Złoto – czas na zakup fizycznego kruszcu?

Posted by Marek | Posted in Surowce | Posted on 27-03-2018 7:50 pm

18

Wraz z ostatnim zamieszaniem na rynkach giełdowych zaczęła dosyć intensywnie wzrastać liczba maili, w których są zapytania o zakup fizycznego złota, nierzadko w stosunkowo dużych ilościach. Jak wiadomo im większe fluktuacje na rynkach, tym bardziej wzrasta znaczenie bezpiecznych ostoi, które będą ten kapitał chronić.

Jednak naprawdę ciężko jest mi się odnieść do bieżących cen szlachetnego kruszcu, gdyż jak zapewne pamiętają stali Czytelnicy, fizyczne złoto już zakupiłem i bieżące ceny w porównaniu do mojej ceny zakupu różnią się o kilkadziesiąt procent. O swoich zakupach poinformowałem na blogu, by osoby, które przymierzały się do takiego ruchu, również mogły skorzystać.

Mój zakup pozuje poniżej na książce Sukces na giełdzie.

Czy zatem jest drogo? Na pewno nie są to tak horrendalne ceny jak wiele lat temu, kiedy to liczna blogosfera zapadła na wszechobecną gorączkę złota. Postanowiłem też wtedy włożyć kij w mrowisko i gdy większość naganiała na zakupy (mając z tego zapewne odpowiednie prowizje), pisałem wprost, że to czas na profit a nie na zakupy, za co też spadła na mnie niemała fala krytyki, ale czas pokazał, że jednak nie były to herezje 🙂

Złoto

Nieco później co do kierunku się już tylko utwierdziłem, gdyż powstał z mojej metodologii czytelny sygnał sprzedaży, dający okazję do zarobku na shortach. Owa wędka jest omawiana na szkoleniu „Esencja spekulacji” 🙂

Wracając jednak do meritum, dla mnie bieżące ceny nie są atrakcyjne, gdyż atrakcyjny cenowo rejon miałem setki dolarów niżej. Co zatem mogę podpowiedzieć? Jeśli zakup jest długoterminowy i stanowi dywersyfikację na stare lata dla swoich wnuków, to w ciemno można kupować.

Jeśli jest to dywersyfikacja własnego portfela, a nie spadek dla wnuków na ich przyszłą emeryturę, to w horyzoncie 20-letnim zakup fizycznego kruszcu po obecnych cenach może nie być aż tak zły.

Natomiast jeśli zależy nam nie na zamrożeniu środków, a na ich pomnożeniu i wyjęciu za jakiś czas, to są dużo lepsze sposoby, aniżeli kupno fizycznego kruszcu. Nawet jeśli uznamy, że złoto ma potencjał, to jest szereg instrumentów finansowych, które lepiej nadają się do krótkoterminowych spekulacji, aniżeli handel monetami czy sztabkami.

PS Pod żadnym pozorem nie neguję też idei fizycznego złota jako bezpiecznej ostoi, uważam tylko, że takie zakupy powinny być robione po jak najlepszych cenach.

PPS Po Świętach postaram się zamieścić swoje typy surowcowe na rok 2018 🙂

 

Komentarze 18 komentarzy

Ostatnio mignęła mi przed oczami informacja współpracy Mennicy Polskiej z Allegro i powrotu opcji zakupu/sprzedaży fizycznego kruszcu przez platformę rozpoczynającą alfabet przed kalendarzową jesienią (wkleiłbym linka ale nie mogę odnaleźć). Nie żebym był fanem teorii spiskowych, ale nie wróży to super atrakcyjnych poziomów w PRZEWIDYWALNYM na dziś dzień środowisku.

P.S. Zależy jeszcze czy ktoś zarabia w $ czy w PLN, bo tu wykresy w ostatnich paru latach chodzą troszeczkę inaczej i w PLN nie odbiegają tak bardzo od dołka jak w $ 🙂 .

Moneta cenna, lecz książka na której leży jest cenniejsza. Kto nie czytał niech nadrabia. W obecnych czasach lektura obowiązkowa.

Dzięki za miłe słowa 🙂

Dla wnuków powiadasz … niestety jestem z przymusu inwestorem długoterminowym. Mam 30 krugerów kupionych po 5900pln. Dałem się nabrać gnidom. Najgorsze, że te mendy brylują teraz w najlepsze jako eksperci. Żałosne kreatury.

🙁

Złotko kupiłam w 2011. Horyzont 5 lat. Niestety nietrafiony zakup. Teraz myślę nad uśrednieniem.

Jeśli chodzi o generację zysku ze wzrostu cen, to uważam, że w celach spekulacyjnych dużo lepsze są instrumenty finansowe. Kilka kliknięć i sprawa kupna/sprzedaży jest załatwiona. Natomiast z fizycznych towarem trzeba jeździć do mennicy/punktu skupu, gdzie różnice pomiędzy ceną kupna a sprzedaży są często dosyć znaczne.
Złoto fizyczne ma sens jeśli chce się zamrozić środki na wypadek perturbacji czy nawet upadku systemu finansowego. Historia uczy nas, że w przeszłości takie rzeczy się zdarzały i nie można wykluczyć ich w przyszłości. Choć trzeba zachować umiar, bo już mieliśmy nawet takie przypadki, że jeden profesor wieszczący upadek strefy euro postawił swój fundusz Eurogeddon, który okazał się klapą tylko dlatego, że ów profesor przestrzelił się z prognozą o kilkadziesiąt lat, gdyż nie ma wątpliwości, że upadek strefy euro jest czymś oczywistym, ale nie nastąpi to z dnia na dzień 🙂

co do typów surowcowych to jest taki metal, którego ticker wydaje się taki nasz krajowy, a tak naprawdę większość jego produkcji jest na czarnym lądzie. Masz go u siebie również, czy to tylko moje widzimisię?

Platyna wydaje się teraz być OK (technicznie i w relacji do złota), ale nie w fizyku (kosmiczne spready; możesz kupić 1 oz PL za 3.800 zł, ale w skupie dają tylko 3.100 zł; przy złocie jest 4.700 zł do 4.500 zł (sprzedaż do skup).

Wesołych, spokojnycj Świąt i smacznego jajka!

Wesołych Świąt!

Od 26. marca na giełdzie w Szanghaju notowane są kontrakty terminowe na ropę naftową denominowane w chińskiej walucie, czyli juanie.
Zwijanie petrodolara staje się faktem i przypieczętowuje obecny kierunek kursu dolara. Tym razem jednak ominięcie dolara w handlu ropą jest w interesie USA, więc nie będzie powtórki z Iraku czy Libii.
Z czasem przekonamy się na ile wprowadzenie petrojuana osłabi dolara i wzmocni złoto (XAUUSD, bo XAUPLN trzyma się dobrze i jego zmiana jest zbliżona do wzrostu M3 w PL, czyli podąża za wzrostem emisji pieniądza w PL – ta zmiana jest dość oczywista w relacji do każdej papierowej waluty).

Możesz wyjaśnić dlaczego odejście od dolara jest w interesie USA? Kiedyś próby takie były srogo karcone. Chiny ciężko oskarżyć o broń chemiczną lub terroryzm. Ale Iran już jest na celowniku, wiec nie zgadzam się z Twoją tezą. Ostatnia decyzja FED wbrew oczekiwaniom nie umocniła dolara. Odejście od petrodolara spowoduje zmniejszenie zapotrzebowania na tę walutę, skończy się bezkarne drukowanie. Coraz więcej państw rezygnuje z dolara jako waluty w handlu międzynarodowym i jako waluty rezerwowej. Powstanie światowy bankrut z potężna armią. Te wszystkie czynniki będą miały wpływ ca cenę złota które wyrażane jest w USD, Au widzę na 2k. wybicie z konsoli da potężny impuls.

W tym aspekcie przed Chinami jeszcze daleka droga. Co z tego że maja notowania w swojej walucie, muszą jeszcze od siebie ten kapitał uzależnić. Pieniądz z kontraktów na ropę starcza na coś więcej niż waciki, trzeba go jeszcze móc korzystnie ulokować a to wymaga czasu.

@Dux

Tak w skrócie:

1. Notowania ropy w juanie to droga do uzależnienia kapitału (zysków z handlu ropą) od juana. W takiej sytuacji zyski z handlu ropą trzyma się w obligacjach Chin. Ważniejsze jest jednak to, że to co się dzieje to kolejny kamyczek do upowszechnienia Juana jako waluty rezerwowej. Jak ma się walutę o takim statusie, to można mieć relatywnie mniejszą efektywność, a i tak wszystko się ładnie kręci (przypadek USA, GB, Japonii).

2. Korzystne ulokowanie kasy z emisji obligacji, na które może być ssanie jak petrojuan się upowszechni, to dla Chin pikuś: kupują ziemię uprawną na całym świecie i źródła wody pitnej (Ameryka Południowa) – w tym zakresie jest wyścig między kapitałem z USA a kapitałem z Chin. Zasoby ziemi i wody to mega ważne dla Chin, które mają zatrutą i wyjałowioną ziemię, problemy z dobrej jakości wodą pitną i olbrzymią populację, które determinuje ekspansję na północ itd.
Problemem mogą oczywiście być ustawy zabraniające sprzedaży ziemi czy źródeł wody dla Chin:

http://niewygodne.info.pl/artykul9/04322-Francja-ograniczy-mozliwosc-zakupu-ziemi.htm

http://www.pch24.pl/australijski-rzad-zablokowal-sprzedaz-gruntow-chinskiej-spolce-wykupujacej-ziemie-w-wielu-krajach-swiata,42991,i.html

PS Ogólnie to wszystko jakaś szopka z tą wojną handlową USA – Chiny (w różnych odsłonach) – wygląda to mi wszystko na ustawkę i pożywkę dla gawiedzi (oba kraje są jak słupy). Dużo by pisać. Myślę, że nasze rozumienie imperiów jest chybione. USA czy Chiny to tylko aktorzy na dużej scenie. Jaki jest scenariusz, kto go napisał i kto tu odpowiada za reżyserię?

Pozdrawiam!

Ten jeden cytat francuskiego prezydenta mówi wszystko o tym jak ważne jest posiadanie gruntów ornych:
„Dla mnie grunty rolnicze we Francji to inwestycja strategiczna, od której zależy nasza suwerenność, więc nie możemy pozwolić, by setki hektarów były wykupywane przez obce mocarstwa, nie znając celu tych zakupów”

Przyszłość opiera się na samowystarczalności w produkcji żywności, gdyż ludności przybywa, a ziemia staje się coraz bardziej jałowa i zatruta chemią.

@Rock

Nie neguję faktów i nie mam powodów aby nie zgadzać się z tym o czym piszesz. Jak sam z resztą zauważyłeś, jest to „kolejny kamyczek”czyli droga wciąż daleka.

Z tą ziemią na świecie i aktem własności na papierze różnie bywa o czym mogą świadczyć wydarzenia związane z farmerami w RPA. Dopóki Chiny nie zapewnia sobie fizycznej możliwości ochrony interesów w postaci mobilnego dobrze wyszkolonego wojska nie pozostaje im nic poza łagodzeniem konfliktów i wywieraniem presji finansowej czy jak wspomniałeś wodnej. Póki co nie są w stanie zapewnić sobie swobodnego dostępu do oceanów w razie otwartego konfliktu i choć usilnie nad tym pracują to nadal jest perspektywa wielu lat.

Dyplomacja ma to do siebie, że kluczowe ustalenia zazwyczaj nie oglądają światła dziennego do chwili kiedy wszystko jest już oczywiste. Również tu zgoda co do teatru dwóch aktorów aczkolwiek „Azja” zaoszczędziła lata rozwoju na kopiowaniu technologii zachodu. Wyprzedzić konkurencje można tylko na 2 sposoby, rozwijając się szybciej lub spowodować problemy u przeciwnika. Póki co na wszystkich ścieżkach prowadzących z Chin na zachód trwają konflikty zbrojne poza jedną przez Syberię i dalej drogą morską do Europy umożliwiają zmiany klimatyczne w okolicy północnego koła podbiegunowego. Czas pokaże czy Rosja w tej sztuce odegra kluczowa rolę. W mojej skromnej i prywatnej opinii Chiny świetnie sobie radzą w zakulisowych rozgrywkach.

Pozdrawiam

Zostaw komentarz