Film na weekend :)

Posted by Marek | Posted in ciekawostki | Posted on 02-11-2019 8:29 am

26

Nie samą giełdą życie człowiek, trzeba też czasem znaleźć czas na kino 🙂

Z tego względu polecam, jeden z lepszych tegorocznych filmów, a oglądam ich sporo, nawet zdarza mi się dwa razy dziennie wpadać do kina, zwłaszcza, że w tygodniu – nie licząc godzin wieczornych – często cała sala jest do mojej dyspozycji. Raz tylko w Warszawie, w nieistniejącym już kinie Femina, pani w okienku odmówiła mi sprzedaży biletu, gdyż byłem sam, a dla jednej osoby im się nie opłaca puszczać filmu 🙂 Zapytałem od ilu osób się opłaca i … sięgnąłem po portfel 🙂

Wracając do tematu, z całego serca polecam film „Nieplanowane”, zwłaszcza jak ktoś ma żonę, siostrę czy dziewczynę lubującą w czarnych marszach, to będzie to idealny film, by zrobić im niespodziankę, gdyż opowiada historię błyskotliwej kariery aktywistki feministycznej, która zaczynając od eskorty dziewczyn na aborcję, została dyrektorką kliniki aborcyjnej, mając na koncie bagatela 22 000 aborcji! (To tak jakby zaszlachtować wszystkich mieszkańców Podkowy Leśnej, Helu, Serocka i Dusznik-Zdroju, to i tak łącznie byłaby to mniejsza liczba).

No i kiedy była już na szczycie, będąc bożyszczem dla wielu kobiet, i sama będąc po dwóch aborcjach, zaczęła wszystko dogłębniej analizować.

Naprawdę jest to dobrze zrealizowany film oparty na faktach. Wart jest obejrzenia bez względu na posiadane poglądy, gdyż poszerza horyzonty, a wiedza i wnioski osoby, która dotarła na szczyt są niezwykle cenne. Jest to naprawdę rewelacyjny film 🙂

Komentarze 26 komentarzy

Wróciłem wczoraj z kina z dziećmi 17 i 13lat. Wszyscy byliśmy pod silnym wrażeniem. Polecam każdemu nawet jeszcze młodszej młodzieży.

Powiem tak, film dobry. Byłem z żoną – 100% frekwencja na wszystkich marszach czarnych parasolek i ……. ryczała jak bóbr. Chyba już więcej na czarne marsze nie pójdzie.

Nadmnię, że wyjście było niespodzianką i jak odkryła co to za film, dostała lekkiego wqrwia ಠ_ಠ.

P.S:
Film ten został zakazany w Kanadzie, ot taka nowa wolność słowa na zachodzie.

@Cinkciaż
No to wieje manipulacją. Nie „zakazany”, ale po prostu nikt go nie chciał puszczać, a to spora różnica. Dwa: w końcu go puścili, więc o żadnym zakazie tym bardziej nie może być mowy. Link dla sprawdzenia: https://www.unplannedfilm.com/canada.

Ocena 10 na metacritic też coś nam mówi. IMDB poniżej 6…

Ciekawy fakt: w 2011 zrobiono dokument na podstawie tej samej historii, który ma lepsze oceny, ale już nie ma takiego zasięgu. Taka jest różnica między filmem dokumentalnym a fabularnym.

Tak jak pisze Buziek, w Kanadzie był film wyświetlany w 56 kinach 🙂

Ciekawostką jest jednak fakt, jak podaje CBC, że dyrektor, sieci, który zgodził się wyświetlać film, został zalany falą hejterskich ataków. Jak na kraj o rzekomej „tolerancji”, odmienne poglądy są tam mocno tępione, ale się nie ugiął i powiedział:
„a country that censors content, opinions and points of view because they are different from our own is not a country that any of us want to live in.”

Druga sprawa, ludzie pisali petycje do kin, bo chcieli go zobaczyć:
„10,000 people signed the petition within days”

Natomiast w USA, gdzie było puszczane w ok. 1000 kin, zaskoczyło wszystkich wskakując do TOP5:
„In the U.S., the movie surprised industry observers when it became the fifth-most-watched film on its opening weekend.”

i to pomimo tego, że, pilnowano, by jak najmniej ludzi się o tym filmie dowiedziało:
„U.S. networks refused to carry advertising spots for the movie”

Źródło:
https://www.cbc.ca/news/entertainment/unplanned-anti-abortion-movie-journey-to-56-theatres-1.5208979

recenzja z filmweb nie zacheca, oceny takze (2/10)

A cóż ma taki lewacki portal pisać? 🙂 Muszą jakoś odradzać ludziom 🙂
Oceny 1 są od ludzi co filmu nie widzieli a temat ich boli – no bo jak to feministyczna aktywistka, która wspinała się po szczeblach kariery w klinice aborcyjnej zostając dyrektorem, ma czelność opowiadać o kulisach swojej pracy i przeżyć z nią związanych 🙂

No i obecnie średnia to jakieś 6,8 (a trzeba zauważyć masowy wysyp 1): https://www.filmweb.pl/film/Nieplanowane-2019-827794

Warto iść samemu i wyrobić sobie zdanie 🙂

Choć mieć własne zdanie, nienarzucone przez media ściekowe czy social media, to chyba luksus. Jak pisałem parę miesięcy temu jak kurs JSW miał ~42zł, że Ichimoku mówi, że tylko spadki nas czekają, to dostałem kilkanaście maili – nawet od wydawać, by się mogło kumatych ludzi – że jestem w błędzie i głupoty wypisuję 🙂

Dziś JSW od tamtego czasu jest już na ponad 50% minusie. Warto mieć zatem własne zdanie 🙂 Choć mam świadomość, że to trudne.

Gdyby film był o wymyślonej historii, to faktycznie lewicowe portale mogłyby mieć podstawy do sugerowania, że coś „nie gra”, ale jeśli są to wspomnienia lewicowej aktywistki ze szczytu, to wiadomo, że będą się rękami i nogami bronić, by jak najmniej osób to zobaczyło, z wiadomych względów 🙂

Ale każdy ma wolny wybór. Tak jak nikt nie musiał brać do serca moich ostrzeżeń co do JSW, tak nikt nie musi iść na film, który uważam za warty uwagi 😉 Żyjemy w wolnym kraju 🙂

Jako kobieta jestem przeciw ingerencji w nasze macice. Jak któraś chce dać sobie skrobać, niech robi co chce. Nic obcym do tego!
Tylko niech każda robi to świadomie. Film dobrze obejrzeć dla poznania racji drugiej strony i przypominam: zapotrzebowanie na płody stale rośnie. Gra jest o ogromne pieniądze:
https://www.pch24.pl/kosmetyki-smierci,529,i.html
https://www.washingtontimes.com/news/2009/nov/3/aborted-fetus-cells-used-in-anti-aging-products/
https://cogforlife.org/wp-content/uploads/fetalproductsall.pdf

Film 7/10

Ale ja nic nie pisałem o macicach 🙂 Mówię tylko, że film jest wart uwagi i tyle 🙂 Rzadko się zdarza, by ktoś ze szczytu struktur aborcyjnych, opowiadał swoją historię.

Ja bym się wybrała, ale u mnie w mieście nie grają.

Niestety lewicowe ugrupowania nie rozumieją haseł, które noszą na sztandarach.

https://sjp.pwn.pl/slowniki/tolerancja.html
tolerancja
1. «poszanowanie czyichś poglądów, wierzeń, upodobań, różniących się od własnych»

Nie to abym zachęcał, ale są strony gdzie można obejżeć film przez przeglądarkę bez ściągania, trzeba trochę poszukać.

W mojej subiektywnej ocenie, gra aktorska 7/10, sposób realizacjia materiału 6/10, ale sama tematyka i poruszany w niej problem 10/10. Korporacyjny świat ciągle szuka granicy nie do przekroczenia…

Też byłem na tym filmie i mimo wszystko jestem trochę rozczarowany. Uważam, że istnieją znacznie lepsze „katolickie” produkcje, które również nie miały wielkohollywoodzkich budżetów, tak jak (jak się domyślam) Nieplanowane. Fajnie, że ta historia została opowiedziana, ale np. zwolennik mordowania własnych dzieci w mojej opinii nie znajdzie w tym filmie żelaznych argumentów za tym, żeby swoje poglądy zmienić. Ja osobiście jedną dużą wartość z tego seansu wyniosłem – jeszcze bardziej uświadomiłem sobie, że to mężczyzna, a nie kobieta ponosi nieporównywalnie większą odpowiedzialność za ochronę życia poczętego.

BTW: irytują mnie te piękne, nowoczesne słówka: aborcja, eutanazja, czy (zachowując wszelkie proporcje) biegunka. Zabójstwo, zabójstwo, sraczka. Kropka.

Ja lubię właśnie opowieści ludzi, którzy byli u szczytu jednej opcji, czyli zgłębili temat mocno, a potem przeszli na drugą stronę barykady.

Sam samo książka „Ocalony”, o muzyku, który wygrał festiwal w Jarocinie, był na szczycie, sikał w kościele do zbiornika z wodą święconą, ćpał bez opamiętania i .. nagle coś go tknęło.

Tak samo Robert Litza Friedrich, współzałożyciel Acid Drinkers, który również przeszedł wielką przemianę. Więcej w jego książce „Wilki dwa”.

Historie ludzi u szczytu są warte uwagi 🙂

Ależ ja również lubię historie nawróceń, Litza to jeden z moich ulubieńców. A ze swojej strony polecam jeszcze historię Jana Budziaszka, którego miałem okazję posłuchać na żywo w te wakacje i ma gość gadane 🙂

Takie osoby zaburzają przekaz jaki narzuca mainstream, że osoby wierzące to tzw. „mohery”, „nieudacznicy życiowi”, „nieuki” – no bo przecież Darwin to i tamto, a tu się okazuje, że np. muzyk, zwycięzca Jarocina, mający „wszystko” – kobiety na każdą noc (w swojej książce „Ocalony” opisuje on jakie to proste, kiedy jest się muzykiem na topie), duże pieniądze, stwierdza, że jego życie było złe, puste i następuje zwrot.

No i warto zaznaczyć, że sportowcy już dawno przełamywali stereotyp jakoby osoby religijne były „nieudacznikami”, ale mainstream nie śpi:
Neymar po wygranej w Lidze Mistrzów założył opaskę 100% Jezus, którą wygumowali w programie do edycji 😉

https://eurosport.tvn24.pl/pilka-nozna,105/fifa-ocenzurowala-neymara-co-sie-stalo-ze-100-jesus,609963.html

Fakt, że katolicy (oczywiście tacy, którzy nie wstydzą się swojej wiary) są traktowani jak oszołomy jest tak oczywisty i możnaby na ten temat napisać taki elaborat, że szkoda nawet zaczynać. Wystarczy pojechać na rekolekcje i posłuchać świadectw uczestników.
Co mnie najbardziej uderza i rozśmiesza/zadziwia, to sytuacja, gdy bez względu na obraną drogę, postawę, decyzje i zachowanie, zawsze znajdzie się powód do wyśmiania. Jesteś katolikiem i powiesz słowo na „k” albo kogoś w emocjach wyzwiesz – „co z Ciebie za katolik?” Założysz na szyję łańcuszek z krzyżem – „po co się tak obnosisz?” Masz ochotę przeklnąć, ale użyjesz bardziej cenzuralnego określenia – „już nie bądź taki świątojebliwy!” Generalnie pokutuje takie kompletnie oderwane od rzeczywistości przekonanie, że jak jesteś w kościele, w sensie wspólnoty, to masz/musisz być święty. A jest dokładnie odwrotnie – kościół to wspólnota ludzi grzesznych i słabych, którzy chcą się nawrócić, zmienić swoje życie, ale jest to droga, która trwa całe życie i jest pełna mniejszych lub większych upadków.

Co do spektakularnych nawróceń – znam takich przypadków naprawdę dużo. I znów odsyłam na rekolekcje. Słyszałem na własne uszy (i mam wielu takich przyjaciół) świadectwa o nawróceniu osób naprawdę wszelkiej maści – od właścicieli wielkich firm, multimilionerów, przez polityków, profesorów i doktorów, wykładowców największych polskich uczelni, zwykłych przedsiębiorców, po młodzież i ludzi z głębokiej wsi.

Co do Neymara – jest też inny czołowy piłkarz na świecie, który Jezusa się nie wstydzi. Nazywa się Robert Lewandowski 🙂
https://www.youtube.com/watch?v=VmCYF-808Eo

W temacie „oszołomów” i obnoszenia się z religią – zauważ, że to działa w dwie strony. Jak kobieta nosi burkę czy hijab, to dostaje taką samą krytykę, że głupia, zniewolona itp. OK, są też głosy tolerancji i uszanowania wolności religijnej, ale wiele z nich jest trochę na poziomie tych „oszołomów” :).

Niestety prawda jest taka, że większość religii u podstawy ma „nawracanie” innych i szerzenie swoich racji – co przez osoby niewierzące jest odbierane (w pewnym sensie) jako atak na ich wolną wolę i osobiste poglądy. I stąd ta niechęć. Sory, ale dla człowieka myślącego logicznie – branie czegokolwiek „na wiarę”, bez dowodów, jest co najmniej „mało poważne” ;). Ale taka natura ludzka – emocje ponad logiką.

Ale komu niby burka przeszkadza? 🙂 Byłem w wielu krajach muzułmańskich, nawet w tych, gdzie burki nie są nakazane, ale jak kobiety je nosiły, to nie widziałem by komuś z miejscowych czy przyjezdnych to przeszkadzało 🙂
Może dotyczy to osób (oczywiście nielicznych), które chłoną przekaz „z jedynych im zdaniem właściwych mediów” a świata nie widziały i potem powtarzają głupoty (dotyczy zarówno lewej jak i prawej strony politycznej).

Oczywiście są niektóre rejony muzułmańskie, gdzie np. zamyka się gejów w obozach koncetracyjnych:
https://www.newsweek.pl/swiat/spoleczenstwo/homoseksualisci-w-czeczenii-obozy-koncentracyjne-dla-gejow/bzwdeqk

ale np. muzułmański Singapur (Kampong Glam) to kraj rejon bardzo bezpieczny, gdzie nie boję się w nocy chodzić z dziećmi, a np. we Francji zostałem okradziony, choć to kraj laicki, więc reguły nie ma.

Pomijamy tutaj oczywiście patologie, gdzie egzekutorzy Jazydów wyrzucają paszporty i biegną jako niewiniątka po azyl, bo z tym trzeba walczyć i piętnować:
https://www.rp.pl/Daesh/180819405-Uciekla-od-Daesh-w-Niemczech-spotkala-swojego-gwalciciela.html

Singapur nie jest muzułmański.

Zły skrót myślowy, chodziło mi Kampong Glam, a miejscowy przewodnik opowiadał, że półksiężyc na fladze jednoznacznie pokazuje jaka jest nieoficjalnie religia państwowa, więc w sumie może coś w tym jest 😉 Ale zaraz doprecyzuję, by nie było wątpliwości. Dzięki za czujność!

Akurat nie miałem tu na myśli Ciebie Marku :). Z mojego otoczenia to raczej wszystkie, a nie nieliczne osoby z „prawej strony mocy” 😉 uważają, że burka i tego typy stroje to głupota (oraz wykazują ogólną „niechęć” do kultur arabskich). Ja w sumie trochę też tak uważam, bo jedyne logiczne wyjaśnienie jakie widzę to zazdrość mężczyzn o kobiety i pewna forma zniewolenia – tylko mąź ma prawo oglądać daną kobietę „prywatnie”. A facet może chodzić ubrany jak mu się podoba. Anyway, trochę zeszliśmy z tematu 😛

Buziek, w kontekście burek i hidżabów jest ogromna różnica pomiędzy „jestem religijny, więc ja…”, a „jestem religijny, więc ty…” Nigdy nie dyskryminowałem muzułmanek ze względu na ubiór, natomiast inna sprawa to muzułmanie narzucający ubiór żonom.

A że 1 obraz to więcej niż 1000 słów: https://pbs.twimg.com/media/BzBUOMDCIAE95AN.jpg

Oczywiście mamy też wielu rodzimych sportowców, prócz Lewandowskiego z utytułowanych topowych sportowców jest np. multimedalista Igrzysk Olimpijskich Kamil Stoch, który za to, że się nie wstydzi swojej wiary był ostro atakowany przez pewną gazetę, która wmawia ludziom, że jest ostoją „tolerancji”:
https://niezalezna.pl/213958-chamski-atak-na-kamila-stocha-kuczokowi-z-wyborczej-przeszkadza-znak-krzyza-przed-skokiem

Byłem i nie wiem o co tyle bólu dupy ze strony lewaków. Film nie narzuca nic na siłe, pokazuje tylko drugą stronę medalu. Zresztą nie o tym. W portfelu siedzi JSW, AGT, CLC, SNX.

AGT, CLC, SNX będę sprzedawał do końca tyg. Mocno chcę wejść w MLS jak tylko się skorekci.

I widzisz Cornishonku i za to Cię lubię, same konkrety. Widzę, że Mikołaj w tym roku będzie na bogato. :-).

Ale Pan to musi mieć łeb. Gratulacje inwestycji!

Zostaw komentarz