Giełdowe „Nihil novi”
Posted by Marek | Posted in waluty | Posted on 04-12-2025 2:57 pm
25
Od ostatniego wpisu nie wykonałem ani jednej transakcji na GPW, także w portfelu nie ma nic nowego.
Rynki natomiast wyglądają coraz ciekawiej. Trwa naprężanie sprężyny przed większym ruchem, pozostaje czekać. 🙂
Szczególnie widać to na niektórych walutach. Duży poszerzający się trend horyzontalny na EUR/PLN jest preludium nad tym, co ma się wydarzyć. Ja na cele podróżnicze już zakupiłem, także pozostaję obserwatorem. 🙂

Ogólnie na sporej liczbie walorów coś zaczyna się klarować ( na naszej grupie mailingowej ostatni weekend to dwucyfrowa liczba postów ), były też wcześniejsze sygnały np. Mariusz pięknie wyłapał ruch na Volkswagenie, ale ja akurat tam nie zagrałem, bo nie śledzę jakoś specjalnie niemieckiej giełdy. 🙂
Pozostaje mi zatem dalej czekać. 🙂



Dziś kupiłem PXM @5,97. Target1 @7,80pln
W planach kółko na JSW. Zebrać @19-20 oddać @24-25.
Redukuję nieruchomości. Jedno mieszkanie M4 (Kraków 55m sq) sprzedałem pod koniec listopada. Drugie (M5) od 3 m-cy wisi w ofertach. Znajomy pośrednik (bardzo duży) widzi problem. Zostawiam sobie jedynie kawalerki bo je najłatwiej sprzedać.
U którego brokera kupujecie akcje zagraniczne? Miałem xtb ale zamknąłem konto po kilku akcjach z niedziałającą platformą.
Wie ktoś co się dzieje z Cudofixem? Ostatni wpis miał w 2024. Trochę grosza zarobiłem na jego cynkach i smutek, że panuje tam cisza.
Uprzedzając jego przeciwników, tak był bucem z ego wielkości Elona Musca, ale dzięki niemu bez kredytu kupiłem dekadę temu pierwsze mieszkanie…
400% na Ursusie, 250% na ekoexporcie to były czasy…
A kim ty jesteś by wyzywać od buców tych co ci pomogli? Zwykłą pijawką? Blog porzuciłem na dobre. Gram w ciszy. Dla siebie. W tym roku 17/21 zagrań siadło. Stopa zwrotu trzycyfrowa. Nikt mi nie sapie o te 4 wtopy. Nikt mnie nie hejtuje. Zarabiam w ciszy. Luksus.
Zamiast jęczeć, lepiej samemu wybierać co zagrać. Warto do Marka skoczyć na szkolenie.
Tu przemyślenia jednej z osób, której poleciłem udział – https://cudofix.wordpress.com/2017/05/05/przemyslenia-nowicjusza/
KW
Szkoda. Skorzystałem wiele razy i niejedne wczasy giełdą pokryłem. Było fajnie, ale rozumiem wybór i szanuję. Spokój jest najważniejszy. Wobec tego chlewu co się w sieci wylewa sam pewnie zrobiłbym ponownie. Dziękuję za wszystko Cudofiksie. Na polecane szkolenie się wybiorę o ile termin mi pozwoli.
Mało udzielam się w internetach, ale muszę się tu wypowiedzieć, że nie do wiary, jak można na jednym wydechu nazwać kogoś bucem i przyznać, że dał zarobić na mieszkanie. Ja z rozkoszą czytywałem posty i dyskusje z udziałem Cudofixa na jego blogu. Tak, specyficzny humor, mnie bawił. Trochę luzu Panie i Panowie. Dzięki K. za kilka lat dobrej zabawy. Nie pamiętam, czy kiedykolwiek korzystałem z cynków. Może raz lub dwa.
Hit tego bloga! Jakiś anonim został właśnie najbardziej żenującym typem, którego komentarz przeczytałem.
Kacper słuszna decyzja. Blogowanie jest dla twardzieli.
Zdrowie %%%%
Prawdopodobnie nie będzie osłabienia PLN w 2026 roku, ale umocnienie PLN… Osłabienie dopiero za 2 lata.
Dlatego nie mam pozycji, bo czekam na konkretne sygnały. O tym jest wpis, cierpliwie czekam.
Zakupiłem € na cele podróżnicze i niebawem je wydam, bo zimę wolę pod palmami niż siedząc w smogu. 🙂
Witam.
Bumech po 15 zł okazja czy pułapka?
Pozdrawiam i dużych zysków życzę.
15 to trochę jeszcze przepłacone. Niżej byłoby lepiej. 🙂
Co myślicie o Apple? Spadło od szczytu i odbiło się od ichimoku kijunsen. AI zapytane o interpretację ichimoku sugeruje kupno. Czy to dobry moment na zakup?
AI – w kuluarach znane jako plagiator i zbieracz głupot internetowych – nie jest dobrym narzędziem do nauki czegokolwiek. 😉
Marku
To zależy jakie AI.
Jeśli zapytasz coś w stylu ChatGPT to jest to faktycznie tylko twórcze przeszukiwanie internetu i innych dostępnych źródeł. Prawdziwe AI jest gdzie indziej (prognozowanie szeregów czasowych, uczenie maszynowe). Bardziej modele wzorowane na AlphaGo (zabaczcie co robi taki AlphaFold w badaniach molekularnych).
Chociaż moim zdaniem zyski w systemach inwestycyjnych opartych na AI nie są jakieś szalone, szczególnie w relacji do kosztów implementacji ale ich siła jest gdzie indziej: są powtarzalne i stabilne oraz ograniczaja straty (odcinają psychikę)
pozdrawiam
Hej Piotrek,
to wszystko co opisałeś szumnie jest nazywane AI dla wyciągania pieniędzy od rozgrzanych wizjami „inwestorów”. To po prostu nic innego jak algorytmy heurystyczne znane już w poprzednim stuleciu. Jedyne co się zmieniło, to dostęp do konkretnej mocy obliczeniowej, jakiej nie było wcześniej – wcześniej do obliczeń odpalało się komputer i wynik był po roku. Teraz jest od ręki.
Na studiach byłem swego czasu prezesem Koła Naukowego, którego działania orbitowały wokół algorytmiki. Nawet dwukrotnie byłem finalistą międzynarodowych zawodów programistyczno-algorytmicznych, także ten cały „marketingowy bełkot”, który prezentują media/firmy bez oporów neguję. Ktoś po prostu wpadł na pomysł jak zarabiać na niewiedzy i samo dodanie „AI” do nazwy ma za zadanie „podjarać” tych z pieniędzmi, by ich strumień płynął szerokim korytem.
Zarabia na tym np. nVidia, która jest odpowiednikiem sprzedawców patelni/kociołków w okresie gorączki złota, bo każdy poszukiwacz złota musiał coś jeść.
Algorytmy (dobrze dopracowane) zawsze były i będą cenne w każdej dziedzinie (od medycyny diagnostycznej po kontrolę rojów dronów), ale nigdy nie będzie to „AI”, tylko wszystko bazuje na wiedzy i umiejętnościach aktualnie dostępnych.
Reasumując, „AI” to typowy szum dla zbierania pieniędzy, coś jak era „dot comów”. Natomiast rozwój technologii i dobrze opracowane algorytmy pomagają w wielu dziedzinach (szczególnie tych, gdzie wymagana jest precyzja i powtarzalność, gdzie człowiek może być słabym ogniwem) i z tym nie ma co polemizować.
Marku
Przyznam, że nie rozumiem celu Twojego komentarza.
Tzw systemy AI jak Alpha mają za zadanie przeglądanie ogromnych zbiorów danych i wyszukiwanie powtarzających się wzorców czy korelacji. I na tej podstawie wylicza bardziej lub mniej trafne predykcje. Nikt nie oszukuje, że to jest cokolwiek innego.
Im bardziej rozbudowany, kosztowniejszy i zoptymalizowany system tym więcej i szybciej różnych wzorców jest w stanie przeszukać, i to wszystko. Jego przewaga nad człowiekiem jest taka, że znajduje wzorce, o których człowiek nawet by nie pomyślał, albo obejmujące za dużą ilość składowych.
Dane giełdowe są wprost idealne do takiej analizy, a że nazwali to AI. no cóż, to tylko nazwa.
W skrócie, nie neguję osiągnięć technologicznych i są one faktem. Masz rację w ogólnym rozrachunku i zgadzam się w tych kwestiach. Jedynie sceptycznie podchodzę do mody nazywania wszystkiego co się da jako „AI” dla celu wyciągnięcia jak największej ilości $$$$ od podatników czy akcjonariuszy. 😉
I tak, dane giełdowe są świetne do analizy pod algorytmy. Sam wiele takich rzeczy swego czasu tworzyłem.
Np. omawiany na blogu system do kontraktów terminowych: https://www.technikaichimoku.pl/2016/01/wig20trader-przeglad-systemu-do-handlu-automatycznego-ea-dedykowanego-na-rynek-kontraktow-terminowych/
Czy wcześniej oscylatory kontraktowe: https://www.technikaichimoku.pl/2012/01/podsumowanie-roku-2011-oscylatory-kontraktowe/
Także praktycznie w pełni się z Tobą zgadzam, bo empirycznie te tematy zgłębiałem i swoje zabawki (mniej lub bardziej rozbudowane) tworzyłem. 🙂 Jedynie mam alergię na modę nazywania masowo rzeczy już znanych od dawna jako „AI”. 😉
No właśnie
Nazywanie inteligencją systemów które po prostu lepiej wyszukują i łącza dane i to pod warunkiem, że ktoś je wcześniej „wyszkoli” to nadużycie.
P
Wszedł ktoś wczoraj w JSW? Ja kupiłem i jak cofnęło gacie mam pełne. Nie wiem co robić.
Musisz sam dla siebie zadać sobie parę pytań i na ich podstawie określić działania:
1) Jakie były powody zakupu i kiedy owe powody zostaną zanegowane, bo w razie braku realizacji scenariusza trzeba szybko wiać, by kapitał dostał po uszach.
2) Jaki jest horyzont czasowy, akceptowalne wahania kursu i cel danej spekulacji giełdowej. Czy to ma być 5% zysku czy 15%, 30% itd.
3) Wszelkie szacunki trzeba dokonać przed dokonaniem zakupu, by mieć pełny scenariusz działań.
Szczegółowe elementy, bazujące na ponad 20-letnim doświadczeniu giełdowym, przekazuję na „Esencji spekulacji” – łącznie z systemem wieloetapowego odsiewu walorów oraz wzorami do wyliczeń „ile można stracić” i kiedy „wiać”. 🙂
To proste Jedaj – teraz musisz zdjąć gacie i uprać. Ewentualnie jakieś pływanie w otwartym akwenie wodnym może rozwiązać Twój podstawowy problem.
Skoro cofka o kilka procent zapełnia Ci gacie to faktycznie przemyśl strategię, albo wysokośc kapitału. Giełda to emocje. Ja np ostatnio miałem inne przypadki, za PGE zagrałem pod wybicie trójkąta górą, kupiłem po 8 zł, i zakładałem że dojdzie do 14, jeszcze przy 12 zastanawiałem się czy nie sprzedać połowy, ale chciwość zwyciężyła no i jestem obecnie prawie na zero. Klasyczny przypadek – żal nad niewykorzystaniem własciwie trafonego strzału.
No i druga moja emocja związana z rynkami: jako goldbug siedzę dużo w złocie od lat, ostatnie ogromne wzrosty podpowiadają mi żeby sprzedać choć część, ale wiem że tego nie zrobię, za bardzo jestem na punkcie złota zafiksowany. Wiem że spadnie i będę żałował, ale nie dam rady sie przemóc do sprzedaży nawet części.
Wg mnie na poziomie 21.50 można by było wejść za drobne w JSW.
W co inwestujesz środki z mieszkań? Też myślę nad sprzedażą jednego