Browar Jastrzębie – debiut na giełdzie zbliża się wielkimi krokami

Posted by Marek | Posted in ciekawostki | Posted on 22-10-2019 1:46 pm

17

Prawdopodobnie jeszcze w tym roku swoje akcje do publicznego obrotu wrzuci Browar Jastrzębie, producent piwa rzemieślniczego, w którego miałem okazję zainwestować swego czasu w ramach crowdfundingu.

Ogólnie inwestowanie w startUp’y to ciężka sprawa, gdyż z moich doświadczeń – w ciągu ostatnich 10 lat miałem okazję sondować ponad 50 rekinów biznesu biznesmenów, którzy poszukiwali kapitału – spory odsetek to zwykli oszuści, którzy opowiadają bajki, by przepalić pieniądze na swoje pensje i dumnie tytułować się jako CEO. Czasami to też po prostu zwykłe oszołomy, gdzie poziom ego konkuruje z nieleczonymi kompleksami i ze swoim „syndromem boga” wmawiają sobie jaki to ich biznes nie jest innowacyjny. W wielu przypadkach już po dwóch/trzech latach nie było ich na rynku, także cieszę się, że intuicja mnie nie zawiodła, gdyż kategorycznie odmawiałem wykładania środków, gdyż ryzyko było zbyt duże, a szanse na zyski zbyt nikłe.

Niemniej jednak w przypadku Browaru Jastrzębie postanowiłem zaryzykować, gdyż podobało mi się, że zarząd (zarazem główni udziałowcy) rezygnuje z wypłaty pensji i zamierza skupić się na dywidendach, co oznacza, że im więcej spółka zarobi, tym większy będzie ich zysk. Takie podejście do sprawy gwarantuje, że będą się jak najlepiej starać, gdyż nie będzie obowiązywała komunistyczna zasada: „czy się stoi, czy się leży, kasa się należy”, tylko wypłata będzie zależała od efektów.

To mnie przekonało, choć kiedy wchodziłem mieli wyłącznie marzenia i zbierali środki na budowę budynku browaru oraz zakup instalacji. Owe marzenia zaczynają się zamieniać w wizję, gdyż budynek browaru za jakiś czas będzie już gotowy na montaż zamówionej instalacji.

Podczas crowdfundingu za różne progi wejścia, prócz akcji były jeszcze nagrody, także załapałem się i na szkolenie browarnicze i na duży zestaw do warzenia piwa. Czeka on u mnie w piwnicy na swoje „pięć minut”. Będzie też pewien eksperyment i zamiast tlenu 21% na pewnym etapie zwiększę jego stężenie, ale o tym będzie innym razem 🙂

Oczywiście chmiel najlepiej mieć z własnego źródła, także z przyjemnością obserwowałem jak rośnie 🙂

Po co własny chmiel? Ano dlatego, że sporo produkowanego chmielu jest z plantacji skażonych rakotwórczym kreozotem. Także nie ufam temu co można zdobyć na rynku 🙂

W kwestii chmielu jest też plus dla Browaru Jastrzębie, za to, że podpisał umowę na dostawy czystego chmielu, gdyż w Polsce są już pierwsze tego typu plantacje: https://www.agropolska.pl/o-firmach/czysty-chmiel-niedlugo-w-polsce,1578.html

A Wy warzycie własne piwo? Wszedł ktoś z Was w Browar Jastrzębie na crowdfundingu?

Komentarze 17 komentarzy

Też wszedłem. Choć za mniej. Dla mnie wystarczy tabliczka pamiątkowa z nazwiskiem na ścianie browaru 😉

🙂

Piwnica? Ja mam takie płytki w domu … i fajna mapa.

To akurat pokój bilardowy – najdłuższy w piwnicy, choć paradoksalnie najczęściej gramy tam w darta bądź strzelamy z łuku 🙂

Piwo warzę od trzech lat. Mam na koncie osiem warek. W browar zainwestowałem. Niestety symbolicznie. Na debiucie planuję dokupić bo chłopaki odwalają kawał dobrej roboty, a piwo zdobywa nagrody na festiwalach. Jest potencjał.

Mnie też zaimponowała praca całej ekipy. Widać, że to pasjonaci z sercem 🙂 Choć póki linia produkcyjna nie ruszy pełną parą, lepiej nie zapeszać 🙂

browar jedrzejow kiedys wytwarzano tam strzelca ciekawe czy to to samo inwestycja skonczy sie tak jak wszystkich browanow

Hmm oni cały czas robią tam strzelca – choć właściciel inny 🙂
https://pl.wikipedia.org/wiki/Browar_J%C4%99drzej%C3%B3w

I oni robią same lagery.

Browar Jastrzębie, to typowy browar rzemieślniczy. Do tego cały czas robią nowe smaki.
Ostatnio wypuścili też klasykę: Lager Wiedeński, Miodowe, Żytnie, Pszeniczne.

A co do ich przyszłości, to tego nie wie nikt – zawsze zysk to premia za ryzyko i ja świadomie te ryzyko podjąłem, choć teoretycznie krafty mają szanse na wiatr w żagle, bo konsumenci nie chcą już pić byle czego 😉

W tym całym wielkim garnku piwa segment piwa kraftowego stale rośnie, co pokazuje, że konsument odwraca się od tego jasnego lagera, a skierowuje swoje zainteresowanie na piwa ciemne, smakowe” Źródło: http://www.portalspozywczy.pl/alkohole-uzywki/wiadomosci/wkg-2018-polski-konsument-piwa-odwraca-sie-od-koncernowego-jasnego-lagera,163948.html

Chyba sobie kilka takich piwek sobie strzelę na wiwat naszego prezydenta Radzia W. wiernego członka Platformy Obywatelskiej, prezydenta Radomia od 2014r. Jego geniusz, gospodarność i wizjonerstwo w długofalowej gospodarce odpadami dorównuje liderom partii.
Opłaty za śmieci od nowego roku wzrastają dla Radomian o 120%. Gonimy Europę. DZIEKUJEMY!

Radomiak, nie wypisuj tu żali tylko bób humus włoszczyzna jak na poddanego PO przystało. Wybraliście demokratycznie to płaćcie i płaczcie. Jak już chcesz się żalić to idź do radomskiego magistratu

Nie wchodząc w politykę, błędem władz miasta Radomia był brak przemyślenia koncepcji gospodarowania odpadami. Politycy za bardzo skupiają się na słownych atakach na przeciwników a za mało myślą nad dobrym gospodarowaniem.

Pracuję jako inżynier w dużym zakładzie utylizacji w Szwajcarii. Tutaj stosuje się spalarnie sedymentacyjne z procesem wieloetapowym i sedymentację elektrostatyczną. Sedymentacja pozwala oddzielić surowce na etapie pierwiastkowym korzystając z różnicy temperatur topienia i skraplania metali. Odzyskujemy ze wsadu metale ziem rzadkich oraz żelazo, rtęć, ołów, miedź czy platynę, złoto i srebro o wysokiej czystości. Ze sprzedaży odzyskanych surowców pokrywamy 70-90% kosztów odbioru odpadów wraz z serwisem śmieciarek (ceny rynkowe surowców się wahają, kiedyś nawet zarabialiśmy na tym).
W Polsce wiele miast takie rozwiązania wdraża. W Radomiu jak widać nie myślą i pieniądze wyrzucają na składowisko.

Dla zainteresowanych jest szczegółowy opis:
https://ippc.mos.gov.pl/ippc/custom/spalanie%20odpad%C3%B3w.pdf

Oraz filmik dla lubiących wersję skróconą: https://www.youtube.com/watch?v=yag1woGnw08

@Fari – dzięki za super materiały. Podrzucę je wszystkim radnym z mojego miasta 🙂

Witam,
Ja też zakupiłem mały pakiecik akcji na początek trzeba wspierać przedsiębiorców i ludzi z wizją. BTW u mnie w pracy coraz wiecej osób zwraca uwagę na to jakie piwo degustują i po mojej namowie i spróbowaniu kilku rzemieślniczych browarów, na piwa które są nachalnie reklamowane w środkach masowej dezinformacji mówią pieszczotliwie „sikacze”, które czasem koło piwa stoją na półce.

Pozdrawiam
Rafał

Dokładnie tak 🙂 Do tego pijąc koncerniaki nabijamy kieszenie zagranicy (grupa Żywiec należy do Heinekena a Lech, Tyskie czy Żubr to marki należące do Asahi). Warto wspierać naszych, no i jeśli rynek piw kraftowych będzie dalej rósł, to pewnie za kilka lat dywidendy może przekroczą kwotę zakupu papierów 🙂 Oczywiście zagrożeniem będzie wprowadzenie prohibicji, ale chyba się na to nie zanosi 😉

ale, ale … nie trzeba kupować browaru, aby napić się piwa! 🙂
Rzemieślnicze są wg mnie za drogie – 8 zeta za butelkę to przesada. (oczywiście punkt widzenia zależy od punktu siedzenia).

Pier…e. na razie zbieraja tylko kase, piwa zamawiają w innych browarach, jakie nagrody zgarnęli na konkursach?

Tak właśnie wygląda startUp, czyż nie? 🙂 W zależności od branży zbiera się pieniądze na postawienie fabryki/wynajem biurowca/zakup materiałów. Warzenie piw u innych to inwestycja w świadomość marki. Nie będą musieli zaczynać od zera, tylko już swoje receptury są wykorzystywane. Na tym etapie najsłabsze piwa, które nie zdobędą uznania, będzie można „ubić”, a jak wybudują już własną infrastrukturę, będą mogli skupić się na produkcji tych najlepszych.
Zagrożenia, jak przy każdym startUp’ie są, ale skoro zarząd pracuje bez pensji, to nie przepala pieniędzy na swoje wypłaty, tylko działa, by były w przyszłości dywidendy 🙂 Zapewne pierwsze lata będą związane z wydatkami na rozwijanie dystrybucji, ale kolejne obstawiam, że będą już dywidendowe.
A z nagród to np. ich Porter Bałtycki wygrywa festiwale 🙂

Zostaw komentarz