Szkolenie giełdowe „Esencja spekulacji”: Warszawa (15.06.2019), Technika Ichimoku (16.06.2019)

Posted by Marek | Posted in Szkolenia giełdowe | Posted on 13-05-2019 2:48 pm

21

„Esencja spekulacji” (piąta generacja) to szkolenie bazowe, gdzie pokazuję wszystkie niezbędne w fachu giełdowym rzeczy począwszy od selekcji walorów, momentu zakupu, ustawianiu SL poprzez prowadzenie zajętej pozycji. Jest to zatem szkolenie kompletne.

Stawiam na samą esencję, także szkolenie nie jest przeglądem setek książkowych technik z opasłych tomów, tylko od razu pokazuję, które elementy książkowe wybrałem i jakich dokonałem w nich modyfikacji, by teorię dostosować do praktyki giełdowej.

Omówię także swoją autorską metodą precyzyjnego odsiewu walorów.

Przedstawiam to, co stosuję na co dzień, a próbki wiedzy czasem pozostawiam na blogu, by każdy mógł z danej ryby skorzystać i na własne oczy przekonać się jak to wygląda w praktyce. Tak jak to było jakiś czas temu na krezusie

Krezus - interwał dzienny
Krezus – interwał dzienny

czy w przeszłości na takich walorach jak: USD/CAD, WIG, AUD/USD, EUR/PLN, miedź itd.

Blog ma także za zadanie udowodnić, że grając na giełdzie da się regularnie i nieprzypadkowo zarabiać. Jednak wszystko wymaga odpowiedniej dyscypliny i cierpliwości.

Przedstawione na „Esencji spekulacji” metody można wykorzystywać do łowienia perełek zarówno na akcjach jak i walutach czy surowcach.

Zaznaczam jednak, że pod żadnym pozorem nie można liczyć na otrzymanie Graala giełdowego, który będzie pozwalał na grę o każdej porze dnia i nocy na dowolnie wybranym walorze! Używana przeze mnie metodologia związana jest z grą pozycyjną bazującą na wyczekiwaniu na punkty zwrotne o podwyższonym prawdopodobieństwie sukcesu.

Jest nierealne, by rynek każdego dnia dawał niesamowite okazje inwestycyjne, także cierpliwe stosowanie się do wytycznych to podstawa. Czasem trzeba czekać nawet tygodniami na wypełnienie wszystkich warunków, ale w fachu giełdowym pieniądze płyną „od aktywnych do cierpliwych”.

Chodzi o to, by pozycje zajmować rzadziej, ale za to, by jakościowo były jak najlepsze, dzięki czemu można długo konsumować dany ruch. Zamiast licznych transakcji po kilka procent, wolę zagrać tylko parę razy, ale na dużo większą skalę.

To jest główne założenie mojej metodologi i zarazem takiego stylu gry uczę właśnie na swoich szkoleniach (to podejście zostało wykorzystane przez wielu moich Uczniów na JSW). Chodzi o to, by móc maksymalnie oszczędzać czas, gdyż kiedy dobrze zajmie się pozycję, to ona potrafi przez długie miesiące zarabiać i nie musimy skakać z „kwiatka na kwiatek” szukając non stop czegoś do gry.

Po szkoleniu nie zabraknie także zadania domowego, które pomoże utrwalić wiedzę i wskaże aspekty, nad którymi trzeba wzmożenie popracować, gdyż wybiórcze stosowanie się do metodologii jest jak wybiórcze stosowanie się do sygnalizacji świetlnej na niestrzeżonym przejeździe kolejowym. Kilka razy może się uda przejechać, ale prędzej czy później rozpędzony pociąg dokona aktu zniszczenia i choć na giełdzie będzie to jedynie spustoszenie portfela, to chyba lepiej nie pozwalać sobie na lekceważenie kluczowych reguł (zwłaszcza wytycznych związanych z zarządzaniem kapitałem).

Cena 4200zł + 23% VAT. Zgłoszenia przyjmuję pod adresem: marek (małpa) technikaichimoku.pl W treści proszę przesłać komplet danych potrzebnych do wystawienia faktury VAT, którą otrzymuje każdy uczestnik (imię, nazwisko, adres, w przypadku firm także nr NIP).

Do udziału w szkoleniu „Esencja spekulacji” wymagane jest doświadczenie w składaniu zleceń kupna/sprzedaży na rynku rzeczywistym (trzeba znać obsługę swojego rachunku maklerskiego i mieć zawartą co najmniej jedną transakcję prawdziwymi pieniędzmi, by móc empirycznie doświadczyć jak istotną rzeczą w grze giełdowej są emocje) oraz trzeba znać podstawy obsługi dowolnej aplikacji do analizy technicznej ( trzeba wiedzieć gdzie można znaleźć bieżący wykres i jak po nim rysować).

Mając opanowany materiał podstawowy, można sięgnąć po kolejną wędkę, także w Warszawie odbędzie się także drugie szkolenie, z Techniki Ichimoku (16.06.2019) – zapisu mogą dokonać wyłącznie Absolwenci „Esencji spekulacji”.

Pokażę całość owej japońskiej metodologii wraz z omówieniem szeregu niezwykle ważnych niuansów, które decydują o wynikach.

Zaznaczam też, że odcinam się całkowicie od wszelkich internetowych wersji Ichimoku i podkreślam, że zagrań na moim blogu i ich skuteczności, pod żadnym pozorem nie należy łączyć z pseudoichi. Dobre Ichimoku można poznać po tym, że działa, a jeśli coś działa, to nie ma sensu tego zmieniać 🙂

Zgłoszenia tak jak zawsze przyjmuję pod adresem: marek (małpa) technikaichimoku.pl 🙂

Komentarze 21 komentarzy

Czy przed szkoleniem trzeba podpisać jakiś cyrograf zakazujący wydawania opinii o szkoleniu? Szukam jakiś ocen w internecie i ledwie dwie (raczej wiekowe)znalazłem.
Pozdrawiam

Jest pełna dowolność w ocenianiu 🙂

Co do recenzji, to chyba te od ludzi podpisanych imieniem i nazwiskiem, prowadzących od lat swoje blogi, są o wiele więcej warte niż dziesiątki tych anonimowych.

Ja raczej nigdy nie podejmowałbym jakiejkolwiek decyzji w oparciu o anonimowe wpisy w internecie.

Jednak zastanawia mnie jaki jest tego sens. Nigdzie nie prowadzę reklamy szkoleń (a jak wiadomo wszędzie pełno banerów reklamujących rozmaitych guru), by każdy mógł sam na własne oczy ocenić czy warto na podstawie obserwacji strony.
Staram się raz do roku podrzucić rybę, zgodnie z zasadą najpierw ryba, potem wędka. 🙂

Nie ukrywam też nigdzie, że gra na giełdzie to nie „hop siup”. Mam w swojej historii również Uczniów, którzy wyzerowali rachunki i ten fakt wiele razy przedstawiałem, choćby ostatnio we wpisie: http://www.technikaichimoku.pl/2019/05/mroczne-strony-tradingu-cz-i-casus-idea-banku-w-zagraniu-michala/

Metodologia, która jest owocem kilkunastu lat mojego doświadczenia giełdowego, jest tak opracowana, by bezpieczeństwo kapitału było priorytetem. Kryteria odsiewu są precyzyjne.

Kto zagrał „po swojemu” i stracił, nie zawsze będzie mówił uczciwie, że stracił „po swojemu”, tylko uzna, że był na szkoleniu i dalej nie zarabia.

Kiedyś miałem też Ucznia, który oburzył się, że zabrałem go pod tablicę, by przeegzaminować z ustawiania stop lossów. Zrobił to błędnie, na co zwróciłem uwagę, że jest źle i wymaga poprawy, to rzucił we mnie wiązanką, że nie jest w szkole by go oceniać i moje zachowanie jest niedopuszczalne. Potem zaczął mnie hejtować. Pierwotnie myślałem, że przez niewiedzę i wytłumaczyłem mu merytorycznie krok po kroku, ale okazało się, że nie chodziło o to, tylko po prostu się na mnie uwziął. Aż żal mi go było.

Nie ukrywam też, że są Uczniowie, którzy doskonale sobie radzą, nawet mimo młodego wieku:
http://www.technikaichimoku.pl/2014/05/maciek-absolwent-esencji-spekulacji-sumiennie-realizujacy-marzenia/

Nie ukrywam też, że i czasem mnie się zdarzy jakaś wtopa. Tak było np. w 2015, gdzie zaryzykowałem i wycięło mi SL:
http://www.technikaichimoku.pl/2015/12/wig20-aktualizacja-wykresu-mlot-rozbity/

Dlatego najważniejsza jest trzeźwa ocena sytuacji 🙂

Gdzie masz wszystkie wiekowe. Moja jest świeża. Gościnnie puszczona u przyjaciela:
https://cudofix.wordpress.com/2017/05/05/przemyslenia-nowicjusza/

Zdania od momentu napisania opinii nie zmieniłem. Nawet jeszcze bardziej uznaję, że warto było.

[Na ten komentarz, postanowiłem odpowiedzieć w jego treści, by nic nie umknęło. MM]

Jedyny pozytywny wpis to ten na blogu Cudofixa oraz jego przyjaciela JJ’a.
MM: Drogi Uczniu, jako kontrprzykład podaję link do recenzji napisanej przez doświadczonego inwestora, który ma duży staż giełdowy i ukończył ogromną liczbę szkoleń: http://inwestomania.pl/esencja-spekulacji/

Będąc „absolwentem” ES z przed paru miesięcy jestem zawiedziony biorąc pod uwagę koszty ~ 5k za szkolenie (6 godzin…) + 390 zł za dostęp do Listy Absolwentów ES.
MM: Cena będzie tylko wzrastać. Na Ichimoku zapisał się Uczeń, który również był na początku roku na szkoleniu i dodał, że zagrania z ES już prawie sfinansowały mu szkolenie.

Ten blog pokazuje wejścia które zarobiły bazując na obu metodach: zarówno ES jak i Ichimoku – stąd chcąc teoretycznie mieć taką ilość trafnych deali musisz wydać ponad 10k PLN na szkolenia.
MM: No tak 🙂 To, że są rozmaite wejścia wie każdy, kto obserwuje mój blog. Tak samo jak to, że jedna ryba potrafi czasem sfinansować komplet szkoleń 🙂 Nie idziesz w ciemno. Najpierw masz możliwość skorzystać z ryby i zarobić na szkolenie. Tak jest od wielu lat. No i przez początkowe lata bloga, były wyłącznie same ryby i dosyć często, a o szkoleniach nawet nie myślałem.

Sygnały kupna z ES jest tylko kilka w ciągu roku i niie zawsze wchodzą.
MM: Jest o tym wyraźnie napisane we wpisie:
„Jest nierealne, by rynek każdego dnia dawał niesamowite okazje inwestycyjne, także cierpliwe stosowanie się do wytycznych to podstawa.”

Ostatnio na blogu na podstawie wędki z ES był Eurocash, który dobrze dał zarobić.

Warto jednak dodać, że liczba zagrań jest wprost proporcjonalna do liczby walorów z danego rynku. Mam wśród Uczniów osoby grające CFD na spółki zagraniczne i zagrań mają kilkukrotnie więcej niż ja.

, Marek wycina negatywne posty na tej stronie więc masz tutaj kółko wzajemnej adoracji i wrażenie z obcowaniem z samymi rekinami giełdy.
MM: W ciągu wszystkich tych lat prowadzenia bloga, nigdy nie usunąłem ani jednego merytorycznego komentarza, zgodnego z tematem wpisu, nawet jeśli zawierał odmienny punkt widzenia. Przykładem jest polemika na kawie, gdzie ostro w dyskusję ze mną wkroczył Parnasus: http://www.technikaichimoku.pl/2018/07/kawa-przeglad-waloru-wybranego-przez-czytelnikow/
Banowane są jedynie prostackie złośliwości, nic nie wnoszące do tematu i żale, że trzeba płacić, a wiedzę i zyski chciałoby się za darmo. Nie podejmuję nawet polemiki na takie wstawki, zwłaszcza, że nie ma problemu, by Uczeń przyniósł na „obiad czwartkowy” swoje zagrania i bezpłatnie uzyskał feedback, mimo, że praktycznie w każdej branży, indywidualne specjalistyczne konsultacje to zwykle pokaźne kwoty.

Sama metodyka gry prezentowana w ramach ES to żadna magia

MM: Piszę o tym dosadnie we wpisie:
„Zaznaczam jednak, że pod żadnym pozorem nie można liczyć na otrzymanie Graala giełdowego, który będzie pozwalał na grę o każdej porze dnia i nocy na dowolnie wybranym walorze!”

, jak coś czytałeś na temat gry na giełdzie (najprosztsze rzeczy) to ręce ci opadną jak zobaczysz za co dałeś tyle kasy.
MM: Proste rozwiązania są zwykle najlepsze.

Zacytuję fragmenty z recenzji ze strony inwestomania:
„po odbytym szkoleniu uprzejmie donoszę, że Marek jest pierwszym poznanym przeze mnie traderem, który tak naprawdę gra na skuteczność (..) Jakiś czas po szkoleniu przypadkiem trafiłem na innego kursanta Marka, który pochwalił się swoimi transakcjami wykonywanymi technikami poznanymi na szkoleniach Marka. I jak myślicie, jakie były rezultaty? Skuteczność to 78% i zawieranie kilku-kilkunastu pozycji rocznie. (..) Na szkoleniu kursanci poznają naprawdę proste, aczkolwiek skuteczne techniki spekulacji na dowolnych płynnych instrumentach finansowych”
Źródło: http://inwestomania.pl/esencja-spekulacji/

Dlatego tego postu nie podpiszę swoim imieniem i nazwiskiem bo mi wstyd że wydałem tyle kasy.
Biorę jednak poprawkę na fakt, że mineło dopiero parę miesięcy od szkolenia. Pociągnę jeszcze rok, półtorej mojej sumiennej gry wg tej metodologi
MM: Działaj i nie poddawaj się!

( w końcu kupę kasy dałem za ten chudy skrypcik…)
MM: Piszę o tym wprost, że to nie przegląd technik, ale pokazanie, które techniki wybrałem i ich używam. Jest to we wpisie:
„Stawiam na samą esencję, także szkolenie nie jest przeglądem setek książkowych technik z opasłych tomów, tylko od razu pokazuję, które elementy książkowe wybrałem i jakich dokonałem w nich modyfikacji, by teorię dostosować do praktyki giełdowej.”

i wtedy napiszę recenzję w innych mediach pod swoim nazwiskiem. Liczę na to, że będę mógł odszczekać to co napisałem powyżej.
MM: Śmiało 🙂 Jak zapewne JJ dobrze pamięta, parę miesięcy po szkoleniu miał podobne zdanie na temat mojego szkolenia. Chciał szybko zarabiać a wyników początkowo nie było.
Chwytaj listę zadań domowych i odrabiaj krok po kroku! Powodzenia!

@Marku, oczywiście pamiętam! Jednak nigdy nie miałem do Ciebie pretensji. W mailach pisałem, że mi nie idzie i nigdy nie śmiałbym podważać Twojego dorobku. Gdyby wszyscy tracili, byłaby to wina szkolenia. Widziałem jak Kacper zarabia. To mi dało refleksje. Później Kasia i czytanie archiwów grupy. Teraz zarabiam od wielu lat i z przeszłości się śmieję.
A marlon to typowy frajer i nieudacznik.

@MARLON
Nie chcę tu być niczyim adwokatem, na szkoleniu nie byłem, ale Marlon pokazałeś, że jesteś zwykłą PIZDĄ!

Moja żona jest nauczycielką j. polskiego. Na 76 maturzystów, nie zdał jeden. Typowy leniwy leser. Matka tego gówniarza nachodziła moją żonę robiąc awantury. Jak dzieciak oblewa, oskarżają nauczyciela bo tak wygodniej. Spójrz w lustro, tam zobaczysz jedyne źródło niepowodzeń.

W treści masz jak wół napisane o czym jest szkolenie. Nie płacisz za metody, tylko za ujawnienie, których metod używa Marek. Cena ci nie pasuje? To po chuj idziesz debilu?

@ALL
Przepraszam za wulgaryzmy.

@JJ Może użyłem zbyt dużego skrótu myślowego, przepraszam 🙂

@Cornishon Proszę bez inwektyw, szanujmy się wzajemnie.

Nigdy nie twierdziłem, że 100% osób będzie zarabiać i nie ukrywałem nigdy, że mam też Uczniów, którzy nie zarabiają – co wspomniałem też niedawno we wpisie o mrocznych stronach tradingu.

Życzę by Marlon dał radę, ale dyskusję z nim kończę, gdyż znów zaczął mi ubliżać i wypominać cenę, a na takie jałowe dyskusje nie mam czasu. Zwłaszcza, że czasem wystarczy jedna ryba, by sobie szkolenie sfinansować.

Na koniec dodam jeszcze takie małe spostrzeżenie. Marlon zarzuca mi, że parę miesięcy od szkolenia nie ma wiele sygnałów. Zapewne gra tylko na GPW, gdyż na innych rynkach co nieco sygnałów było.
Spójrzmy na wykres.

Jak widać, metodologia perfekcyjnie zadziałała, gdyż nie dając sygnałów kupna, potwierdziła tendencję spadkową i uratowała kapitał przed bezsensownymi zagraniami.

To jest właśnie siła. Wiedzieć kiedy grać i wiedzieć, kiedy trzeba być poza rynkiem, by nie ponieść strat.

Ludzie, nie jedźcie tak po Marlonie. Jego opinie, choć w dużej mierze bezpodstawne, są w miarę merytoryczne (przynajmniej ta część, która przeszła przez moderację 😀 ). Ja go rozumiem, bo przyznam, że przez lata nie szedłem na szkolenie głównie ze względu na to, że bałem się, że to wszystko tutaj to jest jakaś hochsztaplerka przypominająca sektę i jej guru. Już tak mam, że jak gdzieś wszyscy pieją tylko peany na cześć, bez żadnej krytyki, to jest to dla mnie wysoce podejrzane. Poza tym, nie wszystkie „ryby” stąd u mnie „weszły”, ale teraz, po latach, widzę, że było to głównie przez chaos w moich działaniach i brak systematyczności – potrafiłem tracić nawet tam, gdzie inni zarabiali.

Ze swojej strony mogę potwierdzić, że komentarze krytyczne, jeśli są merytoryczne i nikogo nie obrażają, spokojnie zostają umieszczone na blogu. Przynajmniej tak było do tej pory z moimi wpisami, które nie zawsze zgadzały się z gospodarzem.

A na szkolenie w czerwcu idę bo:
– po latach sprawdzania upewniłem się, że ten blog nie jest pułapką na naiwnych,
– nabrałem pewności siebie, że nie jestem zbyt głupi na zrozumienie materiału ze szkolenia,
– zebrałem tyle kasy, by koszt szkolenia nie pochłonął kilkudziesięciu procent moich środków na inwestowanie,
– w końcu za którymś razem zdążyłem się zapisać, nim skończyły się miejsca 😀

@SSupras
typek już pierwsze zdanie zaczął od kłamstwa. Jeśli to jest merytoryka nie mam więcej pytań.

Zresztą nie moje małpy, nie mój cyrk. Bloga czytam z przyjemnością. Na szkolenie nie mam zamiaru iść bo mam swoje metody. Shorty na tesli dały mi roczne wynagrodzenie posła. Szkolenia nie są mi do niczego potrzebne.

a marlon to zwykła pizda i tyle. Posadzkarz rok się uczy zawodu, a ten po dwóch m-cach chce zostać rekinem giełdowym.

A jaka jest cena za szkolenie z ichimoku?

Taka sama 🙂

Anon , nie szukaj ocen, spójrz na zagrania przejrzyj blog i to niech będzie Twoją jedyną rekomendacją.

Anonon , lepszego mentora z taką wiedzą, doświadczeniem i skutecznoscią nie znajdziesz. Przejrzyj posty oraz publikowane zagrania i wyciągnij wnioski. Lepszych rekomendacji nie trzeba. Marek jest najlepszy. Poza tym to prawy człowiek. Poczytaj wstecz bloga. Ja sam wezmę udział w szkoleniu, gdy przyjdzie dla mnie lepszy czas.

Analizy właściciela bloga są bardzo fajne i często trafne, aczkolwiek jestem przeciwko szkoleniowcom – its all about three money?

Jako absolwent obu szkoleń u Marka z czystym sumieniem i pełnym przekonaniem polecam inwestycję w szkolenia, w siebie.

pozdrawiam

Wysłałem zgłoszenie na Esencje – czy brak odpowiedzi oznacza, że brak już miejsc?

Powoli odpisuję na wszystkie zgłoszenia. Dziś powinienem zakończyć 🙂

Jako absolwent ES mogę potwierdzić, że otrzymana na szkoleniu wędka nie kurzy się w szafie, tylko jest wciąż w użyciu. Co prawda, bardzo ciężko było pozbyć się starych nawyków, ale jakże miło jest teraz, popijając espresso planować rodzinny wyjazd, zamiast wpatrywać w notowania.
Pozdrawiam

Marku, czy jest szansa, że opublikujesz jakieś info na temat dobrego momentu na zakup euro na wakacje. Przypuszczam, że sam masz jeszcze zapasy z „dobrego miejsca zakupowego” ale czy według Ciebie będzie jeszcze okazja na zakup poniżej 4,20 przed wakacjami?

Ja byłem na ES dawno temu (nic z tą wiedzą nie robiłem przez parę lat, bo tak się potoczyło w życiu), reaktywowałem się na początku roku na forum.

I szczerze naprawdę nie żałuję mimo iż jeszcze czekam na zaprofitowanie koronnej metodologii, wiedza jest bezcenna i uczę się cierpliwości.

Ponadto insynuowanie przez Marlona (trochę pokory, zachowałeś się jak 5-latek który skarży się mamie, że kolega ma autko, a ty nie) jakoby Marek był naciągaczem jest żenujące. Jako przykład podam swój.
Też zastanawiałem się czy nie podjechać na Ichimoku do Warszawy w czerwcu, ale napisałem do Marka, żeby doradził czy po moich wpisach na forum jest to dobry czas. I z kontekstu wywnioskowałem, że preferowane jest aby mieć jedną profitująca transakcję na podstawie ES (ja takiej jeszcze nie mam), ale też wspomniał że nie było takich sygnałów od początku roku. Nie napisał na zasadzie, idź, idź, bo później nie będzie, i wcześniej tym lepiej itp. I za to szacunek.

I naprawdę jeśli ktoś uważa, że Marek żyje tylko ze szkoleń – krzyżyk na drogę:)

Pozdro dla niezawistnych:)

Mam kilka słów w kwestii ceny szkolenia. Będąc na szkoleniu z ES słyszałem jak kilka osób mówiło ile straciło na giełdzie. Straty niektórych sięgały nawet 80.000 PLN!!!! A później te same osoby marudziły, że cena za szkolenie jest za wysoka i jak jeszcze można płacić za dostęp do listy…

P.S: na szkoleniu z Ichimoku już chyba nikt nie marudził 🙂

Pozdr
Paweł

Zostaw komentarz