S&P500 – poziom 3000 coraz bliżej

Posted by Marek | Posted in indeksy | Posted on 10-07-2019 3:50 pm

7

W ostatnim wpisie rozliczyliśmy wyłapany dołek z początku czerwca, gdzie podałem dokładne namiary (książka „Sukces na giełdzie” – strona 56), gdzie można było znaleźć gotowiec.

Od owego punktu zwrotnego minęło już wiele czasu, po drodze zrealizowała się formacja „V” i obecnie na indeksie będzie się rozstrzygać pytanie, czy padnie psychologiczny poziom 3000.

S&P500 - interwał dzienny

S&P500 – interwał dzienny

Akcje za Oceanem są już od dawna przewartościowane, ale póki firmy mają pieniądze na rekordowe skupy własnych akcji, niedźwiedzie gotowe do sprzedaży czekają na silny trigger – zapalnik, który dałby pierwszą iskrę do pożaru. Pozostaje zatem czekać i nie wychodzić przed szereg, bo to się zwykle źle kończy.

PS Ja za niedługo znikam i będę przez jakiś czas offline, także pewnie nie skorzystam, ale kto ma wędkę, niech śledzi rozwój wydarzeń i pilnuje setupów, które są w skrypcie zaraz za psychologią inwestowania.

PPS Teraz ruszam zająć się sprawami ogrodniczymi, a za jakiś czas rozpocznę cykl o inwestowaniu w żywność, by podzielić się swoimi spostrzeżeniami laika, które zebrałem przez te parę lat zajmowania się uprawami BIO na własny użytek. Inwestycja we własne zdrowe pożywienie, to chyba najlepsza inwestycja, choć wymaga ogromu nakładu pracy 🙂

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Komentarze 7 komentarzy

No i trzy tysiaki pękły 🙂

Mój kuzyn sobie na własny użytek pielęgnuje pomidory, ogórki i cukinie, to mówi, że taki pomidor z jego ogródka, którego oczywiście smak nie ma nic wspólnego z tym ze sklepu, to i w środku nawet wygląda ponoć zupełnie inaczej. Nie wiem, bo jeszcze nie miałem okazji spróbować, ale ciekawe mi się to wydaje…

Potwierdzam. Można jeść prosto z krzaka bez obaw.
Uwierzcie, że nawet arbuzy i melony wyhodowane u nas, pomimo, że mniejsze, są lepsze w smaku…

Mój ojciec na emeryturze właśnie zaczął uprawiać ogródek i niebawem też będę mógł sprawdzić jak to jest z tymi własnymi pomidorami.

No to na kolejny „obiad czwartkowy” niech każdy weźmie se sobą pomidory 🙂 Zrobimy degustację, a nasiona najlepszych się wysuszy i będzie na siew 🙂

To i ja wezmę coś ze swojej szklarni 🙂

Koniecznie Tomku!

Podoba mi się taka akcja! 😉

Zostaw komentarz