Chiny – światowa potęga i jej nagły upadek (cz. I)

Posted by Marek | Posted in ciekawostki | Posted on 15-07-2015 7:30 am

7

Kiedy w 1405 roku admirał Zheng He wypłynął ze swoją flotą liczącą 317 okrętów i 28 tysięcy ludzi na pokładzie, Chiny były niekwestionowaną potęgą morską. Wysoko rozwinięta technika nawigacji i niezwykły kunszt budowy statków nie miały sobie równych. To samo można śmiało powiedzieć o ich zorganizowaniu. Flota składała się z wyspecjalizowanych jednostek, które miały określone zadania.

FlotaZhengHe

Reprezentacyjne 120 metrowe jednostki posiadające 9 masztów, 12 żagli rejowych z czerwonego jedwabiu i luksusowe wyposażenie były zwane „okrętami skarbu”. Do przewozu wierzchowców stosowano okręty ośmiomasztowe, transportem żywności zajmowały się jednostki siedmiomasztowe, żołnierzy transportowały z kolei jednostki o sześciu masztach, a do bitew morskich wystawiano pięciomasztowe okręty wojenne. Wyjątkiem była walka z piratami, gdzie używano mniejszych, ale za to bardzo szybkich łodzi.

Jest to całkowite przeciwieństwo strategii jaką setki lat później wybrali Hiszpanie, którzy do walki z piratami, hurtowo organizowanymi przez pewną rodzinę królewską, wykorzystywali ciężkie okręty, które były po prostu bez szans wobec niezwykle szybkich i zwrotnych pirackich slupów.

Oprócz tego, chińska flotylla dysponowała wyspecjalizowanymi tankowcami, którymi przewoziła zapasy świeżej wody pitnej, które starczały nierzadko na wiele miesięcy. Dzięki temu spokojnie dopływano nawet do najdalszych celów.

Wszystko było doskonale rozplanowane i przemyślane już na etapie pracy cieśli okrętowych, którzy planowali najdrobniejsze szczegóły od wyboru najlepszych gatunków drewna, poprzez pokrywanie elementów olejem tungowym i zabezpieczanie gwoździ przed rdzą. Całość była estetycznie ozdabiana, gdzie między innymi na dziobie statku malowano wielkie oczy smoka 🙂 Warto także zaznaczyć, że do budowy okrętów wykorzystywano wielkich suchych doków, co w Europie przyjęło się dopiero setki lat później.

Cesarstwo Niebiańskie woziło na wymianę jedwab i porcelanę, które były doskonałej jakości, umacniając prestiż Chin i przynosząc wysokie zyski. Z zagranicy sprowadzano zarówno klejnoty, jak i egzotyczne zwierzęta. Spore zamieszanie zrobiła przywieziona z Afryki żyrafa, którą dworzanie wzięli za mitycznego qilina (symbol łaski Niebios). Cesarz Yongle nie dał się jednak na to nabrać i nazwał swoich dworzan głupcami 🙂

Dla porównania statki i technologie jakimi, niecałe sto lat później, dysponował Krzysztof Kolumb, były bardzo skromne. Jego flagowy okręt „Santa María” miał niecałe 22 metry długości. Tak na marginesie, replika tego statku znajduje się w Puszczykowie, a jego zwiedzanie powinno przynieść sporo frajdy dzieciom i nie tylko 🙂

Gdyby w owym czasie Chińczycy zdecydowali się na podboje dalekomorskich krain, wynik nieuchronnego starcia z Europejczykami byłby łatwy do przewidzenia. Cóż się zatem stało, że nikt nie słyszał o ich potężnych okrętach robiących desant na terenie Półwyspu Iberyjskiego? Odpowiedź jest prosta. Któż skuteczniej może doprowadzić kraj do ruiny, aniżeli głupi politycy? 🙂 Ale o tym będzie następnym razem.

PS Jako ciekawostkę dodam, że niektóre suche doki robią wrażenie swoim ogromem. Będąc w Belfaście nie sposób było się oprzeć zejściu na jego dno, wszakże tam właśnie budowano Titanica 🙂

SuchyDok_Belfast

 

Komentarze 7 komentarzy

Przyjemnie sie czyta. Czekam na ciag dalszy.

🙂

Bardzo fajny tekst. Z niecierpliwością czekam na następny. Chętnie poczytałbym więcej na ten temat więc gdydyś mógł polecić ciekawe tytuły to będę wdzięczny.

Dziękuje 🙂 W kwestii książek pomyślę coś w tym temacie. Obecnie bazuję na swoich notatkach z rozpoczętych przygotowań do długiej wyprawy do Państwa Środka, która tez postaram się opisać w jednej ze swoich książek podróżniczych. Będzie to wyprawa dawnymi szlakami z pełnym opisem tła historycznego 😉

No to masz pierwszego klienta na książkę nr 1 🙂 oczywiście z autografem. Stanie obok Twojego Sukcesu na Giełdzie – niestety zapomniałem zabrać na szkolenie i jest bez dedykacji o którą poproszę przy kolejnej okazji 🙂

Marku, nie zapominaj o Polsce 🙂

Dla zainteresowanych polecam jako lekturę książki historyka Nialla Fergusona. Przede wszystkim świetną „Potęga pieniądza: Finansowa historia świata”.

A jeśli chodzi o Chiny i ich historię to zrealizowany dla Chanel 4 serial dokumentalny tegoż autora pt. „China: Triumph and Turmoil”.

Zostaw komentarz