USD/PLN – przegląd wykresu

Posted by Marek | Posted in waluty | Posted on 27-10-2021 8:35 am

22

Kurs dolara cały czas nieśmiało oscyluje przy granicy 4zł i choć do szczytów z 2016 czy 2020 jeszcze trochę mu brakuje, to jest to niesamowicie ciekawa sytuacja, gdyż zazwyczaj szczyty na USD/PLN korespondowały z dołkami na WIG20 (tak też i było w 2016 i 2020, kiedy nasza giełda kończyła bessę). Obecnie korelacja się urwała, a to oznacza, że któryś wykres jest tymczasową iluzją i prędzej czy później, okaże się, który „król jest nagi” jak to było w baśni Andersena.

Obecnie (na chwilę publikacji niniejszego wpisu), żadne elementy Ichimoku nie wskazują (jeszcze) na sygnały prospadkowe.

Na wykresie także oznaczyłem ujawniony na blogu swój poprzedni poziom zakupu dolarów. Jak widać ówczesne ceny są obecnie bardzo odległe.

Komentarze 22 komentarze

To zależy czy będzie podwyżka stóp, dowiemy się za tydzień po posiedzeniu RPP

No głębsza korekta na w20 chyba by się już przydała… ale który król jest nagi??? 🙂

Po ostatniej podwyżce i tak złoty tracił. Kto obserwuje to widzi co się wyprawia. W ostatnich miesiącach straciliśmy wiarygodność dzięki p. Glapińskiemu i Morawieckiemu. Rośnie ryzyko to inwestorzy wycofują się z naszego rynku. I można zaklinać rzeczywistość np o tymczasowej inflacji, ale realia są jakie są.

A jak kurs zawróci to będzie to zasługa w/w? 🙂 🙂 🙂

Rynki zawsze dyskontują wszystko z wyprzedzeniem. 🙂

W/w panowie mają wszelkie możliwości aby polski złoty był bardziej stabilny. Jednak celowo go osłabiają, wbrew ustawie o NBP.
Mocna waluta nie przeszkadza innym krajom, a dlaczego PLN ma być słaby? Wg jednej z agencji ratingowych PLN jest mocno niedowartościowany, jednak przez fatalną komunikację RPP i ignorowanie faktów ma negatywne perspektywy…
Zatem w/w panowie mogą zrobić wiele pozytywnego, mają wszystkie narzędzia.

Politycy i ich stronnicy skrzętnie wykorzystują różne ruchy cykliczne na rynkach, by emocjonować tłumy. Trzeba być czujnym. Stąd pytanie czy przez 2017, kiedy trwała bessa na dolarze, te same źródła co teraz hejtują, wówczas chwaliły, kiedy cały rok złoty wzrastał? Oczywiście, że nie. 🙂 Więc jak to? Działa w tylko w jedną stronę, czy ludzi robią celowo w konia, bo rozjuszone tłumy gorzej myślą i chodzi o stałe utrzymywanie ich w takim stanie?

Lata temu prof. Kołodko – najczęśniej cytowany na świecie rodzimy ekonomista – dla wielu kandydat na Nobla z ekonomii, ujął temat tak:

„jeśli ktokolwiek jeszcze wierzy, że drogą podnoszenia stóp procentowych można rozwiązywać trudne problemy strukturalne, bez umiejętnego używania innych instrumentów gospodarczych, to jest to jego problem intelektualny”.

Czy były wicepremier ma rację? Ja nie wiem, nie mam profesury z ekonomii, ale wydaje mi się, że mądrze mówi.

Polecam też wygooglować artykuł z wywiadem prof. Kołodko o tytule „To co wyprawia opozycja urąga przyzwoitości”.

Podkreślam, rynki poruszają się w swoich cyklach i fluktuacje to normalna rzecz. Założę się, że jak giełda zacznie spadać, to zaczną się artykuły typu „wina w/w”, a teraz kiedy WIG bije rekordy jakoś nikomu nie przychodzi do głowy pochwalić w/w osób. 😉 Przypadek? Czy wracamy do teorii, że elektorat trzeba utrzymywać w stanie nieustannego napięcia?

W erze globalizacji, gdzie spora część aktywów w naszym kraju należy do zagranicy np. dwa dochodowe telekomy (T-Mobile, Orange) , najbardziej dochodowe markety (Biedronka, Lidl), montownie VW w Poznaniu itp., to rynki finansowe działają globalnie. Obecny kurs wynika też z tego, że wiele firm zagranicznych ma rekordowe wyniki i transferuje zyski do macierzy (sprzedaje PLN za rodzimą walutę). Korekta powoli, powoli zapuka. 🙂

To sprawdźmy wynik naszej waluty tylko w tym roku: EUR minus 5,8%; USD: minus 9%; CHF minus 6,5%; CZK minus 6%; AUD minus 7%; teraz będzie ciekawiej: GBP minus 9.5%; CAD minus 11%; RUB minus 16%.
To nie jest opinia tylko fakt i nie potrzeba profesury do tego. Tak samo jak komunikacja RPP i ignorowanie rosnącej inflacji oraz kolejne konflikty na arenie międzynarodowej. Jaki związek z tym ma „opozycja”? To ona dyktuje co robi RPP albo Premier RP? Jaki jest związek przyczynowo-skutkowy? A może po prostu zagranica wycenia co się u nas dzieje?
Na koniec taka ciekawostka, kiedy ostatnio ropa kosztowała 80$ to dolar był był po 2,90 zł.

Jak jest obecnie każdy widzi, ale zadałem proste pytanie, czy kiedy złoty się umacniał, to wchodziłeś na blogi i pisałeś pochwalne peany na temat w/w?

Jeśli tak, to ok, masz swój sposób oceny, patrzysz na kryteria nie tylko wtedy, gdy pasują do tezy, szanuję za dyscyplinę w stosowaniu, choć się z tym nie zgadzam, bo uważam, że wpływ polityków ma lokalne (krótkoterminowe) znaczenie a pierwszeństwo ma zawsze trend na rynku. 🙂

Natomiast jeśli nie reagowałeś w taki sposób (by uczciwie oceniać wg swoich kryteriów, gdy złoty rósł), to znaczy, że bieżąca ocena wynika wyłącznie z antypatii do w/w, a nie ze sprawiedliwego osądu wg przyjętych przez siebie kryteriów. 🙂

W rynkach finansowych trzeba odłożyć emocje na bok i skupić się na zależnościach.

Przykład z ropą, choć to chwytliwy slogan do kierowania elektoratem, można łatwo obalić. 🙂 Podaję wskazówkę:
https://www.energetyka24.com/nieposkromiony-apetyt-chin-na-surowce-rosnie-import-ropy-i-gazu

https://biznesalert.pl/wp-content/cache/thumbnails/2021/03/Chiny-590×2000.jpg

Cenę ustala popyt i podaż. Nie wszystkie kraje rozliczają się w dolarach. 🙂

Reasumując, jeśli oceniasz po kryteriach zawsze i skrupulatnie, to szacunek i fajnie, że się trzymasz swojej metodyki, choć ja mam inne zdanie, ale szanuję Twoje. 🙂

Pisanie peanów politykom nie mieści mi się w głowie, kojarzy mi się to z systemem słusznie minionym.
Nie wiedziałem również że najpierw muszę napisać „peany” by potem wyrazić krytyczną uwagę, ale ok teraz już wiem.
” bieżąca ocena wynika wyłącznie z antypatii do w/w” to jest bardzo mylne stwierdzenie z Pana strony. Nie byłoby żadnego tematu gdyby nie ich działania z tego roku. Za to widzę ciągłe powroty tematu „opozycji”.

A wracając w końcu do meritum to dzisiaj (!) pan dr hab. Hardt potwierdził – to co próbuję Panu zwrócić uwagę – o poprawie komunikatów i normalizacji polityki RPP.
Przykład z ropą, to nie chodzi o zwiększony popyt…Chodzi o to że kiedyś dolar mógł kosztować 2,90 zł i tyle.

„– Komunikacja NBP – to tłumaczenie konsumentom, rynkowi, firmom przyczyn inflacji musi się poprawić tak, aby była spójna z cyklem normalizacji polityki pieniężnej i by zaczęła stabilizować oczekiwania inflacyjne, co może potencjalnie obniżyć docelowy poziom stopy procentowej konieczny do osiągnięcia w ramach bieżącego cyklu zacieśniania polityki pieniężnej – powiedział Hardt”.

W tym się zgadzam, trzeba tłumaczyć konsumentom skąd jest inflacja, ale oni często są głusi i podatni na chwytliwe memy. 🙂

Natomiast sedno Pana komentarzy jest jakie jest. Twierdzi Pan, że kurs jest taki a nie inny przez działania polityków i tutaj trzymam Pana za słowo, że będzie miał honor skomentować sytuację jak USD/PLN zawróci, co jest kwestią czasu, bo długoterminowe trendy podlegają cykliczności rynków i politycy mogą jedynie pomarzyć, że są w stanie nimi sterować. Oni mogą sterować co najwyżej masami, które „rzucały kamieniami na szkołę” 🙂

Michał Chłopie pierd**isz od rzeczy. Nie da się tego czytać. Marek próbuje ci wytłumaczyć, że rynek ma w d***e co robią pisiory. Giełda na historycznych szczytach kumasz? Transfery setek miliardów zysków opuszczają kraj bo prawie wszystko zagraniczne. Jest tak dobrze, firmy zarabiają krocie, zagranica zabiera swoje zyski WYWALAJAC PLNy. Paniemajesz synku?

Podziwiam cierpliwość Marka do rozmów z oszołomami. Michał naczytał się forum bankiera i próbuje kit wciskać, ale nie trafił w target. Tu głąbów nie znajdzie.

Jakich oszołomów? 😉 Ma inne zdanie i tyle. Prowadzimy dyskusję, może komuś ta wymiana myśli pomoże.

Ja już prawie 18 lat siedzę w rynkach finansowych. Jak zaczynałem, poznałem na konferencjach czy konkursach (a wiele z nich wygrałem zgarniając laptopa, najnowszy telefon czy iPad’a – studenckie czasy 😉 ) masę osób. Wielu nieustannie traciło na FOREX (na rozmaitych parach od AUDUSD po USDPLN) bo myśleli, że kierunek determinuje polityka pieniężna danego banku centralnego. Z tego co kojarzę, obecnie nikt z nich nie zajmuje się aktywnym inwestowaniem. Większość wyzerowała rachunki i porzuciła FOREX.

Także ja swoje zdanie mam, ale oczywiście każdy może mieć zdanie odmienne. 🙂

Michał, oczywiście że masz racje – 147 wydrukowanych miliardów złotych zwiększyło podaż pieniądza, a sztucznie utrzymane niskie stopy procentowe zwiększyły szybkość obiegu pieniądza – NBP konsekwentnie ze wsparciem w/w Panów dewaluował w tym roku złotego, dokładając się tym samym do inflacji

@Mlek2021

W Niemczech już dobili do 4,5% czyli poziomu najwyższego od 28 lat.

https://biznes.interia.pl/gospodarka/news-inflacja-w-niemczech-wyzsza-od-prognoz-najwyzsza-od-28-lat,nId,5610576

Większość to czynniki zewnętrzne. Jak mocno spadną ceny frachtów z Chin i Putin odkręci kurek z gazem, to wszystko wróci do poprzedniego poziomu.

A tak na marginesie to dodruk (ten fizyczny) jest w umiarkowanych(!) ilościach konieczny, bo społeczeństwo się bogaci i część trzyma zaskórniaki w skarpecie przez co nominały nie są w obiegu, więc trzeba je uzupełniać.

Porównaj sobie ile miałeś na pieniędzy 20 lat temu, a ile masz dzisiaj. 😉

U nas inflacja 6,8% czyli na oko jak odejmiemy inflację niemiecką, wyjdzie nam ile mamy inflacji lokalnej przez dodruki (niefizyczne). 😉

Bym jednak był dobrze zrozumiany, wolałbym inflację 4,5% niż 6,8%, więc w Niemczech lepiej sobie Bundesbank radzi. To fakt niezaprzeczalny. Najgorsza jest jednak demagogia wokół tego tematu – powtórka z głupawki, kiedy za wzrost cen masła obwiniano 500+ (słynna akcja pewnej posłanki – do tej pory niektórzy w to wierzą).

@Marek to że inflacja jest globalna to fakt ale NBP z PMM dołożyli się go wzrostu inflacji, sam widzisz że w Niemczech jest 4,8 u nas prawie 7, a będzie 8

Tak jak napisałem, Bundesbank robi to lepiej i wolałbym, by nasi nie odstawali od średniej. 🙂

Natomiast nie lubię strasznej demagogii, która krąży wokół tego tematu jak za czasów wzrostu cena masła z 2017.

Wzrost inflacji był pewny, brak rąk do pracy to walka o pracownika podwyżkami i na blogu z wyprzedzeniem pokazałem jak się przed tym zabezpieczyć jeśli nie zna się za bardzo na giełdzie. 🙂

Nie zapominajmy , że w przypadku wyższych stóp procentowych osoby zakredytowane muszą więcej pieniędzy oddać do banku i mniej wtedy wydają na zakupy. A to się przekłada na zyski firm, w niedalekiej przeszłości powinniśmy być tego świadkami. Także prezes RPP ma spory orzech do zgryzienia.

Witam, Panie Marku, a co Pan sądzi o metalach szlachetnych, czy są już wg Pana po korekcie i dalej będą rosły? Dziękuję.

Mam już złoto zakupione w okolicy 1050$ 🙂 Pisałem o tym na blogu jak dokonywałem zakupu.

Marku,jeśli dobrze patrzę na zamieszczony wykres to jednak jeden sygnał pro spadkowy na USD/PLN jest.Pozdrawiam.

Ja nie widzę. 🙂

Zostaw komentarz

(Spam oraz trolling nie przejdą)