Krach na bitcoinie. Korekta czy może już koniec kryptomanii? Dlaczego bitcoin jest skazany na porażkę?

Posted by Marek | Posted in ciekawostki | Posted on 06-02-2018 10:09 am

8

Jakiś czas temu ostrzegałem przed bańką spekulacyjną na kryptowalutach, w kontekście tego co się działo niegdyś w Holandii i nie minęły nawet dwa pełne miesiące a już jesteśmy kilkanaście tysięcy dolarów niżej.

BTC/USD

BTC/USD

Czy to tylko korekta na bitcoinie? Wszystko zależy od stopnia agresywności marketingu promotorów kryptowalut, gdyż docelowy upadek bitcoina jest czymś oczywistym, wszakże jest to podstawowa metoda płatności przy rozliczeniach w handlu narkotykami, bronią, kobietami, dziećmi, organami ludzkimi, zatem prędzej czy później ktoś się za to weźmie i anonimowość transakcji, która przyciąga wielu hipsterów węszących wszędzie inwigilację, pryśnie w mgnieniu oka. W Korei Południowej zapowiadana obowiązkowa weryfikacja tożsamości już wprowadziła niezły zamęt.

Kolejnym argumentem promotorów kryptowalut jest chęć pokazania, że bitcoin to coś lepszego niż tradycyjny pieniądz, który jest wrogiem mas, gdyż kilka najbogatszych rodzin bankierskich, posiada większość pieniędzy. Jednak, gdy spojrzymy na statystyki bitcoina, widać dokładnie, że 2,56% adresów trzyma w garści 95,9% bitcoinów, zatem tutaj pole do „strzyżenia owiec” jest olbrzymie. Nieliczni trzymają w szachu 95,9% rynku, a całą nadzieją na upłynnienie ich kryptomajątku są „świeże owieczki idące na rzeź”.

Następna cecha na piedestale zwolenników BTC to szybkość transakcji. Czy aby na pewno? W grudniu mieliśmy przypadki, że transakcje docierały tygodniami lub wisiały w nieskończoność (status pending) i trzeba było zapłacić ekstra kwotę tzw. minerom, aby kopali tam gdzie trzeba, by transakcja doszła do skutku 🙂 Rzeczywiście, niezła szybkość.

Reasumując, anonimowość zniknie, równomierna dystrybucja kryptopieniądza „dla mas” to mit, gdyż tuzy trzymają rynek w garści, a szybkość rozliczeń idzie w żółwim tempie. Do tego 5 stycznia VISA zablokowała karty rozliczane w kryptowalutach, także coraz trudniej jest się pozbywać wirtualnych monet.

Kiedy zatem nadejdzie ostateczny krach na bitcoinie? Czy to już teraz? Wszystko zależy od ofensywy na jaką zdecydują się promotorzy kryptowalut, gdyż w interesie tych, co posiedli spore ich ilości, w celu ich upłynnienia potrzeba teraz olbrzymich stad przysłowiowych „jeleni”, którym będzie można to odsprzedać póki jeszcze jest moda na kryptopieniądze. Tylko agresywny marketing pozwoli przesunąć w czasie to, co jest nieuniknione, gdyż regulowane kryptowaluty pozbawione anonimowości, będące w większości w rękach nielicznych i transferujące się tygodniami, to „gorący kartofel”, na który coraz trudniej będzie znaleźć chętnych. Mamy zatem pierwszy ważny test dla kryptowalutowej bańki spekulacyjnej.

Komentarze 8 komentarzy

Nie jestem pewien, ale ten drugi co do wielkości adres btc to należy do giełdy bitfinex i są tam bitcoiny użytkowników giełdy. Trzeba by to sprawdzić, bo możliwe, że większość tych wielkich adresów to adresy innych giełd. A wtedy to nie wygląda aż tak źle 🙂

Hmm tego nie jestem na 100% pewien, ale w sumie nie zmienia to faktu, że i tak jest mnóstwo oligarchów a kto wchodzi na końcu, ten jest z góry na straconej pozycji 🙂

Ludzie wypłacają, nikt nie trzyma w giełdzie bo to ryzykowne. Tylu już straciło jak giełda klapła, to nie portfel brokera

Mnie już nagabywali na jakąś konferencję. Szukają frajerów i pewnie znajdą.

Pozwolę sobie skomentować ten wpis. Bardzo sobie cenię ten portal i jakość zawartej w nim wiedzy jaki i samą osobę Marka, który niegdyś na szkoleniu otworzył mi oczy na pewne mechanizmy rządzące giełdą. Bardzo zaciekawiła mnie opinia o krypto. Poniżej postarałem się dać inne światło na przytaczane argumenty.

Jestem posiadaczem kilku kryptowalut i stąd moje zainteresowanie tym wpisem.

To po kolei:
1. Anonimowość transakcji. Istnieje pewne grono ludzi, którym zależy na anonimowości, natomiast prywatnie nie sądzę, aby rządy państw, a szczególnie urzędy skarbowe na to pozwoliły. Nie skreśla to jednak kryptowalut. Według mnie będą one zweryfikowane w przyszłości, natomiast nikt nie zabierze Ci tych środków bez Twojej zgody. Tylko Ty posiadasz klucz do swojego portfela.
Tradycyjny pieniądz ma tę wadę, że konto bankowe może być łatwo zajęte przez urząd.

2. Szybkość transakcji. Aktualnie transakcja bitcoinem trwa ok. 30 min. To o wiele szybciej niż przelew bankowy, który potrzebuję ok 24h. A międzynarodowy kilka dni. BTC idzie na całym świecie tak samo szybko.
Oczywiście technologia jest młoda i wraz ze wzostem zainteresowania istnieją momenty „zadyszki” jednak cały czas się rozwija. Dla BTC tworzy się aktualnie Lightning Network, który jest sporą nadzieją na błyskawiczne transakcje. Są też inne kryptowaluty, których można będzie użyć do płatności, które są jeszcze szybsze.

3. Na koniec kwestia tego, że 2,56% posiada 95,92% Bitcoinów. Wśród tych 2,56% jest aktualnie ponad pół miliona adresów. To nie jest wąskie grono osób. Sam należę do tego grona i nie sądzę, abym mógł trząść rynkiem krypto 🙂
Bardzo dużo adresów BTC nie jest już używanych, a istnieją w blockchainie. Stąd procenty niewiele nam powiedzą. Trzeba też patrzeć na liczby.
Najbogatszy adres BTC należy do giełdy Bitfinex. Ten adres zawiera środki wszystkich swoich użytkowników. Nieprawdą jest, że nie trzyma się tam środków. Sam część środków mam na giełdzie. Giełdy mają olbrzymie obroty, który były by niemożliwe do osiągnięcia, gdyby środki użytkowników były poza giełdą.

To tyle z mojej strony.

pozdrawiam
Marco

Dzięki Marco za ciekawe rozwinięcie 🙂 Punkt nr 3 trzeba zatem zweryfikować.

Natomiast w kontekście (1) to wystarczy, że bitcoinów nie będzie można spieniężyć, czyli zostanie się wirtualnym milionerem bez przełożenia tego na rzeczywistość 🙂

Co do (2) to miałem info z pierwszej ręki od wielu osób, że transakcje im utykały i musieli dopłacać „górnikom”, by ruszyły. Problem nie był jednostkowy, bo jak się patrzy na fora to inni też mieli „kuku”: https://forum.bitcoin.pl/viewtopic.php?f=21&t=25579

Oczywiście nie zmienia to faktu, że jeśli zaopatrzyłeś się w BTC odpowiednio tanio na początku bańki, to obecne ceny mogą dać i tak tysiące procent zysku 🙂

Długoterminowo jednak BTC jest na straconej pozycji. Tak jak wiele żetonów z programów lojalnościowych, które dekady temu były na topie i wymieniano je na nagrody, a obecnie mania przeminęła. Tak samo będzie z kryptowalutami. Jak kurz opadnie, to pozostanie garstka pasjonatów i tyle 🙂

Co do krypto i ewidetnej manii spowodowanej – jest to prawdopodobnie zbieg wielu okoliczności, które można przedstawić w dosyć logiczny sposób według mnie:
1/ Dodruk tether’a, który „niby” jest realnym USD (USDT = USD), ale Tether spółka, w którego posiadaniu jest Bitfinex (jedna z największych giełd na świecie), nie może od marca 2017 przedstawić żadnego audytu – czyli od czasu gdy z 15mln USDT dodrukowano do 2.22 miliarda USDT.
Do tego ostatnio rozwiązano umowę z Friedman LLP, firmą audytorską, a Friedman kompletnie skasował jakiekolwiek powiązania z Bitfinex
Dużo o tym piszę Bitfinex’ed: https://twitter.com/bitfinexed

2/ Wejście wielu fundów w ciągu 2017, które tylko podkręcały zmienności i zaczęły manipulować kursami (a ponieważ książki są bardzo cienkie, można łatwo pompować, szczególnie na altcoin’ach).

3/ Wysyp grup pump and dump, pompujących i dumpujących shitcoiny na innych

4/ Wysyp ICO – w 90% bez sensownych

5/ Przyspieszony trend w 2017 r. – prawdopodobnie przez dodruk Bitfinex’a – a od 2015r. mamy bull trend na krypto, a to jest jak 10-15 lat na innych indeksach, gdyż zmienność powala.

6/ W rynek zostało wpompowanych od 2009r. ok. 6-8mld USD – więc jeśli USDT okażą się fałszywe, lub pralnią brudnych pieniędzy – to automatycznie rynek powinnien się skorygować o 25-30%, jak nie więcej gdyż wywoła to także upadek Bitfinex’a.

Podsumowując – uważam sektor krypto, aktualnie za skrajnie przewartościowany. Aktualnie nadal nie ma żadnego praktycznie przełożenia na rynek realny, liczba scamów i bezsensowności ICO sięgnęła poziom NASDAQ dotcomów z 2000r.
Uważam, że korekta o 80-90% ze szczytów jest w trakcie, a to co obecnie obserwujemy to dead-cat bounce, co potwierdzają fale eliota, fraktale, i brak dobicia conajmniej do 0.786 fib retracement, ze szczytu.

[…] 40% w kilka dni (później trochę sytuacja się złagodziła, ale w połowie stycznia nastąpiło kolejne tąpnięcie kursu!), a przy tym tajemnicze zniknięcie (rzekomo porwanie na Ukrainie) ważnego pracownika giełdy […]

Zostaw komentarz