Kawa – przegląd waloru wybranego przez Czytelników

Posted by Marek | Posted in Płody rolne | Posted on 23-07-2018 2:59 pm

36

Wczoraj na fanpage’u padło pytanie, który walor omówić na blogu, a że największe zainteresowanie miała kawa, także czas się jej dokładnie przyjrzeć 🙂

Rośnie ona na takich oto krzewach, a napój z ziaren kawowca ma liczne grono wielbicieli. Ja co prawda jestem raczej „niedzielnym kawoszem” i co najwyżej podpijam kawy raz na jakiś czas małżonce, ale wiem, że ten napój z roku na rok ma coraz większą rzeszę konsumentów.

Spożycie kawy wzrasta, ale cena jest wykładnią popytu i podaży, więc ważna jest produkcja i tutaj na szczęście z pomocą przychodzi International Coffee Organization, która gromadzi statystyki 🙂

Oczywiście, jak każde oficjalne dane, zawierają jedynie rejestrowane ładunki, a w kontekście handlu „na czarno” zdania są podzielone. Niektóre szacunki mówią nawet o 20% nierejestrowanej produkcji, głównie z krajów afrykańskich, choć w dzisiejszych czasach (w kontekście rozwoju technologii), tak duże transporty chyba nie powinny umknąć kontrolerom i bardziej realny wydaje się zdecydowanie mniejszy odsetek, choć to już bardziej gdybanie.

Na pewno nielegalnych plantacji jest wiele, ale rozrzut jest tak duży, że lepiej zerknąć jak oficjalnie wygląda legalna produkcja, bo na te tabelki zerkają najczęściej inwestorzy od analizy fundamentalnej.

Produkcja rośnie, a jak to się ma do konsumpcji?

Całość wygląda obiecująco dla producentów, choć to na pewno nie plantatorzy zarobią najwięcej 😉

Perspektywy zatem są, ale najważniejsze jest to, jak to wygląda na wykresie, gdyż trzeba pamiętać, że nadprodukcja „na lewo”, sprawia, że hurtownicy mogą dać się czasem skusić niższym cenom z nieoficjalnych źródeł, przez co nie zakupią legalnie tyle, ile teoria książkowa dotycząca zaspokajania popytu chciałaby, by było 🙂

Na wykresie już po pobieżnej analizie rozpiętości cen widać, że w ciągu niecałej dekady ekstrema mieliśmy w okolicy 100 oraz 300¢/lb, co oznacza, że obecne ceny należą do dolnej ćwiartki, czyli drogo nie jest.

Jak natomiast wygląda to w bliższej perspektywie?

Spadkowa linia trendu jest nienaruszona, także pozostaje jej obserwacja.

Reasumując, drogo nie jest, ale silnych sygnałów kupna (na dzień dzisiejszy) jeszcze nie ma.

Komentarze 36 komentarzy

Oszukuje Pan, Panie Marku. Na wykresie kawy widać o wiele więcej , niż to co Pan publice pokazał.

Panie Mariuszu, nie znam Pana metodyki i nie posiadam wiedzy o wszystkich metodach świata, także chętnie poznam Pana punkt widzenia. Na merytoryczną dyskusję jestem zawsze otwarty.

Prawdę mówiąc nie wiem też za bardzo o co Panu chodzi (skąd taki emocjonalny atak). Zawsze staram się rzetelnie podejść do tematu. Kawę uważam za ciekawy walor (nawet typuję ją na liście walorów na ten rok, które mogą zrobić ładny ruch po uprzednim ustanowieniu dołka), ale póki co, trend jest jasny i dopiero gdy będą „twarde” argumenty na jego zmianę, będzie można zaryzykować wejście. Dla mnie gra z trendem to podstawa 🙂

Marku, przecież parnasus to typowy troll. Banuj zamiast wdawać się w polemikę.

Zawsze wolę na spokojnie porozmawiać na argumenty, bo mam głęboką wiarę w ludzi i czuję, że w każdym jest dobro, a nagły wyrzut frustracji wynika z tego, że w życiu im się nie wiedzie (spełniony, szczęśliwy człowiek nie marnuje czasu na wypisywanie bzdur w „internetach”). Kontratak byłby kopaniem leżącego.

Mam zasadę, że lepiej wyciągnąć pomocną dłoń, choć oczywiście jest też instynkt samozachowawczy i jeśli widzę, że na wyciągniętą rękę ktoś zaczyna kąsać, to wtedy delikwenta trzeba pogonić. Niech sobie szuka jeleni gdzie indziej 🙂

Ależ to nie był żaden atak Panie Marku, a już na pewno nie emocjonalny. Czytam ten blog i szanuje Pana za wyniki, więc proszę się nie obruszać :).

Poza tym ,każdy gra z jakimś trendem.

Kawa ustanowiła dołek już, narazie lokalny. Czy to jest twardy dołek czy nie, tego nie wiem ja , ale Pan też tego jeszcze nie wie :).
Pana analiza jest bardzo pobieżna , na potrzeby tego bloga i to rozumiem.

Panie Mariuszu, chętnie się dowiem czego zabrakło w analizie, gdyż starałem się ją zrobić kompleksowo, począwszy od nakreślenia perspektyw związanych z produkcją i konsumpcją, poprzez określenie na szerokim wykresie jak obecne ceny mają się do cen z przeszłości, by na końcu sprawdzić co się „kroi tuż za rogiem” 🙂 Dwie białe świece to dla mnie za mało, by twierdzić, że to na 100% nowy trend i nigdy na coś takiego bym pieniędzy nie położył 🙂
Szczerze i uczciwie napisałem, że żadnego silnego sygnału kupna tutaj (na stan z momentu pisania wpisu) nie widzę.

Ja również nie śmiem twierdzić , że to już twardy dołek na kawie, chociaż go nie wykluczam.
Wolumen na przykład jest bardzo istotny, prawda ?
Nie przypadkowe miejsca ( wsparcia) na wykresie tygodniowym są istotne, prawda ?

Tymczasem Pan pisze o produkcji kawy, jakby to miało znaczenie w spekulacji na forexie.

Pan nie jest graczem trendowym, Pan jest łapaczem dużych dołków, zresztą ekstremalnie skutecznym.

Dam Panu przykład dla zobrazowania o co mi chodzi. Na chf/pln ( by the way, genialne zagranie ) pisał Pan o takim małym trójkąciku, z którego może nastąpić wybicie.
Oboje wiemy, że nie o ten trójkącik tam chodziło. Było to bardzo ważne miejsce na wykresie tygodniowym, i bardzo wysoki wolumen.Tymczasem publika tego bloga, myślała , że rozchodzi się o nic nie znaczący trójkącik.

Zresztą nieco wcześnie na wyższym poziomie na chf/pln, napisał Pan , że jest możliwość formacji podwójnego dna. Tutaj akurat się Pan pomylił. Ale, dlaczego Pan wtedy tak pomyślał? Bo również był tam wysoki wolumen i również to było ważne wspacie na tygodniwym.

Panie Marku ja rozumiem, że Pan nie pisze o wszystkich tajnikach, to nie jest miejsce na to.
Dlatego napisałem powyższy komentarz o kawie, że Pan troche oszukuje i jest to w przymrużeniem oka.

Przypomniały mi się czasy szkolne, kiedy siadało się do analizy i interpretacji wiersza, gdzie finalnie każdy miał inne wnioski i każdy mógł dostać 5, bez względu na to czy zahaczyło się o ułamek promila w to, co autor chciał przekazać 🙂

Nawet nieźle się uśmiałem z tego „łapacza dołków”. Chyba definicja trendu jest taka, że jeśli kupię dziś, to wraz z upływem czasu (jutro, pojutrze, tydzień, miesiąc itd.) portfel powinien rosnąć. Jeśli nie rośnie, to znak, że coś się skopało 🙂

Parnasus jest zręcznym manipulantem 😀
Mocny słowny atak (jakby był niezrównoważony psychicznie) i zepchnięcie Marka do defensywy. Od razu szybka próba skierowania rozmowy na odpowiednie tory. Tu słówko, tam słówko i ziomek sprytnie wyciąga cenne informacje. Nie daj się Marku! Niech sam wertuje tysiące książek. Pytanie jak szybko wyzeruje depozyt.

P.S.: Ciekawym przypadkiem jest też dobór słowa „oszustwo”. Spokojnie mógłbyś wydoić z niego niezłą sumkę za zniesławienie. Jakby co mój brat ma kancelarię specjalizującą się w tego typu przypadkach 😉

@Hajer, ja się dobrze uśmiałem z dyskusji, także traktując z przymrużeniem oka pierwszy komentarz, uważam Pana Mariusza za pozytywną postać 🙂

No i zaznaczę też, by była jasność, wpis o kawie powstał na prośbę Czytelników, którzy go wybrali na FB, a nie dlatego, że uznałem, że już nastał „ten moment” i być może stąd też wynikły pewne obserwacje. Wg mnie analiza kawy jest kompletna, a zależność popytu i podaży jest niezbędna do oceny, gdzie będą szły środki z funduszy stosujących analizę fundamentalną, ale nigdzie nie pisałem, że na takiej podstawie wyszukuje się moment wejścia, gdyż one zawsze muszą być precyzyjne. Stawianie pieniędzy „na czuja” to głupota.

W tym wypadku (stan na moment pisania wpisu) sygnału kupna nie dała ani koronna wędka z „Esencji spekulacji” ani Technika Ichimoku (odcinam się od tego co piszą o tej technice polskojęzyczne publikacje i skuteczności z bloga pod żadnym pozorem nie można z tym wiązać), zatem nie będę na siłę doszukiwał się rzeczy, sugerujących wzrost 🙂

No jak tam chcesz. Ja bym mu nie popuścił. W razie czego pisz.

Kolego @paranasus
Prawda jest bolesna ale szczera
Za darmo to nawet nikt w mordę na ulicy Ci nie da 🙂
Byłem na obu szkoleniach Pana Marka i posiadając wiedzę w szczególności ze szkolenia drugiego takie kliniki i trójkąciki które są tu wyrysowane schodzą trochę na drugi plan 🙂
Wiedza Pana Marka jest wynikiem wielu setek godzin analiz, testów i co najistotniejsze (i tutaj domniemam ponieważ nie posiadam tej informacji od autora) troche kapitału Pan Marek musiał stracić zanim stal się przysłowiowym „gandalfem białym”.
Dlatego jak czytam takie komentarze z pretensjami nie wiem czy się śmiać czy płakać.
Zainwestuj w szkolenie a później będziesz wiedział co w trawie piszczy 🙂

Jest tak jak pisze Pimpek. Ja to potwierdzam i zawsze polecam szkolenia u Marka. Moja pełna recenzja jest na blogu u mego przyjaciela, który dorobił się na giełdzie grubej kasy: https://cudofix.wordpress.com/2017/05/05/przemyslenia-nowicjusza/

@Parnasus

Ten post znacząco odbiega od tego do czego nas przyzwyczaiły poprzednie Twoje posty. Skąd taki ostry atak?

@Parnasus

Ten post znacząco odbiega od tego do czego przyzwyczaiły nas Twoje poprzednie posty. Skąd taki ostry atak?

Oryginalna analiza i całkiem fajny blog. Chyba zagoszczę tu na dłużej 🙂

Dzięki 🙂

Panie Marku ale jak inwestować w Kawę? ETN? Starbucks? na kontraktach terminowych nie ma efektu contango?
Pozdrawiam
npf?

Saxo, XTB, mForex, wszędzie jest kawa bez contango pod warunkiem trzymania kiedy rośnie.

Nasz rodzimy język jest piękny i nie warto wprowadzać słów jak contango, które niewiele mówią 🙂 Lepiej i prościej napisać od razu po polsku, że chodzi o to, że kontrakt terminowy jest notowany wyżej niż instrument bazowy (czy np. towar z dostawą natychmiastową).

Kiedy fw20 jest droższe niż kurs wig20, to mamy contango.
Kiedy fw20 jest tańsze niż kurs wig20, to mamy deport.

Wracając jeszcze do Pana pytania, to kluczem jest dobór odpowiedniego momentu, gdyż przy dynamicznym trendzie wzrostowym, pół procenta w jedną czy drugą stronę nie ma większego znaczenia. Natomiast przy złym wyborze momentu zakupu i wejściu waloru np. w trend boczny, to taka transakcja przyniesie stratę. Nie wspominając już nawet o sytuacji, kiedy rynek obierze odwrotny kierunek 🙂

Naprawdę ciekawy wpis z bardzo dużą liczbą informacji. Trzeba tylko umieć czytać, co jak widać dla niektórych jest zbyt dużym wyzwaniem.

Często staram się we wpisie przemycić co nieco pigułki wiedzy, choć tutaj są wyłożone bezpośrednie wskazówki 🙂

Co sądzicie o fuzji Orlen-Lotos? Robi się wniosek dotyczący połączenia PKN Orlen i Grupy Lotos dla Komisji Europejskiej. Orlen twierdzi, że prace koncentracji na rynku naftowym idą zgodnie z planem.

We Francji, Hiszpanii i Włoszech działa tylko jeden narodowy koncern paliwowopetrochemiczny. We Francji to jest Total, w Hiszpanii – Repsol, we Włoszech – Eni.

Przyjmie się to u nas? Dwa podmioty to więcej stanowisk dla znajomych.

Niestety przeszłość uczy nas, że jak ktoś ma monopol, to nie zawsze się stara, bo klient „i tak kupi”. Konkurencja wymusza innowacje i polepsza poziom obsługi klienta, gdyż każdy musi się starać jeśli chce się utrzymać na rynku.

Panie Marku, a co Pan sądzi o platynie? Czy zbliża się już koniec spadków? Przez ostatnie dwa lata znajdowała się na dole tabeli, którą Pan przedstawił w kwietniu?

Tak, to jeden z moich typów na ten rok, a o szczegółach będzie czas porozmawiać na żywo w sobotę 🙂

W takim razie do zobaczenia w sobotę 🙂

Co to znaczy nielegalna uprawa legalnej rosliny? Czy to samo jak nielegalna praca? Od kiedy takie rzeczy są niedozwolone? Skończcie z tym gównem lewackim poprawnym

Zapewne punkt widzenia zależy od punktu siedzenia 🙂

Bardzo dużo podróżuję po świecie (w minionych latach rocznie wychodziło po zsumowaniu nawet 8 m-cy na wyprawach po wielu kontynentach) począwszy od tropikalnych dżungli, a na miejskich metropoliach kończąc, także swoje już widziałem 🙂

W skrócie, jeśli karczuje się park narodowy, by tam zrobić nielegalną farmę, na której każe się pracować w niewolniczej pracy dzieciom z okolicznych wiosek, to dostawy z tego typu farmy są „na lewo”.

Do tego grupy latające z kanistrami i podpalające lasy (w tym obszary chronione), by było gdzie uprawiać, tworzą kataklizmy dla całego społeczeństwa. Przez pożary w Indonezji musiałem niegdyś dwa wykupione loty odpuścić.

Kto nie widział, może doczytać:
https://www.theguardian.com/commentisfree/2015/oct/30/indonesia-fires-disaster-21st-century-world-media
https://www.theguardian.com/global-development/2016/mar/02/nestle-admits-slave-labour-risk-on-brazil-coffee-plantations
https://old.danwatch.dk/en/undersogelseskapitel/children-pick-coffee-on-brazilian/
https://coffeepirates.at/child-labor-on-coffee-plantations
http://www.bbc.co.uk/worldservice/learningenglish/newsenglish/witn/2007/01/070117_coffee_indonesia.shtml

O, od kiedy prowadzisz fanpage na fb? Jakoś mi to umknęło 🙂

Od dosyć dawna 🙂
Tutaj FB strony:
https://web.facebook.com/technikaichimoku/
A tutaj FB, gdzie wrzucam zdjęcia z podróży:
https://web.facebook.com/MFotografiaPodroznicza/

Dzięki i powodzenia 🙂

Dwa obrazki pokażą więcej niż tysiąc słów.

Szukamy takich sytuacji:

https://invst.ly/842o5

albo

https://invst.ly/842po

… i mamy zwiększone prawdopodobienstwo sukcesu.

To samo po wzrostach na szczytach , tylko odwrotnie.
Schemat powtarzalny na każdym rynku i stary jak giełda.Akumulacja/ dystrybucja Wycoffa.

Ot i cała filozofia.

Parnasus.

Uczeń diabła.

Czemu pokazujesz po fakcie? Bo wiesz, że to nie działa. Na każdy twój przykład jest 100 przykładów ze stratą. Najnowszy to FB http://pokazywarka.pl/7f905s/

2-3 lata na to straciłam.

Do Magnificja.
Ten post był wysłany w niedziele wieczorem do Pana Marka, dziś go dopiero przepuścił.
Przyjrzyj się dobrze wykresowi. Twój przykład nawet nie jest podobny.

Każdy post ma datę, nie jestem ślepa.
3M wrzuciłeś widząc serię wzrostów. Od czasu wrzutki tylko spada.
Goodyear w piątek przed sesją puścił dane dane:
Goodyear Q2 adj. EPS 62 cents; FactSet consensus 59 cents,
Jul. 27, 2018 at 7:47 a.m.
EPS lepszy od konsensusu, stąd był odpał. W piątek na otwarciu można było wchodzić w ciemno. Po lepszych danych trzeba wchodzić. Mocno naciągane to wszystko. Śmierdzi mocno kryptoreklamą.

Zostaw komentarz