Co poszło nie tak? Przegrany wyścig.

Posted by Marek | Posted in Edukacja finansowa | Posted on 16-09-2026 10:44 am

31

Warto czasem na niektóre sprawy spojrzeć na chłodno z szerokiej perspektywy czasu, i zawsze to polecam, szczególnie jak ktoś czerpie wiedzę z mediów (tradycyjnych czy „social mediów”), gdzie słyszy, by nie oglądać/nie słuchać/nie czytać informacji ze źródła nr 2, bo ich prawda jest „najprawdziwsza” i nie patrz tam do konkurencji. 😉

Szczególnie widać to było w przypadku słynnego na cały kraj lekarza – Dawida K. Całą sprawę odkryli dopiero dziennikarze z komercyjnych mediów badając kwestie oświadczeń majątkowych. Im głębiej drążyli, tym ciekawsze rzeczy wychodziły na światło dzienne np. zdolność do bilokacji czy klonowania owego młodego polityka KO. Gdyby nie oni, nikt by się o tym nie dowiedział i cały proceder trwałby dalej w najlepsze, dodajmy, że w zadłużonym po uszy kraju.

Tak samo kwestia polityków mieszkających na wzgórzu i całego aparatu partyjnego wzajemnie się kryjącego, którzy bogacili się pieniędzmi dla powodzian. Tutaj na szczęście wkroczyła Prokuratura Europejska (jej utworzenie to świetna decyzja UE – jeden z plusów członkostwa), na której wniosek CBA w sierpniu aresztowało ową zgraję. I tutaj podkreślę raz jeszcze, idea utworzenia Prokuratury Europejskiej naprawdę jest dobrym ruchem ze strony UE, bo gdy miejscowi będą próbować chronić swoich, to owa „ochrona” na nic się zda.

Także teraz przejdźmy do meritum. Co się stało, że UE przegrała wyścig z tymi na zachodzie i tymi na wschodzie?

Napiszcie swoje przemyślenia, tylko by były własne, a nie z „chatów AI”. 😉

Ja oczywiście niebawem podam też swój punkt widzenia. 🙂

Komentarze 31 komentarzy

Nie mamy swoich tanich źródeł energii, nie posiadamy waluty w której rozlicza się cały świat no i szanujemy swoich ludzi, nie traktujac ich jak rój.

Tanie źródła były, ale po wprowadzeniu podatków od emisji stały się drogie. 😉
Z drugim się w pełni zgadzam, ale warto dodać, że chodzi o walutę, którą dowolnie można drukować. Jako członek np. strefy euro, dany kraj nie może sam od sobie na to pozwolić, a nawet nie może ruszyć swojego złota (przykład Włoch).

Natomiast jestem ciekaw punktu trzeciego. Rozwiniesz ostatnią myśl? Czy szacunek do własnych ludzi to doprowadzenie do sytuacji, gdzie nieletni pełnią rolę cyngli w imigranckich gangach? Według mnie pokazano raczej totalny brak szacunku do swoich obywateli, ale chętnie poznam też odmienny punkt widzenia, bo widocznie coś mi umknęło.

Źródła:
„Nieletni recydywiści terroryzują Niemcy. Większość z nich pochodzi z rodzin migrantów”:
https://forsal.pl/swiat/niemcy/artykuly/9733995,nieletni-recydywisci-terroryzuja-niemcy-wiekszosc-z-nich-pochodzi-z-r.html

„Strzelaniny, wymuszenia, granaty – niemieckie służby od ponad roku ścigają nowe pokolenie zorganizowanej przestępczości: turecką mafię Gen-Z”
https://wiadomosci.wp.pl/granaty-haracze-i-krew-nowa-mafia-bezlitosnie-niszczy-niemcy-7326812256295072a

https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-niemcy-maja-powazny-problem-policja-zwraca-uwage-na-jedna-gr,nId,23544000

https://www.tvp.info/94338987/szwecja-gangi-rekrutuja-nieletnich-w-mediach-spolecznosciowych-szwedzka-policja-ujawnia-proceder

Z chęcią.
Przykłady na szybko
1. Mając dziecko do 4 roku życia mogę odmówić wyjazdu w delegację, a pracodawca nie może z tego tytułu wyciągnąć w stosunku do mnie żadnych konsekwencji.
2. Kobieta będąc w ciąży może praktycznie od razu przejść na L4 i do tego spędzić ponad rok po urodzeniu się dziecka na urlopie macierzyńskim, lub podzielić go z ojcem.
3. Pracujemy 8h, pozostały czas to nadgodziny na które w przypadku naszej zgody należą nam się urlopy/wynagrodzenie wyższe niż standardowe.
4. Management w korporacjach europejskich nie służy dociskaniu śruby tylko faktycznie do zajęcia się pracownikiem i jego problemami.
5. Odzież robocza należy się jak psu buda i nie ma, że bez środków ochrony osobistej wykonasz swoją pracę.
6. BHP istnieje.

W USA ostatni punkt ma rację bytu, natomiast kodeks pracy, prawa pracownicze – no nie istnieją. Pierwszy przykład z brzegu – Amazon i jego dostawcy, którzy sikają do butelek, a zwalniani są przez automaty gdy najedzie na gwóźdź, który przebija oponę. System cały czas oceniający czy pracujesz, czy chodzenie do toalety to marnowanie czasu. A wewnętrzny system donosów ? No litości.

Chiny ? Miasta widmo zbudowane przez partię bo trzeba miasto wybudować ? Tama 3 przełomów której wybudowanie wymagało zniszczenia miast i środowiska ? Bo tak postanowiła partia ?
Korea Płd – traktowanie pracowników w fabrykach Samsunga, praca przy chemikaliach bez osłon.
Cała kultura wschodu, gdzie pracownik starszy ma rację, nieważne jakie głupoty będzie mówił.
Dalej. Ty masz karabin, a Ty naboje. Nieśmiertelny przykład pokazujący jak traktowani są ludzie. Po drugiej stronie oceanu najpierw bombardujemy, później bombardujemy, na koniec trochę ostrzału i dopiero lądujemy. 300 tyś poległych USA wobec 8-11 mln ZSRR.

Disclaimer – pracuję w szwedzkiej firmie, która o nas dba. Nie jest idealnie, ale jest ekstra. Pracowałem w innych, było różnie – ale nigdy nie czułem się, żebym był trybem w maszynie. Rok 2008 jedyne co przyniósł to zatrzymanie zatrudniania, etaty nie zostały zredukowane. Może spoglądam na świat przez swoją bańkę, ale za żadne skarby nie zamieniłbym się na amerykański, bądź chiński biznes. Kapitalizm jest spoko, ale to co mam mi wystarcza. I to sobie cenię najbardziej – ja daję z siebie to na co się umówiłem i nikt nie próbuje bocznymi drzwiami wziąć ode mnie więcej za darmo.

Dzięki za solidne spostrzeżenia do dyskusji.
Ja bym jeszcze dodał szerokie kwestie ochrony zdrowia, gdzie w razie poważniejszej choroby jeśli nie masz odpowiednio wysokiej polisy, to stoisz przed wyborem „zastawić dom” czy „powoli umrzeć”.

Ile pieniędzy umyka przez nieopodatkowanie tzw. gigantów cyfrowych z USA? Irlandia bierze ochłap za pomoc w wyprowadzaniu zysków do gospodarki USA. Ciekawe o ile zmalałaby różnica, gdyby płacili podatki w miejscu świadczenia usług? Trzeba się uniezależnić militarnie od nich i wyegzekwować podatki w miejscu konsumpcji. Komu jest potrzebny do życia fb, x czy inne cyfrowe śmietniki?

Bardzo trafne spostrzeżenia. Niektórzy opisują ów „modus operandi” jako „po trupach do celu”.
Negocjacje z pozycji siły i tyle.
Swego czasu Australia chciała opodatkować FB, to wyłączyli im profile instytucji publicznych odcinając od kanałów informowania obywateli na FB.

Źródło: https://www.bbc.com/news/world-australia-56099523

Ja obstawiam przerost urzędników i całej biurokracji oraz wdrażanie bardzo kosztownych, idiotycznych pomysłów.
Przykładem jest system kaucyjny. Żule wysypują śmietniki, rozgrzebują syf i wybierają butelki. Syf potem zostaje, oni idą dalej. Mnożą się roje owadów i szczury. Żyć nie umierać.
W Portugalii burmistrz Lizbony Carlos Moedas wezwał rząd Portugalii do natychmiastowego zlikwidowania systemu kaucyjnego

https://next.gazeta.pl/next/7,151003,33026108,grzebia-w-smietnikach-aby-zarobic-na-butelkach-burmistrz-jednego.html

Kolejny gwóźdź do trumny to niekontrolowana migracja. Pracowałem w Szwecji przez 15 lat. Kraj jest nie do poznania. Szczytem jest cenzura i tuszowanie statystyk. Złapany za gwałt Abdul kręci licznik i udaje 12-latka. Inny za rozbój widnieje jako Szwed, a to Mahmud. To samo wydarzyło się w Polce. Media podawały, że zatrzymano Szwedów i statystyki migracyjne wybielone.

https://www.rmf24.pl/regiony/trojmiasto/news-zaczelo-sie-w-klubie-ze-striptizem-szwedzi-zaatakowali-norwe,nId,8081468
Podejrzani zostali zatrzymani 8 maja na lotnisku w Gdańsku, gdy czekali na lot do Göteborga. Zatrzymani to: Mohamad H. (17 lat), Aran Acib A. (23 lata), Jabril H. (18 lat) i Senal Saned O. (19 lat).

System kaucyjny był mi obojętny (mam dobrej jakości wodę w kranie) do czasu wyjazdu na wakacje, gdzie kranówka potężnie śmierdziała chlorem. Po kilku dniach próbowania pozbycia się butelek (punkty miały albo niedziałający system, albo pełny butelkomat, albo ze względów sanitarnych nie przyjmowały w kasie) oddałem całą siatkę dzieciom co sobie dorabiały stojąc z lemoniadą. Zapytałem czy nie chcą sobie jeszcze dorobić na butelkach, kupiłem przy okazji lemoniadę i wszyscy byliśmy zadowoleni.

Nieodebrane kaucje osiągnęły już ponad 600–650 milionów złotych. to Taki skok na kasę, jak wypłukiwanie złota z powietrza. To był wał! Firmy przetwarzające odpady straciły surowiec, (przychody) podniosą opłaty za śmieci. Kto zapłaci? Pan, Pani, społeczeństwo. Co jakiś czas afera na setki milionów i brak winnych/ukaranych. I tak od układu wiedeńskiego drenują nasz kraj, służby, mafie i loże.

A Polska w niechlubnej czołówce. Ktoś ostatnio policzył (nie weryfikowałem), że mamy 120 ministrów, wiceministrów i pełnomocników rządu.
STU DWUDZIESTU.

Dawno temu czytałm jakąś książkę o upadku imperium, tytułu już nie pamiętam. Wpiszcie sobie w przeglądarkę „upadek Inków Majów przerost administracji”.

@Slavko – bo to w głównej mierze chodzi o elementarne prawa ekonomii i czystą matematykę. Urzędnicy (choć potrzebni) nie produkują towarów i usług, które opłacałyby ich wypłatę. Wypłatę dostają z naszych podatków, także jeśli będzie za dużo urzędników w stosunku do osób, które na nich muszą pracować, to system musi się zawalić.

Najlepszym rozwiązaniem jest podnieść pensje najlepszym, najbardziej wydajnym, kreatywnym, by nie odchodzili do sektora prywatnego, a tym mniej kompetentnym po prostu podziękować, bo wraz z rosnącą cyfryzacją usług, trzeba odpowiednio dostosowywać realne zapotrzebowanie.
Dodatkowo powinien być zakaz zatrudniania osób, które są krewnymi polityków (chyba, że tam pracowali zanim ich mąż/żona zostali posłami/radnymi), bo często urzędy są miejscem „upychania” rodzin na ciepłych posadkach.

Odnośnie Australii, nie rozumiem tego problemu/dramatu. Ostatecznie są strony www, na których można czytać ważne ogłoszenia. Kiedyś były inne technologie, np. kanały rss – też można było śledzić wiadomości bez wchodzenia na www.
Wszystkie kraje EU (rządowe instytucje i wszystko co jest finansowane z podatków) powinny mieć ustawowy ZAKAZ wspierania prywatnych fb, x itp. poprzez publikowanie na ich stronach jakichkolwiek treści. Jedna EU darmowa apka typu czytnik rss bez reklam do informowania i tyle. Potem dochodzi do takich patologii, że ktoś czyta rządowe przekazy i ogląda przy okazji reklamy i fake newsy.
Zna ktoś Brzoskę? Trzeba by mu podrzucić ten pomysł. On chyba jest cięty na metę 🙂

I to jest doskonały pomysł. Gdyby tylko tacy pragmatyczni ludzie zasilali szeregi PO/KO-PiSu, to bylibyśmy potęgą Europy! 🙂

UE przegrywa wyścig przez mnożenie skomplikowanych przepisów. Prowadzę firmę przez 20 lat. Któregoś dnia otrzymuję z pewnej państwowej instytucji, która „troszczy” się o mnie i chce abym na siłę był bezpieczny, ankietę do wypełnienia (kilkaset pytań) i przymus wdrożenia działań związanych z bezpieczeństwem w sieci. Mimo 20letniego doświadczenia w mojej branży nie znam odpowiedzi na żadne z kilkuset pytań z ankiety. Musze wynająć firmę zewnętrzną która się tym zajmie. Natomiast ta firma zewnętrza też wszystkiego nie wie i korzysta z usług jeszcze innej firmy. Zdaje się, że faryzeusze podobnie mnożyli przepisy, które stały się ciężarem a nie ochroną.

Dokładnie, problemem są przepisy, które generują koszty.
Prezes Mlekpolu musiał wydać 30 mln złotych na maszyny do przyczepianych nakrętek, bo politycy mieli taki kaprys. Zamiast na inwestycje w rozwój i innowacje, 30 baniek poszło na coś, co w Polsce nie było potrzebne, bo nakrętki sprawdzały się dobrze w zbiórkach charytatywnych ze względu na zawarty w nich świetny do recyklingu plastik – polipropylen.

https://www.money.pl/gospodarka/polski-gigant-ujawnil-koszty-dostosowania-do-przepisow-ue-chodzi-o-nakretki-przy-butelce-7028195163642464a.html

A wystarczy, żeby tylko nie przeszkadzali…
Nie wiem jak ta historia się skończyła:
https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/fakro-uruchamia-fabryke-w-usa-dlaczego-zrezygnowano-z-nowego-sacza/x94dbbq

Witam .Sprawa jest prosta 😉 W U.S.A jest nadal kapitalizm ,w Chinach też gospodarka kapitalistyczna ( no może partyjno-kapitalistyczna- dziwny twór ale działa) a w Europie mamy coraz więcej socjalizmu a kapitalizm w odwrocie. Długo już Unia w tym kształcie nie pociągnie to raczej jej schyłek i początek „nowego – starego” podziału Europy
Pozdrawiam i dużych zysków życzę
Ps.
Czy dadzą dokupić złoto w okolicach 3500

Podpisuję się czterema łapami.
UE to nowa forma socjalizmu dlatego się nie sprawdziła. Urzędnicy wiedzą lepiej i w imię tej niby wiedzy narzucają głupie kosztowne rozwiązania przez co zabijają przemysł i przedsiębiorczość (np gdyby nie te ograniczenia to Polska po 20 latach w UE byłaby dwa razy dalej niż jest).
A „uzdrawianie” powietrza nad Europą które potem z wiatrem pofrunie do Azji to już jest szczyt tego wszystkiego.
No i jak to w socjalizmie łapówkarstwo i kumoterstwo powiela dodatkowo skutki …

Tak, z tym wiatrem to oni myślą, że jak cały przemysł w Europie padnie, to ochroni się klimat zmniejszając emisje. A to kłamstwo, bo te same emisje wyemituje Azja produkując dla nas towary, które wcześniej sami dla siebie produkowaliśmy, ale DODATKOWO dojdą emisje z transportu.

Także zabijanie przemysłu u nas SZKODZI, bo sumarycznie wychodzi więcej emisji CO2, bo dochodzi transport.

Moje pierwsze przemyślenie: Dawid przynajmniej miał i ma nadal papiery na lekarza, a KO nie trzymało go nawet 1 dnia dłużej niż potrzeba. Nikt finansowany z podatków nie powinien zarabiać takich pieniędzy. A za złodziejstwo pieniędzy podatkowych typu „bilokacja” każda kara powinna kończyć się bezwzględnym więzieniem. Zrobili „zbrodnię vatowską”, a zapomnieli o „zbrodni urzędniczej”.
Co innego słynny poseł PiS Łukasz Łajza:
spółka założona przez Łukasza M. oferowała niepotwierdzone i kosztowne „cudowne terapie” nieuleczalnie chorym osobom, w tym dzieciom, firma Vinci NeoClinic (powiązana z Łukaszem M.) proponowała m.in. chorym na raka, Alzheimera czy stwardnienie rozsiane eksperymentalne leczenie za kilkadziesiąt tysięcy złotych.
„Ozdrowieniec”: M. przedstawiał na konferencjach Tomasza Guzowskiego jako dowód na skuteczność terapii. Guzowski zmarł w marcu 2024 roku.
Nikt nie przebije PiSu, który trzymał go w swoich szeregach długie miesiące, bo potrzebowali głosu w sejmie.
Najgorsze sk***wysyństwo nie do pobicia to żerowanie na ludzkich tragediach. Taką hienę trzymali u siebie. O wyczynach za kólkiem nie wspominam, bo to wygląda na mały kaliber. Żadnego immunitetu dla osłów.

Także pozostaje trzymać kciuki, by wymiar sprawiedliwości pod obecnymi rządami skazał wszelakich przestępców.

No bo chyba jest to logiczne, że przestępców trzeba pozamykać, a nic na sondaże wyborcze nie wpływa tak dobrze jak demaskowanie i zamykanie za kraty ludzi z konkurencyjnej partii.

Zwłaszcza, że mają większość do ściągania immunitetów.

Bo jeśli przez 4 lata rządów nikt z polityków nie trafi za kraty, to będzie sygnał, że to była raczej ściema, ale „nie dobra o tym mówić” 😉

Reasumując, każdy przestępca powinien trafiać za kraty, a tych politycznych za każdy zdefraudowany grosz powinno się ścigać z największą surowością.

Marku (byłem na Twoim szkoleniu dlatego taka forma), kilka refleksji:
1/ Twoje pytanie w tytule jest prawdopodobnie źle postawione, brakuje znaku zapytania na końcu – wyścig się jeszcze nie zakończył, trwa wciąż, po zakończeniu wyścigu można analizować przyczyny ew. porażki,
2/ system europejski (który również ma wady) jest chyba zdecydowanie bardziej przyjazny ludziom niż system amerykański np, system ochrony zdrowia (nie wspominając wschodnich systemów organizacji jakości życia społecznego i bezpieczeństwa), zadaniem realizowanym w EU jest harmonizacja przepisów, będzie to trwało wiele lat, wciąż jeszcze jest okres przejściowy. Cały projekt da się pewnie ocenić za kilkadziesiąt lat – potrzebna jest perspektywa dłuższa do tej krytyki.
3/ narzekanie na nakrętki i koszty przystosowania maszyn – przedsiębiorcy narzekają na każdy dodatkowy koszt – to oczywiste, ponadto koszty ochrony środowiska (zbiórki nakrętek zbierały ok 10% śmieci) były (wciąż często są) przerzucane na społeczeństwo, tego przedsiębiorcy nie wpisują w arkusze excela, bo to jest free („pan płaci, pani płaci, społeczeństwo”). Długoterminowe koszty przymykania oczu na kwestie środowiskowe warto brać również pod uwagę.
4/ są różne grupy polityczne przejmujące władzę, składają się z tysięcy ludzi, wśród nich jest zawsze odsetek kombinatorów i przestępców – to konstans. Ważne żeby takich identyfikować i usuwać z życia społecznego. Akurat obecna formacja zdaje się reagować na krytykę społeczną i usuwać tych ludzi. Poprzednie władze skrzętnie ukrywały wałki, straszyły prasę i dziennikarzy, zakładały lewe fundacje żeby sprywatyzować wspólną kasę, wchodziły w układy z niejasnymi grupami, a na stanowiska trafiały często osoby po linii ideologii a nie kompetencji („dokonania” Obajtka czy innych obajtkopodobnych są chyba bezdyskusyjne). I znów nie chodzi o indywidualne błędy, chodzi o systemowe ukrywanie ich w celu uzyskania korzyści politycznych czyli utrzymania władzy dla samej władzy – a finansowe konsekwencje tego ponosi całe społeczeństwo.
Proponuję zatem w krytyce spojrzeć nieco z szerszej i dłużej trwającej perspektywy, zamiast ogniskować się jedynie na szczegółach, często w mediach przedstawianych przez różnego typu populistów w sposób zniekształcony, fragmentaryczny, nastawiony na osiągnięcie doraźnej korzyści (klikalność i głosy w wyborach).

Hej Adam, dzięki za argumenty do dyskusji. Na grafice jest 20 lat, więc chyba to jest na tyle dużo, by ocenić, że się przegrało.
Wszystko co mamy, komputer którego używam, telefon, klawiatura, na której piszę te słowa, buty w których biegam, fotowoltaika, która zapełnia mi mój mini „magazyn energii” – wszystko jest „made in China”.

@Adam, wierzysz w socjalizm ? weź sie ogarnij, system europejski nazywasz przyjaznym bo ogarnia ci służbę zdrowia i edukację, a nie rozumiesz że robi to za twoje pieniądze ?
2/ „zadaniem realizowanym w EU jest harmonizacja przepisów” – co to za tekst rodem z wieców PO, ta harmonizacja polega na krępowaniu przepisami każdej działalności, przy okazji dając zarobić tzw. znajomym królika. przytuliłeś pół miliona z KPO że tak gadasz ?
3/ akurat przedsiębiorcy na nakrętki nie musza narzekać bo koszty przerzucą na klientów, narzekają bo widzą jaki to kretynizm i dlatego że klienci zawsze mogą przestać kupować. 4/ – akurat obecna władza jest najgorsza pod względem drenowania społeczeństwa ale najlepsza pod względem PR-owym, doradzam mniej mediów a więcej myślenia.

@Hamal, rozwiń temat drenowania, proszę.

@hamal – proszę rozwiń wypowiedź i podaj argumenty, proszę bez etykietkowania (socjalizm itd) bo to tylko zaciemnia obraz. 1/ Nie pisałem że system europejski jest idealny, tylko że to projekt w realizacji, i że zdarzają się przegięcia jak we wszystkich systemach organizacyjnych. Ale założenia systemu wydają się o wiele bardziej przyjazne ludziom niż w innych systemach.
2/ piszę o harmonizacji przepisów, ponieważ taką samą drogę przeszło USA ponad 100 lat temu. EU składa się z kilkudziesięciu państw o różnych systemach prawnych i tradycjach, o różnym poziomie rozwoju Doprowadzenie do ujednolicenia (i zapewnienia podobnego poziomu bezpieczeństwa i rozwoju gospodarczego w całej EU) będzie jeszcze trwało. I będą się pojawiały kolejne problemy do rozwiązania – to oczywiste.
3/ decyzje zarządcze podejmuje się na podstawie danych, stąd być może tendencja do nadmiernego biurokratyzowania – dobrze, że pojawia się ta krytyka, ponieważ można wprowadzić poprawki. Może systemy IT i AI poprawią zbierania i analizę danych, ale jeśli zarządzasz to musisz mieć dane (big data). Z poziomu „pracownika” ludzie czasem nie dostrzegają sensu zbierania danych i raportowania, to też jest do zmiany, aby wyjaśnić i uświadomić po co to robimy. Jeden przykład : kilka lat temu poprzedni prezydent RP krytykował na wiecu żarówki energooszczędne, że EU narzuca Polakom i wymyśla głupoty, dziś już widać jak wygląda miks energetyczny i ile zaoszczędziliśmy, ile energii mamy odnawialnej w porównaniu do kosztów alternatywnych, gdybyśmy musieli wydobyć lub kupić i spalić paliwa kopalna razem z całością kosztów (pracownicy, transport, infrastruktura, środowisko i inne koszty odległe). To jest właśnie przykład perspektywy „pracownika”, który nie dostrzega perspektywy zarządczej całości wspólnoty. Dzisiaj podobny przykład to pan polityk od OZE-sroze – ten sam motyw wąskiej perspektywy.
3/ pan od nakrętek przerzuca koszty środowiskowe na społeczeństwo, a prywatyzuje zyski, to oczywiste, każdy przedsiębiorca tak postępuje, bo takie są prawa ekonomii i excela. Gdyby nie prawo, to nadal płacilibyśmy koszty „ukryte”. Jeśli podniesie ceny produktów, to klienci wybiorą takie produkty, które są tańsze, to też prawo ekonomii. Podobne rzeczy dzieją się już z butelkami kaucyjnymi, które – przez jednak swoją uciążliwość w oddawaniu ich – wpływają na decyzje konsumenckie by ograniczać zakupy kaucyjne (i koszty utylizacji śmieci które są „uspołecznione”). Rynek dostosowuje się do każdego środowiska, również środowiska „prawnego” wytwarzanego przez ludzi, którzy myślą w dłuższej perspektywie i bardziej głobalnie/wspólnotowo – bo wtedy skumulowane korzyści odnosi więcej ludzi.
4/ tego punktu nie rozumiem, podaj przykłady, staram się myśleć samodzielnie, wskaż błędy w argumentacji, to przyznam Ci rację.

Marku bardzo to spłyciłeś tylko do kwestii majątku kto ma więcej kasy. To tak jakby ludzi, ich osiągnięcia, dobre i złe uczynki mierzyć ocenić tylko przez pryzmat stanu na koncie.
Porozmawiajmy o ogólnym szczęściu społecznym. Może jakiś indeks szczęśliwości do tego wrzucisz.
Mam przyjemność pracować w amerykańskiej firmie, jeżdżę do USA 2-3 razy w roku i powiem ci szczerze że pomimo tego że stać mnie by było na Godne Życie za oceanem z dobrą korporacyjną pensją i polisa na życie to nigdy bym tam niechcial żyć to jest mydlana bańka. Już wole patrzeć jak część kasy z moich podatków się marnuje niż patrzeć na ludzi umierających na ulicach, których inni mijają bez mrugnięcia okiem, na żebraków i bezdomnych w pięknych downtowns. Na ludzi wybierających podjazd tańcował 500 metrów bo strach iść własnym miastem o niektórych porach. Może nie jesteśmy liderem wyścigu ale czy w życiu chodzi tylko o wygrywanie i kto ma największy portfel ? W swoim wieku doceniam i czerpię radość z prostych rzeczy,
Jedyne co mnie szczerze wkur…. Denerwuje to eko utopia europy.
Moja firma wysyła mnie też do Chin – tam za to „super bezpiecznie” każdy Twój Ruch jest obserwowany, punkty społeczne itp itd ale tam to jest całkiem inny rodzaj ludzi którzy potrafią odnaleźć szczęście i myślą o dobru wspólnym nie da takimi egoistami jak zachód. Natomiast uwielbiam ich idea długoterminowego planowania i realizowania tych planów a nie jak u nas max 4 lata a później niech wali się świat.

Ależ oczywiście! To tylko jeden punkt do dyskusji w wielowymiarowym spektrum.
Byliśmy z rodziną w USA i kontrasty społeczne są tam ogromne.

Natomiast we wpisie końcowe pytanie brzmiało „Co się stało, że UE przegrała wyścig z tymi na zachodzie i tymi na wschodzie?”.

Czyli nie o same USA chodzi. 🙂

Natomiast szczęśliwość i majętność to dwie odmienne sprawy. Dlatego tak wiele dzieciaków z bogatych rodzin nie radzi sobie z życiem i wpada w alkohol/narkotyki (np. niedawno na odwyku zmarł syn Cindy Crawford). Więc tak, pieniądze nie determinują szczęśliwości z automatu.

Dla przykładu będąc w Birmie, jednym z biedniejszych krajów Azji, widzieliśmy ogrom uśmiechu, radości i serdeczności na każdym kroku. Spacerowaliśmy po nocach, szczególnie świątynie w nocy prezentują się obłędnie i czuliśmy się niesamowicie bezpiecznie. A w TV odradzają wyjazd bo „junta wojskowa”.
Z miejsc, gdzie zostałem otoczony i uszczuplony z zasobów €, to pamiętam za to pobyt w Paryżu. 😉

Dzięki za udział w dyskusji i cenne spostrzeżenia!

@Adam
jak to bez etykietowania o socjaliźmie skoro to podstawowy powód wpędzania ludzi w biedę, zawsze wpędzał i tym razem też to robi.
Cały wprowadzany od wielu lat Zielony Ład pod pozorem bzdur jak ratowanie planetki, a tak naprawdę chodzi o podwyższanie ludziom kosztów życia żeby byli biedni i coraz bardziej na łańcuchu władzy, kto mniej jakiegoś eko-sreko wprowadzi jak np USA ten lepiej gospodarczo wygląda. Tym się gigantycznie drenuje Polaków.
Jeśli jakiemuś krajowi UE udaje się mimo nacisków jakoś przemykać za bardzo gospodarczo do przodu (jak np Polska) to ostatecznie okłada się go po prostu karami żeby jego obywatele mieli drożej. Coś się wymyśla, np że elektrownia Turów przeszkadza z powodów ekologicznych itp. Tylko po to żeby Polska za bardzo nie urosła i zawsze stała ze zgiętym karkiem przed UE(Niemcami).
Ta twoja harmonizacja przepisów to przyjmowanie przepisów w wyniku których główny organ władzy Komisja Europejska może wszystko według swojego widzimisię – najważniejszy przykład ostatni to pakt migracyjny, w którym perfidnie KE będzie co rok ustalała komu i ilu imigrantów wcisnąć i to jeszcze na jego koszt, miszcze harmonizacji, doskonałe narzędzie politycznego nacisku. ALe PO wciska ludziom kity że zostaliśmy z paktu zwolnieni, PR mają najlepszy.
Cwaniackie drenowanie kasy z Polski za pomocą programu KPO, wypłacają forsę swoim znajomkom, ale cały naród za to zapłaci, a skoro Nawrocki utrzymuje pakt Mentzena i nie pozwala na podniesienie podatków, stąd coraz więcej kontroli urzędu skarbowego, bardziej się Polskę zadłuży, ewentualnie mniej pójdzie na służbę zdrowia czy szkolnictwo, a więcej się wyciągnie z państwowych spółek.
Najnowszy program SAFE – kolejny sposób do wydrenowania kasy z Polaków, ten to jest już tak grubymi nićmi szyty że nawet dureń to przejrzy.
To wszystko Polacy musza udźwignąć na swoich barkach, i tym sposobem tworzy się przestrzeń do ataku światowej finansjery na złotówkę, wkrótce.

Jako wielkiego miłośnika przyrody (dosadziłem jakiś czas temu kolejne 4 jodły na swoim terenie, co daje łącznie już kilkadziesiąt drzew od czasu zakupu działki) cały ten „Zielony Ład” przyprawia mnie o… wiadomo co. 😉

Pierwszy lepszy przykład to „zabijanie” przemysłu opłatami za emisje. Przecież stal do mostów, wieżowców i tak będzie potrzebna, więc powinny być jak najniższe podatki dla hut, by produkcja była na miejscu i odpadły emisje za transport przez pół globu.

Poza tym byłem w błędzie pisząc niedawno, że te same emisje powstają tu i tam. W Azji ich normy środowiskowe są nierzadko daleko za nami, więc produkcja w UE, zgodnie z normami jest lepsza dla środowiska.

Dla porównania, Indie, jako jeden z potężnych producentów stali mają o 38% większe emisje na każdej tonie:

„Steel production makes up about 12% of India’s carbon dioxide emissions. For every tonne of steel made domestically, around 2.55 tonnes of carbon dioxide are released, roughly 38% higher than the global industry average of 1.85 tonnes. India’s steel industry is responsible for around 240 million tonnes of carbon dioxide emissions annually, a figure expected to double by 2030.”
Źródło: https://corporateknights.com/decarbonization/indias-steel-sector-is-cleaning-up-but-green-standards-remain-murky/

Reasumując, „Zielony Ład” jakby rzeczywiście miał pomóc planecie, to promowałby produkcję na miejscu, by:
1) odpadły emisje związane z transportem towarów z Azji
2) korzystać z tego, że nasze zakłady spełniają bardziej rygorystyczne normy

Każdy kto zna matematykę rozumie zależność, że:
emisje zagranicznie + transport > emisje na miejscu

Tyle i aż tyle, ale jak się próbuje coś wytłumaczyć fanatykom, którzy w całym swoim życiu ani jednego drzewa nie posadzili, to wyzywają od „ruskich trolli”, „ignorantów klimatycznych”, „szurów” itd. 🙂
Choć z drugiej stronie są też ludzie, którzy to rozumieją i np. moja bajka „Ekoliski. Misja ratowania Ziemi”, która promuje pośród najmłodszych proekologiczne postawy, zdobyła Nagrodę Główną w ogólnopolskim konkursie. 😀

@Marek
„reasumując, „Zielony Ład” jakby rzeczywiście miał pomóc planecie, to promowałby produkcję na miejscu,”

Zielony Ład to narzędzie do trzymania w podległości biedniejszego wschodu przez bogatszy zachód. Pomoc planetce to tylko propaganda.
Bo gdyby produkcja była na miejscu to jasne jest że wygrywa ten kto ma niższe koszty energii + niższe koszty pracy, wtedy kraje Europy Wschodniej prześcignęłyby szybko Zachód. Dlatego robią wszystko aby u nas energia była droga i żebyśmy byli zadłużeni a przez to było jak najmniej pracy, bo do spłaty rat trzeba tą pracę opodatkować. Oczywiście ten proces Zachodu też dotyczy ale ich na to stać, a nas nie.

Verified by MonsterInsights