? moze inny gatunek? Ludzie na dnie piramidy Maslowa nigdy tego nie zrozumieja, nawet Ci wyzej to bedzie trudno). Ciekawe zestawienie dwoch ludzi. Ale dobra kto tam by gadal o problemach milenijnych, Medalach Fieldsa, Noblach jakis (z ekonomii duzo to wlasciwie sie nie nalezy…I nie mowie tu o Nashu).

Co do demokracji. Ponoc w EU najbardziej demokratyczna jest Szwajcaria. Maja tam kantony, referenda. Zurich piekne miasto – niezniszczone przez wojny. Dlaczego niemcy nie zaatakowali Szwajcarow podczas II wojny? Chcieli miec neutralne miesce na kase. Poprostu sie nie oplacalo, teren gorzysty, wszystkie tunele i mosty podminowane, specjalne niespodzianki. Ciekawa historia. Ale dobra autor lubi bardziej podejscie matematyczne. Efekt skali. Pewne zjawiska sa ograniczone skala. Jak mamy lokalny zarzad i nie zbuduja drogi to latwo winic. Jak mamy centralne planowanie to juz dupa bo nie ma kogo winic. Moze wieksze panstwa nie dadza rady przyjac modelu Szwajcarii (tez to sie sypie, z ta tajemnica bankowa, podatkami, etc.). Kompletny brak odwpowiedzialnosci czyni politykow wlasciwie nietykalnymi (w krotkim terminie). Wogole ilu z nich ma posady potem w koncernach czasami gazowych jak to slynny przyklad naszych sasiadow i Pan G.S.. Juz nawet odpuszczam sobie podawanie lokalnych przykladow – bo chodzi mi o ogolny punkt. Tak samo sprawozdania majatkowe – czysty zart (tak intercyzki itp.) – to nasza domena – zadnych przykladow bo wogole juz wywolalo by to burze. No dobra zobacie posiadlosc kolegi z Judo pana P. (rosyjski sasiad ale to juz tam raczej demokracji nie ma – no chyba ze w podatkach dla biednych i sredniakow). Wniosek jeden. Jak politycy i urzednicy sa nietykalni i moga robic co chca – to bedzie taki zorganizowany chaos.

Przygoda z gileda:) Droga do poznania siebie – tylko droga droga:). Konferencje, to duzo naciagaczy, brokerow, i tez troche ludzi wporzadku. Raczej Jima Simonsa tam sie nie spotka…

A na koniec to wszyscy dajemy sie nabrac…bo jestesmy tylko ludzmi…

Super komentarz Michał 🙂

Dziekuje, nie jestem Michal:). Zreszta mniejsza z tym jak mam na imie.

Ważne, że komentarz fajny. 🙂

Zostaw komentarz