Srebro – wielkie „bum” i duży zarobek

Posted by Marek | Posted in inne | Posted on 10-02-2026 2:33 pm

3

Srebro od tysięcy lat przyciąga swoją uwagę, ongiś stanowiło siłę monetarną Piastów, a dziś ma wszelakie zastosowanie w nowoczesnej elektronice, gdyż posiada najwyższą przewodność elektryczną spośród dostępnych na naszej planecie metali (wyższą nawet od miedzi, ale miedź jest bardziej popularna z wiadomego – prozaicznego powodu).

Wielu także uważa je za dobry kruszec do inwestowania, czy to fizycznie, czy to poprzez spekulacyjne papiery dostępne u brokerów. Nic w tym dziwnego, bo jak srebro zaczyna się rozpędzać, to potrafi zadowolić nawet największych maruderów.

Niedawne ostre ruchy na srebrze, choć wydają się „zaskakujące”, wpisują się idealnie w książkowe schematy powtarzające się nader często niczym przedstawienie w trzech aktach.

Pierwszy akt, to pozwolenie ludziom uwierzyć, że to będzie już tylko i wyłącznie rosło. Przed krachem media prześcigały się w „karmieniu” pozytywnymi wiadomościami, sugerującymi długie wzrosty. Pierwszy lepszy z brzegu przykład, to hurraoptymistyczne podejście do uznania przez Indie srebra jako zastawu pod kredyty.

Szkoda, że nikt nie pytał co się stanie ze srebrem, gdy kredyt nie będzie spłacany…

Drugi akt to symbol naszych czasów, gdzie chciwość wyprzedza zdrowy rozsądek, a braki elementarnej matematyki (u tych co papugują frazępo co mi to, w życiu mi się to nie przyda„) napędzają całą machinę.

Trzeci akt to wejście do gry tych, którzy „skupują” najlepszych absolwentów, wybitne jednostki, ludzi z kalkulatorami w głowach, którzy czas studiów poświęcili nie na lekcje chemii ograniczone do empirycznego oceniania właściwości C2H5OH, ale na siedzenie w bibliotece, zgłębianie wiedzy, krytyczne podejście do tego co jest w internecie i masowe wygrywanie rozmaitych konkursów. Chodzi oczywiście o największe banki inwestycyjne, które zatrudniają najlepszych z najlepszych, płacąc im kolosalne pieniądze. I o dziwo jeden taki bank zagrał shorty na srebrze i zamknął je na absolutnym dołku.

Niby wszystko jasne, można się rozejść, ale…

może szczęściu trzeba czasem pomóc? Podniesienie wymaganych depozytów na kontraktach wyeliminowało masę „drobnicy”, która nie była w stanie dopłacić do depozytu i musiała w panice zamykać longi (czyli sprzedawać, dołując rynek). O co chodzi z tymi depozytami? To element dźwigni finansowej, która pozwala kupować ilość, na którą nie ma się pieniędzy. Np. jeśli dźwignia jest 1:10 to by zakupić towaru za 100 000$ wystarczy posiadać jedynie 10 000$. Zwiększenie wymaganego depozytu oznacza, że większa kwota musi zostać pilnie wpłacona, a kto nie wpłaci, zostaje wyrzucony z pozycji.

Kolejną „zaskakującą” sprawą jest usterka giełdy w Londynie, której wyeliminowanie w kluczowym momencie było na rękę posiadaczom shortów, ale to na pewno jedynie zbieg okoliczności. Prawda? 😉

Komentarze 3 komentarze

A mnie Marku ciekawi, jak przy takiej hiperboli poznać, że to już „trzeba uciekać”. Jaka świeczka/techniczne zachowanie, że czas „zabierać swoje” i jak przy takich gwałtownych i szybkich ruchach ustawić sensownie stopa, żeby nie zostać „wywalony” z rynku za szybko, a móc swoje zarobić 😉 ?
Pytanie dodatkowe czy trzeci tom książki może się szykuje ? 🙂

Są pewne jaskółki. 😉 Natomiast na szkoleniu z Ichimoku podaję autorską metodę przesuwania SL, która jest dedykowana do użycia w trakcie galopującego hiperbolicznie rynku. 🙂

Trzeci tom jest częściowo już napisany, ale inne okoliczności sprawiły, że na jakiś czas zawiesiłem pisanie III, bo intensywnie zajmuję się innymi kwestiami, a jeszcze ambitny sezon podróżniczy się szykuje. 🙂

Dodatkowo ten bank JP ma jedne z największych rezerw fizycznego srebra, ponoć 700 milionów uncji, więc ten tego 🙂

Zostaw komentarz

(Spam oraz trolling nie przejdą)

Verified by MonsterInsights