Malta – przepiękna wyspa na Morzu Śródziemnym :-)

Posted by Marek | Posted in Podróże | Posted on 06-04-2017 12:26 pm

10

Pewnego dnia Mehmed II mający już w swoim dorobku zdobycie Konstantynopola i wydarcie chrześcijańskiej Europie licznych ziem, postanowił poszerzyć wpływy islamu na Morzu Śródziemnym i uderzyć na Rodos, będące siedzibą Zakonu Rycerskiego Szpitala Św. Jana Jerozolimskiego, który skutecznie przeszkadzał muzułmańskim galerom w łupieniu i nierzadko odbijał uprowadzone niewiasty transportowane do haremów, czy też małych chłopców, na których od dekad było olbrzymie zapotrzebowanie nie tylko u Osmanów, ale i w Sułtanacie Mameluków rezydujących w Kairze, choć jak opisuje James Waterson w książce „The Knights of Islam” już w XIV wieku: „próbowano rozwiązać pewien wstydliwy problem społeczności mameluków, który u schyłku dynastii przybrał już niepokojące rozmiary – mianowicie (prawo) przewidywało karę śmierci dla każdego nowicjusza, który został uwiedziony przez dorosłego mameluka„.

Mieli „rozmach” w ustanawianiu prawa, ale powracając do Joannitów, Mehmed II Zdobywca w maju 1480 przystąpił do działania i w krótkim czasie na wyspie wylądowało ponad 100 tysięcy muzułmańskich żołnierzy pod dowództwem Mezika Paszy, którzy raz na zawsze mieli usunąć niechcianych sąsiadów. Taki był zamysł, ale po 89 dniach oblężenia i ostrych kontruderzeniach rycerzy z Rodos, którzy skutecznie osłabiali morale osmańskiej armii, Mezik Pasza nie widząc dalszych perspektyw postanowił się wycofać, co doprowadziło sułtana do furii, gdyż w kuluarach zaczęto z niego szydzić, zapominając o wielkich dokonaniach a wypominając sromotną porażkę z Joannitami.

To właśnie historia Joannitów, znamienitego Zakonu Rycerskiego, jest od jakiegoś czasu kluczem moich podróży, gdyż podążam ich szlakiem, dokumentuję fotograficznie miejsca związane z dawnymi wydarzeniami i zbieram źródła na miejscu, by w wolnej chwili opisywać wszystko w tworzonej książce historyczno-podróżniczej, której rozmaite fragmenty co jakiś czas lądują w koszu, gdyż jak wszystko czytam po raz kolejny, to uznaję, że można to zrobić lepiej.

Tereny Turcji były już dokumentowane w poprzednich latach, także nadszedł czas na podążenie dalej w basen Morza Śródziemnego, gdzie znajduje się Malta, której historia nada się na kilka rozdziałów, a i może co nieco fragmentów umieszczę na blogu 🙂

Zanim to jednak nastąpi, warto zaznaczyć, że słoneczna i ciepła Malta jest idealnym miejscem na ucieczkę od chłodu i szarugi. Jest tu także sporo atrakcji dla dzieci. Dużo frajdy daje na pewno obserwowanie delfinów

jest też co nieco unikalnych rzeczy do oglądania

a rodzinne spacery brzegiem morza mogą trwać godzinami i się nie nudzą 🙂

Także jest co robić na Malcie, a o jej historii opowiem w kolejnej części 🙂

Komentarze 10 komentarzy

Mam nadzieję że wrócił Pan na dłużej i będą teraz podróże po kraju. Zależy mi na szkoleniu. Jestem z Nowego Targu. Zapraszam tutaj. Ewentualnie Kraków będzie mi na rękę. Chcę się od Pana uczyć. Sprawa jest pilna.

Dawno w Krakowie nie byłem i chętnie znów przejechałbym się bryczką po Rynku 🙂

Marku, w jakich dniach byłeś na Malcie? Ja byłem 20-24.03 i niestety już nie zobaczyłem Azure Window. Tobie się udało?

Niestety też się spóźniłem 🙁

Na kiedy planujesz publikację książki historyczno-podróżniczej?

PS
Piękne widoki mieliście Marku 🙂

Terminu nie znam. Jak przychodzi wena to piszę 🙂

W tekście jest błąd – „Mameluków”, a nie „Mamelówków”. A Maltańczyków nie lubię za ich polowania na bociany i to nie dokonywane w jakichś sensownych celach, ale „rekreacyjnie” – to znaczy strzelanie odbywa się z łodzi podczas wędrówki ptaków z Europy do Afryki, a spadłe upolowane sztuki po prostu lądują do morza i są pozostawiane. Dodam, że „łowy” są dokonywane bez żadnych zasad ochronnych, często zabijane są całe stada, polscy myśliwi określają to raczej jako rzeź i masakrę niż polowanie.

Dzięki 🙂 Już poprawione 🙂 Co do polowań, to większość Maltańczyków jest temu przeciwna i w głównej mierze (choć nie tylko, gdyż liczna jest też „turystyka” z krajów, gdzie strzelanie do danych okazów jest surowo karane) kultywują ją potomkowie przybyszów z północnej Afryki, gdzie jest to normą, choć na przykład w Libanie władze starają się z tym walczyć:
http://www.rarebirdalert.co.uk/v2/Content/Birdlife-Stop-the-Killing-Lebanese-President-speaks-out-for-migratory-birds.aspx?s_id=597115863

Generalnie jest prosty sposób na ukrócenie tego procederu. Wystarczą takie dzielne komandoski jak Kinessa, które walczą z kłusownictwem: https://pl.pinterest.com/pin/305541155947875711/
Rola kobiet jest tutaj bardzo ważna, gdyż większość kłusowników w Afryce zabijających słonie czy nosorożce to wyznawcy pewnej miłującej pokój religii, także ryzyko ustrzelenia przez kobietę jest sporym straszakiem. Oczywiście kłusownicy to tylko pionki, gdyż za nimi stoi duży popyt z krajów azjatyckich (m.in. Chin), także gdyby nie było chętnych na zakup, to nikt by nie tracił czasu na zabijanie słoni. Natomiast w przypadku ptaków to głównie „rozrywka”, gdyż większość zwykłych ptaków (poza wyjątkowymi okazami) jest tylko dla „fotki” i jest wyrzucana. Ogólnie zabijanie chronionych gatunków dla pieniędzy czy rozrywki to debilizm i nie ma co dyskutować.

” (prawo) przewidywało karę śmierci dla każdego nowicjusza, który został uwiedziony przez dorosłego mameluka” WTF? Karano dzieciaka zamiast starego?

A czy coś się zmieniło?
Pamiętacie Norweżkę, która została zgwałcona w Dubaju? Skazano ją na 16 m-cy:

http://fakty.interia.pl/swiat/news-norwezka-zgwalcona-w-dubaju-skazana-za-seks-pozamalzenski,nId,998489,strona,1

„Ambasada Norwegii w Dubaju uważa, że turyści mogą czuć się bezpiecznie w ZEA, jeśli przestrzegać będą lokalnego prawa. W tym państwie zabroniony jest seks pozamałżeński, a ofiary gwałtu są surowiej traktowane niż sprawcy”.

„Prawo” jest tak zbudowane, by kolejne zgwałcone kobiety siedziały cicho. W Szwecji natomiast przybysze korzystają z głupoty miejscowych i nawet transmitują gwałt na żywo: https://prawicowyinternet.pl/masakra-3-godzinny-gwalt-podczas-transmisji-live-na-facebooku-tak-sie-bawia-imigranci-w-szwecji/ W głowie się to nie mieści jak lewactwo zniszczyło Szwecję.

Zostaw komentarz