Rynek, ogród i Kosmoliski

Posted by Marek | Posted in ciekawostki | Posted on 28-10-2020 10:11 am

12

Choć wstyd się przyznać, planu ogrodowego w dalszym ciągu nie zrobiłem, także zapewne jeszcze przez tydzień będę poza rynkiem, czyli nie zajmuję żadnych pozycji. Z tego co widzę Orlen cały czas jest w dobrym rejonie (dla tankujących na Orlenie i dużo jeżdżących zakup akcji zwróci się nawet w krótszym czasie niż 4 lata).

Wracając do moich opóźnień w ogrodzie, póki co trawnik jest już po aeracji, zasypany jesiennym nawozem, iglaki płożące są przystrzyżone, ale przy drzewkach owocowych idzie mi strasznie wolno.

Po prostu czas płynie zdecydowanie inaczej, gdy spędza się go na otwartej przestrzeni. Można się w pełni zrelaksować i nieśpiesznie wykonywać kolejne pociągnięcia pędzlem, analizować, które gałęzie trzeba będzie na wiosnę przyciąć dla lepszego dostępu światła w koronie i co ważne, u siebie można się cieszyć z pełnego oddechu, bo maski nie trzeba nosić. 🙂

Kopczyki z kompostu – dla ochrony płytkich korzeni przed przemarzaniem – też się niespiesznie tworzą. Kolorowe liście opadają. Piękna złota jesień. 🙂 Jak nie pada deszcze, to mogę siedzieć na świeżym powietrzu godzinami, a i dzieci mają dużo frajdy przy grabieniu liści, także najlepsza rzecz – połączenie przyjemnego z pożytecznym.

A po powrocie z ogrodu, z dotlenionym umysłem, można działać przy książkach. Kosmoliski na przykład już się dorobiły wersji hiszpańskiej. 🙂

Rodzima edycja idzie niestety bardzo powoli, ale tak jak zabiegałem będzie wydrukowana na grubym, kredowym papierze najwyższej jakości, co jeszcze niedawno nie było takie oczywiste, gdyż na rynku panują niedobory a chciałem, by wszystko było „made in Poland” i na szczęście się udało. 🙂

Co nieco powiększa się także II tom – choć w wolnym tempem: średnio jedno zdanie dziennie.

Na koniec będę miał pytanie do Was. Przeczytaliście już może przypadkiem powieść „Wiele do stracenia”? Jak ją oceniacie? Kontynuować pisanie II tomu?

Działalność literacka to dla mnie niewątpliwie nowa działka, pierwsze lody są już przełamane, ale najważniejszy jest dla mnie werdykt Czytelników, także pochylam głowę i zamieniam się w słuch.

Pozdrowienia i miłego dnia! Ja wracam do łopaty. 😉

Komentarze 12 komentarzy

Panie Marku! Nie jestem wielkim fanem powieści sensacyjnej, ale Pana książkę przeczytałem z zainteresowaniem. Jeśli ma Pan pomysły na dalsze losy ‚Endrju Ef’, to będę zainteresowany zakupem następnej Pana książki.

Dziękuję 🙂

Witaj Marku!
Koniecznie. Książkę „Nic do stracenia” przeczytałem w dwa dni. Rewelacja.
Mam silne przekonanie, że to jeszcze nie koniec i proszę o więcej. Gratuluję!

Chodziło oczywiście o „Wiele do stracenia”

Dziękuję 🙂

Dzień dobry
Panie Marku, jak to jest z tymi Kosmoliskami? Wersja włoska, hiszpańska… nie powinna światła dziennego ujrzeć najpierw wersja polska?

Myślałem, że tak będzie, ale poszukiwanie odpowiedniego papieru przeciągnęło sprawę dosyć długo 🙁 Przy kolejnych książkach dla dzieci już będę miał większe doświadczenie i przetarte szlaki 🙂

Ja czytam tylko ebooki, bo mało miejsca w domu, więc czekam i czekam…

Akcja książki mocno wciąga i szybkość rozwoju sytuacji pozwala nam oderwać się od szarej rzeczywistości i wejść w emocje głównego bohatera. Andrew jest postacią barwną przy której nie można się nudzić. Łatwość władania piórem pisarza,coś mi podpowiada że będziemy mieli szansę na trylogię. Jako czytelnicy musimy się uzbroić w cierpliwośći tak jak i w fachu gieldowym.

2 tom koniecznie, jeszcze kilka prawd życiowych i kilka giełdowych jest do przekazania! Nawet można by trochę warsztatu wrzucić…

Cześć Marku,

ja też przeczytałem I tom „Wiele do stracenia” i czuję pewien niedosyt.
Po pierwsze za szybko się skończyła. Po drugie liczyłem, że trochę pociągniesz wątek prezesa kopalni oraz kartelu narkotykowego.
Ale od czego jest II tom i kolejne. Masz tyle niedomkniętych drzwi i możliwości zaskoczenia czytelników, że głowa mała.
Czekam na kolejne części.

P.S. Czy wydawnictwo jest zadowolone ze sprzedaży książek i czy planuje ewentualnie jakiś dodruk?

Dzięki! I tom miał 304 strony, także II chyba będę musiał utuczyć 🙂 Kwestie prezesa J. otwierają akurat II tom 🙂
Dodruk będzie na 100%, ale już tylko miękka, bo twarda z założenia miała być edycją ekskluzywną bez dodruków limitowane tysiąc sztuk.
Szczegóły sprzedaży poznam pewnie po pełnym kwartale.

Zostaw komentarz