Wzrosty na giełdzie i poszukiwanie „cynków”

Posted by Marek | Posted in indeksy | Posted on 05-03-2017 9:12 pm

11

Ostatnimi czasy dostaję olbrzymie ilości maili, w których powtarzają się mniej lub bardziej bezpośrednie prośby o „cynk”, a z giełdą jest jak z pracą na roli. Jest czas siania i jest czas zbiorów. Największą uwagę przyciągają pola, kiedy dojrzewają na nich dorodne kłosy i popularne są wtedy jako plenery dla sesji fotograficznych. Podobnie jest z giełdą, największą uwagę przyciąga ona, kiedy są pobijane historyczne rekordy cenowe (czyli dorodne wyrośnięte kłosy) i każdy by chciał od razu taki kłos zapominając, że zanim on wyrośnie trzeba uprzednio zasiać ziarna na odpowiednio żyznym gruncie 🙂

Kiedy był na giełdzie czas siania, dałem o tym znać na blogu, tak by każdy z Czytelników mógł w odpowiednim momencie wsiąść do pociągu i ruszyć na zakupy akcji, gdy był na to odpowiedni czas potwierdzony niskimi cenami. WIG – indeks szerokiego rynku – oscylował wówczas w okolicy 37 000 punktów. Owe ujawnione na blogu miejsce na zakupy zostało oznaczone na poniższym wykresie.

WIG - interwał dzienny

Obecnie indeks WIG ma nieco ponad 59313 punktów, czyli jesteśmy ponad 22 000 punktów wyżej, a kilkadziesiąt walorów zanotowało już swoje rajdy dające po kilkaset procent zysku (m.in. JSW). Był szereg czytelnych sygnałów, także było w czym wybierać na rynku akcyjnym i spokojnie pomnażać kapitał.

Jednak czas łatwych zysków już był i niestety ze stosunkowo bezpiecznych walorów (tzw. „pewniaków”) już nic nie ma. Teraz pozostały już tylko walory, gdzie zysk jest po prostu premią za poniesione ryzyko i każdy powinien kalkulować wszystko mając świadomość możliwych strat.

Nie ma co ukrywać, mamy już 9 rok hossy, także niestety kto późno na giełdę przychodzi, ten sam sobie szkodzi. Najlepsze kawałki tortu zostały już zjedzone, także teraz pozostaje już tylko walka o to co pozostało (a co nieco walorów ma jeszcze pewien niewykorzystany potencjał).

Komentarze 11 komentarzy

Hossa bardzo hojna. Za niedługo sprzedaję PXM i PBG. Swoje już dały. Kupionego w piątek KZS potrzymam. Okazji jeszcze będzie wiele. Mam wędkę i będę z niej korzystał.

No i bardzo dobrze, że wędka się nie kurzy 🙂

Panie Marku,
jestem stałym czytelnikiem od kilku dobrych lat i przyznaję parę groszy na cynkach zarobiłem. Mogłyby być częstsze, ale darowanemu koniowi wiadomo…
Mentalnie czuję się już gotowy do odbycia u Pana szkolenia. Jednak tu pojawia się problem. Szkolenia są tak sporadyczne, że uczestnictwo graniczy z cudem. Od lipca do grudnia byłem na kontrakcie w kraju i nie było ani jednego terminu. Normalnie pracuję w Niemczech. Robota dobrze płatna. Bieńkowska nie uznałaby mnie za idotę. Jest dużo więcej niż 6000. W euro. Jednak chcemy wracać. Córkę kilka razy napadły młode ciapaki i boi się chodzić do szkoły. Jest z nią duży problem. W Polsce powinna się odnaleźć. Zgromadziłem znaczący kapitał na nowy start. 5% sumy obracam na giełdzie. 45% trzymam w obligacjach. Reszta leży. Chciałbym docelowo 50% trzymać w giełdzie. Bez gruntownego przygotowania się nie odważę. Chciałbym się uczyć u Pana. Czy są wiadome terminy szkoleń? Może chociaż miesiąc? Urlopu z dnia na dzień mi nie dają. Muszę wiedzieć trzy tygodnie wcześniej.

Dla dobra córki lepiej powróć, zwłaszcza jeśli są ku temu możliwości finansowe. Co prawda Niemcy w porównaniu do Szwecji nie są aż tak ryzykownym miejscem na wychowywanie dzieci, ale nie są też „szczytem marzeń”.

Co do terminów, to proszę wysłać do mnie maila. Jak będę coś więcej wiedział, to dam znać. Chodzi mi po głowie Poznań, ale zobaczymy co z tego wyniknie.

Panie Marku.
Odniósł się Pan do okresu sprzed 5 lat w swoim wpisie. Czyżby na prawdę w międzyczasie nie było czasu siania?

Tak jak zaznaczyłem we wpisie, chodzi o „czas łatwych zysków”.
Ten czas już był i kiedy średnio 60-80 maili tygodniowo jest z zapytaniem o podpowiedź co „bezpiecznie kupić” lub prośbą o „szybki zysk bez ryzyka”, to trzeba dobitnie podkreślić, że czas siania już był, a teraz widać dorodne kłosy.

Natomiast sygnały kupna oczywiście się pojawiają, ale podchodzi się do nich zgodnie z metodologią i kalkuluje ile można stracić. Jeśli ryzyko się opłaca, to się kupuje i tyle 🙂 Na przykład w ub. tygodniu był sygnał na Krezusie, który był też wrzucony na naszą grupę dyskusyjną (Listę Absolwentów), ale było to zagranie, gdzie trzeba było kalkulować ryzyko, czyli akceptować możliwość wystąpienia straty.

Jeśli chodzi o Krezusa to również nabyłem w zeszłym tygodniu. Dzisiejszy ruch na północ – bardzo interesujący.
Pozdrawiam

Żeby być na grupie trzeba być na jednym ze szkoleń?

@Piotr, grupa ma stricte charakter edukacyjny związany z przedstawianą metodologią zgodnie ze schematem:
http://www.technikaichimoku.pl/wp-content/uploads/2010/08/DrzewkoGie%C5%82dowegoRozwoju_NEW.jpg

Innymi słowy szkolenie jest odpowiednikiem kursu na prawo jazdy. Gra na giełdzie jest egzaminem. Natomiast grupy dyskusyjne są odpowiednikiem jazd doszkalających, gdyż wiadomo, że im lepsze przygotowanie, tym łatwiej zdaje się egzamin na prawo jazdy 🙂

ListaES to grupa dyskusyjna stworzona dla osób po szkoleniu podstawowym, gdzie każdy może wrzucać do ewentualnej korekty swoje propozycje zagrań, tak by mógł zawczasu odsiać te nieperspektywiczne (oczywiście o ile zajdzie taka potrzeba). Grupę prowadzi Kasia, która ma spore doświadczenie giełdowe i biegle opanowaną wiedzę z zakresu „Esencji spekulacji”.

Lista Absolwentów to grupa dyskusyjna, którą prowadzę osobiście i tam prócz podstaw wymagana jest jeszcze wiedza z Ichimoku. Zasada działania jest identyczna, czyli w razie problemów można wrzucić do oceny zagranie, by uchronić się przed popełnieniem potencjalnych błędów, jeśli takie by wystąpiły. Generalnie liczba błędów jest odwrotnie proporcjonalna do wysiłku poświęconego na odrobienie zadań domowych 🙂

Witam, jak można się zapisać na szkolenie(Esencja spekulacji)?? Z góry dziękuję za odpowiedź

Jak pojawi się termin, to ogłoszę zapisy. Można też wysłać do mnie maila na marek [małpa] technikaichimoku.pl z preferowanym miejscem na szkolenie.

Zostaw komentarz