LARQ – analiza waloru wybranego przez Czytelników, czyli o mevo i nie tylko

Posted by Marek | Posted in akcje | Posted on 05-04-2019 12:50 pm

19

W ostatnim wpisie dałem Wam wybór waloru do oceny i przeważającą większością zwyciężył właściciel jednej z najprężniej rozwijających się sieci rowerowych, która stworzyła osławione trójmiejskie MEVO.

Rzućmy najpierw okiem na wykres.

LARQ - interwał tygodniowy

LARQ – interwał tygodniowy

Duże inwestycje w rowery odbijają się na wynikach, także przez ostatni rok kurs systematycznie zniżkował. Można zatem powiedzieć, że jakoś specjalnie drogo nie jest. Jest natomiast spora przestrzeń do wzrostów, przy czym technicznie żadnych sygnałów kupna nie ma.

Spory problem to bardzo mała popularność spółki wśród daytraderów, którzy mogliby generować dobrą płynność. Można wręcz rzecz, że poza dwoma poprzednimi dniami, kiedy to faktycznie zaczęto tym walorem handlować, wcześniej zawierających jakiekolwiek transakcje (w tym transakcje sprzedaży, które byłyby czynnikiem negatywnym) można było policzyć na palcach jednej ręki.

Z pozytywów, warto natomiast wymienić boom na zdrowy tryb życia i zachęty, by wybierać rower zamiast samochodu. Jest to szerokie działanie  dla walki ze smogiem, redukcji korków i redukcji problemu niedoboru miejsc parkingowych.

Pęd w kierunku rowerów będzie się zwiększał, zwłaszcza, że miasta nadrabiają zaległości w budowie ścieżek rowerowych i powstaje coraz więcej bezkolizyjnych, dwujezdniowych velostrad, takich jak ta pionierska, którą zbudowano w Jaworznie.

Do tego system MEVO ma szansę stać się prawdziwym hitem, gdyż Gdańsk od dawna przyciąga ogromne rzesze turystów, także popyt na rowery będzie ogromny.

Jest tylko jedno małe „ale”. Pamiętacie zakupy przez LOT Dreamlinerów w 2012 roku czy ostatnie zakupy 737 MAX, gdzie użytkownicy na żywo robili „beta testy”, kiedy to po sprzedaży ujawniały się kolejne usterki u odbiorców (w tym dwie katastrofy lotnicze)?

Niestety, ale błędnie działająca aplikacja (złe przypisywanie rowerów do stacji, niedokładna obsługa GPS), która opóźniła start systemu, wynikała ewidentnie z oszczędności na dobrych programistach. Jakiś czas temu wspominałem o swoich przygodach w zawodach programistycznych, gdzie dwukrotnie byłem finalistą, także wiem jaka jest przepaść pomiędzy słabym a dobrym coderem. Patrząc choćby na swoich kolegów ze studiów, osobiście zatrudniłbym może 2-3% rocznika.

Do tej pory Mevo ma problemy, których można było uniknąć, gdyby dogłębnie przemyślało się uprzednio temat. Także mamy teraz po prostu „beta testy” na użytkownikach, ale kiedy wszystkie mankamenty zostaną rozwiązane, rowerowy biznes skazany jest na sukces, który popsuć może jedynie pogoda. To czynnik, którego nie da się przewidzieć na wiele miesięcy do przodu.

Reasumując, spółka ma podmiot, który może być prawdziwym kołem zamachowym, lecz najpierw trzeba się uporać z problemami na jakie narzekają użytkownicy. Cena jest daleko od szczytów, więc dyskonto istnieje. Ze względu na brak daytraderów, spekulacje krótkoterminowe na tej spółce odpadają. Pozostaje strategia długoterminowa, która w przypadku pozytywnego biegu wydarzeń, może przynieść wielokrotność zainwestowanej sumy. Może to być ciekawa opcja dla IKZE, gdzie w tym roku limit wpłat to 5 718zł, do budowy portfela emerytalnego, ale podejście musi być jak do inwestowania w StartUp, czyli jeśli biznes rowerowy ich przerośnie, kokosów z tego nie będzie. Jest to po prostu spółka o bardzo dużym ryzyku, mogąca długoterminowo przynieść duży zysk jeśli biznes się powiedzie.

Ja osobiście wolę inwestować w spokojniejsze spółki, ale póki co żadnego „pewniaka” nie widzę na horyzoncie.

Rowery mają przyszłość, da się na nich zarabiać jeśli kadra zarządzająca ma wizję, wie co robi i posiada ludzi z odpowiednimi kompetencjami, by produkt nie był wybrakowany. Warto śledzić rozwój wypadków i obserwować czy problemy użytkowników MEVO są rozwiązywane. To będzie dobrym prognostykiem. Niewiadomą będzie oczywiście pogoda.

PS A co robić jak pada deszcz? Maciek, jeden w moich Uczniów to wie i jego kuzyn też 🙂 Z Maćkiem się przyjaźnimy, więc jeśli jego kuzyn potrzebuje przysługi, to tak jakby Maciek potrzebował przysługi.

Jego kuzyn stworzył grę planszową, która zbiera środki na platformie crowdfundingowej (TU).

Grę od razu zamówiłem. Jeśli ktoś lubi planszówki i klimaty rycerskie, to jest to pozycja obowiązkowa 🙂

Ja jestem zapalonym maniakiem gier planszowych, gdyż można w rodzinnym gronie czy wśród przyjaciół miło spędzać czas z dala od odmóżdżającego telewizora i pełnego niesprawdzonych newsów internetu, także moje zdanie na pewno jest subiektywne, ale jeśli gra byłaby słaba, nigdy bym tu o niej nie wspomniał 🙂

Trzymam kciuki za kuzyna Maćka!

Komentarze 19 komentarzy

I tym się właśnie różni odpowiedzialny blogger od nieodpowiedzialnego! Brawo!

Najważniejsze to odciąć się od szumu i skupić się na jasnych technikach, których uczy np. Marek.
Zanim się w coś zainwestuje, trzeba znać przesłanki „za” i umieć je ocenić. Do oceny trzeba mieć warsztat.

1. Czemu Larq, a nie bezposrednio Nextbike?
2. Apropo startu nowego systemu w Gdansku, to poczekalbym na kary jakie dostanie Nextbike, bo po tygodniu dzialania systemu zapowiada sie na gruba katastrofe. A w umowie kary ida w setki tys zl za gotowosc systemu mniejsza niz 30% w kazdym dniu.
Wystarczy poczytac komentarze (artykul z dzisiaj): https://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Jak-nie-korzystac-z-roweru-Mevo-n133277.html

1. Czytelnicy większością głosów wybrali LARQ, który jest właścicielem Nextbike.
2. Pisałem o tym we wpisie. Mamy beta testy na klientach. Tak jak robił Boeing.

Wbrew pozorom to bardzo dobre wieści 🙂 Popyt jest olbrzymi, także spokojnie nie 4 a 10 tys rowerów można w przyszłości porozstawiać 🙂 Oczywiście jak beta testy na klientach się zakończą. No i problem baterii można rozwiązać dostawiając też tańsze rowery bez napędu elektrycznego. Każdy by sobie wybierał co chce 🙂

To może tylko krótko, dlaczego czytelnicy wybrali LARQ. Bo niejaki Cudofix (jeden z uczniów Marka) zainwestował 🙂

Jako mieszkaniec trójmiasta dorzucę garść informacji odnośnie działania MEVO. Trzymam kciuki za sukces tego projektu, bo jak widać po zainteresowaniu zapotrzebowanie w trójmieście na tego typu usługę jest ogromne.

Nie bardzo można dołożyć nieelektryczne rowery, bo jeśli dobrze pamiętam (a pamięć ludzka jest zawodna) to w przetargu były dodatkowe punkty za ilość rowerów elektrycznych, jak ktoś zadeklarował 100% i podpisał umowę to ma problem.

Z niezrozumiałych powodów rowerem z wyczerpaną baterią nie da się wcale pojechać (a mimo tych 30kg myślę że chętni by się znaleźli)

Aktualnie zdecydowana większość stacji stoi pusta lub z rozładowanym rowerem i to nie dlatego że akurat wszyscy się przemieszczają, bo w jadąc około godz 15-16 w pierwszy dniach działania systemu mijałem koło 20 mev teraz 1-2.

Największy problem jest z ładowaniem tych nieszczęsnych akumulatorów, bo nawet gdyby mieli wystarczająca ilość ładowarek to nie mogą ich wszystkich podpiąć w jednej lokalizacji i w dwóch mają problem, a ich pojemność z czasem będzie spadać więc będą starczać na krócej.

Podpórki się słabo sprawdzają przy silniejszym wietrze bo na moich oczach się jeden rower przewrócił na stacji i już mają pierwsze usterki do naprawy.

To wszystko są rzeczy do rozwiązania, ale raczej nie prędko, bo jak człowiek sobie wyobrazi co przeżywają serwisanci każdego dnia to pozostaje im współczuć i życzyć wytrwałości na stanowisku pracy. Kibicuję mocno mevkom, ale zgadzam się że sam walor jest bardzo startupowy w tym momencie.

Marku czy wiadomo coś kiedy pojawi się rozpiska szkoleń? Od dawna się przymierzam tylko z terminami coś słabo.

Póki co teraz czekają mnie intensywne podróżniczo miesiące, także skupiam się na nich całkowicie. Prawdopodobnie w czerwcu, w drodze do Biskupina, zahaczę o stolicę i wtedy może uda się coś zorganizować. Wcześniej nie ma szans. Z innych miast ciągle chodzi mi po głowie Poznań i od lat się tam wybieram, ale nie wiem czy w tym roku to się uda.

Warszawa! To bardzo dobry pomysł! Jestem z Legionowa.

OK, czerwiec – stolica. Zbierałem się na szkolenie kilka lat, ale tym razem na pewno się wybieram.

A Lublin będzie?

Powiem na żywo. Rower jest rewelacyjny. Cała wrzawa polega na lamusach co nie rozumieją idei rezerwacji roweru. Przychodzi głąb, widzi przypięte rowery niewidoczne w apce i myśli, że popsute. Chętnych jest tak dużo, że 4 tys. to będzie za mało. Widziałem nawet walki o rowery kto pierwszy dobiegnie. Jak dojdą wszystkie rowery, dodają pewnie drugie 4 tys. zwykłych. Reklamodawcy zaczynają się bić o miejsca na rowerach. Ja zamierzam skupować po 200-300 akcji dziennie.

40k obrót dzienny? To żart jakiś żeby tę spółkę rozważać prawda?

Czytelnicy większością głosów wybrali LARQ stąd zgodnie z obietnicą dokonałem analizy wybranego większością głosów waloru.

Poza tym czytałeś wpis? 🙂

Jest tam wyraźnie napisane:
„Spory problem to bardzo mała popularność spółki wśród daytraderów, którzy mogliby generować dobrą płynność.”

oraz w podsumowaniu: „Ze względu na brak daytraderów, spekulacje krótkoterminowe na tej spółce odpadają.”

Pozwolę sobie przypomnieć Komentarz z 01-02-2019 10:13 am pod wpisem
http://www.technikaichimoku.pl/2019/02/eurocash-aktualizacja-wykresu-minimalny-zasieg-zostal-osiagniety/
Dałem cynk, że zapakowałem longi na ropie.

Dziś zamknąłem je z dużym zyskiem 😀

🙂

Może teraz S-ki?

Marku czy w następnym wpisie można prosić o aktualizację sytuacji na SP500?

Zostaw komentarz