USD/PLN – aktualizacja wykresu

Posted by Marek | Posted in FOREX | Posted on 21-07-2014 6:41 am

13

Trochę tygodni od ostatniego przeglądu minęło, czas zatem na sprawdzenie co się ostatnio działo na mojej ulubionej parze walutowej, czyli USD/PLN.

USD/PLN - interwał dzienny

USD/PLN – interwał dzienny

Jak widać na powyższym wykresie, wytypowana uprzednio psychologiczna bariera w dalszym ciągu trzyma, czyli obowiązuje dalej wszystko to, co już omówiliśmy w poprzednim wpisie dotyczącym tej pary walutowej 😉

Jednym słowem pozostaje kolekcjonowanie czekolad póki zapora działa 😉

 

Komentarze 13 komentarzy

Marku a co sądzisz o gpw, czy jest szansa że to kiszenie kiedyś się skończy i jakiś wyraźny trend zapanuje.
Pozdrawiam – stały czytelnik

No pewnie, że kiedyś się skończy 🙂
Pozdrawiam
Marek

Tyle kapusty czeka na giełdę: http://www.pb.pl/3782365,93308,rosnie-armia-milionerow

Będzie hossa do 2050!

Progres jest, ale i tak do Zachodu co nieco brakuje 😉

Witam serdecznie wszystkich!
Niebawem stanę przed trudnym wyzwaniem. Końca dobiega proces spadkowy po moich dziadkach, którzy zapisali mi jedną ze swoich nieruchomości na Śródmieściu (110 metrowe mieszkanie). Rodzice naciskają na mnie bym je od razu sprzedała i nabyła jednostki funduszy inwestycyjnych. Jestem laikiem w tej kwestii, ale zdrowy rozsądem podpowiada mi co innego. Chcę mieszkanie zostawić pod wynajem. Średni zysk z wynajmu powinien wynosić ok. 4 tysiecy złotych miesięcznie. Dodam, iż studiuję zaocznie i pracuję jako recepcjonistka zarabiając 1900zł, więc zarobek z wynajmu jest dla mnie kolosalną kwotą. Mogłabym wtedy nie pracować. Rodzice natomiast twierdzą, że ceny mieszkań w Wawce mogą lada dzień się zawalić i będę sobie pluć w brodę, że nie sprzedałam go w porę. Dodam jeszcze, że mieszkam obecnie z rodzicami i przy każdej okazji męczą mnie tym tematem. Szukam jakichkolwiek argumentów by odeprzeć ich w merytorycznej debacie 🙂 Jak myślicie, fundusze inwestycyjne mają duże perspektywy do wzrostu? Mnie wydaje się, że nie mają. Rodzice natomiast, mimo braku solidnej wiedzy z dziedziny finansów, uważają co innego. Jak mam wyjść z tej sytuacji?
Proszę pomóżcie!
Buziaki!

Według mnie bez rzetelnej wiedzy i doświadczenia, nie warto zajmować się giełdą czy funduszami. W trakcie hossy może się poszczęścić, ale jak przyjdzie bessa, to rynek powie „sprawdzam” 😉 Polecam zrobić to, co podpowiada intuicja 😉

ja nie polecam funduszy, Tak jak pisał Marek jak jest ok to jest zarobek, ale któregoś dnia zacznie mocno spadać i możesz nie zdążyć uciec. A spadki funduszy podczas bessy wynoszą nawet po 70% już nie mówiąc o stresie jaki temu towarzyszy. Radzę nie pakować pieniędzy na giełdę ani fundusze agresywne. Lepiej wynajmij tylko umowę najlepiej zrób u notariusza z możliwością eksmisji w razie jak nie będą płacić, żeby uniknąć kłopotów w przyszłości. I lepiej płacić podatek od wynajmu do US aby nikt Cię potem nie szantażować, ze doniesie 🙂
Pozdrawiam

Witaj,

nie sądzę aby ceny mieszkań w Warszawie miały lada dzień się zawalić, poza tym Śródmieście jest na tyle atrakcyjne, że tam mieszkania od zawsze „trzymają” cenę i sądzę że będą trzymały nadal – taka zaleta dobrych lokalizacji zawsze się obronią. Na Twoim miejscu nie sprzedawałbym tego mieszkania tylko tak jak właśnie myślisz wynajął, w końcu zawsze możesz je sprzedać a tak masz dochody pasywne i mieszkanie zarazem, dobrze wynająć na biuro jeśli np obawiasz się o problemy z lokatorami lub wynajmował bym je czasowo turystom wówczas w każdej chwili mogłabyś je sprzedać. Sam obecnie rozważam takie rozwiązanie tylko z dużo mniejszym mieszkaniem.

Pozdrawiam
L

Wynajem mieszkania też jest kłopotliwy. Nie ma nic za darmo. Na wszystko trzeba poświęcić czas.

Przyznaje jednak racje argumentom, że masz dochód zachowując kapitał. Pamiętaj w swoich planach finansowych, że mieszkanie też wymaga doinwestowania co jakiś czas (pomyśl o odkładaniu części dochodu na fundusz remontowy).

Ostatni argument. Do najmu potrzebujesz duuużo mniej wiedzy niż do instrumentów finansowych.

Pozdrawiam i życzę trafnego wyboru 🙂

Dzięki śliczne! Postawię na swoim :]
Buziaki!

Sadzilem ze uczestnicy tego bloga to powazni ludzie. Mam nawet zamiar dac zarobic jego wlascicielowi :-).
Ale jak czytam rady odnosnie mieszkania to reki opadaja.
Po pierwsze jak z tego co piszesz nie wynika abys byla wlascicielka. Dopiero masz nadzieje. Skoro babcia przepisala na ciebie to zakladam ze byl testament, wiec spodziewaj sie chetnych na zachowek. Potem podatek od spadku i juz tylko piec lat cie trzyma od gotowki. Jak zrobisz jak ci rodzice radza to us przytuli 20%. Chyba ze w dwa lata wszystko wydasz na inna nieruchomosc, ale przy takich zarobkach bedzie ciezko to sensownie zrobic. Dochod z najmu 4000 pln/msc/srednio bardzo watpie. Sam czynsz w takim lokalu to ponad 1000pln/msc. Plus prawa wlasciciela w stosunku do najemcy to kpina z wlasnosci.
Cena w dobrej lokalizacji na pewno nominalnie nie spadnie (duzo).najwyzej nadgryzie ja inflacja na ktora sie nie zanosi.
W praktyce twoim zadaniem jest utrzymac lokal przez piec lat i dopiero zaczac myslec o gotowce. Oczywiscie jest wiele innych mozliwosci, ale na to potrzeba duzo wiecej niz 1900pln/msc.

Ja tyle rozumu nie miałem. W 2010 zacząłem wyprzedawać liczne nieruchomości odziedziczone po rodzicach. Powodem były zniszczenia, spóźniający się zapłatą lokatorzy i rosnące podatki.

Łącznie zebrałem ze sprzedaży 870 tys i wpłaciłem na lokatę. Odsetki były wtedy lepsze niż obecnie i można było z tego żyć. Niestety w 2011 coś mi strzeliło do łba i poprzerzucałem wszystko w złoto by uchronić kapitał przed upadkiem pieniądza papierowego. 1/4 włożyłem w fizyczne złoto, 1/4 w fundusz superfund goldfuture, 2/4 w bezpieczne lokaty oparte o złoto. Co z tego mi zostało? Sztabki zamówiłem w 45-dniowej dostawie terminowej i … sprzedawca się zawinął ze szmalem. Superfund goldfuture dalej trzymam z wielkimi stratami, a bezpieczne lokaty otwarłem w .. ambergold 🙁

złoto powoli zaczyna zarabiać i może za pare lat bedzie mniej przykro

Zostaw komentarz