Wzloty i upadki w giełdowym fachu. Podstawowa pułapka: SL mentalny

Posted by Marek | Posted in Edukacja finansowa | Posted on 02-04-2020 12:14 pm

40

Ostatni okres na giełdzie był bardzo burzliwy, a fluktuacje niejednego inwestora zapewne przyprawiły o skoki ciśnienia 🙂 Im większa zmienność, tym oczywiście ciekawiej z punku widzenia spekulacji giełdowych. Trochę między wierszami już przemyciłem np. w ostatniej relacji z obiadu czwartkowego, podałem wzmiankę o shortach na FW20 wyłapanych przez Juliana wędką z „Esencji spekulacji”, ale zwłaszcza marzec, był intensywnym okresem, kiedy na głównej Liście Absolwentów (grupie mailingowej dla osób po obydwu szkoleniach) ruch był ogromny, a zarzucane wędki przynosiły owoce na wielu łowiskach (wiele już zostało sprofitowanych).

Miło się patrzy jak Uczniowie sprawnie używają wędek i potrafią się odnaleźć w giełdowym żywiole, ale najciekawsze dydaktycznie są jednak analizy błędów, które doprowadziły do porażki, gdyż można z nich wyciągnąć nauki na przyszłość.

Dostałem parę maili od osób, które niestety nie dotrwały do ogłoszonego na grupie sezonu łowczego, gdyż zbankrutowały. Dzięki uprzejmości dwóch swoich Uczniów, przeanalizujemy całą sytuację, by ustrzec się od takich błędów w przyszłości.

Za ich zgodą publikuję korespondencję.

Pierwszy przypadek dobitnie pokazuje jak wiele mogą namieszać emocje. Stopa zawsze ustawiamy po to, by rynek nas po prostu „wywalił” kiedy się pomylimy z kierunkiem.

Zdejmowanie SL, to proszenie się o guza. Kapitał jest narzędziem pracy inwestora i podstawowym celem jest go chronić.

Drugi przypadek również nieodzownie związany jest ze stop lossem.

Pierwszy podstawowy błąd to otoczka medialna. Zawsze trzeba grać zgodnie z wyuczonym lub utworzonym samodzielnie systemem. Nigdy nie należy tego robić na podstawie „małpowania” cudzych ruchów i nigdy wbrew głównemu trendowi, o czym też pisałem na blogu we wpisie o Tesli.

Kolejny błąd to próba szybkiego odkucia się. Typowa pułapka hazardu. Nie chce się odejść od stołu bez wygranej. To był początek końca.

Zagranie na „bo więcej już nie spadnie” bez jakichkolwiek sygnałów to potwierdza. Na końcu ostatni błąd: SL mentalny, czyli brak ustawienia stopa i życie w nadziei, że zamkniemy pozycję z ręki.

To potężny błąd, gdyż ludzka psychika ma tendencję do przetrzymywania strat i szybkiego ucinania zysków. Całkowite przeciwieństwo tego co się powinno robić.

SL twardy, wybija, akceptujemy stratę i mamy czym grać jeśli pojawią się sygnały. SL mentalny to tkwienie w błędzie z nadzieją, że „może się odbije”. Pamiętajcie, gra bez stopa prędzej czy później, zawsze kończy się bankructwem.

Komentarze 40 komentarzy

Bez względu za wszystko,szkoda chłopaków,

Grunt by wyciągnąć z tego wnioski na przyszłość.

To jest tak proste że aż trudne. Gram na FOREX 7 lat. Znam się na rzeczy a też popłynąłem nie jeden raz zdejmując stopa przed danymi makro
SL mentalny działa jedynie jak kurs idzie tam gdzie obstawiasz

SL zawsze musi być bo nie jesteśmy nieomylni, a SL mentalny sprawia, że tak nam się wydaje.

Mam pytanie odnośnie pierwszego przypadku – co w takim razie powinien zrobić? Sprzedać po prostu jak najszybciej po aktualnym kursie, który był sporo poniżej stopa z powodu luki?

Stop powinien wyrzucić. Stratę trzeba zaakceptować jak najszybciej, by się nie powiększała.

Nie oszukujmy się. Rafałek zna się na rozgrzewaniu publiki. To było oczywiste, że zbankrutuje a za nim jego naśladowcy. Cud, że tyle wytrzymał. Dawno typowałem jego bankructwo.

O kogo chodzi? Pytam z ciekawości czego unikać 🙂

Proszę bez nazwisk, ostracyzm nic nie zmieni 🙂

Dzięki za ten wpis. Nie tyle co mi ulżyło, ale fajnie wiedzieć że nie tylko ja byłem taki głupi by brać S-ki na tesli w przykład za wodzem. Na szczęście to było konto dla zabawy i straciłem jedynie trzy tysiące.

Grunt wyciągnąć wnioski z tej lekcji.

@Marku dzięki za wpisy jak ten (jak i te na Liście ES). Oczywiście każdego może spotkać taka sytuacja jeśli choć na chwilę odstąpi od zasad zarządzania kapitałem.
Jako świeży adept aż mnie ręce swędziały w ostatnim czasie żeby sobie poklikać na forexie. Otwierałem notowania, zamykałem, otwierałem, zamykałem, aż w końcu otworzyłem Twoją książkę i przeczytałem same cytaty po kolei i dopiero byłem w stanie ogarnąć sam siebie.
Nie będę wrzucał tutaj wszystkich, wybrałem jeden, ale warto w chwili myślenia o emocjonalnych i nieprzemyślanych zagraniach je przeczytać:
„Jako inwestor nie masz kontroli nad tym, ile możesz zarobić na giełdzie, lecz w pełni możesz kontrolować, jaką dopuścisz stratę.”

Niestety książka już wyprzedana na maklerskiej 🙁

Witam
Wszyscy książkę polecają, nigdzie jej nie ma…
Pytanie w związku z tym, czy przewidujesz (lub czy to zbyt duży problem) Marku wydanie jej w wersji elektronicznej? Chętni zapewne by się znaleźli.

Jest tu: https://www.olx.pl/oferta/sukces-na-gieldzie-CID751-IDyezmE.html
Oferent potwierdził telefonicznie, że ma jeszcze trochę towaru 🙂

Ja moge sprzedac z autografem.
Cena: 1 mln zl

Wezmę w tej cenie, ale dopiero po hiperinflacji. 😀

Przytaczaną przez gospodarza sytuację przeżywałem dwukrotnie w swojej 14 letniej przygodzie z giełdą. Dopiero po dwóch bankructwach przed pięciu laty poszedłem po rozum do głowy i zacząłem całkowitą zmianę w podejściu do inwestowania. Na swojej drodze miałem szczęście spotkać człowieka, który wpoił mi zasady, które stosowane pozwalają regularnie zarabiać. Spekulacja jest świetną i pasjonującą przygodą, ale jednocześnie jest też bardzo trudną sztuką. Dla mnie najważniejsze to ochrona kapitału i sztywny, nienaruszalny SL. Napisałem nawet swoją prywatną „Odę do SL”, to mój najlepszy giełdowy przyjaciel 😉

Wklejam poniżej, może to bardziej list niż oda, ale polecam każdemu. Im prędzej wejdzie Ci w nawyk stosowanie SL, tym lepiej.

Drogi Stop Loss’ie,
chcę Ci podziękować za to, że od kiedy się poznaliśmy i polubiliśmy moje spekulacyjne życie stało się prostsze, mniej stresujące a wyniki zdecydowanie się poprawiły.
Chcę Cię również przeprosić za każde zwątpienie w naszą przyjaźń, za błędy przeszłości, kiedy to odrzucałem Twoją pomocną dłoń i rezygnowałem z naszej jakże cennej współpracy. Przepraszam, że wkurzałem się kiedy rynek Cię dosięgał w punkt i następnie zawracał, to nie Twoja wina.
Obiecuję Ci, że nasza przyjaźń będzie trwała zawsze, niezależnie od okoliczności, będziesz na zawsze w moich zleceniach.
Na zawsze z Tobą,
PapaTrader

Kiedyś wykułem na swoje potrzeby powiedzenie, że granie na giełdzie bez SLa jest jak stosunek z prostytutką bez prezerwatywy. Niestety pierwsze czasem mi się zdarza…

Dodam jeszcze, że wynika to zapewne z prostego faktu iż dla prezerwatywy znacznie łatwiej znaleźć właściwe miejsce.

Hmm z tymi prezerwatywami to wielu dalej ma problem. Wystarczy przypomnieć sprawę słynnego uchodźcy, który zarażał Polki wirusem HIV (dla przypomnienia ulubieńca pewnej opcji politycznej, z której ramienia Prezydent RP nominował go nawet do międzynarodowej nagrody). Kilkanaście kobiet zgodziło się zeznawać.
„Kameruńczyk podawał się w Polsce za pisarza, działacza praw człowieka i uciekiniera z Afryki. Zrobił karierę i stał się twarzą walki z prześladowaniami mniejszościowymi. Potem wyszło na jaw, że w absolutnie świadomy sposób zarażał Polki wirusem HIV”

https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-rz-14-kobiet-zarazonych-hiv-przez-mola,nId,165498

https://www.polskieradio24.pl/130/5561/Artykul/1723293,Maja-Narbutt-sprawa-Simona-Mola-jak-historia-Nikodema-Dyzmy

Marku czy polecasz jeszcze jakąś literaturę giełdową, poza Twoją książką?

Na pewno cały cykl „Wojna o pieniądz”.

Rafał Z, Rafał G 😀 to imię jest jakieś typowe dla wszystkich giełdowych pajaców 😉

Mam jednak nadzieję, że nie pójdę w jego ślady. Uważamy jednak że gdyby dobrze to przeanalizował mógłby osiągnąć jeszcze więcej.
Pamiętam na przykład, że otworzyłam ogromne krótkie pozycje, jakieś 600 kontraktów S&P500 i 600 kontraktów Russell 2000 w piątkowe popołudnie (wartość pozycji równa niemal 60 milionów USD), kiedy Fed przyszedł i powiedział, że uratują Fannie Mae i Freddie Mac’a zanim doszło do implozji całego rynku. Moja największa pozycja krótka w całej karierze, 1200 kontraktów i od razu znalazłam się po złej stronie rynku. Strata wynosiła około 4 miliony dolarów. Założyłam sobie, że odrobię to w miesiąc i udało się nawet szybciej. – Linda Bradford Raschke.

Może Rafał to nie ten kaliber ale trudno powiedzieć czy można go już skreślić?

Potwierdza tylko bez zabezpieczenia SL kapital może wyparować.

Panie Marku, przeglądając wykresy porównujące przebieg pandemii w różnych krajach (aktualizowane na bieżąco, logarytmiczne i normalizowane, na stronie: http://nrg.cs.ucl.ac.uk/mjh/covid19/#rates ) da się zauważyć, że:
– liczba nowych przypadków zachorowań w kilku krajach Europy już spada (Włochy, Austria, Finlandia, nieśmiało i niejednoznacznie: Hiszpania i Francja);
– łączna liczba przypadków w najbliższe dwa tygodnie nadal będzie się zwiększała (~podwoi się w: Francja, Niemcy; ~potroi się w: UK, USA, Kanada);
– liczba ofiar COVID-19 w ciągu 2 tyg. wzrośnie ~PIĘCIOKROTNIE (lub więcej) w (UK, Niemcy, USA)!.

Czy to możliwe, aby przy takim postępie pandemii, przy takim wzroście liczby ofiar COVID, nie było już głębszych spadków na giełdach? …i bezwzględni finansiści już ten kryzys mają za sobą?

Serce vs. Rozum (statystyka):

0 : 1

🙂

W czasie pandemii hiszpanki giełdy rosły, więc historia się powtarza co nie powinno już teraz dziwić. Spadek nastąpił poźniej. Gdy zaraza się rozwijała sp500 i inne robiły ATH. dystrybucja na szczytach

Spekuła sobie o Biotonie przypomniała.Stare dobre czasy aż łezka w oku mi się kręci.Pozdrawiam brać giełdową i życzę powodzenia w tych ciekawych i pełnych okazji giełdowych czasach.

Alert : może być strzyżenie owiec : https://www.parkiet.com/Biura-maklerskie/200409982-Inwestorzy-szturmuja-domy-maklerskie.html. Starajcie się pamiętać o SL-ach.
powodzenia

Rzeczywiście, bardzo ciekawe 🙂

To jak dla mnie wygląda na realizację scenariusza „Return to normal”, a potem będzie szok, niedowierzanie, panika, rozpacz…

tylko jeśli się będzie grało bez stopa 😉

To może wynikać z kwarantanny i zakazu wychodzenia z domów. Dzieci grają w gry, duże dzieci grają na giełdzie, a spadki i okazje zostały przez ulicę zauważone co by było niespodzianką że ulica się doedukowała. Ale kto wie, tyle razy w d… dostała to może poszła po rozum i kupuje gdy leje się krew a teraz nawet wyczekała na sygnały zakupowe, no szok.

No i przyszły czasy, gdzie przysłowiowa „ulica” wbiła sobie do głowy słowa Warrena Buffeta: „Wielkie okazje pojawiają się wtedy, gdy dobre spółki zostają dotknięte przez niespodziewane okoliczności, które zaniżają ich wartość „. PKN, LTS, brane po średnio 45zl dzisiaj oddane. PGE, brane po 3zł dzisiaj oddane. KGHM brane po 55zl i dzisiaj oddane. Tyle wystarczy dla typowego szaraka z ulicy 🙂 Jak to mówią w kręgach „szarej ulicy”: Nie pozwólmy zmarnować „dobrego kryzysu”! Wesołych Świąt Wielkanocnych!

Ja miałem ostatnimi czasy miałem stop lossa psychologicznego od giełdy. 🙂 Też bardzo przydatny. 🙂

Też to miałem do połowy lutego. Super sprawa. Tak psychicznie odpocząłem, że jak sobie porównam obecny stres, to nie wiem, czy w ogóle nie przestać grać na giełdzie.

Zostaw komentarz