Ropa – klasyka gatunku, czyli o tym jak zarabiać ogromne pieniądze
Posted by Marek | Posted in Surowce | Posted on 25-03-2026 10:43 am
0
Czarne złoto od czasu wynalezienia silników spalinowych jest w centrum pożądania chciwego świata. Wiele krajów po odkryciu złóż się cieszyło, a potem posiadane złoża okazywały się dla nich gwoździem do trumny, bo nadchodził czas „szerzenia demokracji” czy jak to tam media podawały, kiedy sprzedajni dziennikarze nie potrafi nazywać rzeczy po imieniu.
Ostatnio taki przypadek miał miejsce w Wenezueli. Huczne świętowanie Nowego Roku było ostatnim dla Nicolasa Maduro, który 3 stycznia został uprowadzony, co doprowadziło do zadziwiających zwrotów akcji. Jego bliska współpracownica, Delcy Rodriguez, została namaszczona na wodza Wenezueli i pomimo tego, że ustrój i sztab pozostał prawie bez zmian, nagle „jest już ok”. 16 stycznia spotkała się ona z dyrektorem CIA i od tamtej pory współpraca z USA kwitnie.
Kuriozum tej sytuacji jest niesamowite. To tak jakby jakieś mocarstwo uprowadziło naszego rodzimego Donalda i na jego miejsce wstawiono wiceprzewodniczącego, czyli Rafała, który by ogłaszał, że on zawsze gardził lewakami (na dowód pokazał nagranie jak wyrzuca flagę LGBT podczas debaty prezydenckiej) i teraz kraj jest cacy. 😀 Coś niewyobrażalnego.
Co więcej współpraca się zacieśnia i państwowy gigant obłożony wcześniej sankcjami zawiera gigantyczne kontrakty.

I teraz przejdźmy do meritum. Jak zarobić na ropie, która jest droższa w wydobyciu niż ropa z Bliskiego Wschodu. Całe zastępy lobbystów koncernów paliwowych zapewne się nad tym głowiły, aż znaleźli skuteczne rozwiązanie. Smutne, zwłaszcza, że jeden odstrzał zbiorników z ropą w Teheranie wyemitował więcej toksycznych substancji do atmosfery niż cały ruch samochodowy Europy.
Ale chciwość nie zna granic. Odstrzelone tankowce wylewają ogromne ilości ropy zatruwając wodny świat. Przyroda cierpi, chciwość zwycięża. Kto czytał oba tomy powieści „Wiele do stracenia” ten pamięta na pewno działania Charlesa. 😉
A jak ropa wzrosła, to czemu by nie zarobić na spadkach? Zwłaszcza, jeśli ktoś ma tyle szczęścia, że otworzy pozycję na 15 minut przed wpisem człowieka, który już nie raz zatrząsł giełdami?

Przypadek? Zbieg okoliczności?


