Przepiękny świat i dziedzictwo kulturowe ujęte w lokalnych legendach – cz. I

Posted by Marek | Posted in Podróże | Posted on 22-11-2016 3:07 pm

11

Dziś w ramach ciekawostek podróżniczych będzie co nieco o legendach, które zawsze uwielbiam poznawać podczas swoich wypraw, gdyż nadają niesamowitego klimatu 🙂

Dawno, dawno temu, we wschodniej części delty Irawadi, żył sobie pewien ogr, który lubował się w pożeraniu słoni. Był postrachem okolicy i wszyscy w popłochu uciekali, kiedy tylko było słychać w oddali jego ryk. Jednak Budda, potrafiący odnaleźć dobro w każdym stworzeniu, postanowił go nawrócić i odtąd Sule Bo Bo Gyi stał się natem, czyli bóstwem opiekuńczym, które zasłynęło pomocą Thagyaminowi, królowi natów, w poszukiwaniu relikwii poprzednich wcieleń Buddy.

Od jego imienia nazwę wzięła Sule Pagoda, którą zbudowano na jego pierwotnym legowisku.

Sule Pagoda

Krążą także słuchy, że w środku przechowywany jest autentyczny włos Buddy, ale nie miałem niestety okazji tego sprawdzić osobiście.

Budowla według ludowych przekazów liczy ponad 2500 lat, a ostatnia jej większa przebudowa miała miejsce w XV wieku, kiedy to osiągnęła obecną wysokość. Pokryta jest także szczerym złotem i o dziwo nie kusi ono nikogo, gdyż ostatnie przypadki tego typu złodziejskich profanacji miały miejsce podczas okupacji tych rejonów przez tę samą nację, o której niedawno wspominałem, że maczała palce w odłupywaniu rzeźb z Akropolu czy doszczętnym spaleniu letniej rezydencji cesarzy z dynastii Qing.

Odkrywanie świata i poszerzanie horyzontów daje wiele radości, ale czasem dostrzega się też rzeczy, których nie chciałoby się zobaczyć, w tym destrukcyjny wpływ „białego człowieka” na wiele cennych zabytków rozmaitych wielkich cywilizacji 🙂

PS W kolejnym „odcinku” postaram się przedstawić co nieco historii i legend związanych z podróżami po krajach islamskich, gdyż oprócz tego, że mam sentyment do „Baśni z tysiąca i jednej nocy”, to chciałbym przybliżyć też ich dorobek kulturowy (od jakiegoś czasu czytam makamy Al-Hamadaniego), gdyż Świat Islamu nie może być pod żadnym pozorem kojarzony jedynie przez pryzmat „młodych gniewnych ze smartfonami”, przed którymi takie bogate kraje regionu jak Katar, Kuwejt, Zjednoczone Emiraty Arabskie czy Arabia Saudyjska w popłochu zamknęły granice.

Bogata architektura, literatura, sztuka i liczni myśliciele, to ciekawy dorobek islamskich cywilizacji, a prócz radykalnych nurtów dających o sobie znać we Francji, istnieją np. w Omanie ludzie wyznający Ibadytyzm, odłam islamu, który odrzuca niższość niewiernych i wszelką mowę agresji 🙂 Na początek chyba będzie co nieco o krzyżowcach i ich współpracy z sułtanem Kutuzem.

PPS Powoli przegrzebuję i porządkuję pamiątki podróżnicze, łącznie ze spisywaniem ciekawych przygód, także wypadałoby się w końcu zabrać do pisania książki podróżniczej.

Komentarze 11 komentarzy

W końcu coś podróżniczego 😀 Seria z legendami zapowiada się ciekawie. Zniecierpliwieniem czekam na kolejny odcinek i trzymam kciuki za pisanie książki!

Dzięki 🙂

z cyklu „cudze chwalicie swego nie znacie” polecam
Nasze Polskie legendy w nowej odsłonie:
na początek Twardowski :
https://www.youtube.com/watch?v=hRdYz8cnOW4

jest jeszcze Smok Wawelski i Bazyliszek dla tych którym przypadnie do gustu T.Baginski jako rezyser.

Jak najbardziej nasze legendy również kolekcjonuję 🙂

@Marku, nie przejmuj się wpisami frustratów.
Prowadzisz rzetelny i solidny blog. Zarówno merytorycznie jak i „ogólnoświatopoglądowo”.
Wiele bardzo cennych wskazówek.
Żałuję, że umknął mi „koper” ale nie można mieć wszystkiego. Tym bardziej, że zgodnie ze swoim postanowieniem zmniejszam ilość transakcji:)
Apropos transakcji to gbp/jpy, o którym pisałem kilka tygodni temu doszedł do okolic 141 co na obecną chwilę jest wystarczającym poziomem więc spokojnie kasuję cały zysk i mogę się zaangażować w inny walor, o którym pisałem ostatnio…

Dzięki Artur.

PS Ładny ruch wyłapałeś 🙂

Inny walor o którym pisałeś ostatnio, masz na myśli oczekiwany spadek na USD?

Witam panie Marku jakby pan zechciał słowem odnieść się do spółki gnb względem niedługim przyszłości.dziękuję

Jeśli powstanie jakiś zewnętrzny „zapalnik” to może wpaść parę groszy. Póki co panuje ubijanie dna z połowy tego roku, więc trzeba czekać na werdykt rynku, gdyż oba kierunki są równie prawdopodobne, czego nigdy nie lubię na walorach. Zawsze preferuję klarowne sytuacje o dużym prawdopodobieństwie wygranej, kiedy wiem, że jak kupuję w poniedziałek, to we wtorek jest już zysk 🙂

Dziękuję @Marku, ruch wypalił elegancko
to również Twoja zasługa, że zamiast 100-120 transakcji w miesiącu robię kilkanaście
choć target to 1-4 w miesiącu:)

Tak @MSL
co prawda poziomy np. na edku nie są tak atrakcyjne jak jeszcze wczoraj gdy były poniżej 1,06 ale potencjał nadal spory
przełamałem swoją niechęć do eur bo skoro jest sygnał to trzeba z niego skorzystać
mój ostatni wpis w nocy z 24 na 25 listopada pokazuje denko…
po wczorajszym dolnym cieniu na D1 zabrane pozycje zabezpieczone SL=wejście więc jestem spokojny

no i właśnie dlatego nie lubię edka….
jeszcze jeden wczorajszy strzał knotem w dół
na zero z tej pozycji

Zostaw komentarz