Żołnierze Niezłomni – cześć ich pamięci!

Autor: Marek | Posted in Patriotyzm | Opublikowano 01-03-2019 5:35 pm

17

Dziś 1 marca, także warto uczcić pamięć o naszych bohaterach, którzy wiedzieli co oznaczają słowa: Bóg, Honor, Ojczyzna.

Smutne jest to, że niektóre polskojęzyczne media próbują zszargać ich pamięć, wrzucając z nimi do jednego worka także dezerterów i pospolitych bandytów, by odpowiednio indoktrynować swoich odbiorców. Nie dziwi to wszakże, gdyż jak wiadomo brat redaktora naczelnego pewnej gazety skazywał Niezłomnych na kary śmierci (tu więcej).

Także czcimy pamięć Bohaterów antykomunistycznego podziemia i odcinamy się od bandytów. Tyle w ramach wstępu, a teraz chciałbym przedstawić sylwetkę jednego z Niezłomnych, który walczył świetnie piórem 🙂

Jako, że o Pawle Jasienicy mógłbym napisać wiele, a i jego dzieła nie są mi obce, ale nie byłoby to tak dobre jak przekaz Wojtka z HBC, także podrzucam poniższe nagranie 🙂 Co prawda jest sprzed dwóch lat, ale jeśli ktoś nie widział, to polecam 🙂

EUR/PLN – przegląd wykresu – kiedy kupić euro?

Autor: Marek | Posted in FOREX, waluty | Opublikowano 27-02-2019 11:14 am

13

Dostaję ostatnio sporo zapytań dotyczących kursu euro związanych między innymi z nadpłatą kredytów czy zakupami firmowymi za duże sumy, także dziś rzucimy okiem na wykres EUR/PLN.

Jak widać od połowy poprzedniego roku kurs porusza się w trendzie horyzontalnym z zakresem ruchu rzędu kilkunastu groszy. Jednym słowem jest tutaj męczący boczniak dla osób lubiących silne trendy, bądź gratka dla strategów gry od bandy do bandy, gdzie kupuje się z wąskim stopem w pobliżu linii wsparcia, by odsprzedać z zyskiem przy linii oporu.

Ja osobiście należę do tej pierwszej grupy, także żadnych spekulacyjnych działań podejmować nie zamierzam. Po prostu wyznaję zasadę, że kupuje się wyłącznie w dobrych miejscach.

Dla przypomnienia, w styczniu ubiegłego roku w ramach bonusu dla Czytelników (to naturalne, by raz na jakiś czas dzielić się rybą), ujawniłem na blogu swój zakup sporych ilości euro, by każdy mógł skorzystać z dobrego miejsca.

EUR/PLN - interwał dzienny

EUR/PLN – interwał dzienny

Na giełdzie podstawą jest cierpliwość i wyczekiwanie na odpowiednie rejony, by zakup był zawsze z odpowiednim dyskontem, gdyż wtedy można liczyć na naprawdę dynamiczne ruchy. Bez dużego dyskonta cudów się nie zdziała 🙂

Wielu graczy giełdowych regularnie traci, gdyż właśnie brakuje im cierpliwości. Tracą bo chcą „na już” cokolwiek kupić, a to tak nie działa 🙂 Okazje nie pojawiają z dnia na dzień przez cały rok w hurtowych ilościach. Trzeba cierpliwie czekać na dogodny „okres siania”, by potem zbierać „sowite plony” 🙂

Zmiana kroku notowań na GPW i opróżnienie arkusza zleceń SL jako skutek uboczny.

Autor: Marek | Posted in ogłoszenia | Opublikowano 21-02-2019 8:16 pm

0

Niebawem dojdzie do zmiany kroku notowań. Jak można wyczytać na stronie GPW:

W praktyce będzie to wyglądać Rozwiń »

XXVII – „obiad czwartkowy” już za nami

Autor: Marek | Posted in inne | Opublikowano 20-02-2019 2:02 pm

14

Tym razem okazja do spotkania w gronie Absolwentów nadarzyła się we Wrocławiu 🙂

Spotkanie rozpoczęliśmy od gry w szachy, by szare komórki zostały odpowiednio rozgrzane, co ma niebagatelne znaczenie w giełdowym fachu, gdyż „zardzewiały” umysł podsuwa „zardzewiałe” walory 🙂 Poprzeczka była we Wrocławiu postawiona bardzo wysoko i jak Krzysiek mnie przycisnął wieżami, to naprawdę było gorąco 🙂

Po szachach, stanowiących część integracyjną spotkania, przyszedł czas na część roboczą.

Standardowo przez wiele godzin omawialiśmy zagrania i dyskutowaliśmy na tematy rynkowe. Dopiero luty, a w tym roku padło już naprawdę dużo ciekawych sygnałów kupna, także można powiedzieć, że rynek ostatnio jest bardzo łaskawy 🙂

Miło było się spotkać i znów czas pędził nieubłaganie, że nawet nie wiem, kiedy to wszystko zleciało. Dziękuję wszystkim za przybycie i do zobaczenia następnym razem 🙂

Przy okazji dziękuję także wszystkim osobom, które miałem okazję spotkać w miniony weekend w stolicy Dolnego Śląska. Zaskoczyły mnie także niesamowite niespodzianki 🙂

Dziękuję Tomkowi za nietuzinkowy obraz 🙂

Jako, że jestem fanem malarstwa, zarówno inwestycyjnego jak i amatorskiego, gdyż sam niejednokrotnie na plenerze malarskim brudziłem sztalugi, to zostanie on dołączony do mojej prywatnej galerii 🙂

Wielkie podziękowania składam także Rafałowi i jego utalentowanej małżonce, gdyż nie mogłem przywieźć lepszego prezentu dla dziecka 🙂 Jestem miłośnikiem historii i dzieciom na co dzień opowiadamy dawne dzieje, także zabawka z aspektem historycznym to był strzał w dziesiątkę 🙂

Co kryje pudełko? Coś wspaniałego 🙂 Mapa ze śladami konnych akcji Piłsudskiego i niesamowita opowieść, która totalnie pochłania dzieci 🙂

Piękna nauka przez zabawę, a do tego rozwój wyobraźni dziecka, kiedy konik jedzie na kolejne miejsce bitwy 🙂

Genialny pomysł Małgorzaty Klimek (Zabawki z Historią). Idealny prezent dla dzieci 🙂 Dziękuję! 🙂

Grupa Azoty – mityczne złoża w Senegalu i drogie zegarki dla polityków

Autor: Marek | Posted in akcje | Opublikowano 07-02-2019 12:40 pm

31

Teoretycznie raporty publikowane przez spółki nie są dla mnie żadną przydatną rzeczą, gdyż w dobie zaawansowanej kreatywnej księgowości nie mam do nich zaufania i trzymam się swoich narzędzi, które pozwalają podpinać się do ruchu w dobrych miejscach.

Jak się zajmie w odpowiednim momencie pozycję, to potem jedynie przesuwa się SL. Tak też jest na Azotach i na naszej głównej grupie dyskusyjnej (Liście Absolwentów) w bieżącym wątku najnowsze posty wyglądają tak:

Czyli niczym się nie przejmujemy i spijamy śmietankę zgodnie z metodologią bez grzebania po raportach udostępnianych przez spółki, ale jeden ze znajomych bardzo nalegał bym tam zerknął i podesłał mi rarytas (link).

Po przeczytaniu całego raportu byłem rzeczywiście nieco zaskoczony, gdyż choć realia obsadzania spółek państwowych są jakie są i trafiają tam ludzie jacy trafiają, to liczyłem, że mimo wszystko jakieś zarysy kompetencji czy szczątki kręgosłupa moralnego powinni posiadać owi ludzie namaszczani przez władzę. Rozwiń »

Ropa w ujęciu geopolitycznym – warto ją posiadać, czy może lepiej jej nie mieć?

Autor: Marek | Posted in Surowce | Opublikowano 04-02-2019 7:20 pm

17

Dziś wiele krajów UE uznało samozwańczego prezydenta Wenezueli, czyli kraju, który na pierwszy rzut oka jest dla wielu badaczy książkowym przykładem obrazującym jak w XXI wieku ideologie komunistyczno-socjalistyczne potrafią doprowadzić kraj do ruiny. Jeśli jednak zerkniemy na całą sytuację głębiej, to problem wydaje się bardziej złożony.

Najpierw zerknijmy na udokumentowane zasoby ropy naftowej państw członkowskich OPEC.

Jak widać największe złoża posiada Wenezuela. Rozwiń »

Eurocash – aktualizacja wykresu – minimalny zasięg został osiągnięty

Autor: Marek | Posted in inne | Opublikowano 01-02-2019 9:58 am

30

Wczoraj intraday osiągnięty został na Eurocashu minimalny zasięg tzw. „pewniak”. Ruch powinien zadowolić nawet największych maruderów.

Oczywiście zasięg minimum nie oznacza maksimum. Po prostu to co było „pewniakiem” zostało już osiągnięte, a kolejne wartości są już w gestii rynku. Może być premia, ale nie musi.

Ruch wzrostowy pięknie się zrealizował, pomimo iż (jak widziałem po mailach), wiele osób obleciał strach na wieść o „grubym”, który siedzi na shortach (gra na spadki).

Omawialiśmy to uprzednio na naszej grupie dyskusyjnej – Liście Absolwentów (kto jeszcze z jakichś powodów nie zdążył dołączyć, pomimo odbytych dwóch szkoleń, niech się nie waha, gdyż ostatnio rynek jest bardzo ciekawy – m.in. Adepci wyłapali intensywny ruch na złocie, który trwa od paru miesięcy, czyli kapitał pracuje i nie trzeba na siłę szukać czegokolwiek do gry), ale w ramach bonusu dla Czytelników zrobimy mały przeciek.

Dlaczego „gruby” nas nie wystraszył? Odpowiedź jest banalnie prosta. Wystarczy wejść na stronę owego FIZ’a i zerknąć w wyniki. W 2017 roku, na wybitnie wzrostowym rynku, ów FIZ inwestujący wyłącznie na krajowym parkiecie osiągnął roczną stopę zwrotu wynoszącą 0,1%.

Jednym słowem przez rok zarobił dla klientów piętnaście razy mniej, aniżeli mieliby na lokacie!

Czy takiego przeciwnika warto się bać? 🙂

Reasumując, ruch do góry wystąpił zgodnie z oczekiwaniami, także kolejna ryba może zostać zmonetyzowana. To dla mnie naturalne, że od czasu do czasu trzeba dać rybę, by każdy mógł na własne oczy i na własnym portfelu się przekonać czy warto udać się po wędkę. Żadnego kota w worku, tylko wędka bazująca na kilkunastoletnim doświadczeniu 🙂 Na tym to polega.

Czy duży gracz zawsze wygrywa? Potknięcie „grubego” na CD Project

Autor: Marek | Posted in Edukacja finansowa | Opublikowano 25-01-2019 9:08 am

6

Na giełdzie od dawna krążą legendy, że to niewidzialna ręka „grubego” trzęsie rynkiem, że „gruby” czyści stopy we wszystkie kierunki i jest nieomylny. Jak to jest w praktyce? Duży gracz także popełnia błędy, co niedawno można było zaobserwować przy pozycjach na spadki (tzw. krótka sprzedaż – shorty) na walorach CDR, gdzie duży fundusz nie tyle nie zamknął pozycji (zamknięcie shortów polega na odkupieniu akcji na rynku) w okolicy dołka, gdzie osiągnąłby niemały zysk, to jeszcze nie wyczuł momentu zmiany średnioterminowego trendu i zamykał część ze stratą.

Jego poczynania można prześledzić analizując Rejestr Krótkiej Sprzedaży

a nanosząc odpowiednie daty na wykres otrzymujemy pełen obraz sytuacji.

Jak widać połowa listopada dużo lepiej pasuje na realizację zysków z shortów (pozycji na spadki) niż końcówka stycznia, także mity o nieomylności „grubego” można spokojnie włożyć pomiędzy bajki 🙂

Jak to onegdaj mawiał Andre Kostolany, jeden z najsprytniejszych węgierskich spekulantów żydowskiego pochodzenia, „sytuacja na giełdzie zależy wyłącznie od tego czy jest tam więcej głupców niż akcji, czy więcej akcji niż głupców”, co odnosi się również do grubych ryb.

Typy surowcowe – rozliczenie trafności ujawnionych na blogu prognoz

Autor: Marek | Posted in Surowce | Opublikowano 24-01-2019 10:39 am

14

W kwietniu ubiegłego roku we wpisie „Surowcowy galimatias” ujawniłem swoje prognozy dotyczące przetasowań w tabeli stopy zwrotów z danych surowców. Chodziło o określenie czy dany surowiec uzyska w rocznym zestawieniu awans do górnej ligi (czyli innymi słowy ustanowi w danym roku lokalny dołek i relatywnie będzie silniejszy od reszty), a który straci podium.

Czas zerknąć ponownie na najnowszą tabelę i rozliczyć tamten wpis.

Dla przypomnienia obstawiałem:

– silny awans w tabeli dla kukurydzy (prognoza wypełniona).

– awans do górnej połówki tabeli dla złota (prognoza wypełniona).

– awans do górnej połówki tabeli dla platyny (prognoza wypełniona).

– awans do górnej połówki tabeli dla srebra (prognoza wypełniona).

– detronizację palladu (prognoza niewypełniona).

– upadek węgla z czołówki (prognoza wypełniona).

Na sześć typów jedynie pięć się sprawdziło, także czuję lekki niedosyt, ale to rynek zawsze rozdaje karty i trzeba uszanować jego werdykt 🙂

XXVI – „obiad czwartkowy” i niezwykle intensywny weekend :-)

Autor: Marek | Posted in ciekawostki | Opublikowano 22-01-2019 4:59 pm

12

Choć smog wiszący nad stolicą nie przypadł mi do gustu, to dzięki fantastycznym osobom, które miałem okazję poznać, wyjazd był kapitalny.

Najpierw trafiła się nieziemska grupa na „Esencję spekulacji”, gdzie średnia doświadczenia giełdowego uczestników przekraczała 10 lat, a co więcej po bardzo długiej przerwie pojawiła się płeć piękna 🙂

Kolejna ekipa ma już wędki, także ostatnie zagranie na eurocashu nie stanowi dla nich tajemnicy, łącznie z miejscem na profit.

Na drugi dzień, w gronie zaawansowanych Adeptów, poznawaliśmy arkana Techniki Ichimoku, która jest niezwykle skutecznym narzędziem, gdy zna się odpowiednie niuanse. Omawialiśmy także popularne błędy przy stosowaniu Ichimoku, tak by można było się ich ustrzec, a które są powielane przez ogromną ilość foreksowych graczy.

Potem była raptem godzina na odpoczynek, gdyż nadszedł czas na spotkanie w gronie Absolwentów, czyli XXVI „obiad czwartkowy”.

Rozpoczęliśmy go od intensywnej rozgrzewki dla umysłu w postaci symultany szachowej.

Dawno się tak nie namęczyłem, zwłaszcza Łukasz tak mnie „przycisnął”, że ostra walka trwała aż do końcówki pionkowej 🙂

Po rozgrzaniu szarych komórek nadszedł czas na analizy giełdowe. W trakcie spotkania przejrzeliśmy nurtujące przypadki na wykresach jak i omawialiśmy potencjalne „czarne konie” na najbliższy okres. Zwłaszcza walor przedstawiony uprzednio na naszej grupie mailingowej przez Juliana daje szanse na spory zasięg, co też potwierdziliśmy na spotkaniu 🙂

Czas w doborowym towarzystwie bardzo szybko mija i pięć godzin „obiadu czwartkowego” przeleciało w mgnieniu oka. Nie mogę się już doczekać kolejnego spotkania w gronie Absolwentów 🙂 Dzięki wszystkim za przybycie!

Konkurs noworoczny :-)

Autor: Marek | Posted in konkurs | Opublikowano 04-01-2019 10:31 am

38

Standardowo i w tym roku do wygrania jest unikalny kalendarz giełdowy z limitowanej edycji 🙂

Rozwiń »

Eurocash – przegląd wykresu

Autor: Marek | Posted in akcje | Opublikowano 03-01-2019 9:54 am

31

Na wstępie korzystając z okazji chciałbym życzyć Czytelniczkom i Czytelnikom Wszelkiej Pomyślności w Nowym Roku!

Na rozgrzewkę zostawiam jeden z walorów z naszego flagowego indeksu WIG20, który powinien być nie lada gratką dla osób lubiących zwiększone ryzyko, gdyż po wybiciu z trójkąta górą, powinno wpaść parę groszy 🙂

Walor ma co nieco mankamentów (m.in. duży gracz obstawiający od 26.10 shorty), także SL musi pilnować pozycji. Niektóre książki zalecają SL ustawiać pod dolną linią (w przypadku wybicia górą), także kto nie ma jeszcze własnych metod ustawiania SL, może posłużyć się ogólnodostępną wiedzą książkową.

Kiedy SL pilnuje, to niech rynek ocenia 🙂 Walor pozostawiam do własnych przemyśleń i suwerennych decyzji.

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia oraz szczęśliwego Nowego Roku!

Autor: Marek | Posted in inne | Opublikowano 21-12-2018 8:21 pm

12

Chciałbym życzyć wszystkim Czytelniczkom i Czytelnikom, by zbliżające się Święta Bożego Narodzenia były spędzone w ciepłym rodzinnym gronie z dala od gonitwy bieżących czasów, a Nowy Rok przyniósł wiele radości i sukcesów 🙂

Niech czas świątecznych przygotowań, będzie spokojnym czasem spędzonym wspólnie, by móc pieczętować więzy rodzinne. Zwłaszcza jak się ma dzieci, warto poświęcić im odpowiednio dużo czasu, gdyż wiadomo jak to się może skończyć.

uciekajacyczas

Ktoś powie, łatwo powiedzieć, trudniej wykonać. No to zdradzę jak my to robimy. Siadamy do gier planszowych, które perfekcyjnie łączą pokolenia. Oczywiście jest jeden warunek. Telefony wkładamy do pudełka i wyciąga się je dopiero po zakończonej rozgrywce 🙂 Zwłaszcza cenne są gry kooperacyjne, gdyż wtedy nie ma podziału na wygranych i przegranych, tylko razem walczy się o konkretny cel. Na poniższej grze trzeba tak dowodzić obroną, zdobywać pożywienie i wykonywać odpowiednie manewry, by rosyjskie wojska zostały odparte. Frajda na długie godziny i nauka historii poprzez zabawę 🙂

Także ja znikam sprzed komputera i przez najbliższe dni jestem „odcięty”. Trzeba jeszcze przetrenować kolędy przed wielopokoleniowym zjazdem rodzinnym 🙂

A jeśli już o kolędach mowa, to na koniec jeszcze dodaję prezent dla Czytelników od mojej ulubionej piosenkarki 🙂

Jaki jest sposób na dostatnie życie na emeryturze?

Autor: Marek | Posted in Edukacja finansowa | Opublikowano 14-12-2018 11:41 am

23

OECD nie pozostawia złudzeń. Bez dodatkowego zabezpieczenia się na jesień życia, otrzymywane świadczenia będą w Polsce wynosić jedynie 38% wysokości ostatniej pensji.

Trzeba zatem działać i to zaczynając za młodu, gdyż inaczej może być już nie tyle za późno, co będzie to na pewno dużo bardziej kłopotliwe i wymagające wielu poświęceń (np. nadgodziny w pogoni za awansem, czy drugi etat to działania znośne dla singla, ale już odbijające się czkawką dla kogoś kto okrada z czasu swoje dzieci i pełni rolę bankomatu, a nie powiernika będącego oparciem, potrafiącego wysłuchać i pokazać właściwą drogę).

Dlatego też bardzo spodobała mi się droga Maćka, który po maturze zakasał rękawy do działania na wielu frontach. Mając naście lat zainteresował się rynkami finansowymi, co w tym wieku może wydawać się nieco ryzykowne, gdyż młodym sodówka znacznie częściej potrafi uderzyć do głowy, wszakże (poza nielicznymi jednostkami) nie znają jeszcze wartości ciężko zarobionych pieniędzy. Jednak z drugiej strony, zaczynając wcześnie, ma się dużo czasu na poznawanie praw rządzących rynkiem.

Pewnego razu Maciek trafił do mnie na szkolenie i później kontakt się urwał, aż po jakimś czasie otrzymałem takiego oto maila:

Później nadszedł wymarzony wyjazd na Wyspy Kanaryjskie i oddanie się swojej pasji, którą sfinansowała giełda.

Tak jak na rynku, im większe fale, tym większa zabawa 🙂

Choć może to dziwnie zabrzmi, ale wbrew temu co podpowiada logika (akumulacja środków, reinwestowanie kapitału, dążenie do niezależności finansowej), dokonał właściwego wyboru, gdyż za młodu trzeba się wyszumieć, bo inaczej całe życie będzie się żałować, że się tego nie zrobiło. Potem na niektóre rzeczy, zwłaszcza w kwestii sportów ekstremalnych, może już być po prostu za późno. Bez odpowiedniego wyszumienia się w młodości, łatwo wpada się w pułapkę kryzysu wieku średniego, który w skrajnym przypadku staje się kompilacją głupoty i niespełnionych marzeń. Nie ma nic gorszego niż widok osieroconych dzieci, gdyż tatuś musiał iść połechtać swoje ego i już nigdy nie wrócił. Także dwumiesięczny wyjazd na Kanary, choć był roztrwonieniem zarobionych pieniędzy, w tym wypadku był czymś właściwym.

Czas mijał a Maciek z naładowanymi bateriami działał dalej. Znalazł niszę i zaczął do Warszawy sprowadzać choinki z rejonów, gdzie są one tanie. Ot taki krajowy geoarbitraż – kupujemy gdzie jest tanio i sprzedajemy gdzie jest drogo. Któż nie chciałby pachnącego drzewka na Święta?

Maciek zarobił swoje na choinkach i ruszył dalej, gdyż pieniądz musi pracować. Na jesień dostarczał drewno opałowe, a przez lato sprzedawał lody własnej produkcji.

Mocno zdywersyfikowany biznes to podstawa. Im więcej gałęzi, tym większe plony, a jeśli jakaś gałąź się złamie, to plony zbiera się z pozostałych 🙂

Idąc za ciosem, Maciek zajął się branżą gastronomiczną na dobre i otworzył swój pierwszy lokal na Saskiej Kępie. Dobra lokalizacja, dobry produkt – nic tylko pomnażać dalej kapitał! Niestety tym razem była to lekcja pokory. Czynsz wynoszący 10 000zł miesięcznie zrobił swoje i lokal nie okazał się żyłą złota.

Dla wielu może się to wydawać powodem do wstydu, ale każdy człowiek sukcesu wie, że błędy w biznesie to po prostu cenne lekcje mówiące jak nie należy tego robić. Im więcej takich lekcji, tym sprawniejszego ma się nosa do interesów. Co więcej, najlepiej to przejść będąc młodym, gdyż ma się jeszcze całe życie przed sobą, by się odkuć.

Gdyby Maciek nie miał zdywersyfikowanego portfela, to po tych wydarzeniach straciłby źródło dochodu, ale mając wiele gałęzi, tę chorą bez skrupułów się odcina i rusza dalej. Dalszym krokiem było zwiększenie produkcji z własnej lodziarni, co okazało się strzałem w dziesiątkę.

Największe zyski z lodów są oczywiście w upały, także jak przychodzą chłodne wieczory działa kolejna gałąź, czyli drewno opałowe, a teraz przed Świętami, Maciek zaopatruje stolicę w pachnące jodły kaukaskie 🙂

Cały czas aktywnie działa, także spokojnie przed trzydziestką status milionera jest u niego pewniakiem. Pieniądz musi cały czas pracować. Tylko w ten sposób można odpowiednio zabezpieczyć się na starość (pomijamy oczywiście nieistotne statycznie przypadki typu wygrana w lotto czy „zawód: syn”).

Całość jego działań przypomina pewną dosyć znaną przypowieść z Biblii, która jakby nie patrzeć stanowiła w owym czasie w pewnym zakresie podręcznik „edukacji finansowej”.

Pewien człowiek, mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał. Zaraz ten, który otrzymał pięć talentów, poszedł, puścił je w obrót i zyskał drugie pięć. Tak samo i ten, który dwa otrzymał; on również zyskał drugie dwa. Ten zaś, który otrzymał jeden, poszedł i rozkopawszy ziemię, ukrył pieniądze swego pana.

Dla przypomnienia, 1 talent (jednostka monetarna używana w starożytności na Bliskim Wschodzie) odpowiadał równowartości 3600 szekli. Także pierwszy sługa otrzymał 18000 szekli, drugi 7200, a trzeci 3600 (co na tamte czasy i tak było zawrotną sumą).

Po dłuższym czasie powrócił pan owych sług i zaczai się rozliczać z nimi.
Wówczas przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów. Przyniósł drugie pięć i rzekł: «Panie, przekazałeś mi pięć talentów, oto drugie pięć talentów zyskałem». Rzekł mu pan: «Dobrze, sługo dobry i wierny. Byłeś wierny w niewielu rzeczach, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana».
Przyszedł również i ten, który otrzymał dwa talenty, i powiedział: «Panie, przekazałeś mi dwa talenty, oto drugie dwa talenty zyskałem». Rzekł mu pan: «Dobrze, sługo dobry i wierny. Byłeś wierny w niewielu rzeczach, nad wieloma cię postawię; wejdź do radości twego pana».
Przyszedł i ten, który otrzymał jeden talent, i rzekł: «Panie, wiedziałem, żeś jest człowiek twardy: chcesz żąć tam, gdzie nie posiałeś, i zbierać tam, gdzieś nie rozsypał. Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi. Oto masz swoją własność».
Odrzekł mu Pan jego: «Sługo zły i gnuśny! Wiedziałeś, że chcę żąć tam, gdzie nie posiałem, i zbierać tam, gdziem nie rozsypał. Powinieneś więc był oddać moje pieniądze bankierom, a ja po powrocie byłbym z zyskiem odebrał swoją własność. Dlatego odbierzcie mu ten talent, a dajcie temu, który ma dziesięć talentów. Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. A sługę nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz w ciemności : tam będzie płacz i zgrzytanie zębów».

Przypowieść ta została spisana prawie dwa tysiące lat temu, a dalej odzwierciedla te same zachowania. Część osób ima się wielu zajęć, inwestuje, rozkręca biznesy dużej skali, część operuje mniejszym kapitałem, ale działa z równie wielkim rozmachem, że podwaja swoje środki, a cześć osób szuka wymówek, nie poszerza wiedzy, zamiast się uczyć na błędach – „wie lepiej”, trwoni czas przed tabletem, telewizorem i nie wykazuje chęci działania.

W treści można także znaleźć ponadczasowe przesłanie, że pieniędzy nie można zakopywać, czyli w dzisiejszych czasach trzymać w przysłowiowej skarpecie czy na lokacie, co jest dobre wyłącznie w przypadku, kiedy mamy ich już pod dostatkiem i odsetki od obligacji skarbowych czy lokat w pełni pokrywają nasze potrzeby.

Oszczędzanie jest dobre dla utrzymania danej stopy życiowej (pilnuje nas byśmy nie roztrwonili za szybko całego majątku), także jeśli osiągnie się satysfakcjonujący pułap, to śmiało można zwolnić tempa, gdyż pogoń za pieniędzmi dla samego gonienia za pieniędzmi ociera się bardziej o chorobę psychiczną, aniżeli racjonalne działania. Pieniądze są przecież jedynie środkiem do celu, a nie celem samym w sobie.

Natomiast oszczędzanie nigdy nie pozwoli przebić się na wyższą stopę życiową. Jeśli bieżąca nas zadowala, to wszystko jest w porządku. Natomiast jeśli chcemy wspiąć się szczebelek wyżej, to konieczne jest stałe pomnażanie kapitału. Oczywiście nie zawsze musi to być na rynkach finansowych. Może to być inwestycja we własny biznes, we własny rozwój w celu znalezienia lepiej płatnej pracy itd.

Na im większej liczbie filarów budujemy naszą stabilność finansową, tym bardziej będzie ona solidna. Maciek połączył kilka gałęzi. Prócz pomnażania kapitału na rynkach finansowych, rozwija równolegle własne biznesy. Jeśli w upalne lato jedliście w stolicy przepyszne lody, to jest duża szansa, że były to lody z jego firmy 🙂 Natomiast jeśli kupujecie w Warszawie pachnące jodełki przed Świętami, to prawdopodobnie również są z jego dostawy 🙂

Maciek jest typowym przykładem człowieka o szerokich horyzontach, dla którego chcieć to móc i doskonale działa na poczet swojej przyszłej emerytury.