USD/PLN – przegląd sytuacji

Posted by Marek | Posted in waluty | Posted on 06-06-2012 10:56 am

31

USD/PLN - interwał dzienny

USD/PLN - interwał dzienny

Po dynamicznych wzrostach, czas na jakąś większą korektę całego ruchu. Niedźwiadki zacierają ręce 🙂

Komentarze 31 komentarzy

już raczej po korekcie „za chwile” bedzie można znowu próbować wchodzic w shorty w okolicy szczytów 3.57-3.60 chyba że edek mocniej poleci to po przebiciu dopiero

@Trader ta strona to nie bankier, jak chcesz wypisywać głupoty to idź na forum bankiera. Napisałeś wzajemnie wykluczające się informacje w jednym zdaniu. Dziś to już drugi twój bezsensowny komentarz. Tutaj należy trzymać wysoki merytorycznie poziom. Pisz tylko takie komentarze.

Marek napisał, że po tych dynamicznych majowych wzrostach nadszedł czas na większą korektę. Wszystko jasno i wyraźnie. Dał kolejną rybę, za którą należy podziękować.
Ja siedzę na S na USD/PLN od 3,4702. SL już na 3,4602. Jak go wybije mam 100 pipsów w kieszeni.
pozdrawiam
B.

PS: Dziękuję Marku za kolejne trafne ocenienie rynku 🙂

Benny,a dlaczego Trader nie może się wypowiedzieć? Jakoś wielu chętnych do ujawniania własnych przemyśleń nie widać.Jak również można zwrócić uwagę delikatnie,bo być może,że Trader się uczy i długo się zastanawiał co napisać.Mam wrażenie,że ten blog jest po to ,aby doradzać-a tu coraz częściej opieprza się ludzi.
Ja proponuję więcej wypowiedzi,jak również więcej wyjaśnień i każdy będzie zadowolony.
Pozdrawiam
PS:Trader ta „chwila „może potrwać.Jak ktoś wie co jest na tym wykresie to z łatwością określi zasięg „edka” w jedna lub drugą stronę:

http://www.bankfotek.pl/view/1265803

Z doświadczenia blogerskiego dam dobrą radę. Trole trzeba bezlitośnie tępić i banować. Innej drogi nie ma. Mnie jako czytelnika też wkurza, że zanim dostanę się do wartościowych komentarzy, trzeba przekopać się przez chwasty. Szkoda życia na czytanie bezsensownych komentów. Benny może rzeczywiscie mógł użyć łagodniejszego tonu, ale nie można go karcić za reakcję. Good job Benny. Porządek musi być.

Benny i Vix -każdy kij ma dwa końce.Także czekamy na wasze wnioski chociaż raz-bo na razie nic tu nie widziałem.

,,Mowa jest srebrem, ale milczenie jest złotem„

Gdy będę miał coś sensownego do powiedzenia, to się odezwę . Na razie siedzę po cichu.

Vix to ja cię poproszę o opinię na temat „edka”-co to może się teraz stać np :na najbliższe 1 lub 2 dni.

W piątek na edku niewykluczone drobne osłabienie do 1,253-250, a potem w ciągu dnia dalej up i rosnąc wybijamy szczyt na 1,262.

Dziękuję -więc czekamy co się stanie.

Vix -nie napiszę tak jak ty: ”

Z doświadczenia blogerskiego dam dobrą radę. Trole trzeba bezlitośnie tępić i banować. Innej drogi nie ma. Mnie jako czytelnika też wkurza, że zanim dostanę się do wartościowych komentarzy, trzeba przekopać się przez chwasty. Szkoda życia na czytanie bezsensownych komentów. Benny może rzeczywiscie mógł użyć łagodniejszego tonu, ale nie można go karcić za reakcję. Good job Benny. Porządek musi być. ”

NAPISZĘ TAK:twój cytat:
„W piątek na edku niewykluczone drobne osłabienie do 1,253-250, a potem w ciągu dnia dalej up i rosnąc wybijamy szczyt na 1,262.”

Gdybyś był łaskawy spojrzeć na wskaźniki o tej porze o której cię zapytałem to zauważyłbyś np. na takim STS-ie na 4h,że cena spada,a spadała pod dość ostrym kątem(a jak wiadomo ostry kąt jest bardzo niebezpieczny nawet z samej nazwy) więc spadanie powinno mieć zasięg minimum ok. 100 pipsów,a było ponad 150 -to nie napisałbyś tego co napisałeś.Także sam się zastanów czy twoja wypowiedź o”chwastach” i „banowaniu”ciebie też dotyczy czy nie?
Jeśli już odpowiedziałeś sobie na to pytanie to piłka jest na twojej połowie.
Poza tym kto wie czy Trader nie ma racji.

Marcel po chamsku sprowokowałeś go do odpowiedzi by potem wyśmiać. Żal. Masz dużo racji, ale nie musisz tego tak robić. Wrzućcie z Benkiem i Vixem na luz, bo to nie na tym polega by bawić się w dobrego i złego glinę. Kupcie sobie po wódeczce i po kielonku na zgodę. Nie ma sensu ciągnej tego sporu dalej. Jest EURO, mamy igrzyska, a na chleb zarobi się tradingiem.

Zaglądamy na ten blog, żeby poznać bardzo mądre i często trafne wpisy Gospodarza -p. Marka. Później często obserwujemy potwierdzenie przewidywanych ruchów….

Mamy również prawo, aby oczekiwać merytorycznych wpisów uczestników. Być może niektórzy sugerują się nimi.
Publiczne wpisywanie poziomów bez jakiegokolwiek uzasadnienia jest niczym innym jak TYLKO WRÓŻBIARSTWEM jakiego nie chcemy na tym blogu.

Właśnie to obnaża Marcel i bardzo dobrze go rozumiem.

Marcel jest jednym z nielicznych komentatorów (jak nie jedynym), którego wpisy stanowią dla mnie największą wartość. Załączone rysunki to coś znacznie więcej niż przedstawienie nieuzasadnionego zajęcia pozycji przez innych komentatorów. Twoje wpisy jak i dyskusje z innymi komentatorami mają wartość informacyjną jak i inspirują do pogłębiania wiedzy.
Marcel ma już „wyrobioną” markę z bloga „GS” i każdy może ocenić wartość jego wpisów (nie tylko od strony inwestycyjnej)

PS. Twoje ML to dla mnie Marcel Line-dowiedziałem się o nich z Twojego wpisu na swojej nowej drodze „inwestora giełdowego”

Widzę, że wątek nabrał rozmachu podczas mojej nieobecności i panuje lekkie przeciąganie liny.

Szanujmy się wzajemnie i bądźmy wdzięczni osobom z większym stażem za wypowiadanie się na różne sprawy, wprowadzające rześkie spojrzenie.

Marcel jest wartościowym komentatorem i cieszę się, że wybrał mój blog na dzielenie się z nami spostrzeżeniami. Czasem pisze głębiej, co zmusza do myślenia. Trzeba po prostu spojrzeć co nieco z dystansem i dostrzec ukryty sens. Dziękuję serdecznie Marcelu za to, że jesteś z nami.

Ps. Jeśli uważam jakiś komentarz za trolowaty, to nie bójcie się, trafiają one tam gdzie ich miejsce. Wszelkie ukryte reklamy do mało wartościowych stron czy blogów naszpikowanych reklamami, są skutecznie usuwane przez odpowiednie oprogramowanie.

Jest też masa naciągaczy, m.in. oszust oferujący „live trading”, który okazuje się tradingiem na rachunku DEMO, w którego sidła niestety wpadł jakiś rok temu, jeden z uczestników wczorajszego szkolenia z ES.

Ale jak to ustaliliśmy wczoraj z Arielem, tylko Sebie U. wypłacają środki z rachunku DEMO …

Do Umbopo:
Jeśli uważasz,że zachowałem się po chamsku w stosunku do Vix-a to nic na to nie poradzę,ale zawsze będę piętnował wypowiedzi ,które obrażają innych.Jeśli ktoś się stara zrobić z innego wariata w niewybredny sposób to niech wie,że na niego również znajdzie się sposób-tak jak napisałem „każdy kij ma dwa końce”.W moich wypowiedziach użyłem słów,które należy uczyć małe dzieci od urodzenia:proszę,dziękuję oraz przepraszam-którego nie użyłem,ale nie mam za co przepraszać.
Topiku-trafiłeś w sedno,nie tylko z tym.
Aphroditehills-dziękuję za uznanie i ML(sic! -ale urosłem).Jeśli masz więcej pytań to pytaj -postaram się odpowiedzieć.Inni czytelnicy może również z tego skorzystają,jeśli będzie to oczywiście odpowiadać,bo nie kryję,że z tradycyjną AT jest mi nie po drodze.
P.Marku-również dziękuję,że po przejściu z blogu GS-a,zostałem tak sympatycznie przyjęty i doceniono moje inne podejście do FX:bez fibo,flag,trójkątów,linii trendów itp.
Napiszę wprost blog p.Marka jest blogiem uczciwym,bez zbędnego bałwochwalstwa.Stosowanie zasady „gramy to co widzimy”,jak również bardzo podoba mi się podejście z „wędką”, nie „rybą”.Zmusza do myślenia, bo tylko tak, jak wszyscy wiemy można dalej przetrwać i być może profitować czego Państwu i sobie życzę.

Seba U.-czy to czasem nie ten co tak strasznie szeleści jak mówi i używa słowa OK oraz przed każdym słowem zanim powie: -eeeeeeeeee.Znajomy mój przesłał mi jakiś czas temu jego live-„fajnie” zrobiona demonstracja w celu złapania klientów i zastosowania metody „zapłać tyle i tyle,a będziesz po szkoleniu mógł inwestować w realu i zarabiać.
Bujda i bzdura-jak się nie nauczysz sam i nie dostaniesz paru mniejszych czy większych prztyczków w nos to się nie nauczysz.Aby zacząć zarabiać to należy przejść cały proces mentalny-to są lata.

witam wszystkich.co sadzicie o „cup with the handle”na usd/pln 1 year

Witam panie Marku czy usd/pln zejdzie nizej jak 3,43 ,pytam gdyz potrzebuje zakupic dolara a kompletnie sie na znam na tych falach. pozdrawiam

Myślę, że będzie.
Ps. Ja zwykle środki na podróże wymieniam online : ( tutaj link ).

Jest tam dużo lepsza cena niż w kantorze, co ma spore znaczenie przy większych sumach.

Ja mogę jeszcze polecić stronę cinkciarz.pl

@Kuba, też tam kiedyś miałem konto, ale mieli zwykle gorsze warunki wymiany. Zrezygnowałem z ich usług na korzyść walutomatu.

No Niedźwiedzie zacierają ręce już od 3,5855 :))).
Do Tary – poczekaj , kupisz go po 3,36-35 (no co do grosza Ci nie podam). Ja tam taniej shortów nie oddam :))

Piotrek kopę lat, nie odzywałeś się nic na blogu od kwietniowego szkolenia 🙂

Widzę nawet, że masz shorty po lepszej cenie niż ja 🙂 Dobra robota 🙂

Szkolenie było super.Dzięki wielkie. Miałem sporo pracy ostatnio i czasu mało na inne rzeczy.Nawet ma inwestycje. Ąle teraz jest okazja przyciąć trochę, niezła jazda sie szykuje w obie strony, trzeba korzystać.
Pozdr z tcz

Dzieki Marku za link ,jednak ja potrzebuje zakupic 15 tys dolarow i czy taka kwote pln mozna spokojnie tam przelac ? .Jesli chodzi o kurs 3,36 za dolara jest kuszacy i mam jeszcze troche czasu na zakupy jednak słyszałam w TVN ze na rynku była interwencja BGK i dzieki temu kurs dolara spadł do 3,43 ale bedzie jednak szedł z powrotem w kierunku 3,60 , jednak wole zapytac sie Was chłopaki gdyz w wiadomosci z TVN to dawno przestałam wierzyc. Na zakupy mam dwa tygodnie . pozdrawiam

Można bezproblemowo, a nawet powinno się w celu zaoszczędzenia konkretnej sumki ;).

Mają konta w wielu bankach (PKO BP, PEKAO S.A., BZ WBK, BRE Banku, Banku Millennium oraz Alior Banku), także jeśli masz w tych samych to przelew jest księgowany od ręki. Wpłacasz PLN z konta złotowego, oni wysyłają sms, że już doszła, dokonujesz wymiany i klikasz w wypłać środki. Od razu kwota w USD wędruje na Twój rachunek walutowy w banku.

Jeśli masz w innym banku niż oni, to trwa to tyle ile zwykły przelew międzybankowy.

Pozdrawiam
Marek

To i ja dołączę do grona niemerytorycznych wpisów 🙂

Polecam Waszej uwadze:

dziennik.pl, piątek 9 stycznia 2009 17:43
Prezes o sobie: ty baranie

Na polskim rynku bankowym czegoś takiego jeszcze nie było. Maciej Kwiatkowski, prezes funduszu Opera, napisał do inwestorów do bólu szczery list, w którym nazywa siebie i swoich ludzi „baranami” i przeprasza, że utopił większość powierzonych mu pieniędzy – pisze DZIENNIK.

„Traciliśmy na wszystkim i wszędzie. W tej chwili niczego bardziej nie żałuję niż utworzenia Opery 4 lata temu – napisał Kwiatkowski.

Jeden z klientów Opery, który otrzymał list od Kwiatkowskiego mówi nam: „Łącznie zainwestowałem w Operę ponad 330 tysięcy złotych. Dziś z tego zostało niecałe 150 tysięcy. Staram się sobie mówić, że to tylko pieniądze, ale to przecież oszczędności mojego całego życia. Nie raz więc w ostatnich miesiącach przeklinałem tak siebie jak i zarząd funduszu” – mówi Andrzej, prawnik z Wielkopolski.

Podobnie ogromne pieniądze, sięgające w niektórych przypadkach wielu milionów złotych straciło wszystkich 546 klientów Opery FIZ.

A wszystko zaczęło się tak pięknie. Kiedy w 2004 roku Maciej Kwiatkowski zakładał Operę, jego pomysł budził ogromny entuzjazm. To miał być pierwszy taki fundusz w Polsce. Nie tylko nie stała za nim żadna duża instytucja inwestycyjna, ale do tego jeszcze miał być przyjazny dla klientów. Gwarantem projektu były tylko oszczędności samych założycieli Opery i ich cenione w środowisku nazwiska.

„Maciej Kwiatkowski to już rodzaj brandu na tym rynku” – zachwycał się wtedy na łamach „Forbesa” Raimondo Eggink, członek rady nadzorczej Orlenu. Kwiatkowski, posiadacz licencji doradcy inwestycyjnego z symbolicznym numerem 1 rzeczywiście jest legendą.

Znany z zamiłowania do ostrych inwestycji i niechęci do krępujących procedur bankowych zrobił karierę w amerykańskim stylu. Od drobnego maklera do prezesa, który postanowił odejść z wielkiej korporacji i założyć własną firmę, gdzie mógłby robić to co lubi najbardziej: swobodnie inwestować i zarządzać.

Tak powstało Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych Opera ze sztandarowym funduszem Opera FIZ. Fundusz w ciągu zaledwie kilku miesięcy zebrał 170 mln zł kapitału i to bez reklamy, pośredników inwestycyjnych czy pomocy banków. Wszystko dzięki kontaktom Kwiatkowskiego i jego współpracowników.

„O tak, Opera to nie jest zwykły fundusz dla każdego. By móc w niego zainwestować trzeba było dysponować znacznie większą gotówką niż ma przeciętny inwestor” – potwierdza nam Marek Zuber, doradca z firmy Dexus Partners. W 2004 roku wymagano przynajmniej 100 tysięcy złotych wkładu, w tym – minimum to 65 tysięcy. Jednak przeciętne wpłaty na Operę są znacznie większe. W szczycie hossy pod koniec 2006 roku jej portfel wart był niemal 900 mln zł. W fundusz zainwestowało wtedy blisko 600 klientów, a to oznacza, że przecietnie każdy wpłacił około 1,5 mln złotych.

Wśród inwestorów znależli się nawet tacy krezusi jak znany inwestor giełdowy Edmund Mzyk, który w chwili wycofywania się z giełdy w Operę włożył 100 mln złotych. „Ludzi majętnych przyciągały do Opery nie tylko sława Kwiatkowskiego, ale także obietnice naprawdę wysokich zysków, na poziomie kilkudziesięciu procent rocznie. Ale większość z inwestorów nie było wcale nie tak zamożnych jak Mzyk” – mówi nam Zuber. „I to oni najmocniej odczuli straty ostatniego roku” – dodaje.

„Gro inwestorów to nasi przyjaciele i ich straty bolą także nas. Dlatego właśne tak szczerze napisaliśmy im co dzieje się z ich pieniędzmi” – mówi nam Tomasz Korab wiceprezes funduszu.

Opera jednak nie chce się poddawać i jak zapewnia Korab na najbliższe miesiące patrzy „umiarkowanie pozytywnie”. Fundusz do rozpoczętej 7 stycznia sprzedaży certyfikatów zachęca przekonując: „Dużo niżej rynki już raczej nie będą, a potencjał do wzrostów jest całkiem spory.

oraz
http://wyborcza.biz/finanse/1,105684,11866620,Jak_w_miesiac_stracic_25_procent_pieniedzy.html

Warto 3 razy się zastanowić nim powierzy się komuś własne, ciężko zarobione pieniądze.

Ciekawy artykuł. Ja we wszystkim upatruję się drugiego dna…
a kto wie czy ów Kwiatkowski prywatnie nie ma jakiejś części utopionych pieniędzy? Stracił nazwisko, a możne na kontach szwajcarskich zyskał mega duże pieniądze? Ot taka spiskowa teoria… 😉

Mamy przebitą linie trendu USDPLN- i duży ruch za nami. MACD dał S, ale STS już wyprzedany.
Często później są powroty- czasami nawet do poziomu lub wybijające ostatni szczyt (np. DAX luty – marzec 2012, AUDUSD luty 2012)

Polecam też obserwację USDCAD- spadająca gwiazda po odbiciu od przebitej linii trendu 😉 Wskaźniki OK i słabe piątkowe dane z kanadyjskiej gospodarki..

I wyjaśniło się. Trader gadał głupoty a Benny miał rację.

[…] początku czerwca jak już wiedzieliśmy, że czas na większe spadki (LINK DO WPISU) wystarczyło wziąć shorty i zacierać ręce Teraz przyszedł czas na realizację kolejne porcji […]

Zostaw komentarz