Historyczny czas dla Mjanmy – olbrzymia 80% frekwencja wyborcza

Posted by Marek | Posted in Podróże | Posted on 08-11-2015 4:20 pm

7

Kiedy dziś opuszczałem dom generała Aung Sana na niebie zaczęły się zbierać czarne chmury, a do końca czasu głosowania pozostawało już coraz mniej kwadransów.

AungSanHouse

Wczorajszy dzień sporo rozmawiałem z mieszkańcami, nawet podczas oglądania rubinów na miejscowym targu z kamieniami szlachetnymi, a te z Mjanmy są bardzo dobrej jakości i do tego nadzwyczaj atrakcyjne cenowo (wszakże to tutaj są wydobywane, a kupując u źródła omija się spory sznurek pośredników).

Nie wszyscy byli wylewni, ale z jedną osobą pochodzącą z północy Mjanmy spędziłem na dyskusji dobre kilka godzin. Ludzie tutaj czują, że nadchodzą historyczne chwile, ale widzą także wiele zagrożeń jakie niesie ze sobą diametralna zmiana systemu władzy. Kto nie pamięta sytuacji zmian ustrojowych w Polsce może zapytać swoich dziadków lub rodziców czy pamiętają co się stało z ich oszczędnościami z tamtych czasów i majątkiem państwowym, który teoretycznie powinien być dobrem wszystkich.

Jednak mimo wielkiego niepokoju jest też wielka nadzieja na zmiany na lepsze. Frekwencja w Mjanmie, którą do niedawna zwaliśmy Birmą wyniosła kolosalne 80%. Taki wynik mówi sam za siebie.

Kraj ma olbrzymi potencjał, ale widać tutaj także duże rozwarstwienie społeczne. Kiedy przed kilkoma dniami stwierdziłem, że już dość poobiedniej sjesty i ruszyłem z hotelu Strand w kierunku północnym widziałem ogrom żebrzących dzieci. W sumie podobne sytuacje widziałem wielokrotnie w Warszawie tylko akcja nie dzieje się w tramwaju, nikt nie rzępoli na akordeonie czy harmonijce i zamiast kubka po jogurcie do zbierania datków służy ozdobione naczynie.

Yangon_poorBoy

 

Komentarze 7 komentarzy

Przepraszam z gory, ale chcialabym poruszyc inny temat: Mowi sie ostatnio o mozliwosci wprowadzenia przez PiS podatku od transakcji na akcjach itd. w wysokosci 0,14% oraz kontraktow w wysokosci 0,07%.

Jak, zdaniem doswiadczonych praktykow przelozyloby sie to na mozliwosci zarabiania na GPW?

Pozdrawiam

Jeśli to prawda, uważam to za bardzo dobry pomysł. Jest to przecież tzw. podatek Tobina, zaproponowany przez laureata Nagrody Nobla z dziedziny ekonomii.

Zalecam lekturę:
http://attac.org.pl/?lg=pl&kat=2&dzial=128&typ=2&id=325

Co do stawek, to są one śmiesznie niskie. Na Węgrzech stawka wynosi 0,6%. Wystarczy zobaczyć jak urósł od stycznia węgierski BUX, a co robi nasz indeks. Wszystko zależy od trendu głównego, a nie od skali podatku, co pokazuje przykład Węgier.

Myślę, że fakty mówią same za siebie, co tym bardziej doprowadza do furii mocodawców niektórych „wybiórczych gazet toaletowych”, które masowo próbują wmówić ludziom, że jest inaczej.

Przed dłuższym wyjazdem do Mjanmy dużo o niej czytałem, w tym także w polskich mediach i 98% tego co znalazłem w internecie okazało się jedną wielką bzdurą. Także media mówią swoje, ale prawdę najlepiej doświadczalnie zweryfikować. Przykład Węgier pokazuje, że lobby banksterskie da się poskromić 🙂

To prawda, z początku byłem przerażony tym podatkiem, rozważałem rezygnację z inwestycji w objęte nim aktywa, ale jak zobaczyłem jego wysokość, to…

… uznałem, że tyle mogę się dołożyć do wspólnej kasy (choćby po to, żeby było 500 zł na każde dziecko – to przynajmniej będzie miał kto na emerytury w przyszłości pracować).

Co do Mjanmy, to oby tym razem skończyło się to bezkrwawo… W ogóle tydzień temu, właśnie przy okazji informacji o ichnich wyborach, pierwszy usłyszałem nazwę Mjanma. Musiałem trochę pogrzebać w necie, żeby dowiedzieć się, że to chodzi o starą, poczciwą Birmę. Ciekawe, ilu jeszcze zmian nazw geograficznych dożyję (bo myślałem, że po Phenian – Pjongjang nic mnie już nie zaskoczy).

Dziękuję za opinie :).

Odnośnie nazwy. Mnie uczono Myanmar, ale domyślam się, że Mjanma to wymowa? 🙂

Myanmar to poprawna nazwa, tyle że po angielsku, a skoro Polacy nie gęsi i też swój język mają, używam nazwy polskiej zgodnie z ustaleniem 56. posiedzenia Komisji Standaryzacji Nazw Geograficznych poza Granicami Rzeczypospolitej Polskiej, które odbyło się 15 grudnia 2010 roku. (Protokół z posiedzenia: http://ksng.gugik.gov.pl/pliki/protokol_ksng/protokol_ksng-56_posiedzenie.pdf )

Przyjęto nazwę Mjanma i jest to oficjalna nazwa polska 🙂 Oczywiście wiadomo, że wprowadza to trochę zamieszania w atlasach, ale na szczęście zbyt często państwa nie zmieniają swoich nazw 🙂 Może nad Sekwaną powstanie za jakiś czas jakiś kalifat lub kilka, to wtedy znów będziemy musieli się uczyć nowych nazw 😉

Zostaw komentarz