Recenzja kulinarna: Restauracja Stoczek 1929 z Białowieży (pierwszy IchiStar kulinarny rozdany)

Posted by Marek | Posted in recenzje kulinarne, Uczta dla podniebienia | Posted on 16-08-2013 10:47 am

8

Dobre jedzenie zawsze było czymś co cenię. Dlatego w miarę możliwości zawsze starałem się odwiedzać najlepsze restauracje we Wiedniu, Paryżu, Londynie, Wilnie, Barcelonie, Kijowie, Brukseli, Budapeszcie, nie wspominając Rzymu, gdzie Klaudia i Basia zaprosiły mnie do świetnego lokalu na istną ucztę dla podniebienia a serwowana tam panna cotta do dziś zapadła mi głęboko w pamięci 🙂 Tak samo jak fenomenalne żeberka w Nowym Jorku 😉

Z umiłowania do wybornego jedzenia powstała zatem nowa inicjatywa. Będzie to stała rubryka z recenzjami odwiedzanych restauracji. Z reguły będą to recenzje lokali dla grubszego portfela, wszakże za nadzwyczajne jedzenie uczciwie należy się odpowiednia gratyfikacja.

Na początku przeniesiemy się do Białowieży, w której delektowałem się niedawno kuchnią myśliwską i specjałami Podlasia. Z wielu lokali najbardziej przypadł mi do gustu ten zlokalizowany na ulicy Waszkiewicza 74, czyli restauracja Stoczek 1929.

Podczas swoich odwiedzin w sumie miałem okazję posilić się tam takimi potrawami jak baranina duszona w warzywach z plackami ziemniaczanymi, pierogi z żubra okraszone łazankami z boczku, comber z sarny w sosie własnym z borowikami, babki ziemniaczane, solianka na baraninie oraz jako desery pierogi z jagodami ze słodką śmietaną i lody śmietankowe z jagodami.

Baranina duszona w warzywach z plackami ziemniaczanymi

Do całkowitej oceny lokalu będą wliczały się punkty za wystrój wnętrza i panującą w środku atmosferę, profesjonalizm obsługi oraz jakość potraw. Będzie to średnia ważona, gdzie jakość potraw będzie miała podwójną wagę w końcowej ocenie.

Wystrój wnętrza w Stoczku 1929 jest bardzo przyjemny dla oka. W takim lokalu z przyjemnością można spożywać posiłek. Dodatkowo wirtuoz pianina, który z odpowiednią gracją przygrywał miłe dla ucha utwory wprowadzał niesamowitą atmosferę. Pierwszą kategorię oceniam zatem na piątkę.

Obsługa była uśmiechnięta i w pełni profesjonalna. Opieka rozpoczynała się dosłownie już od momentu przekroczenia progu restauracji. Egzamin zdany na piątkę.

Przechodząc do najważniejszego kryterium, mogę śmiało powiedzieć, że była to uczta dla podniebienia. Pierożki z żubra praktycznie rozpływają się w ustach, tak samo jak sarna czy placki ziemniaczane. Wszystko odpowiednio przyprawione, a sosy na bardzo wysokim poziomie.

Potrawy były przepyszne a sposób podania apetyczny. Nie można się było do niczego przyczepić. Egzamin zdany zdecydowanie na piątkę także w tej najważniejszej kategorii..

Ocena końcowa = 5.

Dodatkowo przyznaję tej restauracji wyróżnienie specjalne w postaci gwiazdki: IchiStar’a kulinarnego.

 

Komentarze 8 komentarzy

Cześć Marek,

Cieszę się z tego Lifestylowego wpisu, bo przecież nie samym tradingiem trader żyje. Jeżeli trader ma choćby średnie wyniki to takie miejsca powinien odwiedzać. Niedługo stworzy nam się mapa polskich restauracji, które warto odwiedzać:):). Jaką ocenę dałeś Atelier Amaro?

Pozdrawiam
Maciej

Dokładnie 🙂 Co do kolejnych ocen, to cierpliwości 😉

Pozdrawiam
Marek

Hej

Ja jestem ciekawy jakąocene wystawiłbyś mojej narzeczonej za jej „Pierś z kurczaka duszoną w sosie kurkowym, podawaną n a kopytkach” :D. uwierz mi, że takiego talentu jak ona nie da się ocenić, chyba że jadane w tej restauracji potrawy są iście boskiego smaku 😀

Z chęcią w przyszłości zaprosze Cię na ten specyfik 😀

Chętnie się skuszę na taką propozycję 🙂

Cześć wszystkim!

Przepraszam że nie dokońca w temacie ale mam sugestię/pytanie czy USDPLN nie wygląda smakowicie?:)

niedługo blog będzie podróżniczo-kulinarny ze wstawkami o giełdzie 🙂

Wakacje trwają, zatem muszą dominować podróże 🙂

A co to są wakacje? 😀

Zostaw komentarz